Przejdź do głównej treści

Wyniki egzaminu

Nowy egzamin

Informacje o egzaminie

  • Zawód: Opiekun medyczny
  • Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
  • Rozpoczęcie: 1 października 2026 01:50
  • Zakończenie: 1 października 2026 02:08  Rozwiązano w aplikacji mobilnej

Egzamin zdany!

Wynik: 27/40 punktów (67,5%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Pewność odpowiedzi

Żadna odpowiedź nie została oznaczona jako strzał.

Przy następnym egzaminie zaznaczaj niepewne odpowiedzi - zobaczysz wtedy, ile wyniku bierze się z wiedzy, a ile ze szczęścia.

Twój wynik na tle innych

Twój wynik jest lepszy niż 21% podejść do kwalifikacji MED.14.

Porównanie z 1090 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).

Poprawa! Poprzednio 57,5%, teraz 67,5% (+10,0 p.p.).

Zachowaj ten wynik na koncie

Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.

Pochwal się swoim wynikiem!

Szczegółowe wyniki

Pytanie 1

Który z wymienionych stanów chorobowych uważa się za bezwzględne przeciwwskazanie do zastosowania ciepła?

A. Zapalenie stawów o nieznanej przyczynie.Twoja odpowiedź
B. Ostry ból w jamie brzusznej o nieznanej przyczynie.Poprawna odpowiedź
C. Zapalenie gardła o nieznanej przyczynie.
D. Ostry ból w okolicy kręgosłupa o nieznanej przyczynie.
Niepoprawna odpowiedź. Przy wyborze odpowiedzi łatwo pomylić ogólne wskazania do ciepła z sytuacjami, w których ciepło może zaszkodzić. Zapalenie stawów o nieznanej przyczynie nie jest automatycznie takim samym bezwzględnym przeciwwskazaniem jak ostry brzuch, choć oczywiście trzeba zachować ostrożność. W stanach ostrych, z obrzękiem, zaczerwienieniem i wysoką temperaturą miejscową zwykle lepsze bywają procedury przeciwzapalne według zlecenia, czasem zimno, a nie ogrzewanie. Jednak w przewlekłych dolegliwościach stawowych ciepło bywa stosowane w celu zmniejszenia sztywności i napięcia mięśni, więc nie można tego wrzucać do jednego worka. Zapalenie gardła o nieznanej przyczynie także wymaga obserwacji i ewentualnej konsultacji, ale samo w sobie nie jest klasycznym bezwzględnym zakazem stosowania ciepła w rozumieniu zabiegów przeciwzapalnych. Trzeba tylko pamiętać, że gorączka, ropny proces czy pogorszenie stanu ogólnego zmieniają sytuację. Ostry ból kręgosłupa o nieznanej przyczynie również nie powinien być traktowany lekko, bo może mieć związek z urazem, uciskiem nerwowym albo stanem zapalnym. Mimo to typowym i najgroźniejszym przykładem, przy którym nie wolno maskować objawów ogrzewaniem, jest właśnie ostry ból brzucha. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro ciepło rozluźnia i zmniejsza ból, to będzie dobre na każdy nagły ból. W opiece medycznej tak się nie postępuje. Najpierw trzeba rozpoznać przyczynę, a dopiero potem dobierać zabieg.

Pytanie 2

Pacjent od kilku lat choruje na reumatoidalne zapalenie stawów. W okresie zaostrzenia choroby ma dolegliwości bólowe w stawach rąk i nóg, najchętniej przebywa w łóżku. Jakich zasad powinien przestrzegać opiekun przy układaniu pacjenta w łóżku?

A. Ułożyć na nieodkształconym podłożu.
B. Ułożyć w pozycji ochronnej i czynnościowej.Poprawna odpowiedź
C. Ułożyć pacjenta w dowolnej pozycji.
D. Wykonywać jak najmniej ruchów w chorych stawach.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W opiece nad pacjentem z reumatoidalnym zapaleniem stawów łatwo pomyśleć, że wystarczy położyć chorego na równym, twardym albo nieodkształconym podłożu. Samo podłoże nie rozwiązuje jednak problemu, bo w RZS kluczowe jest ustawienie konkretnych stawów, ich odciążenie oraz zapobieganie przykurczom. Zbyt twarde lub źle dobrane podłoże może dodatkowo zwiększać ucisk na wyniosłości kostne, a u osoby długo leżącej podnosi to ryzyko odleżyn. Nie chodzi więc tylko o materac, ale o całą pozycję ciała, podparcie kończyn i komfort pacjenta. Równie mylące jest założenie, że pacjent może leżeć dowolnie, byle było mu chwilowo wygodnie. Chory często sam wybiera pozycję przeciwbólową, na przykład z mocno zgiętymi kolanami lub palcami, ale długotrwałe utrzymywanie takiego ustawienia sprzyja deformacjom i ograniczeniu sprawności. Z mojego doświadczenia, to jest częsty błąd: mylimy chwilową ulgę z prawidłową profilaktyką. Trzeba też uważać z myśleniem, że w chorych stawach należy wykonywać jak najmniej ruchów. W ostrym zaostrzeniu rzeczywiście unika się forsowania, gwałtownego rozruszania i przeciążania. Ale całkowite unieruchomienie nie jest dobrą zasadą, bo prowadzi do sztywności, osłabienia mięśni, pogorszenia krążenia i szybszej utraty samodzielności. Ruch powinien być delikatny, kontrolowany i zgodny z zaleceniami zespołu terapeutycznego, a ułożenie w łóżku ma wspierać funkcję, nie tylko bezruch.

Pytanie 3

Opiekun medyczny w trakcie pomiaru tętna u 75-letniej pacjentki stwierdził wartość 100 uderzeń na minutę. Taka wartość tętna może wskazywać na

A. tachykardię.Twoja odpowiedź
B. bradykardię.
C. migotanie przedsionków.
D. migotanie komór.
Poprawna odpowiedź. Wartość tętna 100 uderzeń na minutę u 75-letniej pacjentki, szczególnie jeśli pomiar był wykonany w spoczynku, może wskazywać na tachykardię, czyli przyspieszoną czynność serca. U dorosłych za typowy zakres tętna spoczynkowego przyjmuje się najczęściej około 60–100/min, ale u osoby starszej wynik na górnej granicy normy albo lekko ją przekraczający zawsze warto potraktować uważnie. Moim zdaniem w praktyce opiekuna medycznego najważniejsze jest nie tylko zapamiętanie liczby, ale też ocena sytuacji: czy pacjentka była po wysiłku, zdenerwowana, miała gorączkę, ból, duszność, odwodnienie, czy może przyjmowała leki wpływające na układ krążenia. Dobra praktyka to wykonanie pomiaru po kilku minutach odpoczynku, najlepiej przez pełną minutę, szczególnie gdy rytm jest nierówny. Trzeba też zwrócić uwagę na miarowość, napięcie i wypełnienie tętna. Sam wynik 100/min nie rozpoznaje jeszcze konkretnej choroby, ale jest sygnałem do obserwacji i przekazania informacji pielęgniarce lub lekarzowi, zwłaszcza jeśli towarzyszą mu kołatanie serca, osłabienie, bladość, ból w klatce piersiowej albo spadek ciśnienia. W standardzie opieki taki pomiar należy udokumentować zgodnie z procedurą placówki.

Pytanie 4

Pacjent z chorobą Alzheimera ma trudność z kolejnością założenia odzieży. W jaki sposób należy pomóc pacjentowi w wykonaniu tej czynności?

A. Wykonać czynności za pacjenta.
B. Zapisać na kartce sposób założenia odzieży.Twoja odpowiedź
C. Ułożyć odzież w takiej kolejności, jak będzie zakładana.Poprawna odpowiedź
D. Wyjaśnić pacjentowi, w jakiej kolejności musi zakładać odzież.
Niepoprawna odpowiedź. W opiece nad osobą z chorobą Alzheimera łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że skoro pacjent się myli, to najlepiej zrobić wszystko za niego. To jednak zwykle nie jest dobre rozwiązanie, jeśli pacjent ma jeszcze możliwość uczestniczenia w czynności. Wyręczanie nasila zależność od opiekuna, obniża poczucie sprawczości i może przyspieszać utratę umiejętności samoobsługowych. Standardem jest raczej pomoc stopniowana: najpierw organizujemy otoczenie, potem dajemy prostą wskazówkę, a dopiero gdy trzeba, pomagamy fizycznie. Zapisywanie sposobu ubierania na kartce też nie jest najlepsze, bo u wielu chorych występują zaburzenia pamięci świeżej, koncentracji, czytania ze zrozumieniem i rozpoznawania celu instrukcji. Kartka może zostać zignorowana albo dodatkowo zdezorientować pacjenta, szczególnie gdy jest zmęczony lub pobudzony. Samo słowne wyjaśnianie kolejności również bywa za trudne, bo wymaga zapamiętania kilku następujących po sobie etapów. Osoba z otępieniem często lepiej reaguje na konkretne bodźce wzrokowe i prostą organizację przestrzeni niż na długie tłumaczenia. Z mojego doświadczenia, naprawdę działa zasada: mniej gadania, więcej czytelnych podpowiedzi. Dlatego ułożenie ubrań w kolejności zakładania wspiera orientację, zmniejsza frustrację i pozwala pacjentowi wykonać możliwie dużo samodzielnie, co jest jednym z ważniejszych celów dobrej opieki.

Pytanie 5

Które zmiany w układzie kostnym powoduje proces starzenia się człowieka?

