Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
Rozpoczęcie: 14 października 2026 17:46
Zakończenie: 14 października 2026 18:24
Egzamin zdany!
Wynik: 28/40 punktów (70,0%)
Wymagane minimum: 20 punktów (50%)
Twój wynik na tle innych
Twój wynik jest lepszy niż 18% podejść do kwalifikacji MED.14.
Porównanie z 2621 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).
Poprzednio 77,5%, teraz 70,0% (-7,5 p.p.).
Zachowaj ten wynik na koncie
Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin trafi na Twoje konto, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.
Należy obniżyć temperaturę ciała u gorączkującego, intensywnie pocącego się pacjenta. Które z wymienionych działań powinien w tym celu zastosować opiekun medyczny?
A. Nałożyć zimne okłady na okolicę pachową i pachwinową pacjenta.
Poprawna odpowiedź
B. Zmniejszyć podaż płynów.
C. Intensywnie wietrzyć salę chorych.
D. Często zmieniać bieliznę osobistą i pościelową.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy gorączce i intensywnym poceniu łatwo pomyśleć, że skoro pacjent się poci, to trzeba ograniczyć płyny albo mocno przewietrzyć salę. To jest jednak dość niebezpieczne uproszczenie. Gorączkujący pacjent traci wodę przez pot, szybszy oddech i zwiększony metabolizm, więc zmniejszanie podaży płynów może prowadzić do odwodnienia, spadku ciśnienia, osłabienia, zagęszczenia wydzielin i pogorszenia ogólnego stanu. W praktyce raczej dba się o regularne pojenie, o ile nie ma przeciwwskazań medycznych, na przykład ograniczeń płynowych zaleconych przez lekarza. Intensywne wietrzenie sali też nie jest dobrym sposobem bezpośredniego obniżania temperatury ciała. Świeże powietrze jest ważne, ale przeciąg i nagłe wychłodzenie mogą nasilić dreszcze, a dreszcze zwiększają produkcję ciepła w mięśniach. Czyli efekt może być odwrotny od zamierzonego. Zmiana przepoconej bielizny osobistej i pościelowej jest jak najbardziej potrzebna ze względów higienicznych, dla komfortu pacjenta i profilaktyki podrażnień skóry, ale sama w sobie nie jest najskuteczniejszą metodą obniżenia temperatury. To działanie wspomagające, nie główne przeciwgorączkowe. Najbardziej celowane jest zastosowanie chłodnych okładów w okolicach pach i pachwin, ponieważ tam można skuteczniej oddziaływać na wymianę ciepła w obrębie dużych naczyń. Moim zdaniem to pytanie dobrze pokazuje różnicę między pielęgnacją wspierającą a działaniem ukierunkowanym na konkretny efekt fizjologiczny.
Pytanie 2
Do skutków długotrwałego unieruchomienia w łóżku nie zalicza się
A. porażeń.
Poprawna odpowiedź
B. zaparć.
C. przykurczów.
Twoja odpowiedź
D. zapalenia płuc.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu trzeba zwrócić uwagę na słowo „nie zalicza się”, bo ono całkowicie zmienia sens zadania. Długotrwałe unieruchomienie w łóżku rzeczywiście prowadzi do wielu powikłań, ale nie każde zaburzenie ruchu jest jego bezpośrednim skutkiem. Zapalenie płuc jest klasycznym następstwem leżenia, szczególnie u osób starszych i osłabionych. Gdy pacjent płytko oddycha, ma mało ruchu i zalega wydzielina w drogach oddechowych, łatwiej dochodzi do niedodmy, infekcji i pogorszenia wymiany gazowej. Dlatego w opiece ważna jest zmiana pozycji, sadzanie, ćwiczenia oddechowe, obserwacja kaszlu, duszności, temperatury i zabarwienia skóry. Zaparcia też są bardzo typowe, bo brak aktywności fizycznej spowalnia perystaltykę jelit, a dodatkowo dochodzi czasem mała ilość płynów, dieta uboga w błonnik i leki, np. przeciwbólowe. W praktyce trzeba pilnować nawodnienia, rytmu wypróżnień i zgłaszać niepokojące objawy personelowi medycznemu. Przykurcze powstają, gdy stawy długo pozostają w jednej pozycji, mięśnie skracają się, a zakres ruchu stopniowo maleje. Tu pomagają prawidłowe ułożenia, ćwiczenia bierne, wałki, kliny i częsta zmiana pozycji. Porażenia natomiast wynikają z uszkodzenia układu nerwowego, a nie z samego leżenia. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi osobę leżącą, słabą i niesamodzielną, więc uznaje, że unieruchomienie „powoduje paraliż”. Bardziej precyzyjnie: unieruchomienie powoduje osłabienie, zanik mięśni i ograniczenie ruchomości, ale porażenie ma podłoże neurologiczne. To niby drobna różnica, ale w opiece medycznej ma duże znaczenie.
Pytanie 3
Jakie pH powinno mieć mydło stosowane do mycia skóry wokół stomii?
A. pH 4,5
B. pH 6,5
C. pH 5,5
Twoja odpowiedź
D. pH 3,5
Poprawna odpowiedź. Mydło do mycia skóry wokół stomii powinno mieć pH 5,5, bo jest to wartość zbliżona do naturalnego, lekko kwaśnego odczynu zdrowej skóry. Taki odczyn pomaga utrzymać tzw. płaszcz hydrolipidowy, czyli naturalną barierę ochronną naskórka. W praktyce ma to duże znaczenie, bo skóra okołostomijna jest codziennie narażona na wilgoć, treść jelitową lub mocz, odklejanie przylepca i mechaniczne tarcie. Moim zdaniem to jeden z tych drobiazgów w pielęgnacji, który naprawdę robi różnicę, choć łatwo go zlekceważyć. Preparat o pH 5,5 zmniejsza ryzyko podrażnienia, przesuszenia, świądu i zaczerwienienia, a także sprzyja lepszemu przyleganiu płytki stomijnej. Zgodnie z dobrą praktyką skórę wokół stomii myje się delikatnie, najlepiej wodą i łagodnym środkiem myjącym bez substancji natłuszczających, intensywnych zapachów i alkoholu. Po umyciu trzeba dokładnie osuszyć skórę, bez mocnego pocierania. Dopiero na suchą, czystą skórę zakłada się sprzęt stomijny, bo wtedy przylepiec trzyma lepiej i rzadziej dochodzi do przeciekania.
Pytanie 4
Dla pacjenta leżącego w łóżku, z zachowaną kontrolą zwieraczy cewki moczowej, opiekun powinien zastosować
A. basen sanitarny.
B. pieluchomajtki.
C. majtki chłonne.
D. kaczkę.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem jest kaczka, czyli naczynie sanitarne służące do oddawania moczu przez pacjenta leżącego, który zachował kontrolę nad zwieraczem cewki moczowej. Kluczowe jest tu właśnie to, że pacjent czuje parcie na mocz, potrafi je zgłosić i może oddać mocz w sposób kontrolowany, tylko nie jest w stanie samodzielnie wstać do toalety. Kaczka pozwala zachować większą samodzielność i godność chorego niż stosowanie środków chłonnych „na wszelki wypadek”. Moim zdaniem to bardzo ważne, bo w opiece łatwo czasem zrobić coś szybciej, ale niekoniecznie lepiej dla pacjenta. W praktyce opiekun powinien zapewnić intymność, założyć rękawiczki, pomóc pacjentowi przyjąć wygodną pozycję, podać kaczkę i po zakończeniu czynności opróżnić oraz zdezynfekować sprzęt zgodnie z procedurą. Dobrą praktyką jest też obserwacja moczu: jego ilości, barwy, zapachu, ewentualnej domieszki krwi czy zmętnienia. Takie drobiazgi mogą mieć znaczenie diagnostyczne, np. przy zakażeniu układu moczowego albo odwodnieniu.
Pytanie 5
Woreczek stomijny założony pacjentowi opiekun powinien zdjąć
A. od dołu do góry.
B. od środka brzucha do boku.
C. od boku do środka brzucha.
D. od góry do dołu.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Woreczek stomijny zdejmujemy od góry do dołu, bo taki kierunek pozwala najlepiej kontrolować odklejanie przylepca i jednocześnie chronić skórę wokół stomii. W praktyce opiekun jedną ręką delikatnie odciąga płytkę lub przylepiec worka, a drugą ręką przytrzymuje skórę brzucha, żeby jej nie naciągać. To jest bardzo ważne, bo skóra okołostomijna bywa podrażniona, wilgotna, czasem zaczerwieniona i łatwo ją uszkodzić. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie pośpiech robi więcej szkody niż pożytku. Przed zdjęciem worka warto go opróżnić, przygotować rękawiczki, worek na odpady, gaziki, ciepłą wodę i nowy sprzęt stomijny. Po zdjęciu worka ocenia się wygląd stomii: kolor powinien być zwykle różowy lub czerwony, wilgotny, bez cech martwicy. Trzeba też obejrzeć skórę pod kątem maceracji, nadżerek, wycieku treści jelitowej i nieszczelności sprzętu. Takie postępowanie jest zgodne z dobrą praktyką pielęgnacji stomii: delikatnie, czysto, z poszanowaniem intymności pacjenta i bez szarpania przylepca.
