Wyniki egzaminu

Informacje o egzaminie:
  • Zawód: Ortoptystka
  • Kwalifikacja: MED.04 - Świadczenie usług medycznych w zakresie ortoptyki
  • Data rozpoczęcia: 8 czerwca 2026 14:55
  • Data zakończenia: 8 czerwca 2026 15:08

Egzamin zdany!

Wynik: 40/40 punktów (100,0%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Nowe
Analiza przebiegu egzaminu- sprawdź jak rozwiązywałeś pytania
Pochwal się swoim wynikiem!
Szczegółowe wyniki:
Pytanie 1

Korekcja szkłem o parametrach +3,00 Dsph -2,00 Dcyl oś 180° wskazuje na astygmatyzm

A. nadwzroczny przeciwny regule.
B. nadwzroczny zgodny z regułą.
C. krótkowzroczny zgodny z regułą.
D. krótkowzroczny przeciwny regule.
Korekcja +3,00 Dsph -2,00 Dcyl oś 180° faktycznie wskazuje na astygmatyzm nadwzroczny zgodny z regułą. Warto wiedzieć, że w praktyce optycznej za „zgodny z regułą” uznaje się astygmatyzm, gdzie moc cylindryczna jest ujemna (minus) ustawiona na oś 180° (czyli poziomo). To bardzo typowy przypadek, zwłaszcza u osób młodszych, gdzie rogówka jest bardziej stroma w przekroju pionowym niż poziomym. Sfera dodatnia (+3,00 Dsph) oznacza nadwzroczność, więc całościowo mamy do czynienia z kombinacją nadwzroczności i astygmatyzmu zgodnego z regułą. Takie szkła stosuje się często u pacjentów mających trudności z ostrym widzeniem na bliskie odległości, a dodatkowo u nich występuje rozmycie obrazu wynikające z różnic krzywizny rogówki. Z mojego doświadczenia, prawidłowe rozpoznanie typu astygmatyzmu jest kluczowe, bo wpływa na dobór odpowiedniej korekcji i komfort widzenia – szczególnie przy pracy z komputerem czy czytaniu. Właściwe ustawienie osi cylindra to nie jest tylko teoria, bo nieodpowiednia oś powoduje dyskomfort i szybkie zmęczenie oczu. Standardy branżowe, jak zalecenia Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, podkreślają zawsze analizę osi i wartości cylindra w kontekście doboru soczewek okularowych. Warto pamiętać, że astygmatyzm zgodny z regułą jest znacznie częstszy niż przeciwny, więc umiejętność rozpoznania tego w receptach to podstawa warsztatu optyka czy refrakcjonisty.

Pytanie 2

W ćwiczeniach zakresu fuzji w kierunku dywergencji na synoptoforze zaleconych 8-letniemu dziecku z rozpoznaną exophorią należy zastosować soczewki

A. cylindryczne.
B. wypukłe.
C. pryzmatyczne.
D. wklęsłe.
Dobrze to ująłeś – w ćwiczeniach zakresu fuzji w kierunku dywergencji na synoptoforze, zwłaszcza u dzieci z exophorią, faktycznie zaleca się stosowanie soczewek wypukłych. To wynika z tego, że soczewki wypukłe (czyli dodatnie, plusy) zmniejszają akomodację, a co za tym idzie – obniżają poziom konwergencji akomodacyjnej. W praktyce dziecko „relaksuje” akomodację, co pozwala oczy łatwiej rozbiegać, czyli trenować dywergencję. To się sprawdza szczególnie u dzieci, bo ich układ akomodacyjno-konwergencyjny jest bardzo plastyczny i podatny na takie ćwiczenia. Zdarza się, że przy exophorii, zwłaszcza tej z komponentem akomodacyjnym, stosuje się właśnie takie rozwiązania w gabinetach ortoptycznych, bo to bezpieczna i skuteczna metoda poprawy zakresu fuzji. Warto też pamiętać, że trening na synoptoforze z tego typu soczewkami wpisuje się w standardy postępowania ortoptycznego – chodzi o poprawę komfortu widzenia obuocznego i zapobieganie objawom astenopii przy pracy z bliska. W sumie to taki sprytny sposób, żeby trochę „oszukać” oko i mózg, ale efekty potrafią być naprawdę niezłe. Z własnego doświadczenia powiem, że dzieci szybko łapią sens tych ćwiczeń, a regularny trening z soczewkami wypukłymi potrafi znacznie poprawić stabilność fuzji. Moim zdaniem to jedna z lepiej udokumentowanych i praktycznych metod, które się sprawdzają w codziennej pracy ortoptycznej.

Pytanie 3

Guz przysadki mózgowej może spowodować

A. niedowidzenie połowicze dwuskroniowe.
B. niedowidzenie połowicze części przynosowej.
C. ubytek w centralnej części pola widzenia.
D. niedowidzenie korowe.
Guz przysadki mózgowej, zwłaszcza jeśli rośnie w kierunku skrzyżowania nerwów wzrokowych, bardzo często prowadzi do niedowidzenia połowiczego dwuskroniowego. Wynika to z tego, że włókna nerwowe odpowiedzialne za widzenie w częściach skroniowych obu oczu przebiegają właśnie przez środkową część skrzyżowania wzrokowego, a to miejsce jest najbardziej narażone na ucisk przez powiększający się guz. Efektem jest typowy objaw, który fachowo określamy jako ubytek pola widzenia po obu stronach od środka, czyli właśnie po stronie skroniowej (zewnętrznej). W praktyce oznacza to, że pacjent może mieć trudności z widzeniem obiektów po bokach, co może prowadzić na przykład do problemów z prowadzeniem pojazdów albo z dostrzeganiem osób czy przedmiotów zbliżających się z boku. Często to właśnie okulista jako pierwszy zauważa te charakterystyczne zmiany w badaniu pola widzenia. Z mojego doświadczenia wynika, że znajomość tej zależności między lokalizacją guza a typem ubytku pola widzenia jest bardzo ważna w diagnostyce różnicowej zaburzeń wzroku. W standardach medycznych zawsze zaleca się przy podejrzeniu guza przysadki wykonanie badania pola widzenia i rezonansu magnetycznego okolicy siodła tureckiego. Szybka reakcja może zapobiec poważniejszym komplikacjom neurologicznym. Warto też wspomnieć, że to jedna z tych sytuacji, gdzie wiedza z anatomii ma realny wpływ na praktyczną diagnostykę pacjenta.

Pytanie 4

Dodatek +3,00 D w szkłach dwuogniskowych lub progresywnych jest stosowany w korekcji zezów akomodacyjnych

A. refrakcyjnych.
B. atypowych.
C. hypoakomodacyjnych.
D. nierefrakcyjnych.
Dodatek +3,00 D w szkłach dwuogniskowych lub progresywnych stosuje się głównie wtedy, gdy mamy do czynienia z tzw. zezami akomodacyjnymi atypowymi. Chodzi tutaj o sytuacje, gdzie podstawowe korekcje refrakcyjne (np. na krótkowzroczność czy nadwzroczność) nie są wystarczające, żeby wyeliminować problem zezowania związanego ze zmianą akomodacji. W praktyce, okulista często stosuje właśnie taki dodatek w „plusach”, żeby zmniejszyć wysiłek akomodacyjny oka podczas patrzenia na bliską odległość. Z mojego doświadczenia – sporo osób nie docenia, jak bardzo taki prosty zabieg jak odpowiedni dobór addycji może poprawić komfort widzenia i zredukować objawy asthenopii. Ważne jest też to, że sama addycja +3,00 D powinna być dobrana indywidualnie i raczej nie stosuje się jej rutynowo – to raczej narzędzie do korekcji w konkretnych, nietypowych przypadkach, gdzie inne metody zawodzą. Standardy optometrii wyraźnie wskazują na ostrożność przy doborze tak wysokiego dodatku, bo może to zaburzyć normalne funkcjonowanie wzrokowe u osób bez deficytów akomodacji. U osób z typowym refrakcyjnym zezem akomodacyjnym zazwyczaj wystarcza sama korekcja wady podstawowej, natomiast w tych „dziwnych” przypadkach – właśnie addycja +3,00 D pomaga uzyskać prawidłowy kierunek osi widzenia. Takie postępowanie poparte jest praktyką kliniczną i zaleceniami stowarzyszeń optometrycznych.

Pytanie 5

Mięsień dźwigacz powieki górnej jest unerwiony przez nerw czaszkowy

A. VI
B. III
C. II
D. IV
Mięsień dźwigacz powieki górnej, czyli levator palpebrae superioris, jest unerwiany przez nerw okoruchowy, czyli nerw czaszkowy III (nervus oculomotorius). To jest jedna z tych rzeczy, które warto znać nie tylko na egzamin, ale też w praktyce, na przykład przy rozpoznawaniu uszkodzeń nerwów czaszkowych – objaw opadania powieki (ptoza) to naprawdę klasyka. Moim zdaniem często niedocenia się, jak ważne jest rozróżnienie funkcji poszczególnych nerwów czaszkowych, zwłaszcza w neurologii i okulistyce. Jeśli ktoś trafi na oddział z opadniętą powieką, od razu trzeba sprawdzić funkcję nerwu III, ale też zwrócić uwagę na inne objawy jak rozszerzenie źrenicy czy porażenie ruchów gałki ocznej. To wszystko daje pełen obraz kliniczny. Warto też pamiętać, że ten mięsień jest wyjątkowy, bo część włókien odpowiada za ruch powieki mimowolny, co ma znaczenie np. w niektórych schorzeniach neurologicznych. Na marginesie, unerwienie mięśni zewnętrznych oka jest klasycznym przykładem podziału kompetencji nerwów czaszkowych: nerw III odpowiada za większość z nich, a jedynie dwa są wyjątkiem. W praktyce, dobra orientacja w tej tematyce przydaje się także przy zabiegach okuloplastycznych i podczas interpretowania objawów guzów śródczaszkowych. W sumie, jak dla mnie, znajomość tego konkretnego unerwienia to taki fundament, na którym buduje się dalszą wiedzę anatomiczną i kliniczną.

