Pytanie 1
Kiedy należy zlecić imitatorowi dźwięku wykonanie synchronicznych i niesynchronicznych efektów dźwiękowych?
Brak odpowiedzi na to pytanie.
To jest właściwy moment – przed zgraniem ścieżek dźwiękowych zleca się imitatorowi wykonanie zarówno synchronicznych, jak i niesynchronicznych efektów dźwiękowych. W praktyce filmowej ten etap nazywa się nagraniami postsynchronów oraz foliami (czyli właśnie efektami wykonywanymi na żywo pod obraz przez imitatora). Chodzi o to, żeby wszystkie dodatkowe dźwięki: kroki, szuranie ubrania czy inne niuanse, były już gotowe zanim zacznie się ostateczne miksowanie wszystkich warstw audio: dialogów, efektów i muzyki. Tak jest po prostu najbezpieczniej i najwygodniej, bo daje pełną kontrolę nad tym, jak będzie brzmiał finalny film. Z mojego doświadczenia powiem, że każde opóźnienie w tym zakresie skutkuje chaosem podczas zgrania. Branżowe standardy – zarówno w polskiej postprodukcji, jak i w zagranicznych studiach filmowych – wyraźnie wskazują, że to właśnie przed mixem całości powinny zostać wprowadzone i przygotowane ścieżki z efektami. Takie podejście umożliwia swobodną manipulację głośnością, panoramą i barwą tych dźwięków, żeby idealnie zgrały się z pozostałymi elementami ścieżki dźwiękowej. Przykładowo, w dużych produkcjach dźwiękowcy potrafią spędzić tygodnie na dogrywaniu praktycznie niezauważalnych dźwięków, a wszystko po to, żeby podczas zgrania całości móc precyzyjnie ustawić każdy detal. To jest podstawa profesjonalnej postprodukcji dźwięku.