Pytanie 6
Prześcielając łóżko pacjenta, który przebywa poza salą chorych, należy
A. założyć rękawiczki jednorazowe.
Twoja odpowiedź
B. zdezynfekować materac przed pościeleniem.
C. przykryć pościel rozłożonym kocem.
D. wykonać zmianę całej pościeli.
Poprawna odpowiedź. Założenie rękawiczek jednorazowych jest tu kluczowe, bo podczas prześcielania łóżka ma się kontakt z pościelą używaną przez pacjenta, a więc potencjalnie z potem, złuszczonym naskórkiem, wydzielinami albo drobnoustrojami. Nawet jeśli pościel wygląda czysto, w praktyce traktuje się ją jako materiał mogący przenosić zakażenia. Zgodnie z zasadami profilaktyki zakażeń i standardami higieny pracy personel powinien stosować środki ochrony indywidualnej zawsze wtedy, gdy istnieje ryzyko kontaktu z materiałem biologicznym lub zanieczyszczoną bielizną. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które bardzo pokazują profesjonalizm opiekuna: najpierw higiena rąk, potem rękawiczki, spokojne zdjęcie brudnej pościeli bez strzepywania jej w powietrzu, ułożenie jej w odpowiednim worku i ponowna higiena rąk po zakończeniu. Nie chodzi tylko o ochronę pacjenta, ale też o ochronę opiekuna i innych osób na oddziale. Prześcielając łóżko pacjenta przebywającego poza salą, wykorzystujemy moment, gdy łóżko jest puste, aby zrobić to sprawnie, ergonomicznie i bez narażania chorego na wychłodzenie czy dyskomfort. Rękawiczki nie zastępują mycia ani dezynfekcji rąk, ale są ważnym elementem bariery ochronnej. W dobrej praktyce nie odkłada się użytej pościeli na krzesło, stolik czy podłogę, bo wtedy łatwo przenieść zanieczyszczenia na czyste powierzchnie. Niby drobiazg, a w opiece medycznej takie drobiazgi mają duże znaczenie.
Pytanie 7
Wysokie spożycie tłuszczów, głównie nasyconych, zwiększa ryzyko zachorowania na
A. osteoporozę.
B. marskość wątroby.
C. chorobę wrzodową żołądka.
D. miażdżycę tętnic.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Wysokie spożycie tłuszczów, szczególnie nasyconych, najbardziej wiąże się ze wzrostem ryzyka miażdżycy tętnic. Chodzi tu głównie o wpływ na profil lipidowy krwi: dieta bogata w tłuszcze nasycone może podnosić stężenie cholesterolu LDL, czyli frakcji odpowiedzialnej za transport cholesterolu do tkanek. Gdy LDL jest za dużo, cholesterol łatwiej odkłada się w ścianie naczyń krwionośnych, powstaje stan zapalny, blaszka miażdżycowa i z czasem tętnica robi się węższa oraz mniej elastyczna. W praktyce zwiększa to ryzyko zawału serca, udaru mózgu czy choroby niedokrwiennej kończyn. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które warto zapamiętać nie tylko do testu, ale normalnie do życia. Dobre praktyki żywieniowe, zgodne z zaleceniami WHO i kardiologicznymi standardami profilaktyki, mówią żeby ograniczać tłuszcze nasycone do mniej niż 10% energii z diety, a tłuszcze trans najlepiej prawie do zera. W praktyce oznacza to mniej tłustych mięs, smalcu, masła w dużej ilości, fast foodów i wyrobów cukierniczych, a więcej olejów roślinnych, orzechów, ryb, warzyw, produktów pełnoziarnistych i błonnika. Taka zamiana tłuszczu nasyconego na nienasycony realnie poprawia profil lipidowy, a nie jest tylko teorią z podręcznika.
Pytanie 8
Które z twierdzeń na temat osteoporozy jest zgodne z aktualną wiedzą medyczną?
A. Osteoporoza występuje wyłącznie u kobiet po 70 roku życia.
B. Osteoporoza polega na nieprawidłowej przemianie wapnia.
C. Jedynym sposobem na zapobieganie osteoporozie jest picie mleka.
D. Częstotliwość zachorowania na osteoporozę zwiększa się u kobiet po menopauzie.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. To twierdzenie jest zgodne z aktualną wiedzą medyczną: po menopauzie ryzyko osteoporozy wyraźnie rośnie, głównie z powodu spadku stężenia estrogenów. Estrogeny hamują nadmierną resorpcję kości, czyli proces rozkładania tkanki kostnej przez osteoklasty. Gdy ich poziom spada, przebudowa kości robi się mniej korzystna: ubytek masy kostnej może być szybszy niż jej odbudowa. W praktyce oznacza to większą kruchość kości i większe ryzyko złamań, szczególnie szyjki kości udowej, kręgów i kości przedramienia. Moim zdaniem to jedna z tych chorób, które długo „nie robią hałasu”, a potem pierwszy objaw bywa poważny, np. złamanie po zwykłym potknięciu. Dobre praktyki obejmują ocenę ryzyka upadków, zachęcanie do bezpiecznej aktywności fizycznej, ćwiczeń oporowych i równoważnych, odpowiednią podaż wapnia, witaminy D₃, białka oraz diagnostykę densytometryczną DXA, gdy są wskazania. W opiece nad osobą starszą warto też zwracać uwagę na obuwie, oświetlenie mieszkania, dywaniki, podpórki w łazience i działania niepożądane leków zwiększających ryzyko upadku. To jest bardzo praktyczna wiedza, bo profilaktyka złamań często zaczyna się od prostych rzeczy wykonywanych codziennie.
Pytanie 9
Opiekun medyczny zauważył, że podopieczny dostał krwotoku z nosa. Co powinien zrobić w pierwszej kolejności udzielając mu pierwszej pomocy?
A. Położyć podopiecznego na boku i zastosować zimny okład na okolicę nasady nosa i kark.
B. Posadzić podopiecznego z głową pochyloną do przodu, przytrzymać luźno opatrunek i zastosować zimny okład na okolicę nasady nosa i kark.
Twoja odpowiedź
C. Posadzić podopiecznego z głową odchyloną do tyłu i założyć opatrunek na nos.
D. Położyć podopiecznego płasko i ucisnąć skrzydełka nosa.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest takie ułożenie podopiecznego, żeby krew mogła swobodnie wypływać na zewnątrz, a nie spływała do gardła. Posadzenie osoby z głową pochyloną do przodu ogranicza ryzyko zachłyśnięcia, połykania krwi, nudności i wymiotów. To jest bardzo praktyczna zasada, często podkreślana w pierwszej pomocy: przy krwawieniu z nosa nie odchylamy głowy do tyłu. Luźno przytrzymany opatrunek pozwala kontrolować krwawienie i chroni ubranie oraz otoczenie, ale nie wolno głęboko upychać materiału w nozdrzach, bo można uszkodzić śluzówkę. Zimny okład na nasadę nosa i kark działa obkurczająco na naczynia krwionośne, więc może zmniejszyć intensywność krwawienia. Moim zdaniem warto też pamiętać o rękawiczkach ochronnych, bo kontakt z krwią zawsze traktujemy jako potencjalnie zakaźny. Trzeba obserwować stan podopiecznego: kolor skóry, zawroty głowy, osłabienie, tętno, ilość utraconej krwi. Jeśli krwawienie nie ustępuje po kilkunastu minutach, jest bardzo obfite, wystąpiło po urazie albo osoba przyjmuje leki przeciwkrzepliwe, należy wezwać pomoc medyczną lub powiadomić pielęgniarkę/lekarza zgodnie z procedurą placówki.
Pytanie 10
W sytuacji, kiedy konieczne jest wykonanie mycia głowy pacjentce z tetraplegią, opiekun medyczny, nie dysponując wanienką pneumatyczną, powinien wykonać tę czynność
A. nad umywalką.
B. w łóżku kąpielowym.
Twoja odpowiedź
C. pod prysznicem.
D. w wannie.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest wykonanie mycia głowy w łóżku kąpielowym, ponieważ pacjentka z tetraplegią ma porażenie lub bardzo duże ograniczenie ruchów kończyn górnych i dolnych, a często także słabą kontrolę tułowia oraz głowy. Łóżko kąpielowe pozwala przeprowadzić czynność higieniczną w pozycji leżącej, z dobrą stabilizacją ciała, bez ryzykownego przenoszenia pacjentki do wanny, pod prysznic czy nad umywalkę. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą: najpierw bezpieczeństwo, potem wygoda wykonania zabiegu. Opiekun powinien zabezpieczyć materac, przygotować wodę o odpowiedniej temperaturze, ręczniki, środek myjący, rękawiczki, pojemnik na brudną bieliznę i zadbać o intymność pacjentki. Ważne jest też podparcie głowy i szyi oraz obserwacja skóry, zwłaszcza okolic potylicy, karku i łopatek, bo u osób unieruchomionych szybko pojawiają się zaczerwienienia i odleżyny. Moim zdaniem to pytanie dobrze pokazuje zasadę, że nie wybieramy metody tylko dlatego, że jest nam wygodna, ale taką, która najmniej obciąża pacjenta i opiekuna. Łóżko kąpielowe ogranicza ryzyko upadku, wychłodzenia, zachłyśnięcia wodą oraz przeciążeń kręgosłupa u personelu.
Pytanie 11
Jeżeli osoba chora osiągnęła 15 punktów w ocenie samodzielności według skali Barthel, oznacza to, że
A. wymaga stałego wsparcia, ale jest zdolna do samoopieki.
B. jest niezdolna do samoopieki i wymaga pomocy innych osób.
Twoja odpowiedź
C. może funkcjonować samodzielnie przy niewielkiej pomocy innych.
D. jest samodzielna i zdolna do samoopieki.
Poprawna odpowiedź. W skali Barthel wynik 15 punktów oznacza bardzo dużą niesamodzielność pacjenta. Ta skala służy do oceny podstawowych czynności życia codziennego, takich jak jedzenie, przemieszczanie się, korzystanie z toalety, kąpiel, ubieranie, kontrola moczu i stolca czy chodzenie po schodach. Maksymalnie można uzyskać zwykle 100 punktów, więc 15 punktów to wynik bardzo niski. W praktyce oznacza to, że chory nie jest zdolny do samoopieki i wymaga pomocy innych osób w większości albo prawie wszystkich czynnościach. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: im mniej punktów w Barthel, tym większa zależność od opiekuna. Taki pacjent będzie potrzebował planowej opieki, asekuracji przy zmianie pozycji, pomocy w higienie, karmieniu lub korzystaniu ze sprzętu pomocniczego. Dobra praktyka to nie tylko wpisać wynik do dokumentacji, ale też przełożyć go na realny plan opieki, bo sama liczba bez działania niewiele daje.
