Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
Rozpoczęcie: 14 października 2026 18:09
Zakończenie: 14 października 2026 18:24 Rozwiązano w aplikacji mobilnej
Egzamin zdany!
Wynik: 38/40 punktów (95,0%)
Wymagane minimum: 20 punktów (50%)
Pewność odpowiedzi
Żadna odpowiedź nie została oznaczona jako strzał.
Przy następnym egzaminie zaznaczaj niepewne odpowiedzi - zobaczysz wtedy, ile wyniku bierze się z wiedzy, a ile ze szczęścia.
Twój wynik na tle innych
Twój wynik jest lepszy niż 85% podejść do kwalifikacji MED.14.
Porównanie z 2621 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).
Taki sam wynik jak poprzednio (95,0%).
Zachowaj ten wynik na koncie
Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin trafi na Twoje konto, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.
Chora z cukrzycą, po zmierzeniu poziomu cukru we krwi otrzymała wynik 50 mg/dl. Otrzymany wynik wskazuje, że jest to
A. hipokaliemia.
B. hipoglikemia.
Twoja odpowiedź
C. hiperkaliemia.
D. hiperglikemia.
Poprawna odpowiedź. Wynik 50 mg/dl oznacza hipoglikemię, czyli zbyt małe stężenie glukozy we krwi. U osoby chorej na cukrzycę za niepokojący uznaje się zwykle poziom poniżej 70 mg/dl, a 50 mg/dl to już stan, który wymaga szybkiej reakcji i obserwacji. Glukoza jest podstawowym paliwem dla mózgu, dlatego przy takim wyniku mogą pojawić się poty, drżenie rąk, głód, bladość, osłabienie, kołatanie serca, splątanie, a czasem nawet utrata przytomności. W praktyce opiekuńczej ważne jest, żeby nie zlekceważyć takiego pomiaru, tylko ocenić stan chorej, zgłosić wynik personelowi medycznemu i postępować zgodnie z procedurą placówki. Jeśli osoba jest przytomna i może bezpiecznie połykać, często stosuje się zasadę podania szybko wchłanialnych węglowodanów, np. słodkiego napoju lub glukozy, a potem ponowny pomiar po około 15 minutach. Moim zdaniem to jeden z tych wyników, które trzeba kojarzyć automatycznie, bo w cukrzycy szybka reakcja naprawdę ma znaczenie. Dobrą praktyką jest też zapisanie wyniku, godziny pomiaru, objawów i podjętych działań w dokumentacji.
Pytanie 2
Do zakładu opiekuńczo-leczniczego został przyjęty pacjent leżący. W celu oceny ryzyka powstania odleżyn, należy zastosować skalę
A. Norton.
Twoja odpowiedź
B. Barthel.
C. Williamsa.
D. Glasgow.
Poprawna odpowiedź. Skala Norton jest właściwym narzędziem do oceny ryzyka powstania odleżyn u pacjenta leżącego, szczególnie w zakładzie opiekuńczo-leczniczym, gdzie chory często przebywa długo w łóżku i ma ograniczoną samodzielność. Skala ta ocenia kilka ważnych obszarów: stan fizyczny, stan psychiczny, aktywność, zdolność poruszania się oraz nietrzymanie moczu lub stolca. Im niższa punktacja, tym większe ryzyko odleżyn. W praktyce wynik skali Norton pomaga zaplanować konkretne działania: regularną zmianę pozycji, kontrolę skóry nad kością krzyżową, piętami i łopatkami, stosowanie materaca przeciwodleżynowego, dbanie o suchą pościel oraz obserwację odżywienia i nawodnienia. Moim zdaniem to jedna z tych skal, które naprawdę mają sens w codziennej pracy, bo szybko pokazują, na kogo trzeba zwrócić szczególną uwagę. Sama punktacja oczywiście nie wystarczy, trzeba jeszcze działać zgodnie z dobrą praktyką pielęgnacyjną i dokumentować obserwacje.
Pytanie 3
Bandaż wykorzystany do wykonania okładu należy wyrzucić
A. do sedesu.
B. do czarnego worka.
C. do kosza na odpadki.
D. do czerwonego worka.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Bandaż wykorzystany do wykonania okładu należy traktować jako odpad medyczny, zwłaszcza jeżeli miał kontakt ze skórą pacjenta, wydzieliną, raną, lekiem, maścią albo płynem użytym do zabiegu. Dlatego właściwym miejscem jest czerwony worek, przeznaczony na odpady potencjalnie zakaźne. W praktyce opiekun medyczny nie powinien oceniać tego na zasadzie: wygląda czysto, to wyrzucę do zwykłego kosza. Standard jest prosty: materiał opatrunkowy po zabiegu, który mógł zostać skażony biologicznie, segregujemy jak odpad medyczny. To ogranicza ryzyko przeniesienia drobnoustrojów na personel sprzątający, innych pacjentów i środowisko pracy. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się drobiazgiem, ale w realnej pracy robią ogromną różnicę. Po zdjęciu bandaża najlepiej od razu umieścić go w odpowiednim worku, nie odkładać na stolik, łóżko czy szafkę pacjenta. Warto też pamiętać o rękawiczkach, higienie rąk i zamknięciu worka zgodnie z procedurą placówki. Tak wygląda dobra praktyka w zakresie zapobiegania zakażeniom i bezpiecznej segregacji odpadów medycznych.
