Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
Rozpoczęcie: 13 października 2026 00:31
Zakończenie: 13 października 2026 00:53 Rozwiązano w aplikacji mobilnej
Egzamin zdany!
Wynik: 24/40 punktów (60,0%)
Wymagane minimum: 20 punktów (50%)
Pewność odpowiedzi
Żadna odpowiedź nie została oznaczona jako strzał.
Przy następnym egzaminie zaznaczaj niepewne odpowiedzi - zobaczysz wtedy, ile wyniku bierze się z wiedzy, a ile ze szczęścia.
Twój wynik na tle innych
Twój wynik jest lepszy niż 9% podejść do kwalifikacji MED.14.
Porównanie z 2441 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).
Poprawa! Poprzednio 40,0%, teraz 60,0% (+20,0 p.p.).
Zachowaj ten wynik na koncie
Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin trafi na Twoje konto, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.
U chorej z rozpoznaną chorobą zwyrodnieniową stawów rąk wskazana jest
A. muzykoterapia.
B. biblioterapia.
C. hipoterapia.
Twoja odpowiedź
D. kinezyterapia.
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W chorobie zwyrodnieniowej stawów rąk podstawowym problemem jest ból, sztywność poranna lub po bezruchu, ograniczenie ruchomości oraz stopniowe pogarszanie sprawności manualnej. Dlatego metoda postępowania powinna bezpośrednio wpływać na funkcję stawów i mięśni dłoni. Muzykoterapia może być przydatna jako forma relaksacji, poprawy nastroju albo zmniejszania napięcia emocjonalnego, ale nie jest leczeniem usprawniającym stawy rąk. Nie poprawi konkretnie zakresu ruchu palców ani siły chwytu, więc w tym pytaniu nie jest najlepszą odpowiedzią. Biblioterapia, czyli wykorzystywanie czytania i pracy z tekstem w celach terapeutycznych, też może wspierać psychikę, motywację czy edukację zdrowotną, ale nie zastępuje rehabilitacji ruchowej. Częsty błąd polega na tym, że każde działanie aktywizujące traktuje się jak terapię właściwą dla choroby narządu ruchu, a to jednak nie to samo. Hipoterapia ma zastosowanie głównie w usprawnianiu postawy, równowagi, napięcia mięśniowego i koordynacji, często u osób z zaburzeniami neurologicznymi. Przy zwyrodnieniu drobnych stawów rąk nie działa celowanie na zajęte stawy i nie jest standardową metodą postępowania. W tej sytuacji trzeba myśleć praktycznie: pacjentka ma trudności z używaniem dłoni, więc potrzebuje ćwiczeń usprawniających dłonie. Taką metodą jest kinezyterapia, prowadzona według zaleceń fizjoterapeuty, z kontrolą bólu, obrzęku i przeciążenia stawów.
Pytanie 2
Zużyty worek z moczem należy
A. opróżnić do basenu i wyrzucić do worka na odpady medyczne.
Twoja odpowiedź
B. wyrzucić do worka na odpady komunalne.
C. opróżnić do basenu i wyrzucić do worka na odpady komunalne.
D. wyrzucić do worka na odpady medyczne.
Poprawna odpowiedź. Zużyty worek z moczem najpierw opróżnia się do basenu, a dopiero potem wyrzuca do worka na odpady medyczne. Chodzi tu o dwa ważne elementy: bezpieczne usunięcie treści płynnej oraz prawidłową segregację skażonego materiału. Mocz z worka może zawierać drobnoustroje, krew, osad, bakterie z układu moczowego albo pozostałości leków, więc nie traktujemy takiego sprzętu jak zwykłego śmiecia. Sam worek miał kontakt z wydalinami pacjenta i układem drenującym cewnika, dlatego jest odpadem medycznym. W praktyce opiekun powinien założyć rękawiczki, zabezpieczyć odpływ worka, nie dotykać końcówką kranika basenu ani innych powierzchni, opróżnić zawartość, zamknąć odpływ i wyrzucić worek zgodnie z procedurą placówki. Potem oczywiście higiena rąk i ewentualna dezynfekcja powierzchni. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wydają się proste, ale właśnie tu łatwo o zakażenie krzyżowe albo bałagan organizacyjny. Dobra praktyka to nigdy nie wyrzucać worka pełnego moczu, bo może przeciekać, brudzić worek odpadowy i narażać personel sprzątający.
Pytanie 3
Odbierając basen od pacjenta opiekun stwierdza, że stolec jest czarny. Pielęgniarce należy przekazać informacje, że jest to stolec
A. węglisty.
B. smolisty.
Twoja odpowiedź
C. fusowaty.
D. uformowany.
Poprawna odpowiedź. Czarny stolec zaobserwowany w basenie należy określić jako stolec smolisty. To bardzo ważna informacja, bo stolec smolisty, czyli melena, jest zwykle czarny, lepki, połyskliwy, o charakterystycznym nieprzyjemnym zapachu i może świadczyć o obecności strawionej krwi w przewodzie pokarmowym, najczęściej z górnego odcinka, np. żołądka lub dwunastnicy. Opiekun medyczny nie stawia diagnozy, ale ma obowiązek dokładnie obserwować wydaliny i przekazać pielęgniarce istotne zmiany. Z mojego doświadczenia takie rzeczy lepiej zgłosić od razu, nawet jeśli nie mamy pewności, bo dla zespołu terapeutycznego to może być sygnał krwawienia. W praktyce warto podać konkrety: kolor stolca, konsystencję, zapach, ilość, godzinę oddania oraz ewentualne objawy pacjenta, np. osłabienie, bladość, zawroty głowy, ból brzucha. Dobrą praktyką jest też zabezpieczenie basenu do oceny przez pielęgniarkę, jeśli takie są procedury w placówce. To mieści się w obserwacji stanu pacjenta i prawidłowej opiece przy wydalaniu.
Pytanie 4
Wskaż cel toalety jamy ustnej u ciężko chorego.
A. Zapewnienie lepszego samopoczucia.
B. Odciągnięcie myśli podopiecznego od choroby.
C. Zapobieganie szerzeniu się zakażenia, zlikwidowanie przykrego zapachu.
D. Zlikwidowanie przykrego zapachu, przeciwdziałanie zmianom patologicznym.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Toaleta jamy ustnej u ciężko chorego ma bardzo konkretny cel: zlikwidować przykry zapach i przeciwdziałać zmianom patologicznym w jamie ustnej. U takiej osoby często występuje suchość śluzówek, zaleganie resztek pokarmu, naloty na języku, pęknięcia warg, stany zapalne dziąseł, afty, pleśniawki albo owrzodzenia. Pacjent leżący, odwodniony, oddychający przez usta lub karmiony przez zgłębnik jest szczególnie narażony na takie problemy. Dlatego higiena jamy ustnej to nie tylko kwestia estetyki, ale normalny element profilaktyki powikłań. W praktyce opiekun powinien delikatnie oczyścić zęby, język, policzki i dziąsła, nawilżyć śluzówki oraz obserwować, czy nie ma zaczerwienienia, krwawienia, nalotu lub ranek. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale naprawdę mocno wpływają na komfort i bezpieczeństwo chorego. Dobra praktyka to używanie odpowiednich środków, rękawiczek, gazików lub szczoteczki, zachowanie aseptyki i ułożenie pacjenta tak, żeby ograniczyć ryzyko zachłyśnięcia.
Pytanie 5
Celem nacierania pleców i pośladków u pacjenta leżącego jest
A. zapewnienie komfortu fizycznego i psychicznego.
B. zapobieganie odleżynom, pobudzenie krążenia, zmniejszenie napięcia mięśni.
Twoja odpowiedź
C. ułatwienie odkrztuszania wydzieliny zalegającej w drogach oddechowych.
D. zabezpieczenie skóry przed odparzeniami.
Poprawna odpowiedź. Nacieranie pleców i pośladków u pacjenta leżącego wykonuje się przede wszystkim po to, żeby zapobiegać odleżynom, pobudzić krążenie miejscowe i zmniejszyć napięcie mięśniowe. U osoby unieruchomionej ucisk na tkanki, zwłaszcza w okolicy kości krzyżowej, pośladków, łopatek czy pięt, utrudnia dopływ krwi. Skóra i tkanki podskórne są wtedy gorzej odżywione, szybciej dochodzi do niedotlenienia, zaczerwienienia, a później do uszkodzenia skóry. Delikatne nacieranie poprawia ukrwienie powierzchownych tkanek, daje efekt rozluźniający i pomaga zauważyć wczesne objawy zagrożenia, np. zaczerwienienie, ocieplenie, ból albo nadmierną wilgotność skóry. W praktyce trzeba pamiętać, że nie masuje się miejsc już zmienionych odleżynowo ani mocno zaczerwienionych po ucisku, bo można pogorszyć uszkodzenie tkanek. Dobra praktyka to połączenie nacierania ze zmianą pozycji, oceną skóry, stosowaniem udogodnień przeciwodleżynowych i utrzymaniem skóry w czystości oraz suchości. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które wyglądają niepozornie, a naprawdę dużo mówią o jakości opieki.