Pytanie 12
Na IV piętrze bloku bez windy mieszka pacjentka po udarze mózgu z niedowładem prawostronnym. Nie wstaje z łóżka. Codziennie odwiedza ją rehabilitant. 75-letni mąż, który ma niewielkie problemy ze sprawnym poruszaniem się, troszczy się o chorą, dba o porządek w mieszkaniu. Który z wymienionych problemów opiekuńczych należy przede wszystkim rozwiązać?
A. Utrzymanie dobrych relacji rodzinnych i organizowanie sposobu spędzania wolnego czasu.
B. Pomoc w codziennych zakupach, przygotowanie posiłków, pomoc w utrzymaniu higieny osobistej pacjentki.
Twoja odpowiedź
C. Pomoc w utrzymaniu porządku w domu, zapewnienie odpowiedniego sprzętu rehabilitacyjnego ułatwiającego pacjentce chodzenie.
D. Zapewnienie jak najczęstszych kontaktów z osobami z najbliższego otoczenia i systematyczne prowadzenie ćwiczeń biernych i czynnych.
Poprawna odpowiedź. Najważniejszym problemem opiekuńczym w tej sytuacji jest zabezpieczenie podstawowych potrzeb dnia codziennego: zakupów, posiłków oraz higieny osobistej pacjentki. Kobieta po udarze mózgu ma niedowład prawostronny i nie wstaje z łóżka, więc jej samodzielność jest bardzo ograniczona. Rehabilitant przychodzi codziennie, ale jego zadaniem jest głównie usprawnianie, a nie prowadzenie domu czy stała pielęgnacja. Mąż ma 75 lat i sam ma niewielkie trudności w poruszaniu się, więc nawet jeśli bardzo się stara, może nie dawać rady z dźwiganiem zakupów, gotowaniem, myciem chorej w łóżku czy zmianą bielizny. Moim zdaniem tu trzeba myśleć bardzo praktycznie: czy pacjentka jest umyta, nakarmiona, napojona, czy ma czystą pościel i czy opiekun rodzinny nie jest przeciążony. Dobre praktyki opiekuńcze mówią, że u osoby leżącej priorytetem jest bezpieczeństwo, higiena, żywienie, zapobieganie powikłaniom unieruchomienia i odciążenie opiekuna. Pomoc może obejmować zrobienie zakupów, przygotowanie łatwych do podania posiłków, karmienie lub asekurację przy jedzeniu, toaletę całego ciała w łóżku, pielęgnację skóry, zmianę bielizny osobistej i pościelowej. Takie działania zmniejszają ryzyko niedożywienia, odwodnienia, zakażeń skóry, odparzeń i odleżyn. Sprzęt rehabilitacyjny jest ważny, ale skoro pacjentka nie wstaje z łóżka, najpierw trzeba zapewnić jej podstawową opiekę bytową i pielęgnacyjną.
Pytanie 13
Opiekun medyczny planując czynności opiekuńcze w stosunku do 85-letniej podopiecznej, za pomocą skali Lawtona powinien ocenić
A. samodzielność wykonywania złożonych czynności życia codziennego.
Poprawna odpowiedź
B. poziom świadomości.
C. samodzielność wykonywania podstawowych czynności dnia codziennego.
Twoja odpowiedź
D. poziom odczuwanego bólu.
Niepoprawna odpowiedź. Skala Lawtona bywa mylona z innymi narzędziami oceny, bo wszystkie dotyczą stanu pacjenta i często stosuje się je u osób starszych. Trzeba jednak pamiętać, że każda skala ma swój konkretny cel. Poziom bólu ocenia się najczęściej przy użyciu skali NRS, VAS albo skali obserwacyjnej u osób z zaburzeniami komunikacji. Ból jest ważny, bo wpływa na poruszanie się, sen i nastrój, ale Lawton nie służy do pytania, czy pacjentkę boli biodro, brzuch czy głowa. Samodzielność w podstawowych czynnościach dnia codziennego, takich jak mycie, jedzenie, ubieranie się, korzystanie z toalety, przemieszczanie się czy kontrola wydalania, ocenia się raczej skalą Barthel albo Katza. To są czynności ADL, bardziej podstawowe niż IADL. Z kolei poziom świadomości ocenia się przy użyciu narzędzi neurologicznych, na przykład skali Glasgow lub prostszej oceny AVPU, zależnie od sytuacji. Typowy błąd polega na tym, że uczeń widzi słowo skala i wybiera dowolny parametr opiekuńczy. A tu trzeba skojarzyć nazwę z zakresem oceny. Lawton oznacza złożone czynności życia codziennego, czyli sprawdzenie, czy osoba starsza poradzi sobie z organizacją codziennego życia, a nie tylko z podstawową samoobsługą. W praktyce to bardzo ważne przy planowaniu opieki domowej i instytucjonalnej, bo pacjent może sam jeść i chodzić, ale nie ogarniać leków, zakupów czy płatności.
Pytanie 14
Który z wymienionych sposobów pielęgnacji zapobiega powstawaniu podrażnień skóry wokół stomii jelitowej?
A. Przemywanie skóry preparatem alkoholowym.
B. Mycie skóry roztworem riwanolu i talkowanie.
C. Przemywanie skóry benzyną apteczną.
D. Mycie skóry wodą z mydłem i osuszanie.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Mycie skóry wodą z delikatnym mydłem i dokładne osuszanie to najbezpieczniejszy sposób codziennej pielęgnacji skóry wokół stomii jelitowej. Chodzi tu o prostą, ale bardzo ważną zasadę: skóra musi być czysta, sucha i jak najmniej drażniona. W praktyce najlepiej używać letniej wody, ewentualnie łagodnego mydła bez silnych substancji zapachowych, a potem bardzo dokładnie spłukać resztki mydła i osuszyć skórę przez delikatne dotykanie ręcznikiem lub gazikiem, nie tarcie. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wyglądają banalnie, ale od nich naprawdę zależy komfort pacjenta. Wilgotna skóra gorzej trzyma płytkę stomijną, a nieszczelność worka powoduje kontakt treści jelitowej ze skórą. Szczególnie przy ileostomii treść może zawierać enzymy trawienne i szybko wywołuje zaczerwienienie, pieczenie oraz nadżerki. Dobra praktyka obejmuje też ocenę skóry przy każdej zmianie sprzętu, właściwe docięcie otworu w płytce, zwykle z niewielkim marginesem wokół stomii, oraz unikanie tłustych kremów i drażniących środków. Jeśli skóra jest podrażniona, trzeba to zgłosić pielęgniarce stomijnej, bo czasem potrzebna jest pasta uszczelniająca, pierścień ochronny albo zmiana rodzaju sprzętu.
Pytanie 15
Pacjent leżący został wypisany ze szpitala. Aby zmniejszyć ryzyko powstania odleżyn, opiekun powinien udzielić rodzinie pacjenta wskazówek dotyczących
A. częstej zmiany pościeli.
B. częstego mycia.
C. zmiany pozycji co 2 godziny.
Twoja odpowiedź
D. dbałości o regularne wypróżnienia.
Poprawna odpowiedź. Najważniejszą wskazówką dla rodziny pacjenta leżącego jest regularna zmiana pozycji, najczęściej co 2 godziny, bo odleżyna powstaje głównie przez długotrwały ucisk na tkanki. Ucisk blokuje mikrokrążenie, skóra i tkanka podskórna są gorzej dotlenione, pojawia się niedokrwienie, a potem uszkodzenie. Szczególnie narażone są okolice kości krzyżowej, pięty, łopatki, łokcie, krętarze biodrowe i potylica. W praktyce rodzina powinna wiedzieć, że pacjenta układa się naprzemiennie na plecach, na bokach pod kątem około 30°, czasem w pozycji półwysokiej, ale bez zsuwania się w łóżku, bo wtedy działają siły ścinające. Moim zdaniem warto od razu pokazać rodzinie, jak używać poduszek, wałków, klinów i jak odciążać pięty, żeby nie leżały bezpośrednio na materacu. Dobra praktyka to także codzienna obserwacja skóry, delikatna pielęgnacja, utrzymanie suchości i stosowanie materaca przeciwodleżynowego, jeśli pacjent ma wysokie ryzyko. Sama pościel czy mycie są ważne, ale bez odciążania tkanek profilaktyka będzie po prostu niepełna.