A. Pogrubienie kości.
B. Ubytek masy kostnej.Twoja odpowiedź
C. Uełastycznienie kości.
D. Zwiększenie masy kostnej.
Poprawna odpowiedź. Proces starzenia się człowieka w układzie kostnym najczęściej prowadzi do ubytku masy kostnej, czyli zmniejszenia ilości tkanki kostnej i jej gęstości mineralnej. Z wiekiem przebudowa kości działa trochę mniej korzystnie: komórki kościotwórcze, czyli osteoblasty, pracują słabiej, a resorpcja kości przez osteoklasty może przeważać. Do tego dochodzą zmiany hormonalne, mniejsza aktywność fizyczna, niedobory wapnia, witaminy D i białka. Efekt jest taki, że kości stają się bardziej kruche, mniej odporne na urazy i łatwiej dochodzi do złamań, zwłaszcza szyjki kości udowej, kręgów oraz kości przedramienia. W praktyce opiekuńczej to bardzo ważna wiedza. U osoby starszej trzeba zwracać uwagę na ryzyko upadku, bezpieczne przemieszczanie, odpowiednie obuwie, usunięcie przeszkód z podłogi i prawidłową asekurację przy wstawaniu. Moim zdaniem to jedna z tych informacji, które naprawdę przekładają się na codzienną opiekę, a nie tylko na teorię. Dobrą praktyką jest też obserwowanie bólu pleców, obniżenia wzrostu, pogłębionej kifozy czy nagłego pogorszenia sprawności, bo mogą sugerować osteoporozę albo złamanie kompresyjne kręgu.

Pytanie 6

Oklepywania klatki piersiowej nie należy wykonywać w przypadku

A. wirusowego zapalenia płuc.
B. zawału mięśnia sercowego.Twoja odpowiedź
C. odoskrzelowego zapalenia płuc.
D. przewlekłej obturacyjnej choroby płuc.
Poprawna odpowiedź. Oklepywania klatki piersiowej nie wykonuje się u osoby z zawałem mięśnia sercowego, bo jest to stan ostry, kardiologiczny i potencjalnie niestabilny. Samo oklepywanie, choć wygląda na prosty zabieg, może zwiększać wysiłek oddechowy, wywołać ból, niepokój, skoki ciśnienia, zaburzenia rytmu serca albo nasilić dolegliwości w klatce piersiowej. Przy zawale priorytetem jest odciążenie serca, monitorowanie parametrów życiowych, tlenoterapia jeśli jest zalecona, obserwacja bólu, duszności, tętna i ciśnienia oraz szybkie działanie zespołu medycznego. Moim zdaniem to jest ważna zasada praktyczna: przy ostrych stanach sercowo-naczyniowych nie robimy zabiegów bodźcujących na własną rękę, nawet jeśli pacjent kaszle. Oklepywanie stosuje się głównie po to, żeby ułatwić odkrztuszanie zalegającej wydzieliny w drogach oddechowych, np. w niektórych zapaleniach płuc czy POChP, ale zawsze po ocenie stanu chorego i zgodnie z zaleceniami. Dobra praktyka to sprawdzić przeciwwskazania, parametry życiowe, saturację, nasilenie duszności i przerwać zabieg, gdy pojawi się ból w klatce, sinica, silne osłabienie albo kołatanie serca.

Pytanie 7

Na oddziale urazowym przebywa pacjentka ze złamaną miednicą. Przy słaniu łóżka opiekun medyczny powinien zrezygnować

A. z założenia dodatkowego koca na nogi pacjentki.
B. z wyjęcia poduszki spod głowy pacjentki.
C. z obracania pacjentki na boki.Twoja odpowiedź
D. z naciągnięcia prześcieradła.
Poprawna odpowiedź. W przypadku pacjentki ze złamaną miednicą należy zrezygnować z obracania jej na boki podczas słania łóżka. To jest najważniejszy element bezpieczeństwa. Złamanie miednicy może być niestabilne, a niekontrolowana zmiana pozycji może nasilić ból, przemieścić odłamy kostne, uszkodzić naczynia krwionośne lub nerwy, a nawet zwiększyć ryzyko krwawienia wewnętrznego. Moim zdaniem przy takich urazach lepiej wykonać czynność wolniej, ale bardzo ostrożnie, niż robić klasyczne słanie łóżka tak, jak u osoby sprawnej. W praktyce opiekun medyczny powinien ograniczyć ruchy pacjentki do minimum, pracować zgodnie z zaleceniami pielęgniarki lub lekarza i nie podejmować samodzielnie manewrów typu obracanie na bok. Pościel poprawia się przez delikatne podkładanie i wygładzanie, najlepiej z pomocą drugiej osoby, bez ciągnięcia pacjentki za biodra czy kończyny. Ważne jest też obserwowanie reakcji pacjentki: bólu, bladości, potliwości, zawrotów głowy, niepokoju. Dobre praktyki mówią jasno: przy urazach miednicy priorytetem jest stabilizacja, komfort, zapobieganie dodatkowym urazom oraz zachowanie osi ciała. Dopiero potem myślimy o estetyce łóżka.

Pytanie 8

Temperatura ciała pacjenta wzrosła do wartości 39,4°C. Informując pielęgniarkę o zaobserwowanych zmianach w stanie zdrowia pacjenta, należy zakwalifikować ten wynik pomiaru jako

A. wysoką gorączkę.Poprawna odpowiedź
B. niską gorączkę.Twoja odpowiedź
C. stan podgorączkowy.
D. trawiącą gorączkę.
Niepoprawna odpowiedź. Wynik 39,4°C nie pasuje do określenia niskiej gorączki ani stanu podgorączkowego, ponieważ te pojęcia dotyczą znacznie mniejszych odchyleń od normy temperatury ciała. Stan podgorączkowy to zwykle niewielkie podwyższenie temperatury, najczęściej w okolicy 37,1–38,0°C, które może występować np. przy łagodnej infekcji, po wysiłku, przy odwodnieniu albo w przebiegu stanu zapalnego. Niska gorączka zaczyna się wyżej, ale nadal nie obejmuje wartości zbliżonych do 40°C. Mylenie tych określeń często wynika z tego, że pacjent może wyglądać „nie aż tak źle”, mimo wysokiej temperatury. A w opiece medycznej nie oceniamy tylko na oko, tylko na podstawie pomiaru i objawów.

Określenie trawiąca gorączka też nie jest najlepszym wyborem dla pojedynczego wyniku 39,4°C. Taka nazwa kojarzy się raczej z ciężkimi, wyniszczającymi stanami gorączkowymi albo specyficznym przebiegiem gorączki, a nie z podstawową klasyfikacją jednego pomiaru temperatury. W pytaniu chodzi o praktyczne zakwalifikowanie wyniku i przekazanie tej informacji pielęgniarce. Najbezpieczniej i najbardziej fachowo jest powiedzieć, że pacjent ma wysoką gorączkę, podając dokładną wartość: 39,4°C. Z mojego doświadczenia to właśnie konkret jest najważniejszy w komunikacji zespołu terapeutycznego, bo pielęgniarka może wtedy szybko zdecydować o dalszym postępowaniu, np. kontroli parametrów, nawodnieniu, lekach przeciwgorączkowych zgodnie ze zleceniem lub pilniejszej ocenie pacjenta.

Pytanie 9

U pacjentki nastąpiło pogorszenie słuchu. Obecnie oczekuje na aparat, który pozwoli na swobodną komunikację z otoczeniem. Które najlepsze rozwiązanie może zaproponować opiekun rodzinie, w celu zapewnienia kontaktu z pacjentką do momentu zakupu aparatu?

A. Posługiwanie się kartką i długopisem.Twoja odpowiedź
B. Stanie blisko pacjenta.
C. Mówienie wolno, głośno i wyraźnie.Poprawna odpowiedź
D. Nauczenie się elementów mowy migowej.
Niepoprawna odpowiedź. W tej sytuacji łatwo pomyśleć, że wystarczy dać pacjentce kartkę i długopis, podejść bardzo blisko albo zacząć uczyć rodzinę mowy migowej. Każde z tych rozwiązań może mieć jakieś zastosowanie pomocnicze, ale nie jest najlepszym sposobem na bieżący, swobodny kontakt przed zakupem aparatu słuchowego. Pisanie na kartce bywa przydatne przy ważnych informacjach, na przykład godzinie wizyty, dawkowaniu leków zaleconych przez personel albo numerze telefonu, ale w codziennym kontakcie jest wolne, mało naturalne i może męczyć pacjentkę. Nie każda osoba starsza dobrze widzi, sprawnie czyta lub ma ochotę komunikować się wyłącznie pisemnie. Samo stanie blisko pacjenta też nie rozwiązuje problemu. Jeśli opiekun stoi z boku albo za plecami, mówi niewyraźnie, w hałasie, to odległość niewiele pomoże. Z mojego doświadczenia najwięcej daje ustawienie się twarzą do chorej, spokojna artykulacja i kontrola tempa wypowiedzi. Nauka elementów mowy migowej brzmi ambitnie, ale zwykle nie jest praktyczna jako doraźne rozwiązanie. Pacjentka musiałaby znać ten system albo mieć czas i możliwości, żeby się go nauczyć, a rodzina również. Typowy błąd myślowy polega na szukaniu metody zastępczej, zamiast najpierw poprawić podstawowe warunki komunikacji werbalnej. W opiece standardem jest dostosowanie sposobu mówienia: wolniej, wyraźniej, z umiarkowanie większą głośnością, bez krzyku i bez okazywania zniecierpliwienia.