Pytanie 4
Jeśli opiekun nie stosuje się do zaleceń dotyczących czasu wykonania okładu zimnego i przerw między okładami z lodu to takie postępowanie sprzyja
A. miejscowemu odmrożeniu, wychłodzeniu, podrażnieniu skóry.
Twoja odpowiedź
B. maceracji naskórka i stanom zapalnym stawów sąsiadujących z miejscem okładu.
C. martwicy skóry i stanom zapalnym skóry.
D. powstawaniu wybroczyn, krwawień, podrażnień skóry w okolicy okładu.
Poprawna odpowiedź. Niestosowanie zaleconego czasu trwania zimnego okładu i przerw między przykładaniem lodu sprzyja głównie miejscowemu odmrożeniu, nadmiernemu wychłodzeniu tkanek oraz podrażnieniu skóry. Zimno powoduje skurcz naczyń krwionośnych, zmniejsza przepływ krwi, obniża temperaturę skóry i tkanek podskórnych. To jest pożądane przy obrzęku, bólu czy świeżym urazie, ale tylko wtedy, gdy zabieg jest wykonany z głową. Jeśli lód leży zbyt długo albo jest przykładany bez przerw, tkanki mogą zostać uszkodzone podobnie jak przy oparzeniu, tylko że zimnem. W praktyce dobrym standardem jest stosowanie okładu przez czas określony w procedurze placówki lub zleceniu, najczęściej kilkanaście minut, z zabezpieczeniem skóry cienką tkaniną i regularną kontrolą jej wyglądu. Trzeba obserwować zblednięcie, sinienie, drętwienie, pieczenie, ból i nadmierne zaczerwienienie po zdjęciu okładu. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które wyglądają niewinnie, a przy niedbalstwie mogą zrobić pacjentowi realną krzywdę. Opiekun powinien pilnować czasu, nie przykładać lodu bezpośrednio na skórę i zawsze reagować, gdy podopieczny zgłasza mrowienie lub silny dyskomfort.
Pytanie 5
U 62-letniej podopiecznej po przebytym udarze mózgu utrzymuje się niedowład prawej kończyny dolnej. Który z przedstawionych sprzętów powinno zastosować się w celu ułatwienia jej poruszania się w obrębie mieszkania?
A.
B.
C.
Twoja odpowiedź
D.
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź C jest właściwa, ponieważ przedstawia sprzęt dający stabilne, wielopunktowe podparcie podczas chodu, czyli taki, który dobrze sprawdza się u osoby po udarze z niedowładem jednej kończyny dolnej. Przy niedowładzie prawej nogi podopieczna ma gorszą kontrolę obciążania tej strony, może też mieć zaburzenia równowagi i wolniejszą reakcję obronną. Taka pomoc zwiększa powierzchnię podparcia, zmniejsza ryzyko upadku i pozwala poruszać się po mieszkaniu bez od razu sadzania chorej na wózek. Zgodnie z dobrą praktyką rehabilitacyjną sprzęt powinien być dobrany do wzrostu, siły rąk, poziomu równowagi i możliwości poznawczych pacjentki. Przy jednostronnym niedowładzie zwykle prowadzi się go po stronie sprawniejszej, tu po lewej, a chód uczy się w sekwencji: najpierw sprzęt, potem kończyna niedowładna, następnie kończyna zdrowa. Moim zdaniem ważne jest też drobiazgowe sprawdzenie mieszkania: usunąć luźne dywaniki, kable, śliskie chodniczki, zadbać o dobre oświetlenie i stabilne obuwie. Końcówki gumowe sprzętu muszą być całe, nie starte, bo niby mała rzecz, a potrafi zrobić duży problem.
Pytanie 6
Jakie zastosowanie w rehabilitacji osób niepełnosprawnych ma sprzęt przedstawiony na rysunku?
A. Podnoszenie pacjentów po przebytych urazach.
B. Pionizacja pacjentów z niedowładami kończyn dolnych i tułowia.
C. Wspomaganie pacjentów podczas nauki chodzenia.
Twoja odpowiedź
D. Obracanie pacjentów w łóżku.
Poprawna odpowiedź. Sprzęt pokazany na rysunku służy do wspomagania pacjentów podczas nauki chodzenia, czyli do reedukacji chodu i bezpiecznego zwiększania samodzielności ruchowej. W praktyce może to być np. balkonik, chodzik, poręcze lub inny przyrząd asekuracyjny, który daje pacjentowi dodatkowy punkt podparcia, zmniejsza ryzyko upadku i pozwala ćwiczyć prawidłowy wzorzec chodu. Stosuje się go u osób po udarze, po złamaniach, po długim unieruchomieniu, przy osłabieniu mięśni kończyn dolnych albo zaburzeniach równowagi. Ważne jest dopasowanie wysokości sprzętu, kontrola stanu technicznego, stabilne obuwie pacjenta i asekuracja przez personel od słabszej strony ciała. Moim zdaniem to jeden z tych sprzętów, który wygląda prosto, ale źle użyty może narobić kłopotu. Dobra praktyka rehabilitacyjna zakłada stopniowanie trudności: najpierw stanie i przenoszenie ciężaru ciała, potem krótkie kroki, skręty, zawracanie i dopiero dłuższy dystans.
Pytanie 7
PFRON pełni znaczącą rolę w polskim systemie rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Środki tego funduszu są przeznaczone między innymi na ochronę miejsc pracy osób niepełnosprawnych, rehabilitację społeczną, zawodową i leczniczą tych osób. Wskaż pełną nazwę tego funduszu.
A. Polski Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
B. Polska Fundacja Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
C. Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Twoja odpowiedź
D. Państwowa Fundacja Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Poprawna odpowiedź. Poprawna pełna nazwa PFRON to Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. To ważne, bo skrót PFRON jest bardzo często używany w dokumentacji, przepisach, orzecznictwie i w praktycznej pracy z osobami z niepełnosprawnościami, ale jego rozwinięcie musi być dokładne. Słowo Państwowy oznacza, że jest to fundusz publiczny, działający w ramach systemu państwowego, a nie prywatna organizacja czy fundacja. Fundusz gromadzi i przekazuje środki m.in. na dofinansowanie zatrudnienia osób niepełnosprawnych, likwidację barier architektonicznych, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt ortopedyczny, środki pomocnicze czy programy aktywizacji zawodowej. W praktyce opiekun medyczny albo pracownik placówki może spotkać się z PFRON przy planowaniu wsparcia pacjenta po amputacji, po udarze, z niedowładem albo przy organizowaniu transportu i dostosowania mieszkania. Moim zdaniem warto zapamiętać tę nazwę dokładnie, bo pomylenie funduszu z fundacją wygląda drobno, ale w dokumentach urzędowych robi sporą różnicę. Dobra praktyka branżowa to używanie pełnej nazwy przy pierwszym wskazaniu w dokumentacji, a potem skrótu PFRON.