Pytanie 16
Używany przez opiekuna (przygotowany w odpowiednim stężeniu) preparat chemiczny, dezynfekujący niektóre przybory lub sprzęt wykorzystany podczas wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych u osoby chorej i niesamodzielnej,
A. nie powinien być rozpuszczalny w wodzie wodociągowej.
B. powinien eliminować niepożądane drobnoustroje.
Poprawna odpowiedź
C. nie powinien być aktywny w obecności substancji organicznych.
D. powinien być rozpuszczany w wodzie destylowanej.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić cechy techniczne roztworu z jego zasadniczym zadaniem. Preparat dezynfekcyjny nie jest oceniany głównie po tym, czy rozpuszcza się akurat w wodzie destylowanej, tylko po tym, czy skutecznie niszczy albo inaktywuje drobnoustroje w określonych warunkach. W wielu procedurach środki robocze przygotowuje się w wodzie wodociągowej, jeżeli producent na to pozwala. Woda destylowana bywa potrzebna przy niektórych preparatach, urządzeniach lub badaniach, ale nie jest uniwersalnym wymogiem dla każdej dezynfekcji sprzętu pielęgnacyjnego. Myślenie, że środek nie powinien być rozpuszczalny w wodzie wodociągowej, też jest nietrafione, bo w praktyce placówek opiekuńczych i medycznych bardzo często przygotowuje się roztwory użytkowe właśnie z dostępnej wody, zachowując podane stężenie i czas działania. Ważna jest instrukcja producenta oraz procedura stanowiskowa, a nie własne domysły. Podobnie z substancjami organicznymi: krew, wydzieliny, kał, mocz czy resztki kosmetyków mogą osłabiać działanie części środków dezynfekcyjnych. Dlatego standardowo najpierw usuwa się widoczne zabrudzenia, a potem wykonuje dezynfekcję. Nie oznacza to jednak, że dobry preparat ma być nieaktywny w obecności substancji organicznych. Wręcz przeciwnie, im lepiej zachowuje skuteczność w trudnych warunkach, tym praktycznie bywa bardziej wartościowy, choć nadal nie zwalnia to z mycia wstępnego. Typowy błąd polega na skupieniu się na rozpuszczalniku albo jednej właściwości chemicznej, a pominięciu celu epidemiologicznego, czyli przerwania drogi szerzenia zakażeń. W opiece nad osobą chorą najważniejsze jest bezpieczeństwo i ograniczenie przenoszenia patogenów między sprzętem, opiekunem i podopiecznym.
Pytanie 17
Pacjent jest osobą samodzielnie poruszającą się, ale od niedawna ma silne zawroty głowy i zaburzenia koordynacji, przez co większość czasu spędza w łóżku. Mężczyzna bardzo chce uczestniczyć w zajęciach terapii zajęciowej. W tej sytuacji opiekun powinien
A. zaproponować korzystanie z balkonika.
Twoja odpowiedź
B. zawieźć go na zajęcia na wózku inwalidzkim.
C. stanowczo odradzić mu udział w zajęciach i polecić, aby lepiej nie opuszczał łóżka.
D. zaproponować mu kule.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem jest zaproponowanie balkonika, bo daje pacjentowi dodatkowe punkty podparcia i zwiększa stabilność chodu, a jednocześnie nie odbiera mu samodzielności. Przy silnych zawrotach głowy i zaburzeniach koordynacji największym zagrożeniem jest upadek, dlatego opiekun powinien myśleć praktycznie: zabezpieczyć przemieszczanie, ale też wspierać aktywność pacjenta. Balkonik jest szczególnie przydatny wtedy, gdy osoba potrafi chodzić, ale jej równowaga jest niepewna. Moim zdaniem to bardzo rozsądne rozwiązanie, bo łączy bezpieczeństwo z aktywizacją. W praktyce trzeba jeszcze sprawdzić, czy balkonik ma odpowiednią wysokość, czy pacjent ma stabilne obuwie, a droga na zajęcia jest wolna od przeszkód, np. dywaników, progów czy mokrej podłogi. Dobrą praktyką jest też asekuracja podczas pierwszego przejścia i obserwacja objawów: nasilenia zawrotów głowy, bladości, potliwości, osłabienia czy chwiejnego chodu. Jeśli objawy są nowe i silne, należy zgłosić to pielęgniarce lub lekarzowi, bo mogą wymagać diagnostyki. Samo uczestnictwo w terapii zajęciowej jest korzystne, ponieważ zapobiega izolacji, spadkowi nastroju i dalszemu pogorszeniu sprawności.
Pytanie 18
Pacjent chorujący na cukrzycę musi pamiętać o odpowiednim doborze obuwia w celu zapobiegania wystąpieniu w obrębie stóp
A. martwicy.
Twoja odpowiedź
B. grzybicy.
C. zniekształceń.
D. nagniotków.
Poprawna odpowiedź. W cukrzycy odpowiedni dobór obuwia ma ogromne znaczenie, bo chroni stopę przed urazami, otarciami, uciskiem i zaburzeniami krążenia, które mogą doprowadzić nawet do martwicy tkanek. U pacjenta z cukrzycą często rozwija się neuropatia cukrzycowa, czyli uszkodzenie nerwów. Chory może nie czuć bólu, pęcherza, kamyka w bucie albo zbyt ciasnego noska. Do tego dochodzą zaburzenia ukrwienia, przez co nawet mała ranka goi się słabo i może przejść w owrzodzenie, zakażenie, a w ciężkich przypadkach w martwicę. Moim zdaniem to jeden z tych tematów, które w opiece trzeba traktować bardzo praktycznie, nie tylko książkowo. Dobre obuwie powinno być wygodne, szerokie w palcach, bez twardych szwów wewnątrz, na stabilnej podeszwie i dobrane do kształtu stopy. Skarpety najlepiej bawełniane, bez uciskających ściągaczy. Zgodnie z dobrą praktyką pielęgnacyjną należy codziennie oglądać stopy pacjenta, sprawdzać przestrzenie międzypalcowe, kolor skóry, temperaturę, obecność pęknięć, pęcherzy i ran. Ważne jest też, żeby pacjent nie chodził boso, nawet po domu, bo drobny uraz może być początkiem zespołu stopy cukrzycowej. Właśnie dlatego odpowiedź martwicy jest tu najbardziej trafna.
Pytanie 19
Po umyciu oczu opiekun, wykonując toaletę twarzy pacjentce nieprzytomnej, powinien zacząć mycie od
A. czoła.
Poprawna odpowiedź
B. policzków.
Twoja odpowiedź
C. ust.
D. nosa.
Niepoprawna odpowiedź. W toalecie twarzy pacjenta nieprzytomnego bardzo ważna jest kolejność, bo nie chodzi tylko o estetykę, ale też o higienę, profilaktykę zakażeń i komfort osoby, która sama nie może zgłosić dyskomfortu. Rozpoczynanie od nosa, policzków albo ust wynika często z myślenia, że myjemy najpierw to, co najbardziej rzuca się w oczy albo jest najłatwiej dostępne. W pielęgnacji tak to jednak nie działa. Okolica nosa może zawierać wydzielinę śluzową, zaschniętą wydzielinę lub drobnoustroje z dróg oddechowych, dlatego nie powinna być pierwszym miejscem po umyciu oczu. Policzek wydaje się neutralny, ale rozpoczęcie od niego zaburza logiczny kierunek toalety i może prowadzić do chaotycznego przenoszenia zanieczyszczeń po skórze. Największy problem dotyczy ust, ponieważ okolica jamy ustnej jest szczególnie narażona na ślinę, resztki pokarmowe, naloty, wydzielinę i bakterie. U osoby nieprzytomnej dodatkowo może występować zaburzony odruch połykania, ślinienie lub zaleganie treści w jamie ustnej, więc okolice ust traktuje się jako bardziej zanieczyszczone i zwykle zostawia na późniejszy etap. Standardowo po toalecie oczu przechodzi się do czoła, czyli miejsca relatywnie czystego, a dopiero potem do dalszych części twarzy. Z mojego doświadczenia najlepiej zapamiętać prostą zasadę: od czystego do brudniejszego, od góry ku dołowi i bez cofania się tą samą stroną myjki na czyste okolice. To ogranicza ryzyko zakażenia i jest po prostu bardziej fachowe.
Pytanie 20
Długotrwałe unieruchomienie pacjenta w łóżku prowadzi do zaburzeń w postaci
A. zaniku mięśni i przyspieszenia perystaltyki jelit.
B. zwolnienia perystaltyki jelit i zwiększenia masy mięśniowej.
C. osłabienia siły mięśniowej i zwiększenia masy kostnej.
D. zaniku mięśni i osłabienia siły mięśniowej.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Długotrwałe leżenie bez ruchu bardzo szybko wpływa na układ mięśniowo-szkieletowy. Prawidłowa odpowiedź to zanik mięśni i osłabienie siły mięśniowej, bo mięśnie, które nie pracują, tracą masę, napięcie i wydolność. To nazywa się atrofią z nieczynności. U pacjenta leżącego może być widoczne chudsze udo, słabszy chwyt dłoni, trudność w samodzielnym obróceniu się na bok czy podniesieniu miednicy przy zmianie pieluchomajtek. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które w opiece widać najszybciej, jeśli pacjent nie jest regularnie aktywizowany. Dobre praktyki opiekuńcze obejmują zmianę pozycji, ćwiczenia bierne i czynne w łóżku, sadzanie, pionizację zgodnie z zaleceniami zespołu terapeutycznego oraz zachęcanie do wykonywania choćby małych ruchów. Ważne jest też odżywienie, szczególnie odpowiednia podaż białka, bo bez tego mięśnie nie mają z czego się regenerować. Unieruchomienie sprzyja także odleżynom, przykurczom, zaparciom, zastojowi krwi żylnej i spadkowi masy kostnej, dlatego profilaktyka musi być codzienna, a nie od święta.