Pytanie 6
Na sali wieloosobowej opiekun przed wykonaniem mycia całego ciała w łóżku osłonił łóżko parawanem. W ten sposób opiekun zapewnił pacjentowi
A. wygodę.
B. bezpieczeństwo.
C. lepsze samopoczucie.
D. intymność.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Osłonięcie łóżka parawanem podczas mycia całego ciała w łóżku służy przede wszystkim zapewnieniu pacjentowi intymności. To bardzo ważna zasada w opiece, szczególnie na sali wieloosobowej, gdzie obecni są inni pacjenci, odwiedzający albo personel. Mycie całego ciała wiąże się z odsłanianiem ciała, dotykaniem okolic wrażliwych i wykonywaniem czynności bardzo osobistych, więc opiekun musi chronić godność pacjenta. Zgodnie z dobrą praktyką należy zasłonić łóżko parawanem, zamknąć drzwi jeśli to możliwe, odsłaniać tylko tę część ciała, która jest aktualnie myta, oraz informować pacjenta, co będzie robione. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które pokazują profesjonalizm opiekuna, bo technika mycia jest ważna, ale szacunek do człowieka jest równie ważny. Parawan nie jest tu głównie po to, żeby było wygodniej albo bezpieczniej, chociaż pośrednio pacjent może czuć się spokojniej. Jego podstawowa rola to ochrona prywatności, wstydu i poczucia godności podopiecznego.
Pytanie 7
Zabieg, który może wykonać opiekun medyczny, to
A. płukanie żołądka.
B. pomiar temperatury ciała.
Twoja odpowiedź
C. pomiar ciśnienia żylnego.
D. pobieranie wymazu z nosa.
Poprawna odpowiedź. Pomiar temperatury ciała jest czynnością, którą opiekun medyczny może wykonywać w ramach podstawowej oceny stanu podopiecznego. To nie jest tylko „przyłożenie termometru”, bo ważna jest też obserwacja pacjenta, dobór miejsca pomiaru, higiena sprzętu, zapis wyniku i przekazanie informacji pielęgniarce albo lekarzowi, jeśli wynik jest niepokojący. W praktyce opiekun mierzy temperaturę np. termometrem elektronicznym pod pachą, bezdotykowym na czole albo inną metodą przyjętą w danej placówce. Trzeba pamiętać o dezynfekcji sprzętu, zachowaniu intymności pacjenta i sprawdzeniu, czy pacjent nie pił przed chwilą gorącego napoju, nie był po kąpieli albo intensywnym wysiłku, bo wynik może być wtedy przekłamany. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które są bardzo ważne, bo gorączka może być pierwszym sygnałem zakażenia, odwodnienia, stanu zapalnego albo pogorszenia ogólnego stanu chorego. Dobra praktyka to nie tylko podać liczbę, np. 38,2°C, ale też zauważyć dreszcze, zaczerwienienie skóry, potliwość, osłabienie i zgłosić to członkom zespołu terapeutycznego. Opiekun działa tu zgodnie ze swoim zakresem kompetencji: wykonuje pomiar, obserwuje, dokumentuje zgodnie z zasadami placówki i nie podejmuje samodzielnie decyzji leczniczych.
Pytanie 8
Funkcją tchawicy nie jest
A. ocieplanie wdychanego powietrza.
Twoja odpowiedź
B. transportowanie powietrza do oskrzeli.
C. nawilżanie wdychanego powietrza.
D. transportowanie powietrza do krtani.
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić kierunek przepływu powietrza z samą obecnością tchawicy w drogach oddechowych. Tchawica jest przewodem położonym między krtanią a oskrzelami i jej podstawową rolą jest przewodzenie powietrza w stronę oskrzeli podczas wdechu. Przy wydechu powietrze oczywiście wraca ku górze, ale w typowym opisie funkcji tchawicy nie mówi się, że transportuje ona wdychane powietrze do krtani. To odwraca prawidłową kolejność anatomiczną. Krtań znajduje się nad tchawicą, a nie za nią w drodze do płuc. Stąd właśnie bierze się najczęstszy błąd myślowy: ktoś zapamięta, że tchawica łączy się z krtanią, i automatycznie uznaje każdy kierunek transportu za poprawny. Ocieplanie i nawilżanie wdychanego powietrza nie są odpowiedziami właściwymi w tym pytaniu, ponieważ błona śluzowa dróg oddechowych, także tchawicy, pomaga w tych procesach. Największe znaczenie ma jama nosowa, ale tchawica też nie jest bierną rurką z plastiku, tylko żywą strukturą z nabłonkiem, śluzem, rzęskami i naczyniami krwionośnymi. Transport powietrza do oskrzeli to z kolei klasyczna funkcja tchawicy. W praktyce opiekun medyczny powinien kojarzyć tę drogę szczególnie przy obserwacji duszności, świstów, kaszlu i wydzieliny. Jeśli pacjent ma zaburzone oddychanie, rozumienie tej anatomii pomaga rozsądniej ocenić sytuację i szybciej zgłosić niepokojące objawy personelowi pielęgniarskiemu lub lekarzowi.
Pytanie 9
Pacjent ma założoną sondę żołądkową przez usta. Która część ciała wymaga częstej higieny?
A. Język.
B. Jama nosowa.
C. Wargi.
D. Jama ustna.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Najważniejsza jest higiena jamy ustnej, bo sonda żołądkowa założona przez usta stale przechodzi przez tę okolicę i drażni błonę śluzową. U takiego pacjenta często występuje suchość w ustach, odkładanie płytki nazębnej, nieprzyjemny zapach, pękanie śluzówek, a nawet stany zapalne i nadżerki. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale realnie wpływają na komfort i bezpieczeństwo chorego. Dobra praktyka pielęgnacyjna obejmuje oczyszczanie zębów lub protez, dziąseł, języka, podniebienia, policzków od środka oraz kontrolę miejsca, gdzie sonda opiera się o wargi i śluzówkę. Trzeba uważać, żeby nie pociągnąć sondy i nie zmienić jej położenia. Pacjenta układa się zwykle z uniesioną głową, a przy ryzyku zachłyśnięcia stosuje się małą ilość płynu i w razie potrzeby odsysanie wydzieliny. Regularna toaleta jamy ustnej zmniejsza ryzyko zakażeń, zapalenia jamy ustnej i zachłystowego zapalenia płuc, szczególnie u osób leżących i karmionych przez zgłębnik. W praktyce kontroluje się też wilgotność śluzówek i smaruje wargi preparatem ochronnym, ale to nadal jest element szerszej higieny jamy ustnej, a nie osobna główna odpowiedź.
Pytanie 10
Początkowy odcinek jelita cienkiego, łączący się z odźwiernikiem żołądka, do którego uchodzą przewody wyprowadzające wątroby i trzustki, to
A. okrężnica.
B. dwunastnica.
Poprawna odpowiedź
C. jelito ślepe.
D. jelito czcze.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić różne odcinki przewodu pokarmowego, bo nazwy jelit brzmią podobnie, ale ich położenie i funkcja są inne. Okrężnica nie jest początkiem jelita cienkiego, tylko częścią jelita grubego. Jej główne zadania to wchłanianie wody i elektrolitów oraz formowanie mas kałowych, a nie przyjmowanie treści pokarmowej bezpośrednio z żołądka. Jelito ślepe także należy do jelita grubego i znajduje się w okolicy połączenia jelita krętego z grubym, więc anatomicznie jest dużo dalej niż odźwiernik żołądka. Kojarzy się czasem z początkiem jelita, ale chodzi tu o początek jelita grubego, nie cienkiego. Jelito czcze jest już częścią jelita cienkiego, ale nie jego pierwszym odcinkiem. Leży za dwunastnicą i odpowiada głównie za intensywne wchłanianie składników odżywczych. Nie uchodzą do niego bezpośrednio główne przewody wątroby i trzustki. Typowy błąd polega na zapamiętaniu, że jelito cienkie składa się z dwunastnicy, jelita czczego i krętego, ale bez utrwalenia kolejności. W praktyce opiekuńczej ma to znaczenie, bo znajomość anatomii pomaga lepiej rozumieć objawy ze strony przewodu pokarmowego, zalecenia dietetyczne i obserwację po posiłkach. Najkrócej: odźwiernik żołądka prowadzi do dwunastnicy, a dopiero dalej treść pokarmowa przesuwa się do jelita czczego.
Pytanie 11
Która z wymienionych chorób może być spowodowana stosowaniem do celów spożywczych wody i żywności zanieczyszczonych pałeczkami typu Salmonella?
A. Ostre zapalenie pęcherzyka żółciowego.
B. Marskość wątroby.
C. Choroba wrzodowa żołądka.
D. Dur brzuszny.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Dur brzuszny jest właściwą odpowiedzią, ponieważ jest chorobą zakaźną wywoływaną przez pałeczki Salmonella enterica serotyp Typhi, czyli potocznie Salmonella Typhi. Do zakażenia dochodzi głównie drogą pokarmową, najczęściej po spożyciu wody albo żywności zanieczyszczonej kałem osoby chorej lub nosiciela. To jest bardzo ważne praktycznie: w opiece, gastronomii, szpitalu czy domu pomocy społecznej trzeba pilnować higieny rąk, bezpiecznego przechowywania żywności, mycia warzyw i owoców, właściwej obróbki termicznej oraz używania wody z pewnego źródła. Dur brzuszny nie jest zwykłym zatruciem żołądkowym. Może dawać wysoką gorączkę, osłabienie, bóle brzucha, biegunkę lub zaparcia, a w cięższych przypadkach powikłania jelitowe. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: Salmonella + skażona woda lub jedzenie + choroba ogólnoustrojowa = podejrzenie duru brzusznego. Zgodnie z dobrą praktyką przeciwepidemiczną ważna jest izolacja sanitarna, zgłoszenie podejrzenia odpowiednim służbom, dezynfekcja powierzchni i ścisłe przestrzeganie procedur zapobiegania zakażeniom.