Pytanie 6

Skurcz mięśnia prostego górnego powoduje

A. uniesienie gałki ocznej, skręcenie ku skroni i przywodzenie.
B. uniesienie gałki ocznej, skręcenie ku nosowi i nieznaczne przywodzenie.
C. obniżenie gałki ocznej, skręcenie ku skroni i przywodzenie.
D. obniżenie gałki ocznej, skręcenie ku nosowi i nieznaczne przywodzenie.
Mięsień prosty górny gałki ocznej to naprawdę interesująca struktura, jeśli chodzi o anatomię funkcjonalną oka. Jego główną czynnością jest unoszenie gałki ocznej, czyli podnoszenie wzroku ku górze – to się przydaje na przykład, gdy obserwujesz coś nad sobą lub podczas badania pacjenta, prosząc o spojrzenie w górę. Dodatkowo mięsień ten nie działa wyłącznie w jednej płaszczyźnie. Poza unoszeniem gałki ocznej, powoduje też jej skręcenie ku nosowi (czyli intorsję) oraz niewielkie przywodzenie (addukcję), czyli przysuwanie gałki ocznej bliżej osi ciała. Wynika to z tego, że jego przyczep początkowy znajduje się na pierścieniu ścięgnistym wspólnym, a przyczep końcowy leży nieco bocznie od osi pionowej oka. To jest wiedza, która często przydaje się optometrystom czy okulistom – na przykład przy ocenie porażeń nerwów czaszkowych odpowiedzialnych za ruchy gałki ocznej. Moim zdaniem taka szczegółowa znajomość funkcji poszczególnych mięśni przydaje się nawet na co dzień, bo pozwala lepiej rozumieć przyczyny zeza czy innych zaburzeń ruchomości oczu. W praktyce klinicznej bardzo ważne jest, żeby wiedzieć, że przy uszkodzeniu mięśnia prostego górnego pacjent nie będzie w stanie spojrzeć do góry, a czasem też odczuje trudność przy patrzeniu w stronę nosa. To świetny przykład tego, jak teoretyczna wiedza przekłada się na diagnostykę i leczenie zaburzeń okulistycznych. Kierowanie ruchem gałki ocznej to naprawdę bardzo złożony proces, więc warto to dobrze zrozumieć.

Pytanie 7

Które badanie u 10-letniego dziecka należy poprzedzić zastosowaniem cykloplegii?

A. Refrakcji przy użyciu autorefraktometru.
B. Niezborności przy użyciu oftalmometru.
C. Korespondencji metodą powidokową.
D. Równowagi refrakcyjnej testem przymglenia.
Badanie refrakcji przy użyciu autorefraktometru u dzieci w wieku około 10 lat powinno być zawsze wykonywane po zastosowaniu cykloplegii, czyli porażeniu akomodacji, najczęściej kroplami z atropiną lub tropikamidem. To wynika z tego, że dzieci mają bardzo silną zdolność do akomodacji i bez jej zablokowania wyniki refrakcji będą niemiarodajne – mogą zaniżać wielkość nadwzroczności lub maskować ją całkowicie. Moim zdaniem to absolutna podstawa, bo jeśli zbagatelizujemy tę procedurę, można łatwo przeoczyć prawdziwą wadę refrakcji, a wtedy dziecko będzie miało nieprawidłowo dobrane okulary albo źle poprowadzone leczenie. W standardach okulistycznych i optometrycznych (np. wytyczne PTO czy Amerykańskiej Akademii Okulistyki) jasno jest wskazane, że cykloplegia jest konieczna przed obiektywnym pomiarem refrakcji u dzieci i młodzieży. Oczywiście u dorosłych ta zdolność akomodacji jest już znacznie słabsza, ale w wieku 10 lat bardzo często się zdarza, że dziecko przezwycięża nawet wysiłkiem wolę, żeby „ukryć” nadwzroczność podczas badania. W praktyce, jeśli ktoś przychodzi z dzieckiem na pierwsze badanie wzroku w tym wieku, to praktycznie zawsze powinno się wziąć pod uwagę cykloplegię – to niby drobiazg, ale kluczowy dla diagnostyki!

Pytanie 8

W których soczewkach stosuje się specjalne zmniejszenie centralnej grubości soczewki dodatniej i obwodowej soczewki ujemnej?

A. Pryzmatycznych.
B. Progresywnych.
C. Lentikularnych.
D. Torycznych.
Soczewki lentikularne to taki trochę sprytny pomysł na obejście problemu zbyt dużej grubości soczewek, zwłaszcza przy wysokich mocach plusowych lub minusowych. W praktyce chodzi o to, żeby soczewka była wygodniejsza i lepiej wyglądała. W soczewkach dodatnich (plusowych) specjalnie zmniejsza się ich centralną grubość, żeby nie robiły się z nich przysłowiowe "denka od butelki". Odwrotnie, w soczewkach minusowych (ujemnych) redukuje się grubość na obrzeżach, bo to tam te szkła robią się najbardziej masywne i niewygodne. Z mojego doświadczenia wynika, że takie rozwiązania stosuje się szczególnie przy bardzo dużych wadach refrakcji, gdzie klasyczna soczewka byłaby po prostu za ciężka i mało estetyczna. Branżowe standardy mówią, żeby zawsze szukać kompromisu między optyką a komfortem użytkowania – lentikularne szkła są właśnie takim kompromisem. Często wykorzystywane są przy produkcji okularów dla osób z afakią (brak soczewki własnej w oku), gdzie wymagane są bardzo mocne moce dodatnie. Co ciekawe, lentikularne soczewki nie są już tak popularne jak kiedyś, bo pojawiły się nowe materiały i technologie, ale w niektórych przypadkach nadal są niezastąpione. Moim zdaniem, każdy technik optyk powinien znać tę budowę i wiedzieć, kiedy ją zastosować, bo wtedy realnie można poprawić komfort życia pacjenta.

Pytanie 9

Niedorozwój jąder nerwów VI i VII powodujący zaburzenia narządu ruchowego oczu jest charakterystyczny dla zespołu

A. Browna.
B. Stillinga-Türka-Duane’a.
C. Marcusa-Gunna.
D. Moebiusa.
To właśnie zespół Moebiusa jest klasycznym przykładem zaburzenia, gdzie występuje niedorozwój jąder nerwów czaszkowych VI (odwodzącego) i VII (twarzowego). W praktyce oznacza to na przykład trudności w odwodzeniu gałek ocznych, czyli oko nie jest w stanie przesunąć się w bok, a także porażenie mięśni mimicznych twarzy – czyli brak mimiki, trudności z uśmiechaniem się, a czasem nawet z zamykaniem powiek czy mruganiem. Często osoby z tym zespołem mają też inne objawy neurologiczne, np. trudności z połykaniem i mową, co mocno ogranicza ich codzienne funkcjonowanie. Jeśli chodzi o rozpoznanie tego schorzenia w praktyce, to ważna jest obserwacja już od wieku niemowlęcego; brak prawidłowej mimiki, brak reakcji twarzy na bodźce, a także zaburzenia ruchów gałek ocznych powinny skłonić do konsultacji neurologicznej. Moim zdaniem, w pracy ze sprzętem medycznym czy w opiece nad pacjentami warto pamiętać, że taki zespół nie wynika z urazu czy infekcji, a jest wadą rozwojową – co ma znaczenie przy planowaniu rehabilitacji. W podręcznikach medycznych właśnie ten zespół jest podawany jako podręcznikowy przykład uszkodzenia jąder nerwów VI i VII. Współczesne standardy diagnostyczne podkreślają, żeby zawsze różnicować te objawy z innymi chorobami nerwowo-mięśniowymi. Z mojego doświadczenia, znajomość zespołu Moebiusa jest przydatna nie tylko na egzaminie, ale i w praktyce – bo pozwala szybciej rozpoznać rzadkie, ale poważne patologie.

Pytanie 10

Mięsień dźwigacz powieki górnej jest unerwiony przez nerw

A. okoruchowy.
B. bloczkowy.
C. odwodzący.
D. trójdzielny.
Mięsień dźwigacz powieki górnej rzeczywiście jest unerwiony przez nerw okoruchowy, czyli nerw czaszkowy III (nervus oculomotorius). To jedna z tych rzeczy, które są trochę podchwytliwe na egzaminach i w praktyce - bo łatwo pomylić, zwłaszcza jak ktoś uczy się powierzchownie anatomii czaszki. Nerw okoruchowy odpowiada za większość ruchów gałki ocznej, ale też właśnie za unoszenie powieki górnej, co jest mega ważne np. w ocenie neurologicznej – opadanie powieki (ptoza) to jeden z kluczowych objawów uszkodzenia tego nerwu. W praktyce, np. w gabinecie okulistycznym czy nawet na SOR-ze, ocena czynności mięśnia dźwigacza powieki górnej pozwala szybko wstępnie określić, czy problem leży w unerwieniu nerwem III, czy może sprawa dotyczy innych nerwów albo problemów mięśniowych. Moim zdaniem dobrze jest też pamiętać, że drobne uszkodzenia nerwu III (np. przez tętniaka) mogą skutkować właśnie opadaniem powieki, zanim pojawią się bardziej oczywiste objawy, jak zez rozbieżny czy rozszerzona źrenica. Branżowo, w podręcznikach do neurologii zawsze podkreśla się ten związek i praktycy naprawdę to wykorzystują. Warto też przy okazji pamiętać, że część włókien tego nerwu ma charakter przywspółczulny i odpowiada za zwężenie źrenicy, co jest kolejną praktyczną wskazówką diagnostyczną. Takie niuanse przydają się nie tylko na testach, ale i podczas zwykłego badania pacjenta.