Pytanie 8
Sfigmomanometr służy do
A. mierzenia temperatury ciała.
B. cewnikowania.
C. karmienia przez zgłębnik.
D. mierzenia ciśnienia.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Sfigmomanometr służy do mierzenia ciśnienia tętniczego krwi, czyli jednego z podstawowych parametrów życiowych ocenianych u pacjenta. W praktyce najczęściej kojarzymy go z mankietem zakładanym na ramię oraz manometrem, który pokazuje wartości ciśnienia skurczowego i rozkurczowego, np. 120/80 mmHg. Pomiar może być wykonywany aparatem manualnym, zwykle ze stetoskopem, albo aparatem automatycznym. Ważne jest dobre ułożenie pacjenta: powinien odpocząć kilka minut, siedzieć spokojnie, mieć podparte plecy i rękę na wysokości serca. Mankiet musi być dobrany do obwodu ramienia, bo za mały potrafi zawyżyć wynik, a za duży go zaniżyć. Moim zdaniem to jeden z tych sprzętów, które każdy opiekun medyczny powinien dobrze kojarzyć, nawet jeśli samodzielny pomiar zależy od organizacji pracy w placówce. Wynik ciśnienia pomaga wykryć nadciśnienie, spadki ciśnienia, ryzyko omdlenia czy pogorszenie stanu ogólnego. Dobra praktyka to zapisanie wyniku, godziny pomiaru, pozycji pacjenta oraz zgłoszenie niepokojących wartości personelowi pielęgniarskiemu lub lekarskiemu.
Pytanie 9
Po wykonaniu toalety wieczornej, do higienicznego mycia rąk w ramach profilaktyki zakażeń, opiekun powinien użyć
A. szarego mydła.
B. wody utlenionej.
C. kremu nawilżającego.
D. płynu dezynfekcyjnego.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem jest płyn dezynfekcyjny do rąk, bo po wykonaniu toalety wieczornej opiekun miał kontakt z ciałem podopiecznego, bielizną, ręcznikami, przyborami higienicznymi i czasem także z wydzielinami lub wydalinami. To są typowe momenty, kiedy trzeba przerwać drogę przenoszenia drobnoustrojów. W praktyce zawodowej stosuje się preparat do higienicznej dezynfekcji rąk, najczęściej alkoholowy, zgodnie z zasadami profilaktyki zakażeń i procedurą higieny rąk. Ręce powinny być suche, bez widocznych zabrudzeń, a płyn trzeba wcierać w całą powierzchnię dłoni, także przestrzenie międzypalcowe, kciuki, opuszki i okolice paznokci, aż do wyschnięcia. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które realnie robią dużą różnicę na oddziale czy w domu opieki. Jeżeli ręce są widocznie brudne, najpierw myje się je wodą z mydłem, dokładnie osusza, a dopiero potem dezynfekuje. Sam krem czy zwykłe mydło nie zastąpią dezynfekcji w sytuacji narażenia na zakażenia.
Pytanie 10
Opiekun medyczny zmierzył chorej temperaturę ciała, tętno i ciśnienie tętnicze krwi. Którą metodę zbierania danych wykorzystał?
A. Obserwacji.
B. Wywiadu.
C. Pomiaru.
Twoja odpowiedź
D. Dokumentacji.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji opiekun medyczny wykorzystał metodę pomiaru, bo uzyskał dane za pomocą sprzętu i konkretnej czynności technicznej: termometru, ciśnieniomierza oraz oceny tętna, np. palpacyjnie na tętnicy promieniowej albo z użyciem pulsoksymetru, jeśli jest dostępny. Pomiar daje wynik liczbowy, czyli temperaturę ciała w °C, wartość ciśnienia tętniczego w mmHg oraz częstość tętna w uderzeniach na minutę. To są parametry życiowe, bardzo ważne w codziennej ocenie stanu pacjenta. Moim zdaniem łatwo tu pomylić pomiar z obserwacją, bo podczas pomiaru też patrzymy na pacjenta, ale sedno jest inne: wynik powstaje przez zmierzenie konkretnej wartości. W dobrej praktyce opiekun powinien wykonać pomiar zgodnie z procedurą, zadbać o higienę rąk, sprawny sprzęt, właściwą pozycję chorej, a potem przekazać lub zapisać wynik w dokumentacji zgodnie z zasadami placówki. Jeśli wynik jest niepokojący, np. bardzo wysoka gorączka, tętno znacznie przyspieszone albo ciśnienie mocno odbiega od normy, trzeba zgłosić to pielęgniarce lub innemu członkowi zespołu medycznego. Sam pomiar nie jest jeszcze diagnozą, ale jest podstawą do dalszej oceny stanu chorego.
Pytanie 11
Leżący 81-letni pacjent od 15 lat choruje na chorobę Parkinsona. Ma trudności z połykaniem pokarmu i z utrzymaniem sztućców podczas posiłków. Którą pozycję powinien zaproponować opiekun pacjentowi w czasie posiłku?
A. Siedzącą z głową lekko odchyloną na lewy bok.
B. Siedzącą lub półsiedzącą z głową lekko przygiętą do klatki piersiowej.
Twoja odpowiedź
C. Boczną z głową lekko przygiętą do klatki piersiowej.
D. Bezpieczną.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepsza jest pozycja siedząca albo półsiedząca, z głową lekko przygiętą do klatki piersiowej, bo zmniejsza ryzyko zachłyśnięcia i aspiracji treści pokarmowej do dróg oddechowych. U pacjenta z chorobą Parkinsona bardzo często występuje dysfagia, czyli zaburzenie połykania, spowolnienie ruchów języka, słabsza koordynacja mięśni gardła oraz ślinotok. Przygięcie głowy do klatki piersiowej, czasem nazywane manewrem chin tuck, pomaga lepiej zabezpieczyć wejście do krtani i ułatwia kontrolowane przesuwanie kęsa pokarmowego. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które realnie robią różnicę przy karmieniu osoby leżącej. W praktyce opiekun powinien najpierw unieść wezgłowie łóżka, ustabilizować tułów poduszkami, zadbać o podparcie stóp, jeśli pacjent siedzi na łóżku lub krześle, i dopiero potem podawać małe porcje jedzenia. Pokarm powinien mieć konsystencję zaleconą przez personel medyczny, np. papkowatą lub zagęszczoną, jeśli pacjent krztusi się płynami. Trzeba obserwować kaszel, zmianę głosu na mokry, zaleganie pokarmu w jamie ustnej i zmęczenie podczas jedzenia. Dobrą praktyką jest też pozostawienie pacjenta w pozycji siedzącej lub półsiedzącej jeszcze około 20-30 minut po posiłku, żeby ograniczyć refluks i ryzyko aspiracji. Przy trudnościach z utrzymaniem sztućców warto zastosować sztućce z pogrubioną rączką, talerz z rantem albo matę antypoślizgową, ale sama pozycja nadal jest podstawą bezpieczeństwa.