Pytanie 12
Na podstawie zamieszczonego opisu określ, w którym z wymienionych przypadków należy stosować sprzęt ortopedyczny zaprezentowany przez pacjentkę.
Opis sprzętu.
Aparat jest wykonany z przepuszczającego powietrze materiału. Ustawia główkę kości ramienia w panewce stawowej, a łopatkę w rotacji zewnętrznej, jednocześnie umożliwiając pacjentowi zachowanie ruchomości.
A. W procesie leczenia deformacji ręki reumatoidalnej.
B. W zapobieganiu i leczeniu podwichnięć ramienia.
Poprawna odpowiedź
C. Przy konieczności unieruchomienia złamanej kości ramiennej.
Twoja odpowiedź
D. Przy konieczności unieruchomienia stawu ramiennego i łokciowego.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić różne rodzaje sprzętu ortopedycznego, bo wszystkie dotyczą kończyny górnej, ale ich cel terapeutyczny jest zupełnie inny. Opisany aparat działa na staw ramienny w sposób funkcjonalny: ustawia głowę kości ramiennej w panewce, koryguje pozycję łopatki i pozwala zachować pewien zakres ruchu. To typowe dla zaopatrzenia stosowanego w profilaktyce i leczeniu podwichnięcia barku, szczególnie u osób z niedowładem po udarze, osłabieniem mięśniowym albo zaburzoną kontrolą obręczy barkowej. W deformacjach ręki reumatoidalnej stosuje się raczej ortezy dłoni, nadgarstka i palców, które ograniczają ustawienia patologiczne, zmniejszają ból i wspierają funkcję chwytu. Taki sprzęt nie ustawia głowy kości ramiennej w panewce, bo problem dotyczy głównie drobnych stawów ręki. Przy złamaniu kości ramiennej priorytetem jest stabilizacja odłamów, ograniczenie bolesnych ruchów i ochrona miejsca złamania, więc używa się innych rozwiązań, np. temblaka, opatrunku unieruchamiającego, ortezy typu Sarmiento albo leczenia operacyjnego według decyzji lekarza. Z kolei unieruchomienie stawu ramiennego i łokciowego ma za zadanie ograniczyć ruch, a w opisie podkreślono coś odwrotnego: pacjent ma zachować ruchomość. Typowy błąd myślowy polega na tym, że widzimy bark i od razu zakładamy unieruchomienie. A tutaj chodzi bardziej o prowadzenie stawu i zapobieganie dalszemu wysuwaniu się głowy kości ramiennej.
Pytanie 13
Jakie są najczęstsze skutki długotrwałego oddziaływania hałasu na zdrowie człowieka?
A. Szum w uszach, bóle głowy, rozdrażnienie.
Twoja odpowiedź
B. Szum w uszach, astma, choroba wrzodowa żołądka.
C. Bóle głowy, choroba wieńcowa, nerwice.
D. Rozdrażnienie, nerwica, zaburzenia trawienia.
Poprawna odpowiedź. Najtrafniejsza jest odpowiedź: szum w uszach, bóle głowy i rozdrażnienie. To są bardzo typowe skutki przewlekłego narażenia na hałas, zwłaszcza gdy hałas jest intensywny, powtarzalny albo występuje przez wiele godzin dziennie. Hałas działa nie tylko na narząd słuchu, ale też na układ nerwowy i ogólne samopoczucie. Szum w uszach może świadczyć o przeciążeniu komórek słuchowych w uchu wewnętrznym, a przy długim narażeniu nawet o ryzyku trwałego uszkodzenia słuchu. Bóle głowy wynikają często z napięcia, zmęczenia i ciągłej stymulacji bodźcem akustycznym. Rozdrażnienie jest z kolei reakcją psychiczną i fizjologiczną organizmu na stresor środowiskowy. W praktyce opiekuńczej warto obserwować, czy podopieczny po pobycie w głośnym otoczeniu jest bardziej nerwowy, skarży się na piski w uszach, trudniej zasypia albo mówi, że boli go głowa. Dobre praktyki to ograniczanie zbędnego hałasu, zamykanie drzwi, ściszanie sprzętu, spokojna komunikacja i stosowanie ochronników słuchu tam, gdzie są wskazane. Moim zdaniem to niby prosta sprawa, ale w codziennej pracy często się o niej zapomina.
Pytanie 14
Postęp cywilizacyjny wiąże się ze wzrastającą emisją do atmosfery związków siarki, azotu, szkodliwych pyłów. Przyczynia się to do wzrostu zachorowań głównie na choroby
A. weneryczne i układu pokarmowego.
B. reumatyczne i układu oddechowego.
C. nowotworowe i układu krążenia.
Twoja odpowiedź
D. zakaźne i układu nerwowego.
Poprawna odpowiedź. Zanieczyszczenie powietrza związkami siarki, tlenkami azotu i pyłami zawieszonymi ma dobrze udokumentowany wpływ na rozwój chorób nowotworowych oraz chorób układu krążenia. Chodzi tu między innymi o SO₂, NOₓ, PM₁₀, PM₂,₅ oraz substancje rakotwórcze osadzające się na pyłach, np. benzo(a)piren. Drobne cząstki pyłu mogą przenikać głęboko do pęcherzyków płucnych, a część nawet do krwiobiegu. To nasila stan zapalny, stres oksydacyjny, uszkodzenia śródbłonka naczyń i sprzyja miażdżycy, nadciśnieniu, zawałom serca czy udarom. Długotrwała ekspozycja zwiększa też ryzyko nowotworów, szczególnie raka płuca. W praktyce opiekuńczej ma to znaczenie bardzo konkretne: u osób starszych, z chorobą wieńcową, POChP albo po udarze warto obserwować duszność, ból w klatce piersiowej, nietypowe osłabienie i pogorszenie tolerancji wysiłku w dni smogowe. Dobrą praktyką jest sprawdzanie komunikatów jakości powietrza, ograniczanie spacerów przy wysokim stężeniu pyłów, wietrzenie pomieszczeń w odpowiednich godzinach i stosowanie zaleceń lekarza. Moim zdaniem to pytanie dobrze pokazuje, że środowisko nie jest czymś obok medycyny, tylko realnie wpływa na zdrowie pacjenta każdego dnia.
Pytanie 15
Wśród przyczyn szerzenia się zakażeń wewnątrzszpitalnych na pierwsze miejsce wysuwa się nieprzestrzeganie
A. higienicznego mycia rąk personelu szpitalnego.
Poprawna odpowiedź
B. izolowania chorych zakaźnie.
C. zasad antybiotykoterapii chorych zakaźnie.
D. zasad odwiedzania pacjentów w szpitalu.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W zakażeniach wewnątrzszpitalnych łatwo skupić się na izolacji, antybiotykach albo odwiedzinach, bo te sprawy brzmią bardzo poważnie i rzeczywiście mają znaczenie. Jednak nie są one najczęstszą przyczyną szerzenia się zakażeń w codziennej pracy oddziału. Izolowanie pacjentów zakaźnych jest konieczne przy określonych chorobach i drobnoustrojach alarmowych, ale nawet najlepsza sala izolacyjna nie zadziała, jeśli personel po kontakcie z pacjentem, jego łóżkiem, basenem czy opatrunkiem nie wykona higieny rąk. To taki prosty łańcuch zakażenia: źródło drobnoustrojów, droga przeniesienia i osoba podatna. Ręce bardzo często są właśnie tą drogą przeniesienia. Antybiotykoterapia również jest ważna, szczególnie racjonalny dobór leku, dawki i czasu leczenia, bo nadużywanie antybiotyków sprzyja lekooporności. Nie rozwiązuje jednak problemu mechanicznego przenoszenia bakterii z pacjenta na pacjenta. Zasady odwiedzin też pomagają ograniczać ryzyko, zwłaszcza gdy odwiedzający są chorzy lub nie stosują dezynfekcji rąk, ale w praktyce największy i najczęstszy kontakt z wieloma pacjentami ma personel. Typowy błąd myślowy polega na tym, że szuka się dużych procedur i skomplikowanych metod, a pomija podstawę: higieniczne mycie i dezynfekcję rąk. Z mojego doświadczenia w nauce zawodu właśnie te najprostsze czynności najłatwiej zaniedbać, bo robi się je wiele razy dziennie i człowiek zaczyna działać automatycznie.
Pytanie 16
Po przebytym urazie mózgu u pana Kowalskiego występuje afazja motoryczna. Oznacza to, że cierpi on na
A. niemożność rozumienia mowy.
B. zaburzenia myślenia.
Twoja odpowiedź
C. niemożność wyrażania myśli słowami.
Poprawna odpowiedź
D. zaburzenia pamięci.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić różne zaburzenia funkcji poznawczych, bo po urazie mózgu mogą wystąpić jednocześnie problemy z mową, pamięcią, rozumieniem, zachowaniem i myśleniem. Jednak afazja motoryczna dotyczy głównie ekspresji mowy, czyli tego, że pacjent nie potrafi wyrazić myśli słowami, mimo że często ma zachowane rozumienie na podstawowym poziomie. Niemożność rozumienia mowy bardziej pasuje do afazji czuciowej, zwanej też afazją Wernickego. Wtedy chory może mówić dość płynnie, ale wypowiedzi bywają nielogiczne, a rozumienie komunikatów jest zaburzone. To zupełnie inny mechanizm niż w afazji motorycznej.