Pytanie 11

Wadą rozwojową powstałą na skutek niecałkowitego zamknięcia się pęcherzyka ocznego jest

A. opadnięcie powieki górnej.
B. coloboma.
C. zaćma wrodzona.
D. niedomyklaność szpary powiekowej.
Coloboma to wada rozwojowa oka, która powstaje właśnie na skutek niecałkowitego zamknięcia się pęcherzyka ocznego w okresie życia płodowego. W praktyce oznacza to, że w pewnych miejscach, najczęściej w dolnej części tęczówki albo siatkówki, powstaje ubytek – można to sobie wyobrazić jakby kawałek struktury oka po prostu się „nie domknął”. Z mojego doświadczenia, rozpoznanie coloboma wymaga dość dobrej znajomości anatomii oka i rozwoju zarodkowego. Często myli się je z innymi zmianami, ale specyficzny kształt ubytku (taki „kluczowy” lub szczelinowaty) daje lekarzom cenne wskazówki. W kontekście okulistycznym, wykrycie takiej zmiany od razu sugeruje, że doszło do problemu w embriogenezie, co może mieć dalsze konsekwencje — czasami coloboma wpływa na ostrość wzroku, ale bywa też, że pacjent radzi sobie całkiem dobrze. W branży medycznej przyjęło się, by u wszystkich dzieci z rozpoznanym coloboma przeprowadzać szczegółową diagnostykę, bo ta wada może też współwystępować z innymi nieprawidłowościami rozwojowymi. Kluczowe jest, żeby odróżnić ją od wad nabytych czy pourazowych. Na codzień w praktyce okulistycznej, zwłaszcza dziecięcej, taka wiedza potrafi bardzo pomóc – pozwala szybciej zareagować i wdrożyć np. rehabilitację wzroku albo skierować na konsultacje genetyczne. Moim zdaniem warto jeszcze pamiętać, że pęcherzyk oczny to naprawdę wrażliwa struktura zarodkowa i już niewielkie zaburzenie procesu zamykania prowadzi do trwałych zmian, które mogą zostać z nami na całe życie.

Pytanie 12

Dziedziczny zanik nerwu wzrokowego spowodowany mutacją mitochondrialnego DNA określa się jako zespół

A. Aicardiego.
B. Lebera.
C. Lowe’a.
D. Stargarda.
Zespół Lebera, a dokładniej dziedziczna neuropatia nerwu wzrokowego Lebera (LHON), to świetny przykład tego, jak mutacje mitochondrialnego DNA wpływają na układ nerwowy. Choroba ta jest rzadko spotykana, ale ma kluczowe znaczenie w okulistyce i neurologii, bo dotyczy zwłaszcza młodych mężczyzn, którzy nagle zaczynają tracić wzrok bez wyraźnej przyczyny. W praktyce – kiedy widzisz młodego pacjenta, który z dnia na dzień bardzo szybko traci ostrość widzenia, a w badaniach nie ma typowych przyczyn, zawsze warto pomyśleć o LHON. Co ciekawe, choroba dziedziczy się przez matkę, ponieważ mitochondria, a więc i ich DNA, przekazywane są wyłącznie w linii żeńskiej. Diagnostyka polega na badaniu mutacji – najczęściej w genach ND1, ND4 lub ND6 mitochondrialnego DNA. Branżowe dobre praktyki wymagają, żeby przy podejrzeniu LHON obowiązkowo wykonać badania genetyczne i konsultacje neurologiczne. Często spotykam się z opinią, że rehabilitacja wzroku w LHON bywa trudna, bo uszkodzenie komórek nerwowych jest trwałe. Moim zdaniem, w pracy z pacjentami z tą chorobą ważne jest też wsparcie psychologiczne – utrata wzroku w młodym wieku to ogromny stres. Warto pamiętać, że inne schorzenia o podobnej nazwie mogą mylić, ale tylko zespół Lebera jest bezpośrednio związany z mutacjami mitochondrialnymi prowadzącymi do zaniku nerwu wzrokowego.

Pytanie 13

Dziedziczny zanik nerwu wzrokowego spowodowany mutacją mitochondrialnego DNA określa się jako zespół

A. Stargardta.
B. Lebera.
C. Lowe’a.
D. Aicardiego.
Zespół Lebera, czyli dziedziczna neuropatia nerwu wzrokowego Lebera (LHON), to klasyczny przykład choroby mitochondrialnej, która objawia się głównie nagłą utratą widzenia centralnego, szczególnie u młodych dorosłych mężczyzn. Moim zdaniem warto zapamiętać, że LHON wynika z mutacji w mitochondrialnym DNA, zwłaszcza w genach kodujących podjednostki kompleksu I łańcucha oddechowego. To dość nietypowe, bo większość chorób genetycznych dziedziczymy po rodzicach zgodnie z DNA jądrowym, a tu chodzi o mitochondrialne – więc dziedziczenie jest wyłącznie po matce. Z mojego doświadczenia w pracy z pacjentami okulistycznymi, znajomość charakterystycznych objawów LHON jest kluczowa dla szybkiej diagnostyki: nagła, bezbolesna utrata widzenia, często obustronna, z typowymi zmianami tarczy nerwu wzrokowego. W praktyce klinicznej neurolog czy okulista powinien przy podejrzeniu tego zespołu od razu rozważać badania genetyczne pod kątem mutacji mDNA. Takie podejście jest zgodne z dobrymi praktykami międzynarodowymi, bo szybkie rozpoznanie pozwala wdrożyć terapię wspierającą i odpowiednie poradnictwo genetyczne. Często się mówi, że LHON to też ważny model do poznawania innych chorób mitochondrialnych i mechanizmów neurodegeneracji, więc ta wiedza przydaje się np. na lekcjach biologii czy w pracy laboratoryjnej. Warto też pamiętać, że inne zespoły w tej grupie mają zupełnie inne objawy kliniczne i etiologie.

Pytanie 14

Ciało szkliste wypełnia przestrzeń gałki ocznej pomiędzy

A. rogówką a siatkówką.
B. ciałem rzęskowym a soczewką.
C. tęczówką a soczewką.
D. soczewką a siatkówką.
Ciało szkliste rzeczywiście znajduje się między soczewką a siatkówką i to jest podstawa prawidłowej budowy gałki ocznej. Jego główną rolą jest utrzymywanie odpowiedniego kształtu oka oraz zapewnienie przejrzystego środowiska dla światła, które po przejściu przez soczewkę trafia na siatkówkę. Z praktycznego punktu widzenia, wiedza o położeniu ciała szklistego ma kolosalne znaczenie w okulistyce, na przykład przy diagnostyce takich schorzeń jak odwarstwienie siatkówki czy zmętnienie ciała szklistego. Warto też pamiętać, że ciało szkliste jest galaretowatą strukturą, która nie tylko stabilizuje wnętrze gałki ocznej, ale także chroni siatkówkę przed urazami mechanicznymi. W codziennej praktyce medycznej, przy wykonywaniu zabiegów wewnątrzgałkowych (np. witrektomii), precyzyjna znajomość tej anatomii jest standardem postępowania i pozwala na minimalizowanie ryzyka powikłań. Z mojego doświadczenia wynika, że osoby, które rozumieją ten układ struktur, dużo lepiej interpretują objawy związane z zaburzeniami widzenia lub tzw. 'mętami' w polu widzenia. Takie praktyczne podejście do anatomii oka naprawdę pomaga w pracy technika okulistycznego i zwiększa skuteczność diagnozy oraz leczenia.

Pytanie 15

Do charakterystycznych objawów ocznych w przebiegu różyczki u dzieci zalicza się

A. przekrwienie gałek ocznych.
B. spadek ostrości wzroku.
C. zmiany pęcherzykowe w okolicy oczodołu.
D. okresowy wytrzeszcz gałek ocznych.
Przekrwienie gałek ocznych to jeden z częstszych objawów ocznych w przebiegu różyczki u dzieci. Ten symptom jest wynikiem reakcji zapalnej, która towarzyszy infekcji wirusowej. Z praktyki medycznej wiadomo, że dzieci przechodzące różyczkę mogą zgłaszać zaczerwienienie oczu, czasem również niewielkie łzawienie czy uczucie piasku pod powiekami. To przekrwienie zwykle nie jest bardzo nasilone, ale warto je rozpoznać, bo bywa jednym z pierwszych sygnałów choroby. Istotne jest, by nie mylić tego objawu z powikłaniami groźniejszymi, jak np. zapalenie błony naczyniowej oka, chociaż to drugie zdarza się rzadziej. W podręcznikach pediatrii i standardach opieki nad dziećmi (np. wytyczne PTD) podkreśla się, że obserwacja oczu u dzieci z różyczką ma znaczenie nie tylko diagnostyczne, ale i profilaktyczne – czasami przekrwienie może być pierwszą wskazówką dla lekarza, że mamy do czynienia z różyczką, która nie zawsze od razu manifestuje się wysypką. Dobrze też pamiętać, że objawy oczne w różyczce zwykle nie wymagają specjalistycznego leczenia, a jedynie obserwacji, chyba że występują inne niepokojące symptomy. Moim zdaniem, umiejętność rozpoznawania takich banalnych, lecz charakterystycznych objawów to ważna kompetencja w pracy z dziećmi.