Pytanie 12
U którego z pacjentów występuje największe ryzyko powstawania miażdżycy tętnic?
A. Pacjent III - obniżone ciśnienie krwi, dieta wysokowęglowodanowa.
B. Pacjent I - zwiększone stężenie cholesterolu we krwi, zwiększona aktywność fizyczna.
C. Pacjent II - zwiększone stężenie cholesterolu we krwi, nadciśnienie tętnicze, stres.
Twoja odpowiedź
D. Pacjent IV - zwiększona aktywność fizyczna, otyłość, stres.
Poprawna odpowiedź. Największe ryzyko miażdżycy ma pacjent II, bo u niego nakładają się trzy ważne czynniki: zwiększone stężenie cholesterolu we krwi, nadciśnienie tętnicze i stres. To nie jest przypadkowe zestawienie. Nadmiar cholesterolu, zwłaszcza frakcji LDL, sprzyja odkładaniu lipidów w ścianie tętnic i tworzeniu blaszki miażdżycowej. Nadciśnienie dodatkowo uszkadza śródbłonek naczyń, czyli ich delikatną wewnętrzną wyściółkę, przez co cholesterol łatwiej wnika w ścianę naczynia. Stres przewlekły też robi swoje: zwiększa aktywację układu współczulnego, podnosi ciśnienie, nasila stan zapalny i może pogarszać styl życia, np. sen, dietę czy regularność leczenia. W praktyce opiekun medyczny powinien kojarzyć taki zestaw jako sygnał zwiększonego ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, np. choroby wieńcowej, zawału serca albo udaru mózgu. Zgodnie z dobrą praktyką ważne jest regularne kontrolowanie ciśnienia tętniczego, obserwacja objawów takich jak ból w klatce piersiowej, duszność, zawroty głowy, a także wspieranie pacjenta w diecie z ograniczeniem tłuszczów nasyconych, redukcji soli, systematycznej aktywności fizycznej i przestrzeganiu zaleceń lekarskich. Moim zdaniem w takich pytaniach kluczowe jest nie patrzeć na jeden objaw osobno, tylko ocenić sumę czynników ryzyka.
Pytanie 13
Do wykonania okładu ciepłego (rozgrzewającego) u pacjenta należy użyć wazeliny, wody o temperaturze pokojowej, 70% alkoholu etylowego oraz
A. dwóch gazików, flaneli, opaski elastycznej.
B. dwóch flaneli, gazy, bandaża dzianego.
C. dwóch flaneli, ceratki, opaski elastycznej.
Twoja odpowiedź
D. dwóch gazików, ceratki, bandaża dzianego.
Poprawna odpowiedź. Do okładu ciepłego, rozgrzewającego, właściwy zestaw to: dwie flanele, ceratka i opaska elastyczna, razem z wazeliną, wodą o temperaturze pokojowej i 70% alkoholem etylowym. Sens tego zabiegu polega na miejscowym rozszerzeniu naczyń krwionośnych, poprawie ukrwienia tkanek i działaniu przeciwbólowym oraz przeciwzapalnym w stanach przewlekłych, jeśli oczywiście nie ma przeciwwskazań. Flanela dobrze chłonie płyn i długo utrzymuje wilgoć, dlatego sprawdza się lepiej niż zwykła gaza. Ceratka pełni rolę warstwy izolacyjnej i nieprzemakalnej, ogranicza parowanie alkoholu i wody, dzięki czemu powstaje efekt rozgrzewający. Opaska elastyczna stabilizuje całość, ale nie może uciskać zbyt mocno, bo można zaburzyć krążenie. Wazelina chroni skórę przed podrażnieniem alkoholem, co w praktyce jest bardzo ważne, szczególnie u osób starszych. Moim zdaniem to jeden z tych zabiegów, gdzie drobiazgi mają duże znaczenie: trzeba obejrzeć skórę przed i po zabiegu, zapytać pacjenta o pieczenie, ból lub drętwienie oraz pamiętać, że nie wykonuje się takiego okładu na uszkodzoną skórę, świeży uraz, ostre zapalenie czy przy zaburzeniach czucia bez wyraźnego zlecenia.
Pytanie 14
Dezynfekcja według schematu Ayliffe'a dotyczy
A. higienicznego mycia rąk.
Twoja odpowiedź
B. wyjaławiania narzędzi.
C. odkażania używanego sprzętu.
D. unieszkodliwiania odpadów.
Poprawna odpowiedź. Schemat Ayliffe'a odnosi się do higieny rąk, czyli praktycznego sposobu mycia i dezynfekcji dłoni tak, żeby środek dotarł do wszystkich ważnych powierzchni skóry. Chodzi między innymi o pocieranie wewnętrznych części dłoni, grzbietów rąk, przestrzeni międzypalcowych, kciuków, opuszków palców i okolic paznokci. To właśnie te miejsca są często pomijane, a tam bardzo łatwo przenoszą się drobnoustroje chorobotwórcze. W pracy opiekuna medycznego ma to ogromne znaczenie przed kontaktem z pacjentem, po kontakcie z materiałem biologicznym, po zdjęciu rękawiczek, po czynnościach higienicznych oraz przed przygotowaniem posiłku czy leków, jeśli dana procedura na to pozwala. Moim zdaniem to jedna z podstawowych umiejętności, niby prosta, a w praktyce często wykonywana za szybko. Dobre praktyki, zgodne z zasadami zapobiegania zakażeniom i zaleceniami typu WHO, podkreślają odpowiedni czas wcierania preparatu, suchą skórę przed dezynfekcją oraz brak biżuterii i sztucznych paznokci. Schemat Ayliffe'a nie jest więc metodą sterylizacji narzędzi ani utylizacji odpadów, tylko techniką poprawnego higienicznego opracowania rąk.