Zaburzenia myślenia nie są równoznaczne z afazją. Mogą pojawiać się w otępieniu, majaczeniu, psychozach, po ciężkich urazach mózgu albo przy zaburzeniach świadomości, ale samo określenie afazja odnosi się do języka i komunikacji, a nie do ogólnej jakości myślenia. Typowy błąd polega na tym, że ktoś widzi pacjenta, który nie mówi, i od razu zakłada, że nie rozumie albo „nie myśli”. To jest bardzo krzywdzące i w praktyce opiekuńczej trzeba tego unikać. Zaburzenia pamięci również nie definiują afazji motorycznej. Amnezja, problemy z przypominaniem, dezorientacja czy trudności w uczeniu się nowych informacji mogą współistnieć po urazie mózgu, ale są innym objawem neurologicznym. Przy pracy z takim pacjentem warto mówić wolniej, zadawać proste pytania, obserwować reakcje niewerbalne i nie oceniać pochopnie jego możliwości intelektualnych.
Pytanie 17
Badanie lekarskie podopiecznej wykazało ubytek nabłonka na błonie śluzowej szyjki macicy. Jest to najprawdopodobniej
A. mięśniak.
B. nadżerka.
Twoja odpowiedź
C. polip.
D. cysta.
Poprawna odpowiedź. Ubytek nabłonka na błonie śluzowej szyjki macicy najtrafniej określa się jako nadżerkę. Chodzi tu o zmianę powierzchowną, czyli miejsce, gdzie nabłonek pokrywający szyjkę jest uszkodzony albo częściowo go brakuje. W praktyce ginekologicznej taka zmiana może dawać upławy, plamienia kontaktowe po badaniu lub współżyciu, czasem pieczenie, ale bywa też całkiem bezobjawowa. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: nadżerka to raczej ubytek powierzchni, a nie guz czy torbiel. Dla opiekuna medycznego ważne jest, żeby nie diagnozować samodzielnie, tylko obserwować objawy i przekazać je pielęgniarce lub lekarzowi. Dobre praktyki obejmują dbanie o higienę intymną z poszanowaniem intymności, unikanie drażniących środków myjących, zachęcanie podopiecznej do kontroli ginekologicznej, cytologii oraz stosowanie zaleceń lekarza. W dokumentacji i rozmowie z zespołem najlepiej opisywać konkrety: plamienie, ból, wydzielina, zapach, czas wystąpienia. To jest bardziej fachowe niż ogólne stwierdzenie, że coś jest nie tak.
Pytanie 18
Pensjonariusz domu opieki nagle stracił przytomność i osunął się na fotel. Udzielając mu pierwszej pomocy opiekun powinien rozpocząć od
A. położenia go na plecach i uniesienia lekko nóg.
B. ułożenia go na boku w pozycji bezpiecznej.
Twoja odpowiedź
C. podjęcia czynności reanimacyjnych.
D. sprawdzenia reakcji na bodźce zewnętrzne i oddechu.
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W przypadku nagłej utraty przytomności nie wolno działać automatycznie, bez wcześniejszej oceny stanu poszkodowanego. Samo położenie osoby na plecach i uniesienie nóg może kojarzyć się z omdleniem, ale nie każde osunięcie się na fotel jest zwykłym zasłabnięciem. Przyczyną może być zatrzymanie krążenia, udar, hipoglikemia, zaburzenia rytmu serca albo uraz po upadku. Uniesienie kończyn dolnych nie rozwiązuje problemu, jeśli pacjent nie oddycha prawidłowo, a dodatkowo nie powinno się niepotrzebnie przemieszczać chorego bez oceny sytuacji. Ułożenie na boku w pozycji bezpiecznej też ma swoje miejsce, ale dopiero wtedy, gdy osoba jest nieprzytomna, oddycha prawidłowo i nie ma podejrzenia ciężkiego urazu wymagającego innego postępowania. Podjęcie czynności reanimacyjnych od razu również jest błędem, bo RKO wykonuje się wtedy, gdy stwierdzimy brak prawidłowego oddechu lub objawy nagłego zatrzymania krążenia. Typowy błąd myślowy polega na tym, że widzimy nieprzytomnego człowieka i od razu wybieramy najbardziej znaną czynność: boczna pozycja, nogi do góry albo uciski klatki piersiowej. A w dobrej pierwszej pomocy liczy się kolejność. Najpierw ocena reakcji, potem oddechu, wezwanie pomocy i dopiero decyzja, co dalej. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które trzeba mieć naprawdę przećwiczone, bo w domu opieki nagłe pogorszenie stanu seniora nie jest rzadkością.
Pytanie 19
Od kilku tygodni mężczyzna choruje na reumatoidalne zapalenie stawów z bólami, sztywnością i obrzękiem stawów rąk i nóg. Wykazuje niechęć do wykonywania czynności samoobsługowych i wychodzenia na spacer. Takie zachowanie jest skutkiem
A. pogorszenia stanu zdrowia.
Poprawna odpowiedź
B. braku zainteresowań.
C. przyjmowania dużych dawek leków.
D. braku aktywności.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Niechęć do samoobsługi i spacerów u osoby z aktywnym reumatoidalnym zapaleniem stawów nie powinna być automatycznie oceniana jako brak zainteresowań, skutek leków albo konsekwencja samego braku aktywności. Taki sposób myślenia bywa dość częsty, bo z zewnątrz pacjent może wyglądać po prostu na zniechęconego. Jednak w RZS podstawą problemu są objawy somatyczne: ból, obrzęk, sztywność, ograniczenie chwytu, trudności z obciążaniem stóp i ogólne zmęczenie zapalne. Jeżeli ktoś od kilku tygodni ma nasilone dolegliwości, to unikanie mycia, ubierania czy spaceru jest raczej reakcją na pogorszenie funkcjonowania, a nie dowodem, że nie ma pasji lub nie chce współpracować. Przyjmowanie dużych dawek leków również nie jest tu najlepszym wyjaśnieniem, bo w pytaniu nie podano objawów niepożądanych, takich jak senność, zawroty głowy czy splątanie. Oczywiście leki trzeba obserwować, ale nie wolno zgadywać bez danych. Brak aktywności może wtórnie pogarszać sprawność, to prawda, lecz tutaj jest raczej skutkiem bólu i obrzęku, a nie główną przyczyną zachowania. Z mojego doświadczenia najrozsądniej jest najpierw ocenić stan pacjenta, zapytać o ból, poranną sztywność, zakres ruchu i możliwości samoobsługi. Dopiero potem planuje się pomoc, ćwiczenia i aktywizację, spokojnie i bez nacisku.
Pytanie 20
W profilaktyce przeciwodleżynowej u pacjenta leżącego w łóżku z kończyną dolną unieruchomioną na wyciągu opiekun medyczny powinien zastosować
A. mydło siarczkowe.
B. środek natłuszczający.
Twoja odpowiedź
C. 70% alkohol.
D. puder antybakteryjny.
Poprawna odpowiedź. W profilaktyce przeciwodleżynowej u pacjenta leżącego, szczególnie z kończyną dolną unieruchomioną na wyciągu, właściwe jest zastosowanie środka natłuszczającego. Chodzi o ochronę skóry przed przesuszeniem, pękaniem i utratą elastyczności. Skóra sucha łatwiej ulega mikrourazom, a potem przy stałym ucisku, tarciu i ograniczonym krążeniu szybciej może dojść do zaczerwienienia, uszkodzenia naskórka i odleżyny. Środek natłuszczający wspiera płaszcz hydrolipidowy skóry, zmniejsza tarcie o pościel i pomaga utrzymać skórę w lepszym stanie. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które wyglądają niepozornie, ale w praktyce robią dużą różnicę. Trzeba jednak pamiętać, że samo natłuszczanie nie wystarczy. Dobra praktyka obejmuje codzienną obserwację skóry, zwłaszcza okolic kości krzyżowej, pięt, kostek, łokci i łopatek, delikatną toaletę ciała, dokładne osuszanie fałdów skórnych, zmianę pozycji pacjenta zgodnie z zaleceniami personelu oraz używanie udogodnień przeciwodleżynowych, np. materaca przeciwodleżynowego czy poduszek odciążających. Przy wyciągu bardzo ważne jest, żeby nie zaburzyć osi kończyny i nie zmieniać samowolnie ustawienia obciążenia. Opiekun medyczny działa więc ostrożnie, w granicach swoich kompetencji, a każde zaczerwienienie nieblednące pod uciskiem zgłasza pielęgniarce lub lekarzowi.