Pytanie 21
79-letnia pacjentka cierpi na zaawansowaną chorobę zwyrodnieniową ze zmianami w dużych stawach kończyn górnych i dolnych. W tej sytuacji, w przemieszczaniu się na dalszą odległość, należy zapewnić podopiecznej
A. obuwie ortopedyczne.
B. wózek inwalidzki.
Twoja odpowiedź
C. aparat ortopedyczny.
D. sprzęt ślizgowy.
Poprawna odpowiedź. Zaawansowana choroba zwyrodnieniowa dużych stawów, zwłaszcza gdy dotyczy kończyn dolnych i górnych jednocześnie, mocno ogranicza możliwość samodzielnego chodzenia na dalsze odległości. W takiej sytuacji wózek inwalidzki jest najlepszym wyborem, bo pozwala bezpiecznie przemieścić podopieczną bez nadmiernego obciążania stawów biodrowych, kolanowych, skokowych, ale też barków, łokci i nadgarstków. To ważne, bo przy zmianach zwyrodnieniowych każdy dłuższy marsz może nasilać ból, sztywność, obrzęk i ryzyko upadku. Moim zdaniem tu kluczowe jest słowo: dalszą odległość. Pacjentka może jeszcze przejść kilka kroków, np. z łóżka na krzesło, ale przejazd korytarzem, do gabinetu czy na spacer po terenie placówki powinien odbywać się z użyciem wózka. W praktyce opiekun powinien sprawdzić hamulce, podnóżki, ustawienie stóp, komfort siedzenia i zabezpieczenie przed zsuwaniem się. Dobrą praktyką jest też ocena skóry w miejscach ucisku oraz zachęcanie do krótkiej, bezpiecznej aktywności w granicach tolerancji bólu, żeby nie doprowadzać do całkowitego unieruchomienia. Wózek nie jest tu oznaką rezygnacji z usprawniania, tylko środkiem ochrony przed przeciążeniem i upadkiem.
Pytanie 22
Do jakiej objętości należy napełnić pojemnik na odpady zakaźne?
A. Do 1/3 objętości.
B. Do 1/2 objętości.
C. Do 2/3 objętości.
Twoja odpowiedź
D. Do 3/4 objętości.
Poprawna odpowiedź. Pojemnik na odpady zakaźne należy napełniać maksymalnie do 2/3 objętości, bo dopiero wtedy można go bezpiecznie zamknąć, przenieść i przekazać do dalszego postępowania z odpadami medycznymi. To nie jest taka sobie zasada „na oko”, tylko praktyczna reguła ograniczająca ryzyko rozsypania, wycieku materiału biologicznego i kontaktu personelu z drobnoustrojami chorobotwórczymi. Odpady zakaźne, np. gaziki z krwią, opatrunki, rękawiczki po kontakcie z materiałem zakaźnym czy inne skażone materiały, powinny trafiać do właściwie oznakowanych pojemników lub worków, najczęściej w kolorze czerwonym zgodnie z zasadami segregacji. Moim zdaniem warto zapamiętać: 2/3 to moment, kiedy kończymy napełnianie, a nie dopiero zaczynamy się zastanawiać, czy jeszcze coś wejdzie. Przepełniony pojemnik trudno zamknąć bez uciskania odpadów, a ich ugniatanie jest złą praktyką, bo zwiększa ryzyko zakłucia, rozdarcia worka albo skażenia rąk i fartucha. W pracy opiekuna medycznego liczy się rutyna: wrzucasz odpad od razu po użyciu, nie przekładasz go z miejsca na miejsce, obserwujesz poziom wypełnienia i zgłaszasz potrzebę wymiany pojemnika. Tak wygląda bezpieczna organizacja pracy i profilaktyka zakażeń w praktyce.
Pytanie 23
Pacjent z chorobą Parkinsona bardzo wolno wykonuje czynności higieniczne, czasem upuszcza przedmioty trzymane w rękach podczas mycia ciała, mimo to chce sam się myć. W jakim zakresie opiekun powinien udzielić pacjentowi pomocy przy myciu ciała?
A. Poprosić pacjenta o samodzielne umycie twarzy.
B. Pomóc przy wykonywaniu wszystkich czynności.
Twoja odpowiedź
C. Wykonać wszystkie czynności za pacjenta.
D. Poprosić pacjenta o umycie twarzy i kończyn górnych.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepsze jest pomaganie pacjentowi przy wykonywaniu wszystkich czynności, ale nie wyręczanie go bez potrzeby. Pacjent z chorobą Parkinsona ma zwykle bradykinezję, czyli spowolnienie ruchowe, może mieć drżenie, sztywność mięśniową i gorszą koordynację. To tłumaczy, dlaczego myje się bardzo wolno i czasem upuszcza przedmioty. Jednocześnie bardzo ważne jest, że chce sam się myć. W dobrej praktyce opiekuńczej trzeba wspierać samodzielność, godność i poczucie sprawczości pacjenta. Opiekun powinien więc być przy nim, asekurować, podawać myjkę, mydło, ręcznik, pomagać przy trudniejszych etapach, np. plecach, stopach, okolicy krocza, oraz pilnować bezpieczeństwa. Moim zdaniem to jest właśnie sedno opieki: nie zrobić za pacjenta wszystkiego szybciej, tylko pomóc mu zrobić tyle, ile realnie może. Praktycznie oznacza to przygotowanie łazienki, maty antypoślizgowej, stabilnego krzesła, ciepłej wody, kosmetyków w zasięgu ręki i spokojnego tempa pracy. Pacjent może wykonywać ruchy samodzielnie, a opiekun koryguje, dopomaga i chroni przed upadkiem lub wychłodzeniem. Takie postępowanie jest zgodne z zasadą aktywizacji, indywidualizacji opieki i utrzymywania jak największej niezależności podopiecznego.
Pytanie 24
W której pozycji należy ułożyć przytomnego pacjenta do karmienia przez zgłębnik?
A. Płaskiej na boku.
B. Płaskiej na plecach.
C. Półsiedzącej.
Twoja odpowiedź
D. Bezpiecznej.
Poprawna odpowiedź. Pacjenta przytomnego do karmienia przez zgłębnik układa się w pozycji półsiedzącej, najczęściej z uniesieniem wezgłowia łóżka mniej więcej pod kątem 30–45°, a jeśli stan chorego pozwala, nawet bliżej pozycji siedzącej. Chodzi przede wszystkim o ograniczenie ryzyka zachłyśnięcia i aspiracji treści pokarmowej do dróg oddechowych. Przy karmieniu przez zgłębnik pokarm omija jamę ustną, ale nadal może dojść do cofania treści z żołądka, refluksu, kaszlu, nudności albo wymiotów. Pozycja półsiedząca wspiera naturalne działanie grawitacji i ułatwia przesuwanie pokarmu w kierunku żołądka. W praktyce przed podaniem diety trzeba sprawdzić komfort pacjenta, drożność zgłębnika zgodnie z procedurą obowiązującą w placówce, ułożenie głowy i tułowia oraz obserwować, czy nie pojawia się duszność, sinienie, kaszel, ból brzucha albo niepokój. Z mojego doświadczenia to właśnie ułożenie pacjenta jest jedną z tych prostych czynności, które mocno wpływają na bezpieczeństwo. Dobrą praktyką jest też pozostawienie chorego w pozycji półsiedzącej jeszcze przez pewien czas po karmieniu, zwykle około 30 minut, o ile nie ma przeciwwskazań. To zmniejsza ryzyko cofania pokarmu i powikłań oddechowych, w tym zachłystowego zapalenia płuc.
Pytanie 25
Po zamknięciu worka na odpady medyczne należy umieścić na nim naklejkę zawierającą informację
A. o miejscu powstania odpadów oraz nazwisko osoby zamykającej worek.
B. o miejscu przechowywania i kodzie odpadów oraz nazwisko osoby zamykającej worek.
C. o rodzaju odpadów oraz o miejscu ich przechowywania.
D. o kodzie odpadów i miejscu ich pochodzenia oraz datę zamknięcia worka.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Po zamknięciu worka z odpadami medycznymi trzeba go oznakować tak, żeby od razu było wiadomo, co jest w środku, skąd odpady pochodzą i kiedy worek został zamknięty. Dlatego właściwa informacja na naklejce to kod odpadów, miejsce ich pochodzenia oraz data zamknięcia worka. Kod odpadu, np. z grupy 18, pozwala rozpoznać rodzaj odpadu zgodnie z klasyfikacją odpadów medycznych. Miejsce pochodzenia, czyli np. gabinet zabiegowy, oddział, sala opatrunkowa albo punkt pobrań, umożliwia identyfikację źródła powstania odpadu. Data zamknięcia worka jest bardzo ważna, bo odpady medyczne mogą być przechowywane tylko przez określony czas i w odpowiednich warunkach. W praktyce taka naklejka ułatwia kontrolę, odbiór przez firmę zewnętrzną i ogranicza ryzyko pomyłek. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które wyglądają na drobiazg, ale w pracy naprawdę chronią personel, pacjentów i środowisko. Dobra praktyka jest taka: worek zamykamy po osiągnięciu dopuszczalnego wypełnienia, nie ugniatamy go rękami, opisujemy od razu po zamknięciu i przekazujemy do wyznaczonego miejsca czasowego magazynowania odpadów.
Pytanie 26
Jaka kolejność czynności obowiązuje podczas wykonywania karmienia chorego przez zgłębnik?
A. Przygotowanie przyborów, założenie rękawiczek, sprawdzenie położenia zgłębnika, odessanie zalegającej treści żołądkowej, podanie pokarmu, przepłukanie zgłębnika, uporządkowanie przyborów, dezynfekcja i mycie rąk, udokumentowanie zabiegu.
Poprawna odpowiedź
B. Założenie rękawiczek, przygotowanie przyborów, przepłukanie zgłębnika, odessanie zalegającej treści żołądkowej, sprawdzenie położenia zgłębnika, podanie pokarmu, udokumentowanie zabiegu, dezynfekcja i mycie rąk, uporządkowanie przyborów.
C. Przygotowanie przyborów, założenie rękawiczek, sprawdzenie położenia zgłębnika, odessanie zalegającej treści żołądkowej, przepłukanie zgłębnika, podanie pokarmu, udokumentowanie zabiegu, uporządkowanie przyborów, dezynfekcja i mycie rąk.