Pytanie 15
Mycie intymnych części ciała u pacjentki z założonymi pieluchomajtkami, długotrwale przebywającej w łóżku, należy przeprowadzać
A. dwa razy na dobę.
B. w zależności od potrzeb.
Twoja odpowiedź
C. codziennie wieczorem.
D. codziennie rano.
Poprawna odpowiedź. Mycie intymnych części ciała u pacjentki leżącej, używającej pieluchomajtek, wykonuje się w zależności od potrzeb, bo sama obecność środka chłonnego bardzo zwiększa ryzyko zawilgocenia skóry, podrażnień, odparzeń, zakażeń układu moczowego i powstawania zmian skórnych. Nie wystarczy trzymać się sztywnej pory dnia. Toaletę krocza trzeba zrobić po każdym oddaniu stolca, przy zabrudzeniu moczem, przy nieprzyjemnym zapachu, zaczerwienieniu, maceracji naskórka, świądzie, pieczeniu albo przy zmianie pieluchomajtek, jeśli skóra tego wymaga. W praktyce oznacza to obserwację skóry przy każdej czynności pielęgnacyjnej. Myjemy od okolicy czystszej do bardziej zanieczyszczonej, u kobiety zwykle od spojenia łonowego w kierunku odbytu, żeby nie przenosić drobnoustrojów z okolicy odbytu do cewki moczowej i pochwy. Stosuje się delikatne preparaty myjące, dokładne osuszenie przez dotykanie, nie tarcie, oraz ewentualnie preparat ochronny zgodnie z procedurą placówki. Moim zdaniem to jest jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale bardzo dużo mówią o jakości opieki. Dobre praktyki higieniczne wymagają też poszanowania intymności: parawan, zasłonięcie pacjentki, rękawiczki, przygotowany sprzęt i spokojna komunikacja.
Pytanie 16
Aby ułatwić podopiecznemu z reumatoidalnymi zmianami w stawach kończyn górnych spożywanie posiłków, opiekun medyczny powinien zapewnić mu
A. filiżankę z uchem.
B. podkładkę plastikową.
C. sztućce plastikowe.
D. sztućce z pogrubioną rączką.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym udogodnieniem są sztućce z pogrubioną rączką, bo u osoby z reumatoidalnym zapaleniem stawów często występuje ból, sztywność poranna, ograniczenie chwytu i deformacje drobnych stawów dłoni. Cienki trzonek zwykłego widelca czy łyżki wymaga mocnego zaciśnięcia palców, a to może nasilać ból i męczyć podopiecznego już po kilku ruchach. Pogrubiona rączka zwiększa powierzchnię chwytu, zmniejsza potrzebną siłę i pozwala trzymać sztućce bardziej stabilnie, nawet przy osłabionej sprawności manualnej. Moim zdaniem to bardzo praktyczna pomoc, bo wspiera samodzielność, a nie od razu wyręcza chorego. W dobrej praktyce opiekun medyczny powinien najpierw ocenić, co pacjent potrafi zrobić sam, a potem dobrać sprzęt pomocniczy: pogrubione sztućce, kubek niekapek, talerz z rantem albo matę antypoślizgową. Przy RZS ważna jest zasada ochrony stawów, czyli unikanie nadmiernego ściskania, skręcania i długiego utrzymywania napięcia w dłoniach. Takie proste udogodnienie poprawia komfort jedzenia, zmniejsza frustrację i pozwala zachować większą niezależność przy posiłkach.
Pytanie 17
Używany przez opiekuna (przygotowany w odpowiednim stężeniu) preparat chemiczny, dezynfekujący niektóre przybory lub sprzęt wykorzystany podczas wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych u osoby chorej i niesamodzielnej,
A. powinien być rozpuszczany w wodzie destylowanej.
B. powinien eliminować niepożądane drobnoustroje.
Twoja odpowiedź
C. nie powinien być rozpuszczalny w wodzie wodociągowej.
D. nie powinien być aktywny w obecności substancji organicznych.
Poprawna odpowiedź. Preparat dezynfekcyjny używany przez opiekuna ma przede wszystkim eliminować niepożądane drobnoustroje, czyli zmniejszać ich liczbę do poziomu bezpiecznego dla pacjenta, personelu i otoczenia. Chodzi tu głównie o bakterie, wirusy, grzyby, a czasem także prątki lub formy przetrwalnikowe, zależnie od zakresu działania środka. W praktyce nie wystarczy, że płyn ładnie pachnie albo dobrze się rozpuszcza. Najważniejsze jest spektrum bójcze, właściwe stężenie i czas kontaktu preparatu z powierzchnią. Moim zdaniem to jest jedna z tych rzeczy, których nie wolno robić na oko, bo za słaby roztwór może nie zadziałać, a zbyt mocny może uszkodzić sprzęt albo podrażnić skórę. Dobra praktyka to przygotowanie preparatu zgodnie z instrukcją producenta, opisanie pojemnika datą i godziną sporządzenia oraz stosowanie rękawiczek ochronnych. Przykładowo po użyciu basenu, kaczki, miski do toalety czy drobnych przyborów pielęgnacyjnych sprzęt powinien być najpierw oczyszczony z widocznych zabrudzeń, a potem zdezynfekowany zgodnie z procedurą placówki. To ogranicza ryzyko zakażeń krzyżowych, co u osób chorych i niesamodzielnych ma naprawdę duże znaczenie.