Pytanie 21
Pacjenta, który zasłabł podczas wstawania z łóżka z powodu zbyt gwałtownej pionizacji, należy ułożyć w pozycji
A. Simsa (boczna, kończyny dolne zgięte w kolanach i podciągnięte do brzucha).
B. Fowlera (głowa i klatka piersiowa w pozycji siedzącej).
C. bocznej bezpiecznej.
Twoja odpowiedź
D. Trendelenburga (głowa i klatka piersiowa poniżej poziomu kończyn dolnych).
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy zasłabnięciu po nagłej pionizacji najważniejsze jest szybkie poprawienie ukrwienia mózgu i zabezpieczenie pacjenta, a nie ułożenie go w pozycji wygodnej do pielęgnacji czy odpoczynku. Pozycja Simsa, czyli boczna z kończynami dolnymi zgiętymi i podciągniętymi, ma swoje zastosowanie na przykład przy niektórych czynnościach pielęgnacyjnych, badaniach, podawaniu wlewki doodbytniczej albo u pacjentów wymagających odciążenia określonych okolic ciała. Nie jest jednak typową pozycją przeciwwstrząsową ani najlepszym wyborem w omdleniu ortostatycznym, bo nie zwiększa tak skutecznie powrotu krwi żylnej z kończyn dolnych. Pozycja Fowlera jest jeszcze mniej korzystna w tej sytuacji, ponieważ uniesienie głowy i tułowia może pogłębić niedokrwienie mózgu przy niskim ciśnieniu. Częsty błąd polega na tym, że ktoś myśli: pacjent słabo oddycha albo źle się czuje, to posadzę go wyżej. Przy duszności bywa to logiczne, ale przy zasłabnięciu po wstaniu najczęściej działa odwrotnie. Pozycja boczna bezpieczna jest bardzo ważna w pierwszej pomocy, szczególnie u osoby nieprzytomnej, która oddycha samodzielnie i u której trzeba chronić drogi oddechowe przed zachłyśnięciem. Jednak w opisanej sytuacji przyczyną problemu jest gwałtowna pionizacja i spadek ciśnienia, więc standardowo dąży się do ułożenia z głową niżej niż nogi, oczywiście obserwując oddech, kolor skóry, potliwość i kontakt słowny. Z mojego doświadczenia najwięcej pomyłek wynika z wrzucania wszystkich zasłabnięć do jednego worka. A tu trzeba patrzeć na mechanizm zdarzenia: pacjent wstawał, zrobiło mu się słabo, więc myślimy o hipotensji ortostatycznej i pozycji Trendelenburga, a potem o kontroli parametrów życiowych i bezpiecznej, stopniowej pionizacji.
Pytanie 22
Którą z wymienionych informacji o chorym należy bezwzględnie przekazać pielęgniarce?
A. Na piętach pojawiło się zaczerwienienie skóry.
Twoja odpowiedź
B. Chętnie spożywa wszystkie posiłki.
C. Ma zabrudzoną bieliznę osobistą.
D. Łatwo nawiązuje kontakt z personelem.
Poprawna odpowiedź. Zaczerwienienie skóry na piętach trzeba bezwzględnie przekazać pielęgniarce, bo może to być wczesny objaw tworzącej się odleżyny, najczęściej w stopniu I. Pięty są miejscem szczególnie narażonym na ucisk, zwłaszcza u chorego leżącego, słabo poruszającego nogami, odwodnionego, niedożywionego albo z zaburzeniami krążenia. W praktyce taka zmiana nie powinna być traktowana jako zwykłe otarcie. Trzeba odciążyć pięty, sprawdzić ułożenie chorego, stan skóry w innych punktach ucisku, np. kość krzyżowa, łopatki, łokcie, oraz zgłosić obserwację osobie uprawnionej do oceny stanu pacjenta. Z mojego doświadczenia takie małe zaczerwienienie bywa lekceważone, a potem robi się problem, bo uszkodzenie skóry pogłębia się bardzo szybko. Dobra praktyka to szybka informacja dla pielęgniarki, dokumentowanie obserwacji zgodnie z zasadami placówki, zmiana pozycji, stosowanie udogodnień przeciwodleżynowych i unikanie masowania zaczerwienionego miejsca, bo można dodatkowo uszkodzić tkanki.
Pytanie 23
Wykonując toaletę jamy ustnej z wykorzystaniem Aphtinu, należy przed zabiegiem
A. przelać zawartość buteleczki z Aphtinem do czystej miseczki.
B. umieścić buteleczkę z Aphtinem w misce z ciepłą wodą.
Twoja odpowiedź
C. wymieszać Aphtin z wcześniej przygotowanym naparem z szałwii.
D. rozcieńczyć Aphtin wodą o temperaturze pokojowej.
Poprawna odpowiedź. W tej czynności kluczowe jest przygotowanie Aphtinu tak, żeby można go było bezpiecznie i wygodnie nanieść na śluzówkę jamy ustnej. Umieszczenie zamkniętej buteleczki w misce z ciepłą wodą powoduje lekkie ogrzanie preparatu. Aphtin ma gęstą, glicerynową konsystencję, więc po ogrzaniu łatwiej rozprowadza się na gaziku, szpatułce z nawiniętym gazikiem albo patyczku stosowanym zgodnie z procedurą placówki. Dla pacjenta też jest to przyjemniejsze, bo zimny preparat na podrażnioną śluzówkę może powodować dyskomfort. Ważne: woda ma być ciepła, nie gorąca, a buteleczka zamknięta, żeby nie doszło do zanieczyszczenia preparatu. Z mojego doświadczenia takie drobiazgi mocno wpływają na jakość toalety jamy ustnej, szczególnie u osób leżących, z nalotami, aftami, suchością śluzówek albo trudnością w samodzielnym płukaniu ust. Dobra praktyka to także przygotowanie rękawiczek, jałowych lub czystych gazików zgodnie z procedurą, zabezpieczenie odzieży pacjenta, obserwacja błony śluzowej oraz zgłoszenie pielęgniarce krwawienia, nadżerek czy nasilonego bólu.
Pytanie 24
Jak nazywa się sprzęt ortopedyczny przedstawiony na ilustracji?
A. Kształtka.
B. Rotor.
C. Orteza.
Twoja odpowiedź
D. Separator.
Poprawna odpowiedź. Na ilustracji widać ortezę, najprawdopodobniej ortezę stawu skokowego, czyli wyrób ortopedyczny zakładany na kończynę w celu stabilizacji, odciążenia albo kontroli ruchu. Charakterystyczne są tu pasy obejmujące okolicę kostki i stopy oraz materiałowa konstrukcja, która ogranicza niepożądane ruchy, na przykład skręcanie stawu do boku. W praktyce taka orteza bywa stosowana po skręceniu kostki, przy niestabilności więzadłowej, po zdjęciu gipsu albo w czasie powrotu do aktywności sportowej. Moim zdaniem łatwo ją rozpoznać właśnie po tym, że nie jest tylko wkładką czy elementem dystansującym, ale obejmuje konkretny staw i ma realnie prowadzić jego pracę. Dobra praktyka branżowa mówi, że ortezę dobiera się do rozmiaru, rodzaju urazu i zaleceń lekarza lub fizjoterapeuty, a nie tylko „na oko”. Ważne jest też prawidłowe zapięcie pasów: za luźno nie stabilizuje, za ciasno może uciskać naczynia i nerwy. W wyrobach medycznych zwraca się uwagę na oznakowanie CE, instrukcję użytkowania, higienę materiału oraz zgodność z wymaganiami dla wyrobów medycznych, np. w ramach rozporządzenia MDR 2017/745. To niby prosty sprzęt, ale źle dobrany potrafi więcej przeszkadzać niż pomagać.
Pytanie 25
W przypadku wykonywania toalety ciała 78-letniego chorego długotrwale unieruchomionego w łóżku należy przede wszystkim zwrócić uwagę, aby
A. używać tylko mydła w płynie o pH 6,5.
B. posmarować spirytusem miejsca narażone na odleżyny.
C. używać tylko mydła w kostce o pH 6,5.
D. posmarować oliwką miejsca narażone na odleżyny.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest myślenie o profilaktyce odleżyn, bo 78-letni chory leżący długo w łóżku ma bardzo duże ryzyko uszkodzenia skóry i tkanek głębszych. Posmarowanie oliwką, albo szerzej: preparatem natłuszczającym i ochronnym, miejsc narażonych na ucisk pomaga utrzymać elastyczność skóry, ogranicza jej przesuszenie i zmniejsza tarcie przy zmianie pozycji czy przesuwaniu chorego. Chodzi głównie o okolice kości krzyżowej, pięt, łokci, bioder, kostek bocznych i łopatek. Moim zdaniem to jest taki praktyczny szczegół, który łatwo pominąć podczas zwykłej toalety, a potem są poważne problemy. Dobra praktyka pielęgnacyjna mówi, żeby skórę myć delikatnie, dokładnie osuszać przez dotykanie ręcznikiem, nie trzeć mocno, obserwować zaczerwienienia i stosować środki ochronne dobrane do stanu skóry. Sama oliwka nie zastępuje zmiany pozycji, materaca przeciwodleżynowego, kontroli wilgotności skóry i oceny ryzyka np. skalą Norton, ale podczas toalety jest ważnym elementem codziennej ochrony skóry pacjenta unieruchomionego.