Pytanie 16

W zezie rozbieżnym przy spojrzeniu do góry kąt zeza zwiększa się powyżej 15 Dpr.
Podana w ramce informacja wskazuje na wystąpienie zespołu
A. Y
B. X
C. V
D. A
Właściwie, podana sytuacja - czyli zez rozbieżny, w którym kąt odchylenia rośnie powyżej 15 dioptrii pryzmatycznych (Dpr) przy patrzeniu w górę - to klasyczny przykład tzw. zespołu V. W praktyce okulistycznej określamy tak sytuację, gdy rozbieżność (egzodewiacja) jest wyraźnie większa w spojrzeniu ku górze niż na wprost lub w dół, przy czym różnica przekracza właśnie 15 Dpr. To nie jest tylko ciekawostka teoretyczna – w codziennej pracy ważne jest rozpoznanie typu zeza, bo od tego zależy planowanie leczenia, zwłaszcza operacyjnego. Na przykład, w zespole V trzeba uwzględnić możliwą modyfikację techniki operacyjnej mięśni prostych bocznych tak, aby złagodzić rozbieżność przy patrzeniu w górę, np. przez ich przyczepienie ukośne (tzw. „transpozycja”). Międzynarodowe wytyczne, np. American Academy of Ophthalmology, zalecają dokładne pomiary kąta zeza w różnych kierunkach spojrzenia właśnie po to, by nie przeoczyć takich wariantów. Moim zdaniem, każda osoba zajmująca się diagnostyką i terapią zeza powinna zwracać uwagę na te różnice – bo przeoczenie takiego wzorca może prowadzić do niezadowalających wyników leczenia, szczególnie u dzieci, gdzie układ mięśniowy oka jest bardziej plastyczny. Warto pamiętać, że istnieje też przeciwieństwo – zespół A, gdzie kąt zeza nasila się przy patrzeniu w dół – dlatego zawsze trzeba dokładnie dokumentować te kąty w kilku płaszczyznach. Z mojego doświadczenia wynika, że prawidłowe rozpoznanie zespołu V od razu ukierunkowuje diagnostykę na ewentualne zmiany w mięśniu skośnym dolnym lub prostym bocznym. To takie typowe, branżowe „must have” w badaniu zeza rozbieżnego.

Pytanie 17

Jeżeli pomiar refrakcji wykaże różnicę w sile załamywania promieni w dwóch głównych południkach rogówki, to wadę tę należy skorygować soczewkami

A. cylindrycznymi.
B. rozpraszającymi.
C. multifokalnymi.
D. skupiającymi.
Soczewki cylindryczne to absolutna podstawa w korekcji astygmatyzmu, czyli sytuacji, gdy rogówka ma różną siłę załamywania promieni świetlnych w dwóch głównych południkach. W praktyce oznacza to, że oko zamiast skupiać światło w jednym punkcie, rozrzuca je wzdłuż linii, co prowadzi do rozmytego lub zniekształconego obrazu. Soczewki cylindryczne mają tę właściwość, że korygują refrakcję tylko w jednym określonym południku – dokładnie tam, gdzie oko tego najbardziej potrzebuje. To pozwala dopasować korekcję do indywidualnych potrzeb pacjenta, bo astygmatyzm nigdy nie jest taki sam u dwóch osób. Na co dzień, w pracy optyka czy okulisty, dobór odpowiedniej mocy i osi soczewki cylindrycznej to standardowa procedura – nierzadko wymaga precyzji i doświadczenia. Z mojego punktu widzenia, dobrze dobrana soczewka cylindryczna naprawdę potrafi zmienić komfort widzenia i życie pacjenta, zwłaszcza gdy wcześniej był przyzwyczajony do nieostrego obrazu. Co ciekawe, obecnie nawet okulary przeciwsłoneczne czy soczewki kontaktowe można wyposażyć w korekcję cylindryczną, więc technologia idzie mocno do przodu. Pamiętaj też, że pomiar osi i wartości cylindra wymaga bardzo dokładnych badań refrakcji, bo najmniejszy błąd ma potem realny wpływ na jakość widzenia.

Pytanie 18

Charakterystycznym objawem jaskry pierwotnej wrodzonej nie jest

A. kurcz powiek.
B. łzawienie.
C. zmętnienie rogówki.
D. światłowstręt.
Zmętnienie rogówki raczej nie jest typowym objawem jaskry pierwotnej wrodzonej, choć czasem pojawia się w późniejszych etapach, zwłaszcza gdy ciśnienie śródgałkowe bardzo długo utrzymuje się na wysokim poziomie. Standardowo jednak, przy klasycznych przypadkach tej formy jaskry, na pierwszym planie są objawy takie jak łzawienie, światłowstręt czy kurcz powiek. Moim zdaniem – i większość podręczników okulistycznych też to podkreśla – zmętnienie rogówki pojawia się rzadziej i jest już raczej skutkiem ubocznym przewlekłego nadciśnienia niż objawem pierwotnym, którego można się spodziewać na starcie. W praktyce klinicznej, kiedy trafia do okulisty niemowlę podejrzane o jaskrę wrodzoną, to zawsze sprawdzamy, czy są obecne typowe triady objawów, ale zmętnienie rogówki traktujemy już jako sygnał, że sprawa zaszła dość daleko. To ważne, bo szybka diagnostyka i leczenie daje szansę na zahamowanie rozwoju zmian w gałce ocznej, zanim dojdzie do nieodwracalnych uszkodzeń. Więc, jeśli pytanie dotyczy typowych, charakterystycznych objawów, to właśnie zmętnienie rogówki wypada z tej listy. Dobrze pamiętać o tym przy rozpoznawaniu klinicznych obrazów jaskry u dzieci, bo czasem łatwo się zasugerować spektakularnymi zmianami, które jednak są późniejsze.

Pytanie 19

Który wynik badania wady refrakcji przy użyciu autorefraktometru wskazuje na konieczność zastosowania w korekcji szkła rozpraszającego?

A. OP sph +3,75
B. OP sph +1,75 cyl -0,75 oś 90°
C. OP sph -3,25
D. OP sph 0,00 cyl -0,25 oś 60°
Prawidłowa odpowiedź to OP sph -3,25, bo właśnie taki wynik na autorefraktometrze oznacza krótkowzroczność, czyli wadę, którą koryguje się szkłami rozpraszającymi (minusowymi). W praktyce, jeśli widzisz na wydruku autorefraktometru znak „-” przy wartości sferycznej (sph), to od razu powinna Ci się zapalić lampka: potrzeba soczewki rozpraszającej, żeby przesunąć punkt ogniskowania obrazu na siatkówkę. Szkła minusowe rozpraszają promienie świetlne, które w oku zbyt wcześnie skupiają się przed siatkówką – dzięki nim osoba z krótkowzrocznością widzi ostro obiekty odległe. Moim zdaniem w codziennej praktyce to jest bardzo częste wskazanie i łatwo je rozpoznać, jeśli tylko zna się podstawy optyki okularowej. Dodatkowo, pamiętaj, że zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Optometrii, zawsze należy dobierać soczewki rozpraszające, gdy wada sferyczna jest ujemna. Z mojego doświadczenia najbardziej kłopotliwe bywają przypadki mieszanych wad, ale tu sytuacja jest jasna. Warto też wiedzieć, że im większa wartość ujemna sfery, tym mocniejsza jest wada krótkowzroczna. W przypadku -3,25 mówimy już o średniej krótkowzroczności. Dobrą praktyką jest jeszcze raz potwierdzić wynik autorefraktometru badaniem subiektywnym, bo czasem u niektórych pacjentów wynik może być lekko zafałszowany przez akomodację czy zmęczenie oczu, ale ogólna zasada jest prosta – minusy to szkła rozpraszające.

Pytanie 20

Twarde soczewki kontaktowe są szczególnie przydatne w korekcji niezborności

A. złożonej.
B. niezłożonej.
C. nieregularnej.
D. mieszanej.
To właśnie nieregularna niezborność, często spotykana np. w stożku rogówki, jest wskazaniem do zastosowania twardych soczewek kontaktowych. Działa to trochę jak "szklanka na stół" – twarda soczewka tworzy nową, gładką powierzchnię optyczną, która niweluje nieregularności naturalnej rogówki. Z mojego doświadczenia wynika, że pacjenci z nieregularnym astygmatyzmem bardzo często nie uzyskują zadowalającej ostrości wzroku przy użyciu okularów czy miękkich soczewek – te po prostu nie są w stanie wyrównać tych wszystkich wybojów i pagórków na rogówce. Twarde soczewki, a dokładniej soczewki RGP, są wtedy jak wybawienie. Co ciekawe, właśnie w takich przypadkach optometryści i okuliści zalecają najpierw twarde soczewki, zanim w ogóle pomyśli się o laserowej korekcji czy innych zaawansowanych zabiegach. Standardy branżowe (np. rekomendacje Polskiego Towarzystwa Okulistycznego) jednoznacznie wskazują, że twarde soczewki to złoty standard przy nieregularnościach, bo przywracają prawidłowe załamanie światła nawet przy bardzo zdeformowanej rogówce. Takie rozwiązanie daje pacjentowi realną szansę na normalne funkcjonowanie w codziennym życiu. Warto pamiętać też, że dobór takich soczewek wymaga trochę więcej czasu i cierpliwości, ale efekty są naprawdę imponujące – szczególnie w trudnych przypadkach.