Pytanie 18
W zapobieganiu wystąpienia tzw. stopy cukrzycowej u osoby chorej na cukrzycę należy uwzględnić
A. moczenie stóp w wodzie o temperaturze około 50°C.
B. codzienne stosowanie skarpetek elastycznych.
C. codzienne mycie stóp w wodzie o temperaturze nieprzekraczającej 37°C.
Twoja odpowiedź
D. stosowanie obuwia z wąskimi noskami.
Poprawna odpowiedź. Codzienne mycie stóp w wodzie o temperaturze nieprzekraczającej 37°C jest właściwym elementem profilaktyki stopy cukrzycowej, bo zmniejsza ryzyko uszkodzeń skóry, zakażeń i oparzeń. U osoby z cukrzycą często występuje neuropatia obwodowa, czyli zaburzone czucie bólu, temperatury i ucisku. Pacjent może nie zauważyć, że woda jest za gorąca albo że powstało otarcie. Dlatego dobra praktyka mówi: sprawdzić temperaturę wody termometrem lub łokciem opiekuna, umyć stopy delikatnie, bez długiego moczenia, dokładnie osuszyć zwłaszcza przestrzenie międzypalcowe. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które realnie robią dużą różnicę. Warto też codziennie oglądać podeszwę, pięty i okolice paznokci, stosować krem na suchą skórę, ale nie między palcami, oraz dobierać wygodne obuwie z szerokim przodem. Standardy opieki diabetologicznej podkreślają edukację chorego, kontrolę glikemii, higienę, ochronę przed urazami i szybkie zgłaszanie ran, pęknięć, zaczerwienienia czy sączenia.
Pytanie 19
Przed przystąpieniem do wykonania toalety jamy ustnej u chorego leżącego, u którego występują zmiany w obrębie błony śluzowej policzków, opiekun powinien
A. wyparzyć szczoteczkę do zębów.
B. zdezynfekować kwaczyki i szpatułki.
C. sprawdzić zlecenie lekarskie/pielęgniarskie.
Twoja odpowiedź
D. przygotować wyciąg z lipy do płukania jamy ustnej.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest sprawdzenie zlecenia lekarskiego lub pielęgniarskiego, bo u chorego występują zmiany na błonie śluzowej policzków. To nie jest już zwykłe, rutynowe mycie jamy ustnej u osoby leżącej. Zmiany mogą oznaczać stan zapalny, pleśniawki, nadżerki, owrzodzenia, urazy od protezy albo powikłania po leczeniu. Opiekun medyczny powinien więc najpierw upewnić się, jakie środki można zastosować, czy wolno użyć szczoteczki, kwaczyków, konkretnego płynu, leku miejscowego albo preparatu zaleconego przez pielęgniarkę czy lekarza. Moim zdaniem to bardzo praktyczna zasada: najpierw sprawdzamy dokumentację i zlecenie, dopiero potem przygotowujemy sprzęt. Dzięki temu nie podrażnimy śluzówki i nie wykonamy czynności poza zakresem kompetencji. Dobra praktyka obejmuje też ocenę jamy ustnej, założenie rękawiczek, zapewnienie pozycji bezpiecznej, ochronę bielizny pościelowej oraz obserwację, czy pacjent nie odczuwa bólu, pieczenia albo krwawienia. Jeśli są zmiany chorobowe, każde działanie powinno być zgodne z planem opieki i zasadami aseptyki.
Pytanie 20
Opiekun medyczny, na zlecenie lekarza, układa wyżej kończynę dolną pacjenta na szynie Browna w celu
A. zapobiegania odleżynom u pacjenta.
B. poprawy krążenia żylnego u pacjenta.
Twoja odpowiedź
C. poprawy pracy mięśni szkieletowych.
D. zapobiegania przykurczom w kończynie dolnej.
Poprawna odpowiedź. Ułożenie kończyny dolnej wyżej na szynie Browna ma przede wszystkim poprawić odpływ krwi żylnej i chłonki z kończyny. Gdy noga znajduje się powyżej poziomu serca albo przynajmniej jest wyraźnie uniesiona, siła ciężkości ułatwia powrót żylny, zmniejsza zastój krwi w naczyniach obwodowych i może ograniczać obrzęk. W praktyce ma to znaczenie np. po urazach, zabiegach ortopedycznych, przy obrzękach pourazowych albo przy unieruchomieniu, kiedy pompa mięśniowa łydki działa słabiej. Opiekun medyczny wykonuje takie ułożenie na zlecenie lekarza i musi zwrócić uwagę, czy kończyna leży stabilnie, czy nie ma ucisku w okolicy pięty, dołu podkolanowego i kostek oraz czy skóra nie sinieje, nie blednie i nie robi się zimna. Moim zdaniem to jedno z tych działań, które wygląda prosto, ale wymaga czujnej obserwacji. Dobra praktyka to kontrola komfortu pacjenta, ocena bólu, koloru skóry, temperatury kończyny i obecności obrzęku. Sama szyna nie jest po to, żeby ćwiczyć mięśnie, tylko żeby nadać kończynie odpowiednie ułożenie lecznicze i wspomóc krążenie żylne.
Pytanie 21
55-letniej podopiecznej z nadciśnieniem tętniczym i niewielkim stopniem otyłości, jako formę aktywności ruchowej należy zaproponować
A. ćwiczenia na siłowni.
B. ćwiczenia bierne.
C. nordic walking.
Twoja odpowiedź
D. aerobik.
Poprawna odpowiedź. Nordic walking jest tu najlepszym wyborem, bo łączy wysiłek tlenowy o umiarkowanej intensywności z odciążeniem stawów i dość dobrą kontrolą tempa. U 55-letniej osoby z nadciśnieniem tętniczym i niewielką otyłością zaleca się zwykle regularną aktywność aerobową, ale bez gwałtownych skoków obciążenia. Marsz z kijami poprawia wydolność krążeniowo-oddechową, pomaga redukować masę ciała, korzystnie wpływa na profil lipidowy i może wspierać obniżenie ciśnienia tętniczego, oczywiście przy systematyczności. Moim zdaniem to jedna z praktyczniejszych form ruchu, bo nie wymaga drogiego sprzętu i łatwo ją dopasować do możliwości podopiecznej. W dobrej praktyce przed rozpoczęciem aktywności warto ocenić samopoczucie, zmierzyć ciśnienie, dobrać spokojne tempo oraz przypomnieć o rozgrzewce i nawodnieniu. Trening może wyglądać tak: 20-30 minut marszu 3-5 razy w tygodniu, początkowo wolniej, potem stopniowo dłużej. Należy unikać parcia na wynik, zadyszki uniemożliwiającej rozmowę, bólu w klatce piersiowej, zawrotów głowy czy duszności. W opiece nad osobą z nadciśnieniem ważne jest też, żeby obserwować reakcję organizmu po wysiłku i nie zachęcać do ćwiczeń w dniu złego samopoczucia albo bardzo wysokiego ciśnienia. Nordic walking aktywizuje mięśnie kończyn dolnych, obręczy barkowej i tułowia, ale pozostaje ruchem naturalnym i bezpiecznym, jeśli technika jest prawidłowa.