Pytanie 10

Pacjentka w celu utrzymania sprawności w stawach rąk wykonuje ćwiczenia polegające na otwieraniu i zamykaniu dłoni. Są to ćwiczenia

A. czynne.Twoja odpowiedź
B. bierne.
C. z obciążeniem.
D. w odciążeniu.
Poprawna odpowiedź. Otwieranie i zamykanie dłoni wykonywane samodzielnie przez pacjentkę to ćwiczenia czynne, bo ruch powstaje dzięki pracy jej własnych mięśni. Pacjentka świadomie napina zginacze i prostowniki palców, porusza stawami śródręczno-paliczkowymi i międzypaliczkowymi, a opiekun lub terapeuta może tylko nadzorować technikę, tempo i bezpieczeństwo. W praktyce takie ćwiczenia stosuje się np. u osób z ograniczoną sprawnością rąk, po dłuższym unieruchomieniu, w chorobach reumatycznych czy u pacjentów starszych, żeby utrzymać zakres ruchu, poprawić krążenie i zapobiegać sztywności. Dobrą praktyką jest wykonywanie ruchów powoli, bez szarpania, w granicach bólu i z obserwacją skóry oraz obrzęków. Moim zdaniem to jedno z prostszych, ale bardzo sensownych ćwiczeń, bo pacjent od razu widzi, że sam coś robi dla swojej sprawności. Gdyby ktoś poruszał palcami pacjentki za nią, wtedy byłyby to ćwiczenia bierne, ale tutaj aktywność wychodzi od samej pacjentki.

Pytanie 11

Procesy unieszkodliwiania zanieczyszczeń biologicznych najszybciej zachodzą w glebie

A. z dużą ilością nierozłożonych substancji organicznych.Twoja odpowiedź
B. gliniastej.
C. o wysokim poziomie wód podziemnych.
D. gruboziarnistej.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić zdolność gleby do zatrzymywania zanieczyszczeń z szybkością ich biologicznego unieszkodliwiania. Duża ilość nierozłożonych substancji organicznych nie oznacza automatycznie lepszych warunków sanitarnych. Taka materia może być pożywką dla drobnoustrojów, w tym również niepożądanych bakterii, a jeśli rozkład przebiega wolno i bez dostępu tlenu, mogą powstawać warunki gnilne. To raczej obciąża środowisko, niż przyspiesza jego oczyszczanie. Gleba gliniasta ma drobne cząstki i potrafi dobrze zatrzymywać wodę oraz niektóre zanieczyszczenia, ale właśnie przez małe pory jest słabiej napowietrzona i mniej przepuszczalna. Procesy tlenowe zachodzą w niej wolniej, bo tlen trudniej dociera w głąb profilu glebowego. Wysoki poziom wód podziemnych też nie jest korzystny. Z mojego doświadczenia uczniowie często myślą, że dużo wody oznacza lepsze wypłukiwanie i oczyszczanie, ale sanitarnie to może być bardzo ryzykowne. Nadmiar wody ogranicza dostęp powietrza, sprzyja warunkom beztlenowym i może przenosić patogeny do warstw wodonośnych. Najszybsze procesy unieszkodliwiania biologicznego zachodzą w glebie gruboziarnistej, bo jest przepuszczalna, przewiewna i stwarza lepsze warunki dla mikroorganizmów tlenowych. W praktyce przy ocenie zagrożeń biologicznych zawsze patrzy się nie tylko na sam typ gleby, ale też na głębokość wód podziemnych, wilgotność, temperaturę, obciążenie materią organiczną i możliwość migracji zanieczyszczeń. Takie myślenie jest zgodne z zasadami higieny środowiska i profilaktyki zakażeń.

Pytanie 12

Stosowanie diety bogatej w błonnik powoduje

A. pobudzenie sekrecji żołądka.
B. pobudzenie perystaltyki jelit.Twoja odpowiedź
C. zwolnienie motoryki żołądka.
D. zwolnienie wydzielania soku trzustkowego.
Poprawna odpowiedź. Dieta bogata w błonnik przede wszystkim pobudza perystaltykę jelit, czyli rytmiczne ruchy przesuwające treść pokarmową w przewodzie pokarmowym. Błonnik, zwłaszcza nierozpuszczalny, zwiększa objętość mas kałowych, wiąże wodę i mechanicznie drażni ścianę jelita. To pobudza receptory w jelicie i ułatwia pasaż treści pokarmowej. W praktyce opiekuńczej ma to duże znaczenie u osób leżących, mało aktywnych, po zabiegach albo przyjmujących leki sprzyjające zaparciom. Moim zdaniem to jedna z prostszych, ale bardzo ważnych zasad profilaktyki zaparć: odpowiednia ilość błonnika, płynów i ruchu, jeśli pacjent może się ruszać. Dobrymi źródłami błonnika są warzywa, owoce, kasze, płatki owsiane, pieczywo pełnoziarniste, otręby i rośliny strączkowe. Trzeba jednak pamiętać, że zwiększanie błonnika powinno iść razem z piciem wody, bo inaczej stolec może stać się twardy i problem nawet się nasili. U pacjentów ze stomią, chorobami zapalnymi jelit, po operacjach przewodu pokarmowego albo z dysfagią dietę zawsze dopasowuje się indywidualnie, zgodnie z zaleceniami lekarza lub dietetyka.

Pytanie 13

Jakim terminem określa się proces poznawczy, który odpowiada za odbieranie informacji z otoczenia?

A. Koncentracja.
B. Percepcja.Twoja odpowiedź
C. Asymilacja.
D. Racjonalizacja.
Poprawna odpowiedź. Percepcja to właściwy termin, bo oznacza proces poznawczy polegający na odbieraniu, rozpoznawaniu i interpretowaniu bodźców z otoczenia. Chodzi nie tylko o samo „widzenie” albo „słyszenie”, ale też o nadanie znaczenia temu, co dociera do człowieka przez zmysły. W praktyce opiekuna medycznego ma to duże znaczenie, bo podopieczny może inaczej odbierać świat przy otępieniu, po udarze, przy afazji, niedosłuchu, zaburzeniach widzenia albo silnym stresie. Moim zdaniem to jedno z tych pojęć, które brzmi teoretycznie, ale w pracy przy pacjencie wychodzi co chwilę. Jeśli pacjent nie reaguje na polecenie, to nie zawsze „nie chce współpracować” – może nie usłyszał, nie zrozumiał, źle zinterpretował sytuację albo bodźce są dla niego zbyt intensywne. Dobra praktyka to mówić spokojnie, jasno, obserwować reakcje, ograniczać hałas i sprawdzać, czy pacjent odebrał komunikat. W standardach opieki ważna jest indywidualizacja komunikacji, poszanowanie godności pacjenta oraz ocena jego możliwości poznawczych i sensorycznych.

Pytanie 14

Homeostaza to pojęcie, które oznacza

A. przemianę materii.Twoja odpowiedź
B. równowagę środowiska wewnętrznego organizmu człowieka.Poprawna odpowiedź
C. tamowanie krwawienia.
D. elementy środowiska zewnętrznego organizmu człowieka.
Niepoprawna odpowiedź. Homeostazy nie należy utożsamiać po prostu z przemianą materii, chociaż metabolizm ma z nią ścisły związek. Przemiana materii obejmuje reakcje anaboliczne i kataboliczne, czyli budowanie oraz rozkład związków chemicznych w komórkach. To ważny element funkcjonowania organizmu, ale nie jest definicją homeostazy. Typowy błąd polega na tym, że skoro organizm „coś reguluje” i „coś przetwarza”, to uznaje się te pojęcia za to samo. A tu chodzi szerzej o utrzymanie stabilnego środowiska wewnętrznego, np. temperatury, glikemii, ciśnienia, pH czy ilości płynów. Tamowanie krwawienia to z kolei hemostaza, bardzo podobnie brzmiące słowo, przez co łatwo się pomylić. Hemostaza dotyczy zatrzymania krwawienia przez skurcz naczynia, płytki krwi i układ krzepnięcia. Homeostaza jest pojęciem szerszym i fizjologicznym, dotyczącym równowagi całego organizmu. Elementy środowiska zewnętrznego, takie jak temperatura otoczenia, wilgotność, hałas czy dostęp do jedzenia, mogą wpływać na organizm, ale same nie są homeostazą. W praktyce opiekuńczej ta różnica ma znaczenie: obserwując pacjenta, nie patrzymy tylko na ranę czy pojedynczy proces, ale na całość stanu zdrowia. Z mojego doświadczenia najprościej zapamiętać: homeostaza = wewnętrzna równowaga organizmu, hemostaza = zatrzymanie krwawienia.

Pytanie 15

Do jakich czynności wykonywanych u chorego leżącego w łóżku jest przeznaczony sprzęt pokazany na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. Stosowania udogodnień.
B. Mycia głowy.Twoja odpowiedź
C. Zmiany pampersa.
D. Podmywania.
Poprawna odpowiedź. Sprzęt pokazany na rysunku jest przeznaczony do mycia głowy chorego leżącego w łóżku. Najczęściej jest to specjalna wanienka, miska pneumatyczna albo rynienka do mycia włosów, która pozwala bezpiecznie odprowadzić wodę i zabezpieczyć pościel przed zamoczeniem. W praktyce używa się go u osób niesamodzielnych, po udarach, po zabiegach operacyjnych, przy znacznym osłabieniu albo wtedy, gdy pacjent nie może usiąść przy umywalce. Moim zdaniem to jeden z tych sprzętów, które wyglądają prosto, ale bardzo ułatwiają pracę i poprawiają komfort chorego. Dobra praktyka polega na wcześniejszym przygotowaniu ręczników, podkładu nieprzemakalnego, szamponu, dzbanka z wodą o odpowiedniej temperaturze oraz pojemnika na brudną wodę. Trzeba zadbać o intymność, ciepło w pokoju, ochronę uszu i oczu pacjenta oraz dokładne osuszenie włosów i skóry głowy. Po zakończeniu sprzęt należy umyć i zdezynfekować zgodnie z procedurą, bo jest to element higieny osobistej, a nie tylko wygoda techniczna.

Pytanie 16

Wskaż właściwą kolejność czynności podczas toalety jamy ustnej u podopiecznego z protezą zębową.

