Pytanie 1
W celu realizacji postsynchronów nie należy zatrudniać
Brak odpowiedzi na to pytanie.
Imitator dźwięku, zwany czasem „foley artist”, to osoba, która na planie lub w studiu tworzy efekty dźwiękowe na żywo – na przykład odgłos kroków, trzaśnięcie drzwiami czy szeleszczenie ubrania. Jednak postsynchrony dotyczą zupełnie innej części pracy nad dźwiękiem w filmie. Chodzi tu głównie o podkładanie lub dogrywanie dialogów do zrealizowanego już obrazu, czyli tzw. ADR (Automatic Dialogue Replacement, czasami nazywane postsynchronem). W tej fazie najważniejsi są aktorzy (odtwarzają swoje kwestie; muszą idealnie zgrać się z ruchem ust na ekranie), reżyser (pilnuje zgodności z zamysłem artystycznym i kontroluje interpretację), a także realizator dźwięku (dba o jakość nagrania, technikę i sprzęt). Do realizacji postsynchronów nie korzysta się z usług imitatora dźwięku, bo nie chodzi tu o dogrywanie efektów czy odgłosów otoczenia – to zupełnie osobna kategoria pracy dźwiękowej. Moim zdaniem często można spotkać się z myleniem tych funkcji w produkcji filmowej, ale w praktyce branżowej granica jest dość sztywna: postsynchrony to dialogi, a nie efekty. Przykładowo, kiedy na planie były trudne warunki akustyczne i mikrofony nie zebrały dobrze głosu aktora, wtedy w studiu nagrywa się postsynchron właśnie z nim, nie z kimś, kto potrafi naśladować dźwięki kroków czy zgiełku miasta. To właśnie rozdzielenie ról i kompetencji gwarantuje czystość i profesjonalizm ścieżki dźwiękowej. Takie podejście to podstawa w filmowych standardach realizacyjnych.