Pytanie 22
Podopieczny na początku choroby Parkinsona może mieć problem
A. z szybkim wykonywaniem ruchów.
Twoja odpowiedź
B. z zapamiętywaniem słów.
C. z wyrażaniem uczuć.
D. z rozpoznawaniem bliskich osób.
Poprawna odpowiedź. W chorobie Parkinsona już na początku bardzo typowym problemem jest spowolnienie ruchowe, czyli bradykinezja. Dlatego odpowiedź: z szybkim wykonywaniem ruchów, jest właściwa. Podopieczny może mieć trudność z szybkim zapinaniem guzików, krojeniem jedzenia, wstawaniem z krzesła, rozpoczęciem chodu albo odwróceniem się w łóżku. Czasem wygląda to tak, jakby osoba się ociągała, ale to nie jest lenistwo ani zła wola. Układ nerwowy wolniej uruchamia i koordynuje ruchy, głównie z powodu zaburzeń w układzie dopaminergicznym. W praktyce opiekun powinien dawać więcej czasu, nie poganiać, zabezpieczać otoczenie przed upadkiem i obserwować, czy pojawia się szuranie stopami, drobny krok, sztywność mięśni albo drżenie spoczynkowe. Z mojego doświadczenia najlepiej działa spokojna komunikacja: krótkie polecenia, rytm, liczenie kroków, czasem wskazówka wzrokowa na podłodze. Dobre praktyki opiekuńcze mówią też, żeby wspierać samodzielność, a nie od razu wyręczać, bo zachowanie sprawności w czynnościach dnia codziennego jest bardzo ważne.
Pytanie 23
O deficycie wiedzy w zakresie samoopieki lub ignorowaniu zasad żywienia przez podopiecznego z nadciśnieniem tętniczym świadczy nadmierne spożycie przez podopiecznego
A. masła i nabiału.
B. produktów mięsnych i witaminy A.
C. witaminy D i przetworów mlecznych.
D. soli kuchennej i alkoholu.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Nadmierne spożycie soli kuchennej i alkoholu bardzo wyraźnie pokazuje, że podopieczny z nadciśnieniem tętniczym może nie rozumieć zasad samoopieki albo je lekceważy. Sól, a dokładniej sód, sprzyja zatrzymywaniu wody w organizmie, zwiększa objętość krwi krążącej i przez to może podnosić ciśnienie tętnicze. W praktyce zaleca się ograniczanie soli, często przyjmuje się zasadę do około 5 g soli dziennie, zgodnie z ogólnymi zaleceniami profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych. Alkohol również nie jest obojętny: może podnosić ciśnienie, osłabiać skuteczność leczenia, zwiększać ryzyko zaburzeń rytmu serca i pogarszać samokontrolę pacjenta. Moim zdaniem w opiece domowej to jest jeden z najczęstszych problemów, bo pacjent mówi, że „mało soli”, a potem okazuje się, że je wędliny, konserwy, kostki rosołowe, chipsy i dosala zupę. Dobra praktyka opiekuna to obserwować nawyki żywieniowe, zachęcać do czytania etykiet, wybierania produktów niskosodowych, stosowania ziół zamiast soli oraz zgłaszania niepokojących zachowań pielęgniarce lub dietetykowi. Ważne są też regularne pomiary ciśnienia, bo dieta i styl życia mają bezpośredni wpływ na wyniki.
Pytanie 24
Jedną z zasad obowiązujących przy wykonywaniu oklepywania klatki piersiowej u pacjenta jest zasada rozpoczynania oklepywania od
A. szczytów płuc do podstawy klatki piersiowej.
B. podstawy klatki piersiowej do szczytów płuc.
Twoja odpowiedź
C. prawego boku do lewego.
D. lewego boku do prawego.
Poprawna odpowiedź. Oklepywanie klatki piersiowej wykonuje się od podstawy klatki piersiowej do szczytów płuc, czyli od dolnych partii płuc ku górze. Chodzi o to, żeby zalegająca wydzielina w drogach oddechowych była stopniowo przemieszczana w kierunku większych oskrzeli i tchawicy, skąd pacjent może ją łatwiej odkrztusić. To jest zgodne z praktyką fizjoterapii oddechowej i zasadami drenażu ułożeniowego, choć oczywiście opiekun medyczny działa w swoim zakresie kompetencji i zgodnie ze zleceniem oraz stanem pacjenta. W praktyce dłoń układa się w tak zwaną łódeczkę, oklepuje rytmicznie, sprężyście, ale bez uderzania na siłę. Omija się kręgosłup, mostek, łopatki, okolice nerek, gruczoły piersiowe i miejsca bolesne. Moim zdaniem najważniejsze jest tu spokojne tempo i obserwacja chorego: czy nie pojawia się duszność, sinica, ból, zawroty głowy albo silne zmęczenie. Zabiegu nie powinno się robić bezpośrednio po posiłku, bo może wywołać nudności lub wymioty. Dobrą praktyką jest połączenie oklepywania z odpowiednim ułożeniem, nauką efektywnego kaszlu i kontrolą oddechu, bo samo pukanie bez odkrztuszania często niewiele daje.