A. Założenie rękawiczek, wyjęcie protezy zębowej, przygotowanie sprzętu, umycie i włożenie protezy, umycie rąk, pędzlowanie jamy ustnej, udokumentowanie zabiegu, uporządkowanie przyborów.
B. Przygotowanie sprzętu, wyjęcie i umycie protezy zębowej, umycie rąk, założenie rękawiczek, pędzlowanie jamy ustnej, uporządkowanie przyborów, założenie protezy, udokumentowanie zabiegu.
C. Umycie rąk, przygotowanie sprzętu, założenie rękawiczek, wyjęcie protezy zębowej, pędzlowanie jamy ustnej, umycie i włożenie protezy, uporządkowanie przyborów, udokumentowanie zabiegu.Twoja odpowiedź
D. Założenie rękawiczek, przygotowanie sprzętu, wyjęcie protezy zębowej, pędzlowanie jamy ustnej, uporządkowanie przyborów, udokumentowanie zabiegu, umycie i włożenie protezy, umycie rąk.
Poprawna odpowiedź. Właściwa kolejność zaczyna się od higienicznego umycia rąk, bo to podstawowa zasada aseptyki i profilaktyki zakażeń. Dopiero potem przygotowuje się sprzęt: kubek lub pojemnik na protezę, szczoteczkę do protez, gaziki lub szpatułki z gazikiem do pędzlowania, ręcznik, rękawiczki, ewentualnie płyn zalecony do higieny jamy ustnej. Założenie rękawiczek następuje po przygotowaniu stanowiska, żeby nie dotykać czystych przyborów rękawiczkami, które zaraz będą miały kontakt ze śliną. Następnie wyjmuje się protezę, zabezpiecza przed upadkiem i wykonuje pędzlowanie jamy ustnej, czyli oczyszczenie błony śluzowej, dziąseł, podniebienia i języka. To ważne, bo pod protezą zbierają się resztki pokarmowe i drobnoustroje. Potem protezę myje się dokładnie, najlepiej nad miską z wodą lub ręcznikiem, żeby nie pękła przy upuszczeniu, i wkłada z powrotem, jeśli podopieczny tego chce i nie ma przeciwwskazań. Na końcu porządkuje się przybory oraz dokumentuje zabieg. Moim zdaniem dokumentacja bywa niedoceniana, a jest bardzo praktyczna: pozwala odnotować stan śluzówek, otarcia, grzybicę, krwawienie albo niechęć pacjenta do założenia protezy.

Pytanie 17

Karmienie pacjenta niesamodzielnego powinno przebiegać w następującej kolejności:

A. umycie zębów, zapewnienie wygodnej pozycji, nakarmienie.Twoja odpowiedź
B. przygotowanie posiłku, nakarmienie, umycie zębów.
C. zapewnienie wygodnej pozycji, nakarmienie, umycie zębów.Poprawna odpowiedź
D. umycie zębów, przygotowanie posiłku, nakarmienie.
Niepoprawna odpowiedź. Nieprawidłowe rozumowanie w tym pytaniu zwykle polega na tym, że ktoś traktuje karmienie jako samo podanie posiłku, a pomija przygotowanie pacjenta do bezpiecznego połykania. Samo umycie zębów przed jedzeniem nie zabezpiecza chorego przed zachłyśnięciem i nie zastępuje prawidłowego ułożenia ciała. Oczywiście higiena jamy ustnej jest ważna, czasem przed posiłkiem można przepłukać usta albo oczyścić protezę, szczególnie gdy pacjent ma suchość w jamie ustnej. Jednak w podstawowej kolejności pielęgnacyjnej po karmieniu trzeba usunąć resztki pokarmu, bo zaleganie jedzenia między zębami, pod protezą lub w kieszonkach policzkowych zwiększa ryzyko stanów zapalnych, przykrego zapachu i zakażeń. To szczególnie istotne u osób po udarze, z niedowładem, zaburzeniami połykania albo ograniczonym kontaktem słownym. Błędem jest też skupienie się wyłącznie na przygotowaniu posiłku i karmieniu, bez zadbania o pozycję chorego. Posiłek może być idealnie przygotowany, mieć dobrą temperaturę i konsystencję, ale jeśli pacjent leży zbyt płasko, ma odchyloną głowę albo jest zsunięty w łóżku, karmienie staje się niebezpieczne. Z mojego doświadczenia najczęściej zapomina się właśnie o tym prostym elemencie: najpierw ustaw pacjenta, potem karm spokojnie, a na końcu wykonaj higienę jamy ustnej. Dobre standardy opieki mówią też o obserwacji kaszlu, duszności, zmiany głosu po połknięciu, zalegania pokarmu i o tym, żeby nie poganiać chorego. Kolejność ma więc sens praktyczny, nie jest tylko teorią do testu.

Pytanie 18

W czasie odwiedzin w sali chorego panuje zaduch, spowodowany dużą ilością osób odwiedzających. Jak powinien postąpić w tej sytuacji opiekun medyczny?

A. Poprosić wszystkich odwiedzających o opuszczenie sali i przewietrzyć salę.Poprawna odpowiedź
B. Natychmiast wyprosić wszystkich odwiedzających.
C. Bez słowa otworzyć w sali okno i drzwi.
D. Poprosić część odwiedzających o opuszczenie sali i przewietrzyć salę.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Nieprawidłowe podejścia w tym pytaniu zwykle wynikają z myślenia, że wystarczy szybko usunąć problem, czyli zaduch, bez zastanowienia się nad sposobem wykonania czynności. Samo wyproszenie odwiedzających w trybie natychmiastowym, bez spokojnego wyjaśnienia, może zostać odebrane jako niegrzeczne i naruszać dobrą komunikację z rodziną pacjenta. Opiekun medyczny pracuje w środowisku, gdzie liczy się takt, kultura osobista i poszanowanie praw pacjenta do kontaktu z bliskimi, oczywiście w granicach bezpieczeństwa i regulaminu oddziału. Z mojego doświadczenia takie sytuacje najlepiej rozwiązuje się krótkim, jasnym komunikatem, a nie rozkazem.

Otwieranie okna i drzwi bez słowa też nie jest dobrym rozwiązaniem. Może powstać przeciąg, pacjent może się wychłodzić, a osoby leżące, starsze lub po zabiegach są na to szczególnie wrażliwe. Do tego dochodzi brak poinformowania pacjenta i odwiedzających, co w opiece jest po prostu słabe, nawet jeśli intencja była dobra. Poproszenie tylko części odwiedzających o opuszczenie sali również nie rozwiązuje sprawy w pełni. Nadal może być duszno, a wietrzenie przy obecnych osobach bywa mało skuteczne i organizacyjnie chaotyczne. Typowy błąd polega tu na skupieniu się wyłącznie na powietrzu, a trzeba widzieć całość: mikroklimat sali, komfort chorego, ryzyko infekcyjne, regulamin odwiedzin i spokojną, profesjonalną komunikację.

Pytanie 19

Pacjent ma podwyższoną temperaturę ciała do 39°C. Które z wymienionych okładów powinien w tej sytuacji zastosować opiekun medyczny?

A. Parujące.
B. Rozgrzewające.
C. Wysychające.
D. Ochładzające.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Przy temperaturze ciała 39°C właściwym wyborem są okłady ochładzające, bo ich zadaniem jest wspomaganie obniżenia temperatury poprzez odbieranie nadmiaru ciepła z powierzchni skóry. W praktyce opiekun medyczny może zastosować chłodne, ale nie lodowate kompresy, najczęściej na okolice czoła, karku, pachwin lub dołów pachowych, czyli tam, gdzie przebiegają większe naczynia krwionośne. To pomaga delikatnie schładzać organizm. Ważne jest, żeby nie doprowadzić do dreszczy, bo dreszcze paradoksalnie zwiększają produkcję ciepła i pacjent może czuć się gorzej. Z mojego doświadczenia najczęstszy błąd to przykładanie zbyt zimnych okładów albo trzymanie ich za długo bez kontroli skóry. Dobra praktyka mówi, że trzeba obserwować kolor skóry, komfort pacjenta, reakcję organizmu i regularnie kontrolować temperaturę. Opiekun medyczny działa też w granicach swoich kompetencji, czyli wykonuje takie czynności zgodnie ze zleceniem, procedurą placówki lub poleceniem pielęgniarki. Przy gorączce warto pamiętać też o przewiewnym ubraniu, odpowiednim nawodnieniu, zmianie przepoconej bielizny i obserwacji objawów alarmowych, np. splątania, duszności, drgawek czy sztywności karku. Moim zdaniem to prosta czynność, ale wymaga rozsądku, bo pacjent z wysoką gorączką bywa osłabiony i łatwo go dodatkowo wychłodzić albo zestresować.

Pytanie 20

Bieliznę pościelową i osobistą chorego zmienia się w celu

A. zapobiegania otarciu naskórka.
B. zapewnienia mu czystości.Twoja odpowiedź
C. zapewnienia komfortu cieplnego.
D. zapobiegania odparzeniom skóry.
Poprawna odpowiedź. Zmiana bielizny pościelowej i osobistej chorego ma przede wszystkim zapewnić mu czystość, czyli utrzymać higienę skóry i najbliższego otoczenia pacjenta. Bielizna zbiera pot, łój skórny, złuszczony naskórek, resztki wydzielin, czasem mocz, kał albo krew, więc szybko staje się środowiskiem nieprzyjemnym i potencjalnie zanieczyszczonym biologicznie. W praktyce opiekun medyczny powinien dbać, żeby chory leżał w suchej, czystej i dobrze naciągniętej pościeli, a bielizna osobista była zmieniana po zabrudzeniu, przepoceniu oraz zgodnie z planem higieny. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale bardzo dużo mówią o jakości opieki. Przy zmianie trzeba zachować intymność pacjenta, higienę rąk, użyć rękawiczek przy kontakcie z materiałem skażonym, nie strzepywać brudnej pościeli i odkładać ją od razu do właściwego worka. Dodatkowo przy okazji można obejrzeć skórę pacjenta, zwłaszcza okolice narażone na ucisk i wilgoć, ale głównym celem pozostaje czystość chorego.