Pytanie 21

W której postaci choroby zezowej obie gałki oczne są jednocześnie ustawione zbieżnie?

A. W zespole blokady oczopląsu.
B. W ezotropii częściowo akomodacyjnej.
C. W zezie zbieżnym w skurczu konwergencji.
D. W ezotropii z niedomogą dywergencji.
Wybrana odpowiedź jest jak najbardziej trafna, bo w zespole blokady oczopląsu (ang. nystagmus blockage syndrome) obie gałki oczne często ustawiają się jednocześnie zbieżnie. Chodzi tu o rzadki, ale bardzo charakterystyczny mechanizm kompensacyjny – dziecko próbując zahamować oczopląs (czyli mimowolne ruchy gałek ocznych), napina mięśnie odpowiedzialne za konwergencję, przez co oba oczy „zbiegają się” do środka. To jest trochę jak odruch obronny organizmu. W praktyce okulistycznej od razu rzuca się w oczy, że pacjent prezentuje zeza zbieżnego, który nie jest typowy dla pozostałych form zeza, i zwykle towarzyszy mu oczopląs tłumiony podczas skupiania wzroku. Z mojego doświadczenia – rozpoznanie tej postaci wymaga czujności, bo łatwo pomylić ją z klasycznym zezem zbieżnym, co może prowadzić do nieprawidłowego leczenia. W literaturze zaleca się dokładną obserwację ruchów oczu oraz dokumentowanie zachowania oczopląsu podczas konwergencji – jest to wg standardów kluczowe w różnicowaniu. Warto też pamiętać, że leczenie tego zespołu jest dość specyficzne, często wymaga współpracy neurologa i okulisty. Samo postępowanie ortoptyczne bywa tu niewystarczające. Ważna sprawa – ten zespół nie jest związany wyłącznie z klasycznymi wadami refrakcji czy niedomogą mięśni, dlatego zawsze poleca się kompleksową diagnostykę, zwłaszcza jeśli klasyczne metody korekcji zeza nie przynoszą efektów.

Pytanie 22

Zapis szkła korekcyjnego +1,00 Dsph/-3,00 Dcyl oś 15° jest równoważny z zapisem

A. -2,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 15°
B. +4,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 105°
C. -1,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 275°
D. -2,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 105°
Zapisanie mocy soczewki korekcyjnej w różnych formach, czyli tzw. transpozycja cylindra, to podstawa pracy każdego optyka okularowego. W tym przypadku mamy do czynienia z typowym zapisem: +1,00 Dsph/-3,00 Dcyl oś 15°. Jeśli chcemy przepisać tę receptę w alternatywnej formie (transpozycja z minusa na plus), musimy pamiętać o kilku krokach: do sfery dodajemy wartość cylindra (-3,00), zmieniamy znak cylindra na przeciwny (+3,00), a oś przesuwamy o 90° (czyli 15°+90°=105°). Stąd otrzymujemy: +1,00 + (-3,00) = -2,00 Dsph, +3,00 Dcyl, oś 105°. To nie jest tylko teoria – w praktyce transpozycja przydaje się, gdy musisz dopasować szkło do konkretnego zamówienia klienta lub porównać recepty z różnych źródeł. Wielu lekarzy okulistów stosuje zapis z cylindrem ujemnym, natomiast zakłady optyczne często preferują cylinder dodatni. Moim zdaniem, znajomość tego mechanizmu pozwala uniknąć nieporozumień i przyspiesza obsługę klienta – szczególnie jak ktoś przynosi starą receptę z innym zapisem. Generalnie, to taki trochę żmudny, ale bardzo praktyczny kawałek wiedzy. Dobrą praktyką jest też zawsze sprawdzenie, czy suma mocy w głównych przekrojach (sfera + cylinder i sama sfera) zgadza się po transpozycji – to najprostszy test poprawności. Wg standardów ISO, obie formy są równoważne, jeśli dane liczbowe zostały poprawnie przeliczone – dokładnie jak w tym przykładzie.

Pytanie 23

Wyrostki rzęskowe nie biorą udziału

A. w napinaniu więzadełek Zinna.
B. w zmianie kształtu soczewki.
C. w produkcji cieczy wodnistej.
D. w domykaniu szpary powiekowej.
Wyrostki rzęskowe to elementy anatomiczne oka, które pełnią kilka istotnych funkcji, ale akurat nie mają nic wspólnego z domykaniem szpary powiekowej. Ta funkcja należy do powiek, a dokładniej do mięśni okrężnych oka – to one odpowiadają za zamykanie oczu, np. wtedy, gdy chronimy oko przed światłem czy kurzem. Wyrostki rzęskowe natomiast produkują ciecz wodnistą, która jest niezbędna dla utrzymania odpowiedniego ciśnienia wewnątrz gałki ocznej i prawidłowego odżywienia soczewki oraz rogówki. Oprócz tego uczestniczą w napinaniu więzadełek Zinna – to takie delikatne „nici”, które trzymają soczewkę i pozwalają jej zmieniać kształt, co jest kluczowe dla procesu akomodacji, czyli ostrości widzenia na różne odległości. W praktyce, np. w optometrii i okulistyce, zrozumienie tych zależności jest niesamowicie ważne przy diagnostyce jaskry czy zaćmy. Moim zdaniem często się zapomina, że różne struktury oka mają bardzo wyspecjalizowane role, a pomylenie funkcji może prowadzić do błędnej interpretacji objawów czy nawet złej diagnostyki. Z doświadczenia wiem, że opanowanie tych podstaw ułatwia potem zrozumienie bardziej zaawansowanych zagadnień, jak zaburzenia cyrkulacji cieczy wodnistej czy problemy z akomodacją. Jednym słowem – wyrostki rzęskowe nie mają nic wspólnego z zamykaniem oczu, bo tym zajmują się mięśnie powiek.

Pytanie 24

Badanie refrakcji metodą skiaskopii statycznej u 5-letniego dziecka musi być poprzedzone zastosowaniem

A. mydriatyka przez 2 dni.
B. mydriatyka przez 5 dni.
C. cykloplegika przez 2 dni.
D. cykloplegika przez 5 dni.
Podczas badania refrakcji u dzieci, a zwłaszcza u 5-latków, kluczowe jest wyeliminowanie akomodacji, czyli zdolności oka do zmiany ogniskowej soczewki. Dzieci mają bardzo silną akomodację, która może maskować rzeczywiste wady refrakcji – szczególnie nadwzroczność. Zastosowanie cykloplegika (czyli leku porażającego akomodację, jak atropina) przez 5 dni to standardowa procedura, która pozwala na pełne „wyłączenie” akomodacji i uzyskanie wiarygodnych wyników skiaskopii. Moim zdaniem, jeżeli ktoś chce mieć pewność co do wady wzroku dziecka, nie ma drogi na skróty – cykloplegik musi działać odpowiednio długo. Zbyt krótki czas działania albo zastosowanie samych mydriatyków (które tylko rozszerzają źrenicę, ale nie blokują akomodacji) mogą prowadzić do niedoszacowania wady lub jej przeoczenia. Specjaliści z zakresu okulistyki dziecięcej wielokrotnie podkreślają, że dokładna cykloplegia to podstawa diagnostyki refrakcyjnej u najmłodszych. W praktyce – jeśli rodzic lub lekarz pominie ten etap, ryzykuje nieprawidłowym dobraniem okularów, co może mieć poważne konsekwencje dla rozwoju widzenia, zwłaszcza jeśli chodzi o ryzyko niedowidzenia czy zezów. Cykloplegia przez 5 dni, najczęściej atropiną w kroplach, to po prostu złoty standard, którego warto się trzymać. Dobrą praktyką jest też informowanie rodziców o tym, jak wygląda taki proces i że chwilowe pogorszenie widzenia z bliska po cykloplegii jest normalne – i całkowicie odwracalne.

Pytanie 25

Który środek farmakologiczny ma najdłuższe działanie cykloplegiczne?

A. Scopolamina.
B. Homatropina.
C. Tropikamid.
D. Cyclogyl.
Scopolamina rzeczywiście ma najdłuższe działanie cykloplegiczne spośród wymienionych leków. I to jest bardzo ważna informacja w praktyce okulistycznej. Ten związek blokuje receptory muskarynowe w mięśniu rzęskowym na bardzo długo, nawet do 7-10 dni, a czasem u niektórych pacjentów jeszcze dłużej (no wiesz, zawsze znajdzie się ktoś, komu trzyma wyjątkowo długo). W praktyce oznacza to, że jeśli zależy nam na długotrwałej cykloplegii, np. do diagnostyki wad refrakcji u dzieci z podejrzeniem akomodacji porażonej czy w terapii zapalenia błony naczyniowej, scopolamina jest lekiem z wyboru. Stosowanie jej wymaga jednak rozwagi, bo długi czas działania może być kłopotliwy dla pacjenta (problemy z widzeniem z bliska, światłowstręt, nie wspominając o możliwych działaniach niepożądanych jak suchość w ustach czy przyspieszone tętno). Według standardów, scopolamina już nie jest tak popularna jak kiedyś, bo pojawiły się inne, bezpieczniejsze substancje, ale wiedza o jej farmakokinetyce to podstawa. Moim zdaniem warto pamiętać, że wybór cykloplegika musi być dopasowany do sytuacji klinicznej i oczekiwań pacjenta. Dla porównania – tropikamid czy cyclogyl działają znacznie krócej (kilka godzin), homatropina gdzieś pośrodku, ale żadna z nich nie dorównuje scopolaminie pod względem długości efektu. To się naprawdę przydaje, zwłaszcza gdy planuje się diagnostykę u pacjentów z silnym skurczem akomodacyjnym.