Pytanie 26
Myjkę jednorazową użytą podczas wykonywania toalety ciała pacjenta leżącego w łóżku, po wykonaniu zabiegu opiekun powinien
A. odnieść do magazynu.
B. zostawić przy łóżku chorego.
C. wyrzucić do worka na odpady zakaźne.
Twoja odpowiedź
D. wyrzucić do worka na odpady komunalne.
Poprawna odpowiedź. Myjkę jednorazową po toalecie ciała pacjenta leżącego należy wyrzucić do worka na odpady zakaźne, ponieważ miała bezpośredni kontakt ze skórą chorego, wydzielinami, potem, złuszczonym naskórkiem, a czasem też z moczem, kałem lub drobnymi zabrudzeniami biologicznymi. W praktyce traktujemy taki materiał jako potencjalnie zakaźny, nawet jeśli pacjent nie ma rozpoznanej infekcji. To jest ważna zasada profilaktyki zakażeń: nie oceniamy ryzyka tylko na oko. Standardy higieniczne w opiece mówią, że sprzęt jednorazowy po użyciu nie wraca do obiegu i nie zostaje w otoczeniu pacjenta. Opiekun powinien zdjąć rękawiczki w prawidłowej kolejności, wyrzucić użyte materiały do odpowiedniego worka, a potem wykonać higienę rąk. Moim zdaniem to jeden z tych drobnych nawyków, które naprawdę robią różnicę na oddziale albo w DPS-ie. Dobrze posegregowane odpady zmniejszają ryzyko przeniesienia drobnoustrojów na innych pacjentów, personel i powierzchnie, np. stolik przyłóżkowy czy poręcze łóżka.
Pytanie 27
Podczas wykonywania toalety kończyn górnych u osoby chorej leżącej w łóżku na końcu należy umyć
A. pachę.
Twoja odpowiedź
B. ramię.
C. dłoń.
Poprawna odpowiedź
D. przedramię.
Niepoprawna odpowiedź. Przy toalecie kończyn górnych u chorego leżącego łatwo pomylić kolejność, bo intuicyjnie wiele osób zaczyna od miejsca, które wygląda na najbardziej spocone albo trudno dostępne, na przykład od pachy. Trzeba jednak pamiętać, że w pielęgnacji ważna jest nie tylko wygoda, ale też zasada pracy od okolic względnie czystszych do bardziej narażonych na zabrudzenie. Pacha wymaga dokładnego umycia i osuszenia, bo jest tam wilgotno, ciepło i mogą powstawać odparzenia, ale w tym schemacie nie jest elementem mytym jako ostatni. Ramię oraz przedramię również nie kończą toalety kończyny, ponieważ są to odcinki pośrednie, które zwykle myje się wcześniej, przesuwając się stopniowo w stronę dłoni. Typowy błąd polega na traktowaniu kończyny jak jednego obszaru bez znaczenia kolejności, a to w opiece ma znaczenie praktyczne. Dłoń ma największy kontakt z otoczeniem, sprzętem, pościelą i własnym ciałem pacjenta, dlatego zostawia się ją na koniec i myje starannie, także między palcami. Z mojego doświadczenia najlepiej zapamiętać to tak: najpierw myjemy większe, mniej zabrudzone części kończyny, a na końcu tę część, która najwięcej dotyka, czyli dłoń. Dzięki temu ogranicza się roznoszenie drobnoustrojów i zachowuje bardziej higieniczny przebieg toalety.
Pytanie 28
Jako fizyczny miejscowy środek przeciwzapalny zimny, suchy opiekun powinien zastosować
A. worek z lodem.
Poprawna odpowiedź
B. okład parafinowy.
C. kataplazm.
D. zimny okład.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu najłatwiej pomylić ogólne pojęcie chłodzenia z konkretnym rodzajem zabiegu. Chodzi o środek zimny i suchy, więc odpowiedzi związane z wilgotnym okładem albo działaniem ciepła nie pasują merytorycznie. Zimny okład kojarzy się prawidłowo z chłodzeniem, ale najczęściej jest to okład mokry, np. z gazy lub tkaniny zwilżonej zimną wodą. On również może działać przeciwzapalnie, jednak nie spełnia warunku suchy. To drobna różnica, ale w opiece ma znaczenie, bo wilgoć może macerować skórę, wychładzać inaczej i wymaga innej kontroli. Okład parafinowy to zabieg ciepłoleczniczy. Parafina długo utrzymuje ciepło, poprawia ukrwienie, rozluźnia tkanki i bywa stosowana np. przy sztywności stawów, ale nie przy świeżym stanie zapalnym czy obrzęku pourazowym, gdzie ciepło może nasilić przekrwienie. Kataplazm, czyli papka lub ciepły wilgotny okład, też należy raczej do zabiegów rozgrzewających i wilgotnych. Typowy błąd myślowy polega na tym, że uczymy się słowa okład jako czegoś przeciwzapalnego i potem wrzucamy wszystkie okłady do jednej szufladki. W praktyce trzeba patrzeć na trzy cechy: temperatura, wilgotność oraz cel terapeutyczny. Jeśli zabieg ma być zimny, suchy i miejscowy, najbardziej odpowiada temu worek z lodem, oczywiście zabezpieczony tkaniną i stosowany z kontrolą skóry oraz komfortu podopiecznego.
Pytanie 29
Przed karmieniem pacjenta przez założony do żołądka zgłębnik opiekun powinien
A. ułożyć podopiecznego w pozycji na lewym boku.
B. przygotować wodę do przepłukania zgłębnika.
Twoja odpowiedź
C. podgrzać pokarm do temperatury 40°C.
D. lekko wysunąć zgłębnik.
Poprawna odpowiedź. Właściwym działaniem przed podaniem pokarmu przez zgłębnik żołądkowy jest przygotowanie wody do przepłukania zgłębnika. Chodzi tu o zachowanie drożności zgłębnika i bezpieczne podanie mieszaniny odżywczej. W praktyce zgłębnik przepłukuje się wodą przed karmieniem, po karmieniu, a także często przed i po podaniu leków, zgodnie z procedurą placówki i zaleceniem personelu medycznego. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko zatkania zgłębnika resztkami pokarmu, skrzepami treści żołądkowej albo osadem po lekach. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które wyglądają mało efektownie, ale realnie zapobiegają dużym problemom. Ilość i rodzaj wody zależą od stanu pacjenta, wieku, ograniczeń płynowych i lokalnych standardów, ale u dorosłych często stosuje się porcje rzędu kilkudziesięciu mililitrów. Opiekun powinien też pamiętać o higienie rąk, przygotowaniu sprzętu, sprawdzeniu zaleceń dotyczących diety i ułożeniu pacjenta zwykle z uniesioną górną częścią ciała, aby zmniejszyć ryzyko zachłyśnięcia. Samego zgłębnika nie wolno samowolnie przesuwać ani poprawiać bez uprawnień i procedury.
Pytanie 30
O zastosowaniu przymusu bezpośredniego wobec pacjenta z zaburzeniami psychicznymi, przebywającego w szpitalu, może zadecydować
A. każda osoba z personelu medycznego, gdy pacjent nie współpracuje i zachowuje się agresywnie wobec innych.
B. pielęgniarka, gdy pacjent nie chce połknąć leków nasercowych.
C. opiekun medyczny, gdy pacjent zachowując się agresywnie niszczy przedmioty znajdujące się w pobliżu.
D. lekarz, gdy pacjent dopuszcza się zamachu przeciwko własnemu zdrowiu.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji kluczowe są dwie rzeczy: kto może podjąć decyzję oraz z jakiego powodu można zastosować przymus bezpośredni. Poprawna jest odpowiedź, że decyduje lekarz, gdy pacjent dopuszcza się zamachu przeciwko własnemu zdrowiu. To jest zgodne z zasadami wynikającymi z ochrony zdrowia psychicznego i praw pacjenta. Przymus bezpośredni nie jest metodą „uspokojenia” pacjenta dla wygody personelu, tylko środkiem wyjątkowym, stosowanym wtedy, gdy istnieje realne zagrożenie, np. pacjent próbuje zrobić sobie krzywdę, atakuje innych, gwałtownie niszczy otoczenie albo w inny sposób stwarza poważne niebezpieczeństwo. W szpitalu decyzję co do zasady podejmuje lekarz, określając też rodzaj środka, np. przytrzymanie, unieruchomienie, izolację czy podanie leku. Personel, w tym opiekun medyczny, może pomagać w wykonaniu zaleceń i obserwować pacjenta, ale nie samodzielnie decydować o takim działaniu. Moim zdaniem to bardzo ważne, bo przymus mocno narusza wolność pacjenta, więc musi być dobrze uzasadniony, udokumentowany i kontrolowany. W praktyce trzeba też cały czas dbać o godność chorego, bezpieczeństwo oddechu, krążenia, skórę, kontakt słowny i regularną ocenę stanu pacjenta.
Pytanie 31
W której pozycji należy ułożyć podopieczną praworęczną, aby mogła samodzielnie założyć czopek?
A. Na prawym boku, ugiąć lewą kończynę dolną w stawie kolanowym i biodrowym.
B. Na wznak, ugiąć prawą kończynę dolną w stawie kolanowym.
Twoja odpowiedź
C. Na lewym boku, ugiąć prawą kończynę dolną w stawie kolanowym i biodrowym.
Poprawna odpowiedź
D. Na wznak, ugiąć lewą kończynę dolną w stawie kolanowym.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić samo ułożenie na boku z ułożeniem naprawdę funkcjonalnym dla osoby praworęcznej. Leżenie na prawym boku z ugiętą lewą nogą może wyglądać podobnie technicznie, ale dla podopiecznej używającej głównie prawej ręki dostęp do odbytu jest wtedy mniej wygodny. Ręka dominująca musi sięgać „pod siebie” albo wykonywać nienaturalny skręt tułowia, co zwiększa napięcie mięśni, obniża precyzję ruchu i może powodować zakłopotanie. Takie ułożenie bardziej pasowałoby czasem osobie leworęcznej, choć i tak zawsze trzeba patrzeć na sprawność konkretnego pacjenta.