Pytanie 21

Upadkowi podopiecznego podczas wychodzenia z wanny po kąpieli można zapobiegać, stosując

A. balkonik niski.
B. balkonik wysoki.
C. matę antypoślizgową.Twoja odpowiedź
D. laskę wielopunktową.
Poprawna odpowiedź. Mata antypoślizgowa jest właściwym rozwiązaniem, bo bezpośrednio zmniejsza ryzyko poślizgnięcia się na mokrej, gładkiej powierzchni wanny lub podłogi przy wannie. Po kąpieli skóra, stopy i posadzka są wilgotne, a to bardzo obniża tarcie. U osoby starszej, osłabionej, po udarze czy z zaburzeniami równowagi nawet małe poślizgnięcie może skończyć się upadkiem, urazem głowy albo złamaniem szyjki kości udowej. W praktyce mata powinna mieć przyssawki lub inną stabilną warstwę mocującą, nie może się zwijać, przesuwać ani mieć uszkodzeń. Dobrą praktyką jest też sprawdzenie jej przed kąpielą, osuszenie okolicy wanny, zapewnienie dobrego oświetlenia i obecność opiekuna przy wychodzeniu, jeśli podopieczny tego wymaga. Moim zdaniem to jeden z tych prostych środków, które robią dużą różnicę w bezpieczeństwie. W standardach opieki higienicznej ważne jest dostosowanie otoczenia do sprawności podopiecznego: uchwyty przy wannie, krzesełko kąpielowe, mata antypoślizgowa, ręcznik w zasięgu ręki i spokojne tempo wykonywania czynności. Balkonik czy laska mogą pomagać w chodzeniu, ale nie rozwiązują głównego problemu w tej sytuacji, czyli śliskiego podłoża podczas wychodzenia z wanny.

Pytanie 22

Przystępując do wykonania toalety jamy ustnej u przytomnego pacjenta z protezą zębową należy pamiętać

A. o wyjęciu protezy zębowej z jego jamy ustnej.Twoja odpowiedź
B. aby nie stosować Aphtinu do pędzlowania jamy ustnej.
C. o zastosowaniu szczękorozwieracza podczas wykonywania zabiegu.
D. aby nie płukać jamy ustnej po jej uprzednim pędzlowaniu.
Poprawna odpowiedź. Najważniejsze jest wyjęcie protezy zębowej z jamy ustnej przed rozpoczęciem toalety. U przytomnego pacjenta robimy to najlepiej po wyjaśnieniu, co będziemy robić, i po uzyskaniu jego współpracy. Proteza zasłania błonę śluzową, dziąsła i podniebienie, więc gdy zostanie w ustach, toaleta będzie po prostu niedokładna. Pod protezą często gromadzą się resztki pokarmowe, osad, bakterie i grzyby, szczególnie Candida, dlatego dobra praktyka pielęgnacyjna mówi, żeby protezę wyjąć, oczyścić osobno, a jamę ustną ocenić i umyć oddzielnie. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale bardzo wpływają na komfort pacjenta.

W praktyce trzeba zabezpieczyć protezę przed upadkiem, najlepiej czyścić ją nad miską z wodą albo ręcznikiem, bo akryl łatwo pęka. Protezę myje się szczoteczką przeznaczoną do protez i odpowiednim środkiem, a nie gorącą wodą, bo może się odkształcić. Jamę ustną pacjenta oczyszcza się delikatnie: policzki, dziąsła, język, podniebienie. Przy okazji obserwuje się zaczerwienienia, nadżerki, afty, naloty, krwawienie czy otarcia po protezie. To jest zgodne z zasadami higieny osobistej, profilaktyki zakażeń i standardową opieką nad pacjentem niesamodzielnym lub częściowo samodzielnym.

Pytanie 23

U chorego z zaburzeniami świadomości i brakiem reakcji na polecenia słowne opiekun, wykonując toaletę jamy ustnej, powinien

A. podać płyn do płukania jamy ustnej, a następnie przystąpić do jej pędzlowania.
B. wykonać jedynie płukanie jamy ustnej.
C. wykonać pędzlowanie jamy ustnej, a następnie przystąpić do jej płukania.
D. wykonać jedynie pędzlowanie jamy ustnej.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. U chorego z zaburzeniami świadomości, który nie reaguje na polecenia słowne, najbezpieczniej jest wykonać jedynie pędzlowanie jamy ustnej, czyli delikatne oczyszczanie śluzówek, zębów, języka i policzków zwilżonym gazikiem, patyczkiem lub specjalną gąbką do higieny jamy ustnej. Taki pacjent nie współpracuje, nie wypłucze ust na polecenie, nie wypluje płynu i może mieć zniesiony albo osłabiony odruch połykania oraz kaszlu. Dlatego podawanie płynu do płukania stwarza realne ryzyko zachłyśnięcia, aspiracji treści do dróg oddechowych i rozwoju zachłystowego zapalenia płuc. W praktyce opiekun powinien ułożyć chorego bezpiecznie, najlepiej z głową lekko na bok, zabezpieczyć odzież i pościel, założyć rękawiczki, używać małej ilości preparatu i usuwać wydzielinę z jamy ustnej. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie ostrożność jest ważniejsza niż efekt idealnie świeżego oddechu. Dobra praktyka to też obserwacja śluzówek: czy nie ma nalotów, pęknięć, krwawienia, owrzodzeń albo resztek pokarmowych. Na końcu warto natłuścić usta, bo u osób leżących i oddychających przez usta szybko pojawia się suchość i pękanie warg.

Pytanie 24

U pacjenta z zaburzeniami psychicznymi opiekun zaobserwował agresję werbalną. W tej sytuacji opiekun powinien

A. możliwie najgłośniej wyrazić komunikat: „proszę się natychmiast uspokoić”.
B. zignorować zachowanie pacjenta poprzez rozmowę z innym pacjentem.
C. niezbyt głośno komunikować krótkie zdania odnoszące się do aktualnej sytuacji.Twoja odpowiedź
D. przytakiwać pacjentowi do czasu jego uspokojenia się.
Poprawna odpowiedź. W sytuacji agresji werbalnej najważniejsze jest obniżenie napięcia, a nie pokazanie, kto ma rację albo kto rządzi. Dlatego najlepsze postępowanie to spokojne, niezbyt głośne mówienie krótkimi zdaniami, które odnoszą się do tego, co dzieje się tu i teraz. Taki sposób komunikacji jest zgodny z zasadami deeskalacji: opiekun zachowuje bezpieczny dystans, mówi prostym językiem, nie prowokuje, nie ocenia i nie wchodzi w kłótnię. Moim zdaniem to jedna z tych umiejętności, które w pracy opiekuna są naprawdę praktyczne, bo pacjent w silnym pobudzeniu często nie przetwarza długich komunikatów. Lepiej powiedzieć spokojnie: „Widzę, że jest pan zdenerwowany. Jestem tutaj. Proszę usiąść, porozmawiamy spokojnie” niż tłumaczyć wszystko naraz. Krótkie zdania zmniejszają chaos informacyjny, a cichy, opanowany ton pomaga nie nakręcać agresji. W dobrej praktyce opiekun powinien też zadbać o bezpieczeństwo swoje, pacjenta i otoczenia, nie wykonywać gwałtownych ruchów, nie dotykać pacjenta bez uprzedzenia oraz w razie narastania zagrożenia wezwać personel medyczny. To jest profesjonalne postępowanie, a nie „miękkość” czy brak reakcji.

Pytanie 25

Przygotowując zestaw do zmiany bielizny pościelowej opiekun powinien w pierwszej kolejności

A. udokumentować wykonanie zadania.
B. sprawdzić stan czystej pościeli.Poprawna odpowiedź
C. założyć rękawiczki jednorazowe.
D. ułożyć pościel w odpowiedniej kolejności na tacy.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przygotowanie zestawu do zmiany bielizny pościelowej zaczyna się od kontroli czystej pościeli, a nie od czynności wykonywanych później albo tylko pozornie związanych z bezpieczeństwem. Dokumentowanie jest ważnym elementem pracy opiekuna, szczególnie w placówce medycznej lub opiekuńczej, ale zapis ma sens dopiero po wykonaniu czynności albo po stwierdzeniu konkretnego problemu, na przykład uszkodzenia skóry, zabrudzenia łóżka czy odmowy współpracy przez pacjenta. Wpisanie czegoś przed wykonaniem zadania byłoby po prostu niezgodne z zasadami rzetelnej dokumentacji. Rękawiczki jednorazowe też nie są pierwszym krokiem przy samym kompletowaniu czystej bielizny. Środki ochrony indywidualnej stosuje się adekwatnie do ryzyka, zwłaszcza przy kontakcie z brudną pościelą, wydalinami, krwią albo uszkodzoną skórą. Zakładanie rękawic zbyt wcześnie bywa nawet błędem, bo można nimi dotykać czystych powierzchni i niepotrzebnie je kontaminować. Ułożenie pościeli w odpowiedniej kolejności na tacy jest dobrą praktyką organizacyjną, tylko że powinno nastąpić po sprawdzeniu, czy ta pościel nadaje się do użycia. Typowy błąd myślowy polega tu na tym, że ktoś kojarzy procedurę głównie z końcową organizacją stanowiska albo z ochroną osobistą, a zapomina o kontroli materiału. A przecież czysta, sucha, kompletna i nieuszkodzona pościel to podstawa komfortu pacjenta oraz profilaktyki podrażnień skóry i zakażeń. Moim zdaniem to jeden z tych małych kroków, które odróżniają pracę wykonaną „jakoś” od pracy wykonanej profesjonalnie.