Pytanie 26

Która warstwa nie jest elementem budowy siatkówki?

A. Warstwa komórek zwojowych.
B. Warstwa włókien czuciowych.
C. Warstwa nabłonka barwnikowego.
D. Warstwa jądrzasta wewnętrzna.
Warstwa włókien czuciowych nie jest oficjalnie wyróżnianą warstwą w budowie siatkówki oka. To trochę podchwytliwe, bo w siatkówce rzeczywiście obecne są włókna nerwowe, jednak fachowa terminologia medyczna i okulistyczna nie używa określenia „warstwa włókien czuciowych” jako nazwy jednej z charakterystycznych warstw tej struktury. W podręcznikach anatomii oraz w standardach stosowanych przez optometrystów czy okulistów wymienia się między innymi: warstwę komórek zwojowych (zawierającą właśnie ciała komórek nerwowych odpowiedzialnych za przekaz impulsów do mózgu), warstwę jądrzastą wewnętrzną (gdzie znajdują się jądra różnych typów neuronów siatkówki) czy warstwę nabłonka barwnikowego (pełniącą ważną rolę w odżywianiu i ochronie fotoreceptorów). W praktyce klinicznej poprawna znajomość rzeczywistej anatomii siatkówki pozwala lepiej diagnozować choroby takie jak retinopatia, zwyrodnienie plamki czy odwarstwienie siatkówki. Moim zdaniem warto na to zwracać uwagę, bo błędne nazewnictwo może prowadzić do nieporozumień nie tylko na egzaminie, ale też przy współpracy z lekarzem czy podczas omawiania przypadków z pacjentem. To taki detal, który na co dzień może umknąć, ale w pracy zawodowej robi różnicę.

Pytanie 27

Wadą rozwojową powstałą na skutek niecałkowitego zamknięcia się pęcherzyka ocznego jest

A. niedomyklaność szpary powiekowej.
B. zaćma wrodzona.
C. coloboma.
D. opadnięcie powieki górnej.
Coloboma, czyli tzw. rozszczep, to wada rozwojowa powstała właśnie na skutek niepełnego zamknięcia się pęcherzyka ocznego podczas embriogenezy. Z własnej praktyki wiem, że ta nieprawidłowość może dotyczyć różnych struktur oka – najczęściej tęczówki, ale też siatkówki czy naczyniówki. Objawia się typowym ubytkiem w dolnej części tęczówki, czasem przypomina wręcz kształt „klucza do zamka”. Moim zdaniem warto zapamiętać, że coloboma może nie tylko wpływać na wygląd oka, lecz także prowadzić do poważnych zaburzeń widzenia, jeśli dotyczy głębiej położonych struktur. W codziennej pracy okulistycznej często trzeba różnicować tę wadę z innymi schorzeniami i brać pod uwagę, że może współistnieć z innymi nieprawidłowościami rozwojowymi. Standardy diagnostyki sugerują dokładne badania dna oka i obrazowanie, by ocenić zasięg i skutki coloboma. Warto też wiedzieć, że przy prawidłowym zamknięciu pęcherzyka ocznego takich defektów raczej nie spotkamy – to właśnie zaburzenie tego procesu jest kluczowe. W praktyce, szczególnie w diagnostyce pediatrycznej, rozpoznawanie tej wady ma znaczenie, bo wpływa na dalsze postępowanie i rehabilitację wzroku. To dobry przykład, jak znajomość embriologii łączy się z praktyką kliniczną – i naprawdę przydaje się na co dzień!

Pytanie 28

Stosowanie u małych dzieci 0,25% atropiny do oka prowadzącego ma na celu

A. zapobieganie i leczenie niedowidzenia.
B. porażenie akomodacji.
C. diagnostykę i leczenie skurczu akomodacji.
D. diagnostykę wady wzroku.
Stosowanie 0,25% atropiny do oka prowadzącego u małych dzieci to jedna z najważniejszych metod w profilaktyce i terapii niedowidzenia, szczególnie w przypadkach tzw. niedowidzenia związanego z różnowzrocznością lub niedowidzenia z powodu zeza. Atropina blokuje akomodację oka prowadzącego, przez co to oko czasowo „traci przewagę”, a dziecko jest zmuszone używać słabszego oka – tego, które było niedowidzące. Mechanizm jest tu podobny do tradycyjnej penalizacji zakrywaniem oka (tzw. okluzja), ale często stosowanie kropli z atropiną jest lepiej tolerowane przez dzieci. W praktyce, dzieci często nie chcą nosić opasek na oko, a krople są dla nich mniej uciążliwe i łatwiejsze do zaakceptowania. Z mojego doświadczenia wynika, że regularność i precyzyjne stosowanie tej metody daje bardzo dobre efekty w poprawie ostrości widzenia słabszego oka. Warto podkreślić, że metoda ta jest zgodna z najnowszymi wytycznymi Polskiego Towarzystwa Okulistycznego oraz standardami międzynarodowymi. Dobrze jest też pamiętać, że terapia atropiną jest bezpieczna, jeśli jest prowadzona pod ścisłą kontrolą lekarza okulisty. Atropina nie leczy wady refrakcji czy skurczu akomodacji, ale jej rolą tutaj jest właśnie modulacja funkcjonalna, mająca poprawić widzenie w niedowidzącym oku. To naprawdę skuteczne narzędzie w walce z niedowidzeniem u najmłodszych.

Pytanie 29

Która z informacji uzyskanych w wywiadzie nie jest istotna dla określenia przyczyn retinopatii u rocznego dziecka?

A. Przedwczesny poród.
B. W rodzinie występuje jaskra.
C. Dziecko przebywało w inkubatorze.
D. Niska masa urodzeniowa poniżej 1500 g.
Wybierając odpowiedź o występowaniu jaskry w rodzinie jako nieistotną dla retinopatii u rocznego dziecka, bardzo dobrze wyłapałeś sedno sprawy. Z mojego doświadczenia, wywiad rodzinny ma znaczenie przy wielu chorobach okulistycznych, na przykład w przypadku jaskry właśnie, która może mieć podłoże genetyczne. Natomiast jeśli chodzi o retinopatię wcześniaczą, najważniejsze są czynniki związane z okresem okołoporodowym, takie jak bardzo niska masa urodzeniowa (poniżej 1500 g), przebywanie w inkubatorze oraz przedwczesny poród. Te elementy są wręcz sztandarowymi czynnikami ryzyka rozwoju tego schorzenia, zgodnie z rekomendacjami Polskiego Towarzystwa Okulistycznego i wytycznymi neonatologicznymi. Skupiając się na praktyce – kiedy lekarz zbiera wywiad od rodziców dziecka po porodzie przedwczesnym, to właśnie informacje dotyczące masy urodzeniowej, czasu trwania ciąży i przebiegu hospitalizacji są kluczowe, bo pozwalają np. wyłonić dzieci wymagające pilnej kontroli okulistycznej. Jaskra związana z wywiadem rodzinnym jest odrębną jednostką i nie wpływa na ocenę ryzyka retinopatii wcześniaczej, co jest częstym błędem początkujących. Moim zdaniem, warto o tym pamiętać, zwłaszcza jeśli kiedyś będziesz musiał selekcjonować dzieci wymagające badań przesiewowych – skupiaj się na danych perinatalnych, nie na chorobach oczu w rodzinie.

Pytanie 30

Obustronne, często niesymetryczne opadnięcie powieki górnej, nasilające się przy zmęczeniu i patrzeniu w górę, oraz problemy z mową i chodzeniem to objawy

A. miopatii.
B. miastenii.
C. zespołu Hornera.
D. porażenia nerwu III.
Objawy takie jak obustronne, często niesymetryczne opadnięcie powieki górnej, które się nasila przy zmęczeniu i patrzeniu w górę oraz obecność problemów z mową i chodzeniem są wręcz podręcznikowym obrazem miastenii (dokładniej miastenii rzekomoporaźnej, czyli miastenia gravis). Kluczowe tutaj jest to, że w miastenii dochodzi do zaburzenia transmisji nerwowo-mięśniowej, co powoduje szybkie męczenie się mięśni, zwłaszcza właśnie tych odpowiedzialnych za ruchy powiek, mięśnie gałkoruchowe oraz mięśnie gardła i kończyn. W praktyce klinicznej takie objawy jak opadnięcie powiek po dłuższym patrzeniu w górę czy pogarszanie się mowy pod koniec dnia są na tyle charakterystyczne, że lekarze od razu podejrzewają miastenię. Często wykorzystuje się testy farmakologiczne (np. test z edrofonium), aby to potwierdzić, a także badania elektrofizjologiczne, jeśli chcemy być całkowicie zgodni z wytycznymi. Z mojego doświadczenia warto pamiętać, że miastenia nie zawsze przebiega symetrycznie, przez co łatwo ją pomylić z innymi schorzeniami neurologicznymi. Na rynku pracy znajomość typowych objawów miastenii jest bardzo ważna, bo szybka diagnostyka i wdrożenie leczenia potrafi diametralnie poprawić jakość życia pacjenta. Warto też kojarzyć, że miastenia może być związana z innymi chorobami autoimmunologicznymi czy obecnością grasiczaka, co również ma znaczenie w późniejszej opiece nad pacjentem.