Twoja odpowiedź
D. Założenie rękawiczek, przygotowanie przyborów, odessanie zalegającej treści żołądkowej, podanie pokarmu, sprawdzenie położenia zgłębnika, przepłukanie zgłębnika, udokumentowanie zabiegu, dezynfekcja i mycie rąk, uporządkowanie przyborów.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić kolejność, bo wszystkie odpowiedzi zawierają podobne czynności, ale w procedurach opiekuńczych sama obecność czynności nie wystarcza. Liczy się ich następstwo. Zakładanie rękawiczek przed przygotowaniem przyborów nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo rękawiczki mogą zostać niepotrzebnie zabrudzone lub skontaminowane podczas szukania sprzętu. W praktyce najpierw organizuje się stanowisko, sprawdza pokarm, strzykawkę, pojemnik, wodę do przepłukania i zabezpiecza chorego, a dopiero potem przechodzi do czynności wymagających ochrony osobistej. Szczególnie niebezpieczne jest podanie pokarmu przed sprawdzeniem położenia zgłębnika. To nie jest drobny błąd formalny, tylko realne ryzyko aspiracji treści pokarmowej do dróg oddechowych, duszności, zapalenia płuc i zagrożenia życia. Również przepłukiwanie zgłębnika przed kontrolą położenia i oceną zalegania nie ma sensu klinicznego, bo może zaburzyć ocenę treści żołądkowej i nie rozwiązuje najważniejszego problemu, czyli upewnienia się, gdzie znajduje się końcówka zgłębnika. Częsty błąd myślowy polega na tym, że ktoś zapamiętuje hasło przepłukać zgłębnik, ale nie kojarzy, że po karmieniu płukanie służy głównie utrzymaniu drożności przewodu. Nieprawidłowe jest też dokumentowanie zabiegu zanim uporządkuje się stanowisko i wykona higienę rąk. Dokumentacja ma być rzetelna i wykonana po zakończeniu czynności, kiedy wiadomo, jaka ilość pokarmu została podana, czy pacjent dobrze tolerował karmienie, czy wystąpiły nudności, kaszel, ból brzucha albo zaleganie. Z mojego doświadczenia najlepiej zapamiętać tę procedurę jako ciąg: przygotuj, zabezpiecz, sprawdź, oceń, nakarm, przepłucz, posprzątaj, umyj ręce, zapisz. Taka kolejność jest zgodna z dobrą praktyką, zasadami profilaktyki zakażeń i zdrowym rozsądkiem przy pracy z pacjentem niesamodzielnym.
Pytanie 27
Pacjentowi unieruchomionemu w łóżku z niedowładem połowiczym lewostronnym opiekun medyczny powinien ustawić szafkę przy łóżku po stronie
A. prawej w zasięgu ręki pacjenta.
B. lewej na wysokości stóp pacjenta.
C. lewej w zasięgu ręki pacjenta.
Twoja odpowiedź
D. prawej na wysokości stóp pacjenta.
Poprawna odpowiedź. Szafkę należy ustawić po stronie lewej, czyli po stronie niedowładu, ale tak, żeby była realnie w zasięgu pacjenta. W opiece nad osobą po udarze lub z niedowładem połowiczym ważne jest nie tylko wyręczanie, ale też aktywizowanie chorej strony ciała. Ustawienie przedmiotów codziennego użytku po stronie niedowładnej zachęca pacjenta do odwracania głowy, kierowania wzroku, lekkiego skrętu tułowia i prób włączania kończyny porażonej lub niedowładnej do aktywności. To jest zgodne z zasadami usprawniania neurologicznego i profilaktyki tzw. zaniedbywania strony chorej. Moim zdaniem to jeden z tych szczegółów, które w praktyce robią dużą różnicę.
Przykład: jeśli pacjent ma niedowład lewostronny, kubek, chusteczki, okulary czy dzwonek można ustawić po lewej stronie, ale stabilnie, blisko, bez ryzyka zsunięcia się z blatu. Opiekun medyczny powinien też obserwować, czy pacjent rzeczywiście potrafi bezpiecznie sięgnąć po daną rzecz. Nie chodzi o to, żeby go męczyć, tylko żeby tworzyć warunki do rehabilitacji w zwykłych czynnościach dnia codziennego. Dobra praktyka to łączenie bezpieczeństwa z aktywizacją: łóżko zabezpieczone, szafka ustawiona blisko, przedmioty uporządkowane, a pacjent zachęcany do patrzenia i działania po stronie niedowładnej.
Pytanie 28
Wielkość otworu płytki stomijnej powinna być większa od stomii
A. o 3-4 mm.
B. o 8-10 mm.
C. o 6-7 mm.
D. o 1-2 mm.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Otwór w płytce stomijnej powinien być większy od średnicy stomii tylko o 1-2 mm, bo taka różnica daje miejsce na delikatną pracę jelita, a jednocześnie chroni skórę wokół stomii przed kontaktem z treścią jelitową albo moczem. To jest bardzo ważne w codziennej pielęgnacji, bo skóra okołostomijna nie jest przystosowana do działania enzymów trawiennych, wilgoci i drażniącej wydzieliny. Gdy otwór jest dobrze docięty, płytka przylega szczelnie, worek trzyma się stabilnie, a ryzyko podciekania, maceracji skóry, zaczerwienienia czy bolesnych nadżerek jest dużo mniejsze. W praktyce przed przyklejeniem sprzętu stomijnego mierzy się stomię miarką, szczególnie w pierwszych tygodniach po operacji, bo wtedy jej rozmiar może się zmieniać. Moim zdaniem to jedna z tych drobnych czynności, które robią ogromną różnicę dla komfortu pacjenta. Dobra praktyka mówi: nie docinać płytki na oko, tylko sprawdzić wymiar i zostawić niewielki luz, właśnie około 1-2 mm.
Pytanie 29
W trakcie toalety wieczornej pacjentka z założonym zgłębnikiem do żołądka uskarża się na uczucie pełności w żołądku, nudności, duszność, wzdęcia. W tej sytuacji opiekun medyczny powinien
A. kontynuować wykonywanie toalety, a po jej zakończeniu ułożyć pacjentkę w pozycji bezpiecznej.
B. kontynuować wykonywanie toalety, a po jej zakończeniu powiadomić pielęgniarkę.
C. przerwać wykonywanie toalety i natychmiast powiadomić o objawach pielęgniarkę.
Twoja odpowiedź
D. przerwać wykonywanie toalety i wypłukać jamę ustną pacjentce naparem z mięty.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest przerwanie toalety i natychmiastowe przekazanie informacji pielęgniarce, bo objawy pacjentki mogą świadczyć o powikłaniu związanym ze zgłębnikiem żołądkowym albo z zaleganiem treści w żołądku. Uczucie pełności, nudności, wzdęcia i duszność to nie są drobne dolegliwości do przeczekania. Mogą oznaczać np. nietolerancję podaży pokarmu przez zgłębnik, przemieszczenie zgłębnika, niedrożność, ryzyko zachłyśnięcia lub aspiracji treści pokarmowej do dróg oddechowych. Duszność szczególnie powinna zapalić czerwoną lampkę, bo może szybko pogarszać stan pacjentki. Dobra praktyka jest taka: przerywamy czynność higieniczną, zapewniamy pacjentce bezpieczeństwo i komfort, obserwujemy oddech, kolor skóry, zachowanie, ewentualne odruchy wymiotne, a potem od razu informujemy pielęgniarkę. Opiekun medyczny nie powinien samodzielnie rozwiązywać problemu przez manipulowanie zgłębnikiem, podawanie płynów czy wykonywanie czynności wykraczających poza kompetencje. Moim zdaniem to dobry przykład sytuacji, gdzie ważniejsze od dokończenia toalety jest szybkie zauważenie objawów i właściwa reakcja. W praktyce można spokojnym głosem powiedzieć pacjentce, że przerywamy mycie, poprawić jej ułożenie zgodnie z bezpieczeństwem, zabezpieczyć przed wychłodzeniem i nie zostawiać jej samej, jeśli objawy są nasilone. Następnie trzeba przekazać pielęgniarce konkrety: jakie objawy wystąpiły, od kiedy trwają, czy pacjentka ma nudności, duszność, wzdęcia, czy zgłasza ból oraz czy była karmiona przez zgłębnik. To jest zgodne z pracą zespołu terapeutycznego i zasadą, że nagłe pogorszenie stanu pacjenta zgłasza się natychmiast, a nie po zakończeniu planowanej czynności.
Pytanie 30
Jeżeli podopieczny pozostający w łóżku zjada zbyt małe ilości warzyw, produktów z pełnego przemiału, pije mało wody, to w pierwszej kolejności może dojść u niego do
A. obrzęków.
B. niedrożności jelit.
C. zaburzeń rytmu serca.
D. zaparć.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź „zaparć” jest trafna, bo u osoby leżącej w łóżku bardzo szybko sumują się trzy czynniki ryzyka: mało błonnika, mała ilość płynów i ograniczona aktywność ruchowa. Warzywa oraz produkty z pełnego przemiału dostarczają błonnika pokarmowego, który zwiększa objętość mas kałowych i pobudza perystaltykę jelit. Woda jest potrzebna, żeby stolec miał odpowiednią konsystencję. Gdy płynów jest za mało, treść jelitowa staje się twarda, sucha i trudna do wydalenia. U podopiecznego leżącego dochodzi jeszcze słabsza praca mięśni brzucha i wolniejsza motoryka przewodu pokarmowego, więc zaparcia mogą pojawić się naprawdę szybko. W praktyce opiekun powinien obserwować częstość wypróżnień, wygląd stolca, zgłaszane parcie, ból brzucha, wzdęcia i niechęć do jedzenia. Dobre postępowanie to zachęcanie do picia, jeśli nie ma przeciwwskazań lekarskich, podawanie produktów bogatych w błonnik, aktywizacja w granicach możliwości, zmiana pozycji, a także zapewnienie intymności przy korzystaniu z basenu. Moim zdaniem to jeden z tych tematów, które wydają się proste, ale w opiece robią ogromną różnicę, bo nieleczone zaparcia potrafią mocno pogorszyć komfort chorego.