Pytanie 26

Podopieczna, której stan pogorszył się znacznie w ciągu kilku tygodni, zadała opiekunowi pytanie: „Czy mam raka?”. W tej sytuacji opiekun powinien

A. podkreślić, że na takie pytanie odpowie tylko lekarz.Twoja odpowiedź
B. jak najszybciej zmienić temat, udając, że pytania nie było.
C. odpowiedzieć, jeśli to zgodne z prawdą, że ma raka.
D. stwierdzić, że na pewno nie, a jej stan wynika z chwilowego pogorszenia zdrowia.
Poprawna odpowiedź. Najlepsze postępowanie to spokojnie podkreślić, że na pytanie o rozpoznanie choroby nowotworowej może odpowiedzieć lekarz. Opiekun medyczny obserwuje stan podopiecznej, wspiera ją w codziennych czynnościach, przekazuje ważne informacje pielęgniarce lub lekarzowi, ale nie stawia diagnozy i nie przekazuje samodzielnie tak poważnych informacji medycznych. To wynika z zakresu kompetencji oraz z zasad pracy zespołu terapeutycznego. Moim zdaniem ważne jest tu nie tylko to, co opiekun powie, ale jak to zrobi. Nie powinno to brzmieć chłodno: ja nic nie wiem, proszę pytać lekarza. Lepiej powiedzieć na przykład: Widzę, że bardzo się pani martwi. O takiej diagnozie powinien porozmawiać z panią lekarz, mogę zgłosić, że potrzebuje pani rozmowy. W praktyce opiekun powinien okazać empatię, zostać przy podopiecznej, wysłuchać jej obaw i przekazać personelowi medycznemu, że pacjentka potrzebuje informacji i wsparcia. To jest zgodne z prawami pacjenta, tajemnicą zawodową i dobrą komunikacją w opiece.

Pytanie 27

U niedawno przyjętego pacjenta z cukrzycą typu 2 zaobserwowano pojawiające się w ciągu doby drżenie rąk, pocenie się i uczucie silnego głodu. Które techniki pozyskiwania informacji o chorym mogą najskuteczniej przyczynić się do ustalenia przyczyn hipoglikemii?

A. Obserwacja pacjenta, rozmowa z pacjentem.Twoja odpowiedź
B. Analiza dokumentacji medycznej, rozmowa z pielęgniarką.
C. Analiza dokumentacji socjalnej, rozmowa z lekarzem prowadzącym.
D. Wywiad z rodziną pacjenta, analiza historii choroby.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najskuteczniejsze jest połączenie obserwacji pacjenta z rozmową z nim, bo hipoglikemia często ujawnia się bardzo konkretnymi, bieżącymi objawami: drżeniem rąk, zimnym potem, bladością, niepokojem, osłabieniem, silnym głodem, czasem splątaniem albo sennością. Sama dokumentacja może nie pokazać, co wydarzyło się w ostatnich godzinach. Trzeba zobaczyć pacjenta tu i teraz oraz zapytać go, kiedy jadł ostatni posiłek, czy zjadł całą porcję, czy przyjął insulinę lub leki przeciwcukrzycowe, czy miał większy wysiłek, wymioty, biegunkę, gorszy apetyt albo np. napił się alkoholu. Moim zdaniem to jest najbardziej praktyczne podejście, bo od razu łączy objawy z możliwą przyczyną. W dobrej praktyce opiekuńczej obserwuje się stan chorego systematycznie i przekazuje informacje pielęgniarce lub lekarzowi, szczególnie jeśli objawy sugerują spadek glikemii. U pacjenta z cukrzycą typu 2 ważne jest też zwrócenie uwagi na zależność: lek – posiłek – aktywność fizyczna – objawy. Przykładowo, jeśli chory dostał lek, ale nie zjadł śniadania, to ryzyko hipoglikemii mocno rośnie. Rozmowa z pacjentem daje dane subiektywne, a obserwacja daje dane obiektywne, i razem tworzą najlepszy punkt wyjścia do szybkiego ustalenia przyczyny oraz zapewnienia bezpieczeństwa choremu.

Pytanie 28

Które z zachowań podopiecznego może wskazywać, że nie jest on zdolny do samoopieki?

A. Podopieczny kąpie się pod prysznicem, siedząc na krześle toaletowym.
B. Podopieczny często wychodzi na spacer, poruszając się przy pomocy laski.
C. Podopieczny często zapomina o zjedzeniu posiłku.Twoja odpowiedź
D. Podopieczny z hiperglikemią nie spożywa produktów zawierających cukry proste.
Poprawna odpowiedź. Częste zapominanie o zjedzeniu posiłku jest ważnym sygnałem, że podopieczny może nie radzić sobie z samoopieką. Samoopieka to nie tylko umycie się czy ubranie, ale też planowanie dnia, jedzenie o właściwych porach, przyjmowanie leków, kontrola objawów i reagowanie na potrzeby organizmu. Jeżeli osoba regularnie pomija posiłki, może to świadczyć o zaburzeniach pamięci, obniżonej orientacji, depresji, otępieniu albo problemach z funkcjami wykonawczymi. W praktyce opiekun powinien wtedy obserwować masę ciała, nawodnienie, apetyt, stan skóry, poziom energii oraz ewentualne objawy hipoglikemii, np. potliwość, drżenie rąk, osłabienie czy splątanie. Moim zdaniem to jeden z takich objawów, których nie wolno bagatelizować, bo wygląda niewinnie, a może szybko prowadzić do niedożywienia, odwodnienia i pogorszenia stanu ogólnego. Dobra praktyka to zgłoszenie obserwacji pielęgniarce lub zespołowi terapeutycznemu, prowadzenie prostej dokumentacji spożycia posiłków i wspieranie podopiecznego w organizacji dnia, np. przez przypomnienia, stały rytm posiłków albo przygotowanie jedzenia w widocznym miejscu.

Pytanie 29

Na ilustracji przedstawiono sprzęt przeznaczony do ćwiczeń

Ilustracja do pytania
A. poprawiających koordynację ręka - noga.
B. korygujących postawę ciała po udarze mózgu.Twoja odpowiedź
C. zwiększających ruchomość stawów ręki.Poprawna odpowiedź
D. wzmacniających siłę mięśni prostowników ramienia.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo zasugerować się samym wyglądem sprzętu i pomyśleć, że każdy przyrząd do ćwiczeń poprawia ogólną koordynację albo wzmacnia duże grupy mięśniowe. Tu jednak kluczowe jest rozpoznanie, że chodzi o terapię ręki, czyli pracę nad zakresem ruchu w drobnych stawach, a nie o ćwiczenie całego ciała. Koordynacja ręka - noga wymaga zwykle zadań angażujących kończyny górne i dolne jednocześnie, na przykład ćwiczeń z piłką, chodem, stepem, równoważnią albo poleceniami ruchowymi wykonywanymi naprzemiennie. Sam przyrząd do ręki nie daje takiego efektu, bo nie uruchamia wzorca współpracy kończyny górnej z dolną.

Korekcja postawy po udarze mózgu to jeszcze inny obszar. Po udarze pracuje się nad ustawieniem tułowia, kontrolą głowy, symetrią obciążania stron ciała, napięciem mięśniowym i bezpiecznym przemieszczaniem. Owszem, ręka może być objęta rehabilitacją poudarową, ale sprzęt do ruchomości palców nie jest narzędziem do korygowania postawy całego ciała. To byłoby zbyt szerokie i trochę mylące skojarzenie.

Wzmacnianie prostowników ramienia dotyczy głównie mięśni działających w stawie ramiennym i łokciowym, na przykład przy prostowaniu kończyny górnej przeciw oporowi. Do tego używa się raczej taśm oporowych, ciężarków, bloczków lub ćwiczeń czynnych z oporem. Przyrząd do mobilizacji ręki ma inny cel: poprawić elastyczność, zakres ruchu i funkcję chwytu. Typowy błąd myślowy polega na tym, że widzimy ćwiczenie i od razu zakładamy wzmacnianie mięśni. A w rehabilitacji często najpierw walczy się o ruchomość stawu, dopiero potem o siłę. Z mojego doświadczenia właśnie to rozróżnienie najczęściej pomaga dobrze rozwiązać takie pytania.

Pytanie 30

Wykonanie zmiany bielizny osobistej opiekun powinien udokumentować

A. w karcie indywidualnej pielęgnacji chorego.Twoja odpowiedź
B. w raporcie dziennym.
C. w historii choroby.
D. w karcie gorączkowej chorego.
Poprawna odpowiedź. Zmianę bielizny osobistej należy odnotować w karcie indywidualnej pielęgnacji chorego, ponieważ jest to dokument przeznaczony do zapisywania wykonanych czynności pielęgnacyjno-higienicznych przy konkretnym pacjencie. Taka karta pokazuje, co dokładnie zostało zrobione, kiedy i często też przez kogo. W praktyce wpis może dotyczyć np. toalety porannej, zmiany koszuli, piżamy, bielizny osobistej, zmiany pościeli, natłuszczenia skóry czy obserwacji zaczerwienień. Ma to znaczenie nie tylko organizacyjne, ale też medyczne, bo pozwala śledzić stan skóry, poziom samodzielności pacjenta i regularność opieki. Moim zdaniem to jeden z tych dokumentów, które wydają się proste, ale bardzo dobrze pokazują jakość pracy opiekuna. Dobra praktyka jest taka, żeby dokumentować czynność krótko, rzeczowo i bez oceniania pacjenta, np. zmieniono bieliznę osobistą po toalecie ciała, skóra sucha, bez widocznych zmian. Dzięki temu zespół terapeutyczny wie, co już wykonano i nie ma niepotrzebnego dublowania czynności.

Pytanie 31

Które zachowanie opiekuna jest niewłaściwe w czasie wykonywania toalety całego ciała pacjentki w łóżku?