Pozycja na wznak też nie jest najlepszym wyborem przy samodzielnym zakładaniu czopka doodbytniczego. Samo ugięcie jednej kończyny w kolanie, bez właściwego zgięcia w biodrze i bez obrócenia na bok, zwykle nie daje dobrego odsłonięcia okolicy odbytu. Podopieczna musi wtedy mocniej unosić miednicę, napina brzuch, skręca rękę i często traci stabilność. U osób starszych, osłabionych, z bólem kręgosłupa, po udarze albo z ograniczoną ruchomością stawów może to być po prostu niewykonalne albo niebezpieczne. Z mojego doświadczenia najczęstszy błąd polega na myśleniu: „ważne, żeby noga była ugięta”. A tu nie chodzi tylko o zgięcie kończyny, ale o ergonomię całej czynności, widoczność, intymność i możliwość wykonania ruchu ręką dominującą bez nadmiernego wysiłku. Dobre praktyki opiekuńcze wymagają takiego ułożenia, które wspiera samodzielność podopiecznej, zmniejsza ryzyko upadku z łóżka i pozwala zachować możliwie dużo godności podczas czynności bardzo intymnej.
Pytanie 32
Podopiecznej po wszczepieniu endoprotezy stawu biodrowego podczas wykonywania czynności samoobsługowych pomocny będzie przybór
A. z krótką rączką do zakładania butów.
Twoja odpowiedź
B. ułatwiający zasuwanie suwaków w spodniach.
C. do zakładania skarpet.
Poprawna odpowiedź
D. ułatwiający przeciąganie guzików w ubraniach.
Niepoprawna odpowiedź. Po endoprotezoplastyce stawu biodrowego najważniejsze jest myślenie nie tylko o tym, czy jakiś przybór ułatwia ubranie się, ale czy chroni operowany staw przed niewłaściwym ruchem. Typowym błędem jest skupienie się na ogólnej wygodzie, na przykład na zapinaniu suwaka czy guzików, zamiast na ograniczeniach ruchowych biodra. Przybory do suwaków i guzików są bardzo pomocne, ale głównie u osób z niedowładem ręki, chorobą Parkinsona, reumatoidalnym zapaleniem stawów, drżeniem rąk albo ograniczoną sprawnością palców. One nie rozwiązują głównego problemu po wszczepieniu endoprotezy biodra, czyli ryzyka nadmiernego zgięcia, przywiedzenia i rotacji kończyny. Podobnie przyrząd do zakładania butów z krótką rączką nie jest dobrym wyborem, bo krótka rączka zmusza pacjentkę do pochylenia się w dół. W praktyce stosuje się raczej długą łyżkę do butów, najlepiej taką, która pozwala założyć obuwie w pozycji siedzącej, z zachowaniem bezpiecznego ustawienia kończyny. Sedno pytania dotyczy samoobsługi po operacji biodra, a nie sprawności manualnej. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest przybór do zakładania skarpet, bo skarpety najczęściej wymagają schylania się do stopy. Z mojego doświadczenia edukacyjnego wynika, że uczniowie często wybierają akcesoria do zapinania odzieży, bo brzmią one medycznie i praktycznie, ale tutaj trzeba połączyć wiedzę z anatomii, rehabilitacji i zasad profilaktyki zwichnięcia endoprotezy. Bezpieczeństwo ruchu jest ważniejsze niż sama wygoda zapinania ubrania.
Pytanie 33
Protezę zębową pacjentowi niesamodzielnemu opiekun medyczny powinien myć
A. przed śniadaniem i po kolacji.
B. po każdym posiłku i przed snem.
Twoja odpowiedź
C. po śniadaniu i przed kolacją.
D. przed każdym posiłkiem i po kolacji.
Poprawna odpowiedź. Protezę zębową u pacjenta niesamodzielnego należy myć po każdym posiłku i przed snem, bo właśnie wtedy na jej powierzchni zostają resztki pokarmowe, osad bakteryjny i ślina. To nie jest tylko kwestia estetyki, ale normalna profilaktyka zakażeń jamy ustnej, stanów zapalnych dziąseł, nieprzyjemnego zapachu z ust oraz grzybicy, np. związanej z Candida. W praktyce opiekun powinien założyć rękawiczki, delikatnie wyjąć protezę, najlepiej nad umywalką z wodą albo nad ręcznikiem, żeby jej nie uszkodzić przy upadku. Do mycia używa się szczoteczki do protez i odpowiedniego preparatu lub łagodnego środka, a nie gorącej wody, bo proteza może się odkształcić. Przed snem protezę zwykle się zdejmuje, oczyszcza i przechowuje zgodnie z procedurą placówki, np. w opisanym pojemniku. Moim zdaniem warto też zawsze obejrzeć śluzówkę jamy ustnej, bo zaczerwienienie, otarcia czy ból mogą oznaczać źle dopasowaną protezę albo rozwijający się stan zapalny.
Pytanie 34
Opiekun medyczny wykonując zmianę worka stomijnego, powinien umyć skórę wokół stomii oraz
A. delikatnie i dokładnie osuszyć ją.
Twoja odpowiedź
B. delikatnie przetrzeć ją benzyną medyczną.
C. dokładnie i delikatnie zwilżyć ją spirytusem.
D. dokładnie zabezpieczyć ją maścią.
Poprawna odpowiedź. Takie postępowanie jest zgodne z zasadami pielęgnacji stomii: skórę wokół stomii myje się delikatnie, najczęściej letnią wodą, ewentualnie z łagodnym środkiem myjącym zaleconym przez personel, a potem trzeba ją bardzo dokładnie osuszyć. To nie jest drobiazg. Płytka stomijna albo przylepiec worka trzymają się dobrze tylko na czystej i suchej skórze. Jeśli skóra zostanie wilgotna, worek może się odklejać, treść jelitowa albo mocz mogą podciekać pod sprzęt, a wtedy szybko robi się zaczerwienienie, pieczenie, maceracja i uszkodzenie naskórka. W praktyce najlepiej osuszać skórę przez przykładanie miękkiej gaziki lub ręcznika papierowego, bez mocnego pocierania. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie dokładność ma większe znaczenie niż pośpiech. Opiekun medyczny powinien też obserwować kolor stomii, stan skóry, ewentualne nadżerki, wysypkę, krwawienie czy obrzęk i zgłaszać niepokojące zmiany pielęgniarce. Nie stosuje się rutynowo spirytusu, benzyny ani tłustych maści, bo mogą podrażniać skórę i pogarszać przyczepność sprzętu stomijnego.
Pytanie 35
U pacjenta występują zaburzenia opróżniania pęcherza moczowego i zaleganie moczu. W celu ułatwienia rozpoczęcia mikcji opiekun medyczny powinien
A. zastosować opukiwanie okolicy nadłonowej.
Poprawna odpowiedź
B. masować brzuch w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara.
C. podać choremu do wypicia dodatkowy napój z dodatkiem ziół moczopędnych.
D. masować brzuch w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy zaburzeniach opróżniania pęcherza łatwo pomylić czynności wspierające mikcję z czynnościami stosowanymi przy problemach jelitowych. Masaż brzucha zgodnie z ruchem wskazówek zegara kojarzy się z pobudzaniem perystaltyki jelit i może mieć sens przy zaparciach, ale nie jest podstawową metodą ułatwiającą rozpoczęcie oddawania moczu. Pęcherz moczowy nie opróżnia się dzięki masowaniu jelit, tylko przez skurcz mięśnia wypieracza i rozluźnienie zwieraczy. Podobnie masaż w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara nie ma tu uzasadnienia, a u osoby z bolesnym, przepełnionym pęcherzem może nawet zwiększać dyskomfort. Podanie dodatkowego napoju z ziołami moczopędnymi też brzmi pozornie logicznie, bo pacjent ma problem z moczem, więc ktoś myśli: trzeba zwiększyć diurezę. Ale przy zaleganiu moczu problemem nie jest zwykle brak produkcji moczu, tylko trudność w jego wydaleniu. Zwiększanie ilości moczu może nasilić rozpieranie pęcherza, ból i ryzyko ostrego zatrzymania moczu. Zioła moczopędne mogą też wchodzić w interakcje z lekami, wpływać na gospodarkę wodno-elektrolitową i nie powinny być podawane ot tak, bez zaleceń. W standardowej opiece najpierw stosuje się bezpieczne bodźce, takie jak opukiwanie okolicy nadłonowej, zapewnienie intymności, odpowiednie ułożenie i obserwację. Jeśli mikcja nie występuje, opiekun powinien zgłosić problem personelowi medycznemu, a nie próbować zastępować diagnostykę własnymi sposobami.