Pytanie 31

Czopki odpowiedzialne za widzenie barw są umiejscowione

A. w plamce.
B. w tęczówce.
C. w ciele szklistym.
D. w nerwie wzrokowym.
Czopki, czyli komórki receptorowe odpowiedzialne za widzenie barw, rzeczywiście znajdują się głównie w plamce żółtej siatkówki. Moim zdaniem to jeden z ciekawszych aspektów budowy oka – ta niewielka część siatkówki odpowiada za najostrzejsze widzenie i właśnie dzięki niej rozróżniamy kolory, na przykład podczas pracy z grafiką czy przy rozpoznawaniu sygnalizacji świetlnej na drodze. Na co dzień, jeśli patrzysz na ekran monitora albo czytasz tekst, to właśnie czopki w plamce intensywnie pracują, przetwarzając szczegółowe informacje kolorystyczne. Branżowo mówi się, że to kluczowy obszar dla precyzyjnych zadań wzrokowych – nawet specjaliści od optometrii podkreślają, jak ważna jest ochrona plamki przed promieniowaniem UV i niebieskim światłem, żeby jak najdłużej zachować ostrość widzenia barw. Warto wiedzieć, że czopki dzielą się na trzy typy, czułe na różne długości fal świetlnych – to podstawa działania całego mechanizmu widzenia kolorów. Z mojego doświadczenia wynika, że w praktyce nawet drobne zaburzenia w funkcjonowaniu czopków, na przykład przez choroby plamki, mocno wpływają na codzienne funkcjonowanie – choćby przy rozpoznawaniu kolorów kabli w instalacjach elektrycznych czy używaniu aplikacji z interfejsem kolorowym. Dlatego właśnie odpowiedź o plamce jest prawidłowa i zgodna z wiedzą anatomiczną oraz wymaganiami branżowymi.

Pytanie 32

Czopki odpowiedzialne za widzenie barw są umiejscowione

A. w plamce.
B. w ciele szklistym.
C. w tęczówce.
D. w nerwie wzrokowym.
Czopki, czyli komórki odpowiedzialne za widzenie barw, faktycznie znajdują się głównie w plamce, a więc w tzw. żółtej plamce na siatkówce oka. To miejsce jest bardzo mocno wyspecjalizowane – jakby taki „punkt centralny” naszej ostrości wzroku. Moim zdaniem, kiedy ktoś chce zrozumieć, dlaczego właśnie plamka jest taka ważna, to warto sobie wyobrazić, że gdy patrzymy prosto na jakiś obiekt, to światło trafia dokładnie w to miejsce na siatkówce. Czopki są szczególnie skoncentrowane w środku plamki, a więc w dołku środkowym. To sprawia, że widzimy bardzo ostro i rozpoznajemy kolory właśnie tam, gdzie patrzymy najbardziej. Z mojego doświadczenia, gdy ktoś ma uszkodzoną plamkę, to widzenie barw i ostrość bardzo mocno spada – to jest często spotykane u osób starszych, np. przy tzw. zwyrodnieniu plamki żółtej. W praktyce, wiele nowoczesnych rozwiązań optycznych, jak soczewki kontaktowe czy okulary progresywne, bierze pod uwagę właśnie funkcjonowanie plamki i rozkład czopków na siatkówce. Standardowa wiedza medyczna podkreśla, że praca czopków w plamce to podstawa naszego postrzegania kolorów – bez nich świat byłby szary i niewyraźny. To też tłumaczy, dlaczego najszczegółowiej widzimy barwy i detale dokładnie na wprost, a nie na obrzeżach pola widzenia.

Pytanie 33

Synergistą dla mięśnia prostego dolnego podczas ruchu obniżenia gałki ocznej jest mięsień

A. prosty boczny.
B. prosty przyśrodkowy.
C. skośny górny.
D. skośny dolny.
Dobrze zauważone, że synergistą dla mięśnia prostego dolnego podczas obniżania gałki ocznej jest mięsień skośny górny. To wynika z tego, że oba te mięśnie mają wspólną funkcję – obniżają gałkę oczną, chociaż robią to z różnych osi działania. Mięsień prosty dolny obniża gałkę oczną głównie w płaszczyźnie pionowej, natomiast skośny górny, przez swoje nietypowe przyczepienie i przebieg przez bloczek, pozwala na obniżenie gałki szczególnie wtedy, gdy spojrzenie jest skierowane do wewnątrz. W praktyce okulistycznej i neurologicznej wiedza o synergistach i antagonistach mięśni gałkoruchowych jest kluczowa w diagnostyce porażeń nerwów czaszkowych czy w przypadku podejrzenia nieprawidłowości mięśniowych. Bardzo często podczas badania ruchomości oka lekarz prosi pacjenta o wykonywanie spojrzenia w określonym kierunku właśnie po to, żeby ocenić działanie poszczególnych mięśni i ich synergii. Moim zdaniem, warto dodatkowo zapamiętać, że mięśnie skośne często są pomijane przez początkujących, tymczasem mają olbrzymie znaczenie przy ruchach złożonych oka. Właśnie takie niuanse decydują o prawidłowej ocenie układu ruchowego oka, co jest standardem w badaniach neurologicznych i okulistycznych. Taka wiedza na pewno przyda się nie tylko na egzaminie, ale i w praktyce zawodowej, np. podczas badania odruchów i przy podejrzeniach neuropatii nerwów czaszkowych.

Pytanie 34

Który zapis transpozycji niezborności jest prawidłowy dla korekcji +3,00 Dsph, -5,00 Dcyl oś 10°?

A. +2,00 Dsph +5,00 Dcyl oś 100°
B. -2,00 Dsph +5,00 Dcyl oś 10°
C. -2,00 Dsph +5,00 Dcyl oś 100°
D. +2,00 Dsph -5,00 Dcyl oś 10°
Transpozycja zapisu korekcji okularowej polega na zamianie cylindra z minusowego na plusowy (lub odwrotnie), przy jednoczesnej korekcie wartości sferycznej i zmianie osi o dokładnie 90°. Najbardziej poprawna i zgodna ze sztuką jest tu odpowiedź: -2,00 Dsph +5,00 Dcyl oś 100°. Wynika to z prostego wzoru: do wartości sferycznej dodaje się wartość cylindra (czyli 3,00 + (-5,00) = -2,00), zmienia się znak cylindra na przeciwny (+5,00), a oś przesuwa się o 90°, czyli z 10° na 100°. W praktyce, dobra znajomość tej zasady pozwala uniknąć wielu pomyłek podczas wpisywania recept do systemów i przy pracy z pacjentami – na przykład przy zamawianiu szkieł progresywnych, gdzie podanie cylindra w nieprawidłowej formie może skutkować złym wykonaniem okularów. Standardy branżowe (np. ISO 13666) jasno określają, jak powinna wyglądać transpozycja, by zapewnić bezpieczeństwo i komfort widzenia użytkownika. Moim zdaniem, warto wiedzieć także, że niektórzy producenci czy optometryści preferują zapis w określonej formie, zależnie od nawyków lub systemów informatycznych – ale zasada matematyczna jest zawsze ta sama. Przećwiczenie kilku przykładów z życia codziennego naprawdę pomaga utrwalić ten schemat i potem już w praktyce wszystko idzie płynniej, szczególnie przy trudniejszych receptach.

Pytanie 35

Guz przysadki mózgowej może spowodować

A. niedowidzenie korowe.
B. niedowidzenie połowicze części przynosowej.
C. ubytek w centralnej części pola widzenia.
D. niedowidzenie połowicze dwuskroniowe.
Guz przysadki mózgowej, szczególnie jeśli jest to makrogruczolak, często powoduje niedowidzenie połowicze dwuskroniowe, bo rośnie w kierunku skrzyżowania nerwów wzrokowych. Skrzyżowanie nerwów wzrokowych znajduje się tuż powyżej przysadki, a jego włókna przyśrodkowe (krzyżujące się) odpowiadają za przewodzenie bodźców wzrokowych z bocznych (skroniowych) części pola widzenia obu oczu. Kiedy guz uciska tę strukturę, dochodzi do charakterystycznego ubytku właśnie w skroniowych połowach pola widzenia, czyli tzw. hemianopsji dwuskroniowej. To bardzo typowy objaw – praktycznie podręcznikowy, więc na egzaminach medycznych i w praktyce lekarskiej często się do tego wraca. Moim zdaniem warto o tym pamiętać, bo szybkie rozpoznanie takiego ubytku pola widzenia pozwala podejrzewać zmianę w obrębie przysadki i skierować pacjenta na odpowiednią diagnostykę obrazową, jak MRI głowy. Takie niedowidzenie wpływa na codzienne życie – pacjenci np. wpadają na przeszkody z boku albo mają trudności z prowadzeniem pojazdu. To ważne z punktu widzenia nie tylko okulistyki, ale też neurologii i endokrynologii, bo leczenie guza przysadki może zatrzymać postęp objawów, a czasem nawet częściowo poprawić wzrok, jeśli nie dojdzie do nieodwracalnych uszkodzeń nerwów wzrokowych. W praktyce klinicznej zawsze warto łączyć objawy oczne z neurologicznymi, by nie przeoczyć poważnych schorzeń, takich jak właśnie gruczolak przysadki.