A. Obserwowanie pacjentki podczas wykonywania toalety.
B. Wykorzystanie do podmycia tej samej wody, co do mycia klatki piersiowej.Twoja odpowiedź
C. Wykorzystanie do mycia twarzy tej samej wody, co do mycia oczu.
D. Rozmawianie w czasie wykonywania czynności.
Poprawna odpowiedź. Za niewłaściwe zachowanie uznaje się wykorzystanie do podmycia tej samej wody, którą wcześniej myto klatkę piersiową. To jest ważna zasada higieny i profilaktyki zakażeń, bo okolic intymnych nie myje się wodą już używaną do innych części ciała. Woda po myciu skóry klatki piersiowej może zawierać pot, złuszczony naskórek, resztki środków myjących i drobnoustroje bytujące na skórze. Przeniesienie ich w okolice krocza zwiększa ryzyko podrażnień, zakażeń układu moczowo-płciowego i dyskomfortu pacjentki. W praktyce toaletę całego ciała wykonuje się od miejsc czystszych do bardziej zanieczyszczonych, a do podmycia przygotowuje się świeżą wodę, czystą myjkę lub jednorazowe chusty oraz rękawiczki ochronne. U kobiety ważny jest też kierunek mycia: od okolicy spojenia łonowego w stronę odbytu, nigdy odwrotnie. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się drobiazgiem, ale w realnej opiece bardzo wpływają na bezpieczeństwo pacjentki i jakość pracy opiekuna.

Pytanie 32

Po wymianie worka na mocz u osoby chorej i niesamodzielnej należy zużyty worek

A. umieścić w basenie.
B. umieścić w wiaderku.
C. wyrzucić do czarnego worka.
D. wyrzucić do czerwonego worka.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Zużyty worek na mocz po wymianie traktuje się jako odpad medyczny potencjalnie zakaźny, bo miał kontakt z moczem, cewnikiem i okolicą ujścia dróg moczowych. Dlatego powinien trafić do czerwonego worka przeznaczonego na odpady zakaźne. To jest ważne nie tylko „dla porządku”, ale głównie dla bezpieczeństwa pacjenta, opiekuna i personelu sprzątającego. W praktyce przed odłączeniem worka zakłada się rękawiczki jednorazowe, zabezpiecza odpływ, unika rozchlapywania moczu, a po zakończeniu czynności wykonuje się higienę rąk i dezynfekcję powierzchni, jeśli doszło do zabrudzenia. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie łatwo zrobić coś automatycznie, a jednak zasady segregacji są kluczowe. Czarny worek jest na odpady komunalne, czyli takie jak zwykłe śmieci bytowe, a nie na materiał zabrudzony wydalinami. Basen czy wiaderko mogą kojarzyć się z wydalaniem, ale nie służą do przechowywania zużytego sprzętu medycznego. Dobra praktyka branżowa mówi jasno: sprzęt jednorazowy zanieczyszczony materiałem biologicznym od razu umieszcza się w odpowiednim pojemniku lub worku na odpady medyczne, najczęściej czerwonym.

Pytanie 33

Podczas wyjścia na zakupy z podopiecznym od niedawna ociemniałym opiekun powinien przede wszystkim

A. dopilnować, aby podopieczny zabrał laskę i iść za nim w pewnej odległości.
B. pozwolić, by podopieczny trzymał opiekuna pod rękę i informować go o przeszkodach.Twoja odpowiedź
C. zadbać o odpowiednią ilość pieniędzy i pozwolić na samodzielność podopiecznego.
D. trzymać stale podopiecznego pod rękę i opisywać mijane budynki.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najbezpieczniejsze i najbardziej zgodne z dobrą praktyką jest pozwolić, aby podopieczny trzymał opiekuna pod rękę, najlepiej za ramię tuż powyżej łokcia, a opiekun szedł minimalnie przed nim i spokojnie informował o przeszkodach. To jest klasyczna zasada prowadzenia osoby niewidomej lub świeżo ociemniałej. Dzięki temu podopieczny czuje ruch ciała opiekuna, wyczuwa zmianę tempa, skręt, zatrzymanie się przy krawężniku czy wejście na schody. Moim zdaniem to ważne, bo osoba od niedawna niewidząca często jeszcze nie ma wypracowanej pewności w poruszaniu się i łatwo może się przestraszyć albo stracić orientację. Informacje powinny być konkretne: „za dwa kroki krawężnik w dół”, „po prawej stojak z warzywami”, „zwężenie przejścia, idziemy pojedynczo”. Opiekun nie ciągnie podopiecznego, nie popycha go i nie decyduje za niego bez potrzeby. Chodzi o bezpieczne wsparcie, ale też zachowanie samodzielności i godności. W sklepie warto opisywać najważniejsze elementy otoczenia, pomagać w lokalizacji produktów, uprzedzać o ludziach, wózkach, progach, mokrej podłodze i zmianach nawierzchni. Standardem jest komunikowanie się przed wykonaniem czynności, np. zanim zmienimy kierunek albo zatrzymamy się przy kasie. Taka pomoc jest praktyczna, spokojna i naprawdę wspiera adaptację do niepełnosprawności wzrokowej.

Pytanie 34

W przypadku stawiania baniek lekarskich pacjentowi, który jest wychudzony, ma obficie owłosione plecy i zmiany skórne w okolicy podłopatkowej lewej, należy przed zabiegiem

A. umyć i osuszyć plecy, a następnie postawić mokre bańki z pominięciem okolicy łopatek i kręgosłupa.
B. ogolić i natłuścić plecy, a następnie postawić suche bańki z pominięciem okolicy łopatek, nerek, podłopatkowej lewej i kręgosłupa.Twoja odpowiedź
C. ogolić i natłuścić plecy, a następnie postawić mokre bańki z pominięciem okolicy nerek i kręgosłupa.
D. umyć i osuszyć plecy, a następnie postawić suche bańki z pominięciem okolicy łopatek, nerek, podłopatkowej lewej i kręgosłupa.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym postępowaniem jest ogolenie i natłuszczenie pleców, a potem zastosowanie suchych baniek z pominięciem okolicy łopatek, nerek, zmienionej skóry pod lewą łopatką oraz kręgosłupa. Owłosienie utrudnia szczelne przyleganie bańki do skóry, więc podciśnienie może się nie wytworzyć albo bańka szybko odpadnie. Natłuszczenie skóry, zwykle cienką warstwą wazeliny lub oliwki, poprawia przesuwalność i szczelność, ale nie powinno być przesadne, bo wtedy bańki też mogą się zsuwać. U pacjenta wychudzonego trzeba szczególnie uważać na miejsca kostne: łopatki i kręgosłup są narażone na ból, uraz skóry i krwiaki. Okolice nerek również się omija, bo nie jest to bezpieczne miejsce do intensywnego działania podciśnienia. Zmiany skórne są przeciwwskazaniem miejscowym, więc okolica podłopatkowa lewa musi zostać wyłączona z zabiegu. Moim zdaniem to jest właśnie sedno tego pytania: nie chodzi tylko o samo postawienie baniek, ale o ocenę skóry i rozsądne wybranie miejsc zabiegowych. Suche bańki są metodą nieinwazyjną, stosowaną w zabiegach przeciwzapalnych i wspomagających, natomiast mokre wiążą się z naruszeniem ciągłości skóry, więc wymagają innych zasad aseptyki i zwykle nie są właściwym wyborem w takiej sytuacji.

Pytanie 35

W czasie rozmowy z lekarzem pacjentka dowiedziała się o potrzebie operacji z powodu nowotworu. Płacze, chodzi po sali, jest niespokojna. W tej sytuacji opiekun medyczny powinien powiadomić pielęgniarkę o objawach występujących u kobiety i przeprowadzić z pacjentką

A. trening autogenny Schultza.
B. rozmowę wspierającą.Twoja odpowiedź
C. rozmowę o przebiegu operacji.
D. trening Jacobsona.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym działaniem opiekuna medycznego jest rozmowa wspierająca, równolegle z powiadomieniem pielęgniarki o zaobserwowanych objawach silnego napięcia emocjonalnego. Pacjentka właśnie usłyszała informację o nowotworze i potrzebie operacji, więc jej płacz, niepokój i chodzenie po sali mogą być reakcją lękową, szokiem, bezradnością albo początkiem kryzysu emocjonalnego. Opiekun nie powinien zostawiać jej samej ani udawać, że nic się nie dzieje. Dobra praktyka to spokojnie podejść, zapewnić dyskrecję, mówić prostym językiem i dać pacjentce przestrzeń na emocje, np. Widzę, że ta wiadomość jest dla pani bardzo trudna. Mogę chwilę z panią zostać. Ważne jest aktywne słuchanie, kontakt wzrokowy, nieocenianie, nieprzerywanie i unikanie pustego pocieszania typu na pewno będzie dobrze. Moim zdaniem to jest jedna z ważniejszych umiejętności opiekuna, bo pacjent często pamięta nie tylko czynność pielęgnacyjną, ale też to, czy ktoś przy nim był po ludzku. Rozmowa wspierająca mieści się w kompetencjach opiekuna medycznego, o ile nie wchodzi w diagnozowanie, psychoterapię ani omawianie szczegółów leczenia. Opiekun obserwuje stan pacjentki, reaguje na zagrożenie i przekazuje informacje pielęgniarce jako członkowi zespołu terapeutycznego.