Pytanie 31
U pacjentki występują przykurcze kończyn dolnych. W celu zmniejszenia napięcia mięśniowego i zwiększenia ruchomości w stawach miejscowo należy zastosować
A. poduszkę elektryczną.
Twoja odpowiedź
B. bańki lekarskie bezogniowe.
C. żel chłodzący.
D. okład wysychający.
Poprawna odpowiedź. Poduszka elektryczna jest właściwym wyborem, ponieważ miejscowe ciepło działa rozluźniająco na mięśnie, zmniejsza ich nadmierne napięcie i ułatwia wykonanie ruchu w stawie. Przy przykurczach kończyn dolnych często chodzi właśnie o to, żeby przed ćwiczeniami biernymi, zmianą pozycji albo próbą pionizacji przygotować tkanki: mięśnie, ścięgna i torebki stawowe. Ciepło powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych, poprawia ukrwienie, zwiększa elastyczność tkanek miękkich i może zmniejszać dolegliwości bólowe. W praktyce opiekuńczej poduszkę elektryczną stosuje się miejscowo, przez warstwę ochronną, nigdy bezpośrednio na gołą skórę, i zawsze kontroluje się stan skóry oraz odczucia pacjentki. Moim zdaniem to jest bardzo ważny szczegół, bo u osób starszych, z zaburzeniami czucia, po udarze albo z neuropatią łatwo o oparzenie. Dobra praktyka to ustawienie łagodnej temperatury, ograniczony czas zabiegu oraz obserwacja, czy nie pojawia się zaczerwienienie, pieczenie, zawroty głowy czy dyskomfort. Takie ogrzanie najlepiej łączyć z delikatnymi ćwiczeniami zakresu ruchu zaleconymi przez fizjoterapeutę. Samo ciepło nie zlikwiduje utrwalonego przykurczu, ale może bardzo pomóc w pielęgnacji i rehabilitacji, bo pacjentka jest mniej spięta i łatwiej współpracuje.
Pytanie 32
Która skala jest przeznaczona do oceny stopnia samodzielności pacjenta w zakresie utrzymania higieny osobistej?
A. Barthel.
Poprawna odpowiedź
B. Bradena.
C. VAS.
D. Norton.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić różne skale, bo wszystkie pojawiają się w opiece nad pacjentem i każda coś ocenia. Trzeba jednak patrzeć na cel narzędzia. Skale Braden i Norton są związane głównie z oceną ryzyka powstania odleżyn. Uwzględniają takie elementy jak stan skóry, aktywność, mobilność, odżywienie, wilgotność skóry czy ogólny stan pacjenta. Są bardzo ważne w profilaktyce odleżyn, szczególnie u osób leżących, po udarach, z niedowładami albo w podeszłym wieku, ale nie służą bezpośrednio do oceny samodzielności w myciu, kąpieli czy higienie osobistej. VAS to skala wizualno-analogowa, używana najczęściej do oceny natężenia bólu. Pacjent zaznacza poziom bólu na linii lub określa go liczbowo, więc to narzędzie przydatne w monitorowaniu dolegliwości, a nie w ocenie ADL. Typowy błąd myślowy polega na tym, że uczeń kojarzy każdą skalę pielęgnacyjną z ogólną oceną stanu pacjenta. A tu chodzi konkretnie o samodzielność w codziennych czynnościach. Do tego najlepiej pasuje skala Barthel, bo obejmuje czynności dnia codziennego, w tym higienę, korzystanie z toalety, ubieranie, karmienie i przemieszczanie się. Z mojego doświadczenia warto zapamiętać to prosto: Barthel odpowiada na pytanie, ile pacjent zrobi sam, a ile trzeba mu pomóc.
Pytanie 33
Wykonując mycie głowy u chorego unieruchomionego w łóżku, opiekun powinien poduszkę, materac i ramiona pacjenta zabezpieczyć przed zamoczeniem
A. dwoma ręcznikami.
Twoja odpowiedź
B. tylko folią.
C. tylko ręcznikiem.
D. ręcznikiem i folią.
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy myciu głowy choremu leżącemu łatwo pomyśleć, że wystarczy cokolwiek podłożyć pod głowę i ramiona, ale w praktyce to trochę za mało. Sam ręcznik nie daje pełnej ochrony, ponieważ chłonie wodę tylko do pewnego momentu. Gdy nasiąknie, wilgoć przechodzi dalej na poduszkę, prześcieradło i materac. U osoby unieruchomionej mokra pościel to nie jest tylko kwestia bałaganu. To realny problem pielęgnacyjny: skóra może się odparzać, wychładzać, robi się nieprzyjemnie, a pacjent często nie potrafi sam zmienić pozycji ani powiedzieć od razu, że leży na mokrym. Dwa ręczniki brzmią już lepiej, bo mają większą chłonność, ale nadal nie stanowią szczelnej bariery przeciw wilgoci. Woda może przesiąknąć, szczególnie przy spłukiwaniu włosów, kiedy jej ilość jest większa niż przy zwykłym przetarciu skóry. Z kolei użycie samej folii też nie jest dobrym rozwiązaniem. Folia nie wchłania wody, więc płyn może spływać po jej powierzchni na szyję, plecy, ramiona albo do łóżka. Może być też zimna i mało komfortowa w kontakcie ze skórą. Moim zdaniem najczęstszy błąd polega na traktowaniu zabezpieczenia łóżka jako drobiazgu technicznego, a to jest element bezpieczeństwa i jakości opieki. W standardowej pielęgnacji łączy się materiał chłonny z warstwą nieprzemakalną: ręcznik zatrzymuje i osusza wilgoć, a folia chroni materac i pościel przed przemoczeniem. Dopiero taki zestaw daje sensowne zabezpieczenie.
Pytanie 34
U pacjentki występuje niedowład kończyny dolnej i zaburzenia równowagi. W ramach przygotowań do nauki chodzenia opiekun pomoże w zaopatrzeniu podopiecznej
A. w trójnóg.
Twoja odpowiedź
B. w kulę łokciową.
C. w balkonik z kółkami.
Poprawna odpowiedź
D. w laskę inwalidzką składaną.
Niepoprawna odpowiedź. Przy niedowładzie kończyny dolnej i zaburzeniach równowagi nie wystarczy wybrać sprzętu, który ogólnie kojarzy się z chodzeniem. Trzeba myśleć o stopniu stabilizacji, możliwości odciążenia kończyny oraz bezpieczeństwie w czasie nauki chodu. Kula łokciowa daje podparcie głównie jednostronne i wymaga dość dobrej koordynacji, siły kończyn górnych oraz zachowanej równowagi. U osoby z niedowładem i chwiejnym chodem może być za mało stabilna, zwłaszcza na początku rehabilitacji. Pacjentka może przenosić ciężar ciała w niekontrolowany sposób i łatwo stracić równowagę.
Trójnóg jest stabilniejszy niż zwykła laska, ale nadal nie zapewnia tak dużej powierzchni podparcia jak balkonik. Często sprawdza się u osób, które już chodzą, ale potrzebują dodatkowego punktu oparcia. W nauce chodu po niedowładzie, przy wyraźnych zaburzeniach równowagi, może być etapem późniejszym, a nie pierwszym wyborem. Laska inwalidzka składana również jest sprzętem dla pacjentów bardziej samodzielnych. Jej zaletą jest wygoda i łatwe przenoszenie, ale to nie jest najważniejsze, gdy priorytetem jest asekuracja przed upadkiem.
Typowy błąd polega na tym, że wybiera się najmniejszy i najprostszy sprzęt, bo wydaje się mniej kłopotliwy. W opiece medycznej najpierw oceniamy jednak ryzyko upadku, siłę mięśniową, równowagę i zdolność pacjenta do rozumienia poleceń. Z mojego doświadczenia takie pozornie drobne decyzje bardzo wpływają na poczucie bezpieczeństwa chorego. Dlatego przy opisanych objawach najbardziej odpowiedni jest balkonik z kółkami, dobrany i używany pod nadzorem zespołu rehabilitacyjnego.
Pytanie 35
Po zakończonych czynnościach pielęgnacyjnych rękawice jednorazowe opiekun powinien wrzucić do worka koloru
A. czarnego.
B. niebieskiego.
C. żółtego.
D. czerwonego.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Rękawice jednorazowe użyte podczas czynności pielęgnacyjnych należy traktować jako odpad medyczny potencjalnie zakaźny, dlatego wrzuca się je do worka koloru czerwonego. Chodzi tu szczególnie o sytuacje, gdy opiekun miał kontakt z wydzielinami, wydalinami, krwią, środkami chłonnymi, zabrudzoną bielizną czy skórą pacjenta. Nawet jeśli rękawiczki na oko wyglądają czysto, po pracy przy podopiecznym mogą przenosić drobnoustroje chorobotwórcze. Z mojego doświadczenia to jest jedna z tych zasad, które naprawdę trzeba mieć odruchowo opanowane, bo chroni pacjenta, opiekuna i cały oddział. Dobra praktyka wygląda tak: zdejmujemy rękawice bez dotykania zewnętrznej zabrudzonej powierzchni, wrzucamy je bezpośrednio do czerwonego worka na odpady zakaźne, a potem wykonujemy higieniczną dezynfekcję rąk. Nie odkładamy rękawic na stolik, łóżko ani do kieszeni fartucha, bo wtedy łatwo roznieść materiał biologiczny po otoczeniu. Czerwony worek jest standardowo kojarzony z odpadami medycznymi zakaźnymi, czyli takimi, które mogą zawierać bakterie, wirusy lub grzyby zdolne do wywołania zakażenia.