Pytanie 36

Zapis szkła korekcyjnego +1,00 Dsph/-3,00 Dcyl oś 15° jest równoważny z zapisem

A. -2,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 105°
B. -2,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 15°
C. +4,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 105°
D. -1,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 275°
Zapis soczewki korekcyjnej można przedstawić na dwa sposoby: w formie plusowej i minusowej, czyli tak zwany cylinder plusowy i cylinder minusowy. W praktyce optycznej często musimy przeliczać zapis z jednej postaci na drugą, szczególnie kiedy przesyłamy recepty między różnymi warsztatami lub producentami szkieł. W tej sytuacji mieliśmy zapis +1,00 Dsph/-3,00 Dcyl oś 15°, czyli sferę dodatnią i cylinder ujemny. Aby przeliczyć to na zapis z cylindrem dodatnim, należy do sfery dodać wartość cylindra (czyli: +1,00 + (-3,00) = -2,00 Dsph), zmienić znak cylindra na przeciwny (+3,00 Dcyl), a oś obrócić o 90 stopni (15° + 90° = 105°). Tak właśnie powstała odpowiedź -2,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 105°. Moim zdaniem ta umiejętność jest niezwykle przydatna, bo spotkałem się nie raz z nieporozumieniami przy zamawianiu szkieł, zwłaszcza jeśli technik nie przeprowadził tej transpozycji poprawnie. Standardy branżowe jasno wskazują, by zawsze sprawdzać, czy zapis jest w tej samej notacji, co zamawiany produkt. Przy pracy z astygmatyzmem, gdzie cylinder jest różny od zera, ta wiedza praktyczna niejednokrotnie pozwala uniknąć pomyłek i późniejszych reklamacji. Technicy optyczni w praktyce codziennie korzystają z tej metody, chociaż czasem można się pogubić przy większych wartościach cylindra albo nietypowych osiach – wtedy dobrze jest zapisać sobie cały proces i sprawdzić wynik dwa razy. Branża optyczna bardzo ceni umiejętność szybkiego i poprawnego przeliczania tych wartości – to naprawdę podstawa!

Pytanie 37

Współruch żuchwowo-powiekowy jest charakterystycznym objawem zespołu

A. Marcusa Gunna.
B. Moebiusa.
C. Stillinga-Türka-Duane’a.
D. Browna.
Współruch żuchwowo-powiekowy to bardzo charakterystyczny objaw w zespole Marcusa Gunna, zwłaszcza jeśli chodzi o diagnostykę neurologiczną i okulistyczną. Chodzi o to, że podczas ruchu żuchwy (na przykład przy otwieraniu ust lub żuciu) dochodzi do mimowolnego podnoszenia powieki górnej po jednej stronie. Jest to tak zwany zespół „jaw-winking”. Wynika to z anomalii unerwienia – włókna nerwu trójdzielnego (V) częściowo unerwiają mięsień dźwigacz powieki górnej zamiast nerwu okoruchowego (III). Moim zdaniem, znajomość tej patologii jest bardzo praktyczna, bo często można ją przeoczyć przy rutynowym badaniu dziecka z opadającą powieką (ptoza). Co ciekawe, w codziennej pracy można się z tym spotkać u dzieci z jednostronną, zwykle wrodzoną ptozą, w której rodzice zgłaszają, że „powieka dziwnie się podnosi, gdy dziecko je lub mówi”. Standardy diagnostyczne (np. praktyka w poradni okulistycznej) podkreślają konieczność poszukiwania tego objawu – czasem pomaga zwykła obserwacja w trakcie karmienia malucha. Dla optymalnego postępowania bardzo ważne jest odróżnienie tej postaci ptozy od innych, zwłaszcza tych, które mogą wynikać z zaburzeń neurologicznych albo mechanicznych. Z mojego doświadczenia, dobrze jest też wyjaśnić rodzicom, na czym polega ten dziwny objaw, bo jego obecność nie niesie ze sobą istotnego ryzyka dla życia, ale może mieć wpływ na funkcję oka i poczucie komfortu psychicznego dziecka.

Pytanie 38

W wyniku porażenia nerwu VI u pacjenta występuje

A. zez rozbieżny.
B. opadnięcie powiek.
C. dwojenie skrzyżowane.
D. ograniczenie odwodzenia.
Prawidłowa odpowiedź to ograniczenie odwodzenia oka, bo właśnie za odwodzenie odpowiada nerw VI, czyli nerw odwodzący. On unerwia mięsień prosty boczny oka. Jeżeli ten nerw zostanie uszkodzony, mięsień nie działa, więc gałka oczna nie może być przesunięta na zewnątrz, a to właśnie się nazywa ograniczeniem odwodzenia. To się bardzo często zauważa w praktyce u osób np. po urazach czaszkowych albo przy niektórych schorzeniach neurologicznych. Warto pamiętać, że w badaniu neurologicznym testuje się ruchomość gałek ocznych we wszystkich kierunkach właśnie po to, żeby wychwycić takie deficyty. Moim zdaniem taka wiedza jest nie tylko teoretyczna, bo przydaje się od razu, jeśli np. jesteś na oddziale ratunkowym czy u okulisty. Ograniczenie odwodzenia to jeden z tych objawów, który od razu kieruje diagnostykę na nerw VI. W podręcznikach z neurologii, np. tych, które są podstawą nauczania na studiach medycznych, zawsze znajdziesz ten przykład. A tak na marginesie, zaburzenia ruchu bocznego oka często bardzo przeszkadzają pacjentom w codziennym życiu, bo powodują np. trudności z patrzeniem na boki bez obracania głowy. Sam się kiedyś o tym przekonałem podczas praktyk – widać od razu, jak bardzo konkretny jest to objaw.

Pytanie 39

Charakterystycznym objawem jaskry pierwotnej wrodzonej nie jest

A. światłowstręt.
B. zmętnienie rogówki.
C. kurcz powiek.
D. łzawienie.
Zmętnienie rogówki faktycznie nie jest podstawowym, charakterystycznym objawem jaskry pierwotnej wrodzonej. Oczywiście, można się z tym spotkać u niektórych pacjentów, zwłaszcza gdy ciśnienie wewnątrzgałkowe jest bardzo wysokie przez dłuższy czas, ale nie należy tego traktować jako objawu wyjściowego czy typowego. W praktyce lekarskiej – i zresztą na egzaminach – przyjmuje się, że najczęściej występujące objawy tej postaci jaskry u dzieci to łzawienie, światłowstręt i kurcz powiek. Te trzy objawy razem są wręcz uważane za klasyczną triadę, na którą warto zwracać szczególną uwagę w diagnostyce. Zmętnienie rogówki pojawia się wtedy, kiedy choroba rozwija się już przez jakiś czas i uszkodzony jest śródbłonek rogówki przez przewlekłe podwyższone ciśnienie, co raczej świadczy o zaawansowaniu schorzenia niż o jego początku. W codziennej pracy okulista stara się jak najszybciej wyłapać te pierwsze symptomy, bo szybka diagnostyka i wdrożenie leczenia mogą uratować wzrok dziecka. Z mojego doświadczenia – jeśli u małego dziecka pojawiają się napady światłowstrętu i nadmierne łzawienie, od razu warto pomyśleć o wrodzonej jaskrze i skierować do specjalisty.

Pytanie 40

Która korekcję okularową należy zastosować u pacjenta z egzotropią i krótkowzrocznością OP -6,00 Dsph OL -5,50 Dsph?

A. OP -6,00 Dsph OL -5,50 Dsph
B. OP -3,00 Dsph OL -2,75 Dsph
C. OP -7,00 Dsph OL -6,50 Dsph
D. OP -5,00 Dsph OL -4,50 Dsph
W tej sytuacji zastosowanie korekcji OP -6,00 Dsph OL -5,50 Dsph jest zdecydowanie najbardziej uzasadnione i zgodne z zasadami doboru okularów w krótkowzroczności, zwłaszcza gdy problem współistnieje z egzotropią, czyli rozbieżnym ustawieniem oczu. Moim zdaniem najważniejsze tutaj jest to, że nie powinno się ani nadmiernie korygować, ani niedokorygowywać krótkowzroczności bez konkretnego powodu klinicznego. Z mojego doświadczenia – i zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki oraz międzynarodowymi standardami – zawsze dążymy do pełnej korekcji wady, żeby zapewnić pacjentowi komfort widzenia i nie pogłębiać problemów związanych z fuzją wzrokową. Egzotropia dodatkowo wymaga pełnej korekcji, bo każda niedokorygowana krótkowzroczność jeszcze bardziej rozleniwia układ akomodacyjno-fuzjny i sprzyja ucieczce oka na zewnątrz. Praktycznie, jeśli zastosujesz pełną korekcję, to dajesz pacjentowi największą szansę na stabilizację ustawienia oczu, poprawę ostrości i szansę na wyćwiczenie konwergencji. Częste błędy to chęć „podkorygowania”, żeby oko się mniej męczyło – to mit! Prawidłowo dobrana pełna korekcja to nie tylko standard, ale też najlepsza ochrona zdrowia wzroku. Warto też pamiętać, że zmiana mocy powinna być zawsze konsultowana z pacjentem i podparta badaniem widzenia obuocznego.