Pytanie 36
Opiekun podopiecznej, która lubi uprawiać ogródek i czytać książki, zaproponował założenie ogródka kwiatowego w skrzynkach na balkonie oraz pomoc w korzystaniu z osiedlowej biblioteki publicznej. Do organizacji czasu wolnego podopiecznej opiekun wykorzystał biblioterapię oraz
A. hortiterapię.
Twoja odpowiedź
B. ergoterapię.
C. choreoterapię.
D. talasoterapię.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji właściwym pojęciem jest hortiterapia, czyli terapia ogrodem, roślinami i pracami ogrodniczymi. Opiekun zaproponował podopiecznej założenie ogródka kwiatowego w skrzynkach na balkonie, więc wykorzystał aktywność związaną z sadzeniem, pielęgnacją roślin, obserwowaniem ich wzrostu i dbaniem o estetykę otoczenia. To bardzo dobry przykład aktywizacji, bo nie chodzi tu tylko o miłe spędzanie czasu, ale też o podtrzymywanie sprawności manualnej, planowania, pamięci, poczucia sprawczości i kontaktu z codziennością. Moim zdaniem takie drobne działania, jak podlewanie kwiatów czy przesadzanie sadzonek, często dają osobie starszej więcej satysfakcji niż skomplikowane zajęcia terapeutyczne. Jednocześnie pomoc w korzystaniu z biblioteki publicznej to biblioterapia, bo opiera się na kontakcie z książką, czytaniem, rozmową o treści i pobudzaniem funkcji poznawczych. W dobrej praktyce opiekun powinien dopasować aktywność do zainteresowań, możliwości fizycznych, bezpieczeństwa oraz samopoczucia podopiecznej. Skrzynki balkonowe są praktyczne, bo nie wymagają dużej siły ani wychodzenia daleko z domu, a biblioteka osiedlowa wspiera samodzielność i relacje społeczne.
Pytanie 37
W celu przemieszczenia pacjenta leżącego w łóżku do zakładu radiologicznego należy przygotować wózek leżący przykryty prześcieradłem, wyposażony w poduszkę i koc, a następnie ustawić go
A. równolegle do łóżka, leże wózka umieścić poniżej wysokości leża łóżka, koła pozostawić odblokowane.
B. prostopadle do łóżka, leże wózka umieścić poniżej wysokości leża łóżka, zablokować koła.
C. równolegle do łóżka, dostosować wysokość leża wózka do wysokości leża łóżka, zablokować koła.
Twoja odpowiedź
D. prostopadle do łóżka, dostosować wysokość leża wózka do wysokości leża łóżka, koła pozostawić odblokowane.
Poprawna odpowiedź. Wózek leżący należy ustawić równolegle do łóżka, z leżem na tej samej wysokości co leże łóżka, a koła trzeba zablokować. To jest najbezpieczniejsze ustawienie do przemieszczenia pacjenta leżącego, bo pozwala wykonać transfer boczny bez zbędnego unoszenia chorego. W praktyce zmniejsza to ryzyko upadku, zsunięcia się pacjenta, urazu skóry oraz przeciążenia kręgosłupa opiekuna. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie szczegóły robią całą robotę: kilka centymetrów różnicy wysokości potrafi bardzo utrudnić przesunięcie pacjenta. Zgodnie z dobrą praktyką należy też zablokować łóżko, usunąć przeszkody, zabezpieczyć dren, cewnik, wkłucie lub tlen, jeśli pacjent je posiada, oraz poinformować pacjenta, co będzie robione. Przy pacjencie niesamodzielnym dobrze użyć podkładu ślizgowego, maty lub deski transferowej i pracować zespołowo. W radiologii pacjent często jest osłabiony albo zestresowany, więc spokojna komunikacja i stabilny sprzęt są bardzo ważne. Takie przygotowanie chroni i pacjenta, i personel.
Pytanie 38
W planie opieki nad pacjentem z gorączką, który intensywnie poci się, należy uwzględnić między innymi:
A. stosowanie okładów rozgrzewających, zmniejszenie podaży płynów do picia, obserwowanie ilości wydalanego moczu.
B. stosowanie okładów chłodzących, zwiększenie częstotliwości pomiarów temperatury ciała, zwiększenie podaży płynów do picia.
Poprawna odpowiedź
C. stosowanie okładów rozgrzewających, zwiększenie podaży płynów do picia, obserwowanie ilości wydalanego moczu.
D. stosowanie okładów chłodzących, zwiększenie częstotliwości pomiarów temperatury ciała, zmniejszenie podaży płynów do picia.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić postępowanie przy gorączce z postępowaniem przy wychłodzeniu albo dreszczach. Stosowanie okładów rozgrzewających u pacjenta, który ma podwyższoną temperaturę i mocno się poci, zwykle nie jest dobrym kierunkiem, ponieważ dodatkowe ogrzewanie może nasilić przegrzanie organizmu i utrudnić oddawanie ciepła. Wyjątkiem mogą być krótkie sytuacje, gdy pacjent ma silne dreszcze w fazie narastania gorączki, ale to nie jest główna zasada opieki przy intensywnym poceniu i wysokiej temperaturze. Zmniejszanie podaży płynów też jest niebezpiecznym pomysłem, bo pot zawiera wodę oraz elektrolity, a ich utrata może prowadzić do odwodnienia, spadku ciśnienia, osłabienia, zagęszczenia moczu i pogorszenia stanu ogólnego. Z mojego doświadczenia uczniowie czasem myślą, że skoro pacjent się poci, to ma już za dużo płynów. To błąd. Pocenie jest mechanizmem utraty ciepła, a nie dowodem przewodnienia. Samo obserwowanie ilości wydalanego moczu jest cenne, ale nie zastępuje pojenia i kontroli temperatury. Mało moczu, ciemny mocz, suchy język, senność czy zawroty głowy mogą sugerować odwodnienie i wymagają reakcji. W dobrej praktyce opiekuńczej łączy się kilka działań: chłodzenie fizykalne, częstsze pomiary temperatury, ocenę skóry i świadomości, zmianę wilgotnej bielizny oraz podawanie płynów zgodnie z zaleceniami. Jeśli pacjent ma ograniczenia w podaży płynów, decyzję trzeba skonsultować z personelem medycznym, a nie działać na oko.
Pytanie 39
Bezpośrednio po zakończeniu podawania przytomnemu pacjentowi pokarmu przez zgłębnik założony do żołądka należy ułożyć pacjenta w pozycji
A. bocznej na minimum 15 minut.
B. bocznej na minimum 30 minut.
C. półsiedzącej na minimum 15 minut.
Twoja odpowiedź
D. półsiedzącej na minimum 30 minut.
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić zasady układania pacjenta po karmieniu przez zgłębnik z zasadami układania osoby nieprzytomnej albo wymiotującej. Pozycja boczna faktycznie kojarzy się z ochroną dróg oddechowych, bo ułatwia odpływ śliny czy treści wymiotnej z jamy ustnej. Jednak po planowym podaniu pokarmu do żołądka u pacjenta przytomnego nie jest to podstawowa i zalecana pozycja. Najważniejsze jest ograniczenie refluksu żołądkowo-przełykowego i aspiracji, a to najlepiej uzyskuje się przez uniesienie tułowia, czyli pozycję półsiedzącą lub Fowlera. Ułożenie na boku może dawać złudne poczucie bezpieczeństwa, ale nie rozwiązuje problemu cofania się treści z żołądka, szczególnie gdy pacjent ma osłabiony odruch kaszlowy, zaburzenia połykania albo wolniejsze opróżnianie żołądka. Równie częsty błąd to uznanie, że 15 minut wystarczy. W praktyce jest to za krótki czas, bo zaraz po zakończeniu podaży pokarm nadal zalega w żołądku i ryzyko cofania treści jest nadal podwyższone. Standardowo przyjmuje się utrzymanie pozycji półsiedzącej co najmniej 30 minut po karmieniu, a czasem dłużej, zależnie od stanu pacjenta i zaleceń oddziałowych. Z mojego doświadczenia z nauki procedur wynika, że uczniowie często zapamiętują tylko hasło nie kłaść płasko, ale pomijają czas. A tu liczy się jedno i drugie: właściwa pozycja oraz odpowiednio długi okres obserwacji po karmieniu.
Pytanie 40
Pacjentce unieruchomionej w łóżku z wysokim ryzykiem wystąpienia odleżyn opiekun medyczny powinien wykonywać zmianę pozycji ciała w ciągu dnia w odstępach wynoszących co najmniej
A. 3 godziny.
B. 1 godzinę.
C. 2 godziny.
Twoja odpowiedź
D. 4 godziny.
Poprawna odpowiedź. Zmiana pozycji co 2 godziny w ciągu dnia jest przyjmowana jako podstawowa zasada profilaktyki odleżyn u pacjenta unieruchomionego, szczególnie gdy ryzyko jest wysokie. Chodzi o to, żeby nie dopuszczać do długotrwałego ucisku na te same okolice ciała, np. kość krzyżową, pięty, krętarze kości udowych, łokcie czy potylicę. Ucisk pogarsza mikrokrążenie, tkanki dostają mniej tlenu i składników odżywczych, a po pewnym czasie może dojść do niedokrwienia i martwicy. W praktyce opiekun medyczny powinien planować ułożenia, np. na plecach, na boku pod kątem około 30°, z odciążeniem pięt i zabezpieczeniem miejsc narażonych poduszkami lub wałkami. Moim zdaniem najważniejsze jest tu myślenie systemowe: sama zmiana pozycji nie wystarczy, trzeba jeszcze obserwować skórę, dbać o suchość pościeli, usuwać fałdy prześcieradła, reagować na zaczerwienienia i dokumentować wykonane czynności. Dobre praktyki mówią też o stosowaniu materacy przeciwodleżynowych, ocenie ryzyka np. skalą Norton lub Braden oraz współpracy z pielęgniarką. Jeśli stan skóry się pogarsza, odstępy mogą być indywidualnie skracane, ale standardowo w dzień przyjmuje się zmianę ułożenia mniej więcej co 2 godziny.