Pytanie 36

Najbardziej wskazanym sprzętem, który ułatwi 80-letniej pacjentce ze zwyrodnieniem stawów biodrowych, wstanie z łóżka, przemieszczanie się po małych powierzchniach i odpoczynek w czasie chodzenia, jest

A. balkonik wysoki.
B. kula łokciowa.
C. chodzik.Twoja odpowiedź
D. laska.
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź „chodzik” jest najbardziej trafna, bo u 80-letniej pacjentki ze zwyrodnieniem stawów biodrowych trzeba myśleć nie tylko o samym chodzeniu, ale też o bezpieczeństwie, odciążeniu bolesnych stawów i możliwości krótkiego odpoczynku. Chodzik daje szeroką, stabilną podstawę podparcia, więc zmniejsza ryzyko upadku przy wstawaniu z łóżka, przy pierwszych krokach oraz podczas poruszania się po pokoju, łazience czy korytarzu. W praktyce często wybiera się model z hamulcami i siedziskiem, bo pacjentka może zatrzymać się, zablokować hamulce i usiąść na chwilę, gdy pojawi się ból bioder, zmęczenie albo duszność. To jest bardzo ważne u osób starszych, bo one nieraz przeceniają swoje siły. Moim zdaniem dobry chodzik potrafi naprawdę poprawić samodzielność pacjenta, pod warunkiem że jest dobrze dobrany do wzrostu, ma sprawne gumowe końcówki lub koła, stabilne hamulce i nie ślizga się po podłożu. Zgodnie z dobrą praktyką opiekun powinien sprawdzić, czy pacjentka umie bezpiecznie wstać, ustawić stopy, chwycić uchwyty, nie ciągnąć sprzętu zbyt daleko przed sobą i nie siadać bez wcześniejszego zablokowania hamulców. Ważne jest też usunięcie przeszkód: dywaników, progów, kabli i zbyt ciasno ustawionych mebli. Przy zwyrodnieniu stawów biodrowych chodzik pomaga rozłożyć ciężar ciała na kończyny górne, przez co chód jest mniej bolesny i bardziej kontrolowany. To sprzęt typowo wspierający pionizację, transfer i bezpieczne przemieszczanie pacjenta w codziennych czynnościach.

Pytanie 37

Opiekun zakładając okład rozgrzewający (ciepły), bezpośrednio po posmarowaniu miejsca zabiegu wazeliną, powinien na chorobowo zmienioną skórę w kolejności przyłożyć warstwę

A. suchą, przykryć warstwą mokrą, położyć ceratkę oraz okład zamocować elastyczną siatką opatrunkową.Twoja odpowiedź
B. mokrą, przykryć warstwą suchą, położyć ceratkę oraz okład zamocować bandażem dzianym.
C. suchą, przykryć ceratką, położyć warstwę mokrą oraz okład zamocować elastyczną siatką opatrunkową.
D. mokrą, przykryć ceratką, położyć warstwę suchą oraz okład zamocować opaską elastyczną.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W okładzie rozgrzewającym kluczowa jest kolejność warstw, bo każda z nich ma konkretną funkcję techniczną. Błędem jest zaczynanie od warstwy suchej, ponieważ sucha gaza czy tkanina nie daje właściwego efektu wilgotnego ciepła na skórę. Taki układ bardziej przypomina zwykłe zabezpieczenie lub opatrunek, a nie klasyczny okład rozgrzewający. Jeśli warstwa mokra zostanie położona na zewnątrz albo dopiero po ceratce, wilgoć nie ma kontaktu z miejscem zabiegu, więc efekt leczniczy jest słaby albo w ogóle go nie ma. To dość typowa pomyłka: ktoś kojarzy, że w okładzie są elementy mokre, suche i ceratka, ale nie pamięta po co one są i układa je przypadkowo.

Nieprawidłowe jest także przykrywanie warstwy mokrej od razu warstwą suchą, a dopiero potem ceratką. W takim układzie sucha warstwa może nasiąkać, wychładzać się i tracić właściwości izolacyjne. Ceratka powinna znaleźć się bezpośrednio nad warstwą mokrą, bo zatrzymuje parowanie i utrzymuje ciepło. Dopiero warstwa sucha daje izolację i komfort. W praktyce wygląda to prosto: skóra zabezpieczona wazeliną, na nią wilgotna warstwa, potem ceratka, później sucha warstwa ocieplająca i stabilne umocowanie. Ważne jest też mocowanie. Opaska elastyczna dobrze utrzymuje okład, ale trzeba kontrolować ucisk, kolor skóry, temperaturę kończyny i samopoczucie pacjenta. Bandaż dziany czy siatka mogą czasem coś podtrzymać, ale w tym pytaniu chodzi o standardowy schemat okładu rozgrzewającego. Z mojego doświadczenia najwięcej błędów bierze się z mylenia funkcji ceratki: ona nie jest ozdobnym dodatkiem, tylko barierą dla wilgoci i pary, dlatego jej miejsce jest dokładnie między mokrym a suchym materiałem.

Pytanie 38

Pędzlowanie jamy ustnej ciężko chorego, u którego występują pleśniawki, należy wykonać z zastosowaniem

A. szpatułek, szczoteczki do zębów i zaleconego środka leczniczego.Twoja odpowiedź
B. gazików, kwaczyków i pasty do zębów.
C. gazików, szczoteczki i pasty do zębów.
D. kwaczyków, szpatułek i zaleconego środka leczniczego.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić pielęgnację jamy ustnej z typowym myciem zębów. Szczoteczka i pasta do zębów są przydatne przy codziennej higienie, jeśli pacjent ma własne uzębienie, protezy albo jest w stanie bezpiecznie współpracować. Jednak pędzlowanie pleśniawek to już czynność ukierunkowana na zmiany chorobowe błony śluzowej. Tu chodzi o miejscowe, delikatne naniesienie zaleconego preparatu leczniczego, a nie o szorowanie nalotów. Zbyt energiczne użycie szczoteczki może uszkodzić śluzówkę, spowodować krwawienie i ból, a u ciężko chorego dodatkowo zwiększyć ryzyko zachłyśnięcia śliną, pianą lub resztkami pasty. Pasta do zębów nie jest lekiem przeciwgrzybiczym i nie powinna zastępować preparatu zleconego w terapii pleśniawek. Gaziki bywają używane w toalecie jamy ustnej, na przykład do przetarcia warg czy usunięcia zanieczyszczeń, ale przy pędzlowaniu zmian grzybiczych wygodniejsze i bezpieczniejsze są kwaczyki, bo pozwalają dotrzeć punktowo do policzków, podniebienia czy języka. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro w jamie ustnej jest nalot, to trzeba go mechanicznie wyczyścić jak osad na zębach. W praktyce opiekuńczej ważniejsze jest delikatne postępowanie, aseptyka, obserwacja śluzówek i stosowanie wyłącznie zaleconego środka. Szpatułka ma tu sens, bo pomaga uwidocznić pole zabiegu i kontrolować dostęp do trudno widocznych miejsc, bez niepotrzebnego ucisku i bez chaotycznego wkładania narzędzi do ust pacjenta.

Pytanie 39

Podczas wykonywania toalety krocza pacjentki należy zachować kolejność

A. od pachwin do spojenia łonowego.
B. od odbytu do spojenia łonowego.
C. od pachwin do odbytu.
D. od spojenia łonowego do odbytu.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Kierunek od spojenia łonowego do odbytu jest właściwy, bo w toalecie krocza pacjentki zawsze pracujemy od okolicy czystszej do bardziej zanieczyszczonej. W praktyce oznacza to ruch z przodu ku tyłowi, czyli od wzgórka łonowego i ujścia cewki moczowej w stronę odbytu. Chodzi głównie o to, żeby nie przenieść drobnoustrojów jelitowych, np. Escherichia coli, z okolicy odbytu do cewki moczowej lub pochwy. To jedna z podstawowych zasad profilaktyki zakażeń układu moczowego i zakażeń intymnych. Moim zdaniem to jest taki drobiazg techniczny, który mocno pokazuje profesjonalizm opiekuna. Wykonując tę czynność, należy założyć rękawiczki, zapewnić pacjentce intymność, odsłaniać tylko mytą okolicę i używać osobnych gazików lub części myjki do kolejnych pociągnięć. Nie wracamy tym samym materiałem z okolicy odbytu do przodu. Najpierw można umyć pachwiny i wargi sromowe większe, potem okolice ujścia cewki i krocza, a na końcu okolice odbytu. Po umyciu ważne jest dokładne osuszenie skóry, szczególnie w fałdach, bo wilgoć sprzyja maceracji naskórka, odparzeniom i namnażaniu bakterii. To zgodne z dobrą praktyką pielęgnacyjną i zasadami aseptyki praktycznej, nawet jeśli sama toaleta krocza nie jest zabiegiem jałowym.

Pytanie 40

Wykorzystując skalę Barthel, można określić u pacjenta stopień

A. zagrożenia wystąpieniem odleżyn.
B. zagrożenia upadkiem.
C. niepełnosprawności.
D. samodzielności.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Skala Barthel służy do oceny stopnia samodzielności pacjenta w podstawowych czynnościach życia codziennego, czyli tzw. ADL. Chodzi tu m.in. o jedzenie, przemieszczanie się z łóżka na krzesło, utrzymanie higieny osobistej, korzystanie z toalety, kąpiel, chodzenie po płaskim terenie, wchodzenie po schodach, ubieranie się oraz kontrolę oddawania moczu i stolca. Wynik pokazuje, ile pacjent może zrobić sam, a przy czym wymaga częściowej albo całkowitej pomocy opiekuna. W praktyce pielęgniarskiej i opiekuńczej to bardzo ważne, bo na tej podstawie planuje się zakres opieki, rehabilitację, zapotrzebowanie na sprzęt pomocniczy i bezpieczeństwo pacjenta. Moim zdaniem Barthel jest jedną z bardziej praktycznych skal, bo szybko przekłada się na konkretne działania przy łóżku chorego. Jeśli pacjent ma niski wynik, personel wie, że trzeba np. częściej pomagać przy toalecie, zabezpieczyć transfer, zaplanować profilaktykę powikłań unieruchomienia i współpracę z fizjoterapeutą. Zgodnie z dobrą praktyką wynik skali nie powinien być traktowany jako „etykieta”, tylko jako element całościowej oceny funkcjonalnej pacjenta.