Pytanie 36
Który z wymienionych środków należy zastosować do pielęgnacji stóp w przypadku nadmiernej ich potliwości?
A. Napar z kwiatu rumianku.
B. Chlorheksydynę.
C. Dezodorant zawierający sole glinu.
Twoja odpowiedź
D. Aphtin.
Poprawna odpowiedź. W przypadku nadmiernej potliwości stóp najlepszym wyborem z podanych środków jest dezodorant, a właściwie preparat przeciwpotny, zawierający sole glinu. Sole glinu działają miejscowo na ujścia gruczołów potowych, tworząc czasowe czopy żelowo-białkowe, przez co zmniejszają wydzielanie potu. To jest działanie przyczynowe w pielęgnacji nadpotliwości, a nie tylko maskowanie zapachu. W praktyce taki preparat najlepiej nakładać na czystą, dokładnie osuszoną skórę stóp, często wieczorem, bo wtedy gruczoły potowe są mniej aktywne. Trzeba unikać stosowania na uszkodzoną, podrażnioną skórę, między świeże otarcia czy pęknięcia. Moim zdaniem warto też pamiętać, że sam preparat to nie wszystko: ważna jest codzienna toaleta stóp, dokładne osuszanie przestrzeni międzypalcowych, zmiana skarpet, przewiewne obuwie i kontrola skóry pod kątem maceracji, grzybicy czy nieprzyjemnego zapachu. Takie postępowanie jest zgodne z dobrą praktyką higieniczną w opiece nad pacjentem.
Pytanie 37
W szpitalu ligninę zabrudzoną plwociną należy umieścić w pojemniku z odpadami
A. niebezpiecznymi.
Twoja odpowiedź
B. komunalnymi.
C. medycznymi.
Poprawna odpowiedź
D. specyficznymi.
Niepoprawna odpowiedź. Ligniny zabrudzonej plwociną nie wolno traktować jak odpadu komunalnego, bo nie jest to zwykły papier czy chusteczka wyrzucona w domu. W szpitalu nawet mały fragment materiału opatrunkowego albo chłonnego, jeśli miał kontakt z wydzieliną pacjenta, staje się odpadem wymagającym kontroli sanitarnej. Typowy błąd polega na myśleniu: „to tylko lignina, więc pójdzie do zwykłego kosza”. W placówce medycznej liczy się jednak nie wygląd odpadu, ale ryzyko biologiczne i droga jego powstania. Plwocina może zawierać patogeny przenoszone drogą kropelkową lub powietrzno-kropelkową, dlatego takie postępowanie byłoby niebezpieczne dla personelu i pacjentów. Określenie „specyficzne” też nie jest tu najlepszym wyborem, bo w praktycznej segregacji używa się jasno opisanych grup odpadów, zgodnych z procedurami szpitala i przepisami dotyczącymi odpadów medycznych. Z kolei nazwa „niebezpieczne” bywa myląca. Część odpadów medycznych rzeczywiście może być niebezpieczna, na przykład zakaźna, chemiczna albo ostra, ale w tym pytaniu chodzi o właściwy pojemnik w warunkach szpitalnych: pojemnik na odpady medyczne. Dopiero wewnątrz tej grupy placówka może rozróżniać odpady zakaźne, ostre czy inne, często przez kolory worków i oznaczenia. Z mojego doświadczenia najbezpieczniej zapamiętać prostą zasadę: materiał jednorazowy zabrudzony krwią, plwociną, ropą, wydzieliną lub innym materiałem biologicznym pacjenta nie trafia do odpadów bytowych, tylko do odpadów medycznych według lokalnej procedury. To chroni ludzi i ogranicza szerzenie zakażeń, a nie jest tylko papierologią.
Pytanie 38
Wskazaniem do zastosowania ciepłego zabiegu przeciwzapalnego u pacjenta są
A. krwiaki.
B. bóle głowy.
Twoja odpowiedź
C. nerwobóle.
Poprawna odpowiedź
D. obrzęki.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić działanie ciepła z ogólnym łagodzeniem dolegliwości, ale w zabiegach przeciwzapalnych ważne jest, jaki proces toczy się w tkankach. Bóle głowy nie są typowym wskazaniem do ciepłego zabiegu przeciwzapalnego. Przy wielu bólach głowy stosuje się raczej odpoczynek, ograniczenie bodźców, czasem chłodny okład na czoło lub kark, zależnie od przyczyny. Ciepło może nawet nasilić uczucie pulsowania, zwłaszcza gdy problem wiąże się z rozszerzeniem naczyń. Obrzęk również nie pasuje jako wskazanie do ciepła, szczególnie jeśli jest świeży, pourazowy albo związany z ostrym stanem zapalnym. Ciepło rozszerza naczynia krwionośne i zwiększa przepływ krwi, więc może powiększać obrzęk, zamiast go zmniejszać. Podobnie jest z krwiakiem, zwłaszcza świeżym. Przy wynaczynieniu krwi standardowo myśli się najpierw o zimnie, ucisku i obserwacji, bo celem jest ograniczenie krwawienia i wysięku. Dopiero w późniejszym okresie, jeśli personel medyczny zaleci, można rozważać inne metody wspomagające wchłanianie, ale to nie jest podstawowa odpowiedź w tym pytaniu. Poprawnym wskazaniem są nerwobóle, bo przy nich ciepło może zmniejszać napięcie tkanek i działać przeciwbólowo. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: świeży uraz, obrzęk, krwawienie i krwiak kojarzymy ostrożnie z zimnem, a przewlekły ból napięciowy lub nerwoból częściej z ciepłem.
Pytanie 39
Komplet bielizny pościelowej do zmiany należy przygotować na tacy w określonej kolejności, kładąc na wierzch
A. podkład.
B. prześcieradło.
C. poszwę.
D. poszewkę.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Wierzch kompletu bielizny pościelowej przygotowanego na tacy powinna stanowić poszewka, czyli bielizna na poduszkę. W praktyce oznacza to, że komplet układa się warstwowo, zwykle tak, aby elementy były uporządkowane, łatwe do chwycenia i nie mieszały się z innymi rzeczami. Najczęściej na spodzie znajduje się większa bielizna, np. podkład i prześcieradło, wyżej poszwa, a na samej górze poszewka. To jest drobny szczegół, ale w pracy opiekuna medycznego ma znaczenie, bo pokazuje przygotowanie stanowiska zgodnie z zasadami organizacji pracy i higieny. Moim zdaniem właśnie takie małe nawyki odróżniają pracę chaotyczną od profesjonalnej. Dobrze przygotowana taca skraca czas zmiany pościeli, ogranicza niepotrzebne dotykanie czystej bielizny i zmniejsza ryzyko kontaminacji. W placówce medycznej czysta bielizna nie powinna być odkładana byle gdzie, np. na łóżko innego pacjenta czy na krzesło bez zabezpieczenia. Trzymanie ustalonej kolejności ułatwia też pracę przy pacjencie leżącym, gdy trzeba działać sprawnie, spokojnie i bez ciągłego poprawiania rzeczy.
Pytanie 40
W ramach postępowania profilaktycznego przeciw zakrzepicy kończyny dolnej prawej opiekun medyczny asystuje pielęgniarce przy zakładaniu opasek elastycznych. Co najmniej ile razy dziennie należy je zmieniać, aby móc ocenić wygląd skóry i ukrwienie palców stopy?
A. Trzy razy dziennie.
Twoja odpowiedź
B. Cztery razy dziennie.
C. Dwa razy dziennie.
Poprawna odpowiedź
D. Raz dziennie.
Niepoprawna odpowiedź. W tym zagadnieniu łatwo pomylić częstotliwość kontroli z częstotliwością wykonywania innych czynności pielęgnacyjnych. Założenie opasek elastycznych w profilaktyce zakrzepicy ma sens tylko wtedy, gdy ucisk jest prawidłowy i bezpieczny dla pacjenta. Dlatego nie wystarczy założyć opaski rano i zostawić jej na cały dzień bez kontroli. Raz dziennie to za mało, bo przez wiele godzin może dojść do przemieszczenia bandaża, powstania zagięć, ucisku punktowego albo zaburzeń krążenia w palcach stopy. Skóra pod opaską może być też wilgotna, podrażniona lub zaczerwieniona, szczególnie u osób starszych, z obrzękami czy gorszym krążeniem obwodowym. Z drugiej strony odpowiedzi wskazujące trzy lub cztery razy dziennie mogą wynikać z myślenia, że im częściej, tym zawsze lepiej. W opiece medycznej nie działa to aż tak prosto. Pytanie dotyczy minimalnej wymaganej częstości, a standardowo wystarcza co najmniej dwa razy dziennie, o ile nie ma dodatkowych wskazań do częstszej kontroli. Zbyt częste zdejmowanie i zakładanie opasek bez potrzeby może być uciążliwe dla pacjenta, zaburzać ciągłość kompresji i zwiększać ryzyko nieprawidłowego założenia, zwłaszcza gdy robi się to w pośpiechu. Najważniejsze jest zachowanie równowagi: regularna kontrola skóry i ukrwienia, ale też stabilne, poprawne działanie ucisku przeciwzakrzepowego. Opiekun medyczny powinien asystować pielęgniarce, obserwować kończynę i zgłaszać niepokojące objawy, takie jak zasinienie palców, ochłodzenie skóry, ból, drętwienie albo nasilony obrzęk.