Pytanie 25
W przypadku zalegania u podopiecznego wydzieliny w drogach oskrzelowych oklepywanie pleców należy wykonać
A. w dół drzewa oskrzelowego, dłonią z wyprostowanymi palcami.
B. od górnych żeber do wysokości nerek, dłonią ułożoną w „łódkę”.
C. od dolnych żeber do szczytu płuc, dłonią ułożoną w „łódkę”.
Twoja odpowiedź
D. w górę drzewa oskrzelowego, dłonią z wyprostowanymi palcami.
Poprawna odpowiedź. Oklepywanie pleców przy zaleganiu wydzieliny w drogach oskrzelowych wykonuje się od dolnych żeber do szczytu płuc, dłonią ułożoną w „łódkę”. Taki kierunek pomaga przesuwać wydzielinę z niższych, obwodowych części drzewa oskrzelowego ku większym oskrzelom, skąd podopieczny może ją łatwiej odkrztusić albo można ją skuteczniej ewakuować zgodnie z zaleceniami personelu medycznego. Dłoń nie powinna być płaska i sztywna, bo wtedy uderzenie jest bolesne i mało efektywne. Ułożenie dłoni w „łódkę” tworzy poduszkę powietrzną, daje charakterystyczny głuchy odgłos i zmniejsza ryzyko urazu skóry czy tkanek. W praktyce oklepuje się rytmicznie, ale delikatnie, omijając kręgosłup, łopatki, okolice nerek i wystające elementy kostne. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie technika naprawdę robi różnicę. Dobrą praktyką jest wykonanie zabiegu przed posiłkiem albo minimum około 1–2 godziny po jedzeniu, obserwacja oddechu, koloru skóry, zmęczenia chorego i ewentualnego bólu. Przy duszności, krwiopluciu, świeżych urazach klatki piersiowej, osteoporozie czy niestabilnym stanie ogólnym trzeba zachować szczególną ostrożność i stosować się do zaleceń pielęgniarki lub fizjoterapeuty.
Pytanie 26
Wykonując mycie głowy u chorego unieruchomionego w łóżku, należy ułożyć go w pozycji
A. na boku.
B. wysokiej.
C. na wznak.
Twoja odpowiedź
D. półwysokiej.
Poprawna odpowiedź. Ułożenie chorego na wznak jest właściwe przy myciu głowy osoby unieruchomionej w łóżku, bo daje najlepszą kontrolę nad głową, szyją i odpływem wody. W praktyce pacjent leży na plecach, zwykle z głową lekko wysuniętą w kierunku brzegu łóżka albo ułożoną na specjalnej rynience do mycia włosów. Pod barki i kark można podłożyć wałek lub ręcznik, a pościel trzeba zabezpieczyć ceratą, podkładem chłonnym albo folią. Chodzi o to, żeby woda spływała do miski, a nie pod plecy chorego. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie dobre przygotowanie stanowiska robi pół roboty. Pozycja na wznak pozwala też obserwować twarz pacjenta, jego oddech, komfort i ewentualne zawroty głowy. Zgodnie z dobrą praktyką opiekuńczą trzeba zadbać o intymność, temperaturę wody, bezpieczeństwo skóry głowy oraz dokładne osuszenie włosów i karku, bo wilgoć sprzyja wychłodzeniu i podrażnieniom skóry.
Pytanie 27
Przeciwwskazaniem do samodzielnego wyjścia pacjenta na spacer do pobliskiego parku będzie przede wszystkim
A. wyciszone zachowanie pacjenta.
B. poruszanie się pacjenta na wózku inwalidzkim.
C. utrudniony kontakt z pacjentem.
D. powtarzające się u niego zaburzenie równowagi.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Powtarzające się zaburzenia równowagi są najważniejszym przeciwwskazaniem do samodzielnego wyjścia pacjenta na spacer, bo bezpośrednio zwiększają ryzyko upadku, urazu głowy, złamania szyjki kości udowej albo skręcenia stawu. W opiece nad pacjentem bezpieczeństwo jest zawsze priorytetem, nawet jeśli spacer sam w sobie jest bardzo dobrą formą aktywizacji. Jeżeli pacjent ma epizody chwiania się, zataczania, nagłego osłabienia nóg lub wymaga podparcia przy chodzeniu, to nie powinien wychodzić sam, szczególnie do parku, gdzie są krawężniki, nierówne alejki, liście, śliska nawierzchnia i czasem tłum ludzi. Zgodnie z dobrą praktyką opiekun powinien najpierw ocenić stan funkcjonalny pacjenta, jego orientację, wydolność, sposób poruszania się oraz ewentualną potrzebę asekuracji, laski, balkonika czy wózka. Moim zdaniem to jest właśnie taki przypadek, gdzie nie patrzy się tylko na chęć pacjenta, ale na realne ryzyko. W praktyce należałoby zaproponować spacer z osobą towarzyszącą, krótszą trasę, wygodne obuwie, kontrolę zmęczenia i obserwację objawów takich jak zawroty głowy, bladość, duszność czy nagłe pogorszenie kontaktu.
Pytanie 28
W celu zapewnienia intymności podczas zakładania czepca przeciwwszawiczego chodzącej pacjentce, która przebywa w wieloosobowym pokoju chorych, należy zabieg wykonać
A. w łazience, pozostawić czepiec przykryty folią i skierować pacjentkę do pokoju chorych.
B. w łazience, założyć na czepiec ozdobną chustkę z materiału i skierować pacjentkę do pokoju chorych.
Twoja odpowiedź
C. w pokoju chorych na krześle osłoniętym parawanem, pouczyć o zasadach higieny, pozostawić czepiec przykryty folią.
D. w pokoju chorych na łóżku osłoniętym parawanem, pouczyć o zasadach higieny, założyć na czepiec ozdobną chustkę z materiału.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepsze jest wykonanie zabiegu w łazience, a potem założenie na czepiec przeciwwszawiczy ozdobnej chustki z materiału i odprowadzenie pacjentki do pokoju. Chodzi tu nie tylko o samą technikę zwalczania wszawicy, ale też o poszanowanie intymności, godności i komfortu psychicznego chorej. Łazienka daje większą prywatność niż sala wieloosobowa, nawet jeśli w pokoju ustawimy parawan. Pacjentka chodząca może bezpiecznie przejść do łazienki, więc nie ma potrzeby wykonywać tak krępującej czynności przy innych osobach. Czepiec przeciwwszawiczy jest dla wielu pacjentów bardzo wstydliwy, bo kojarzy się z zaniedbaniem, choć w praktyce wszawica może dotyczyć każdego. Chustka z materiału zasłania czepiec i zmniejsza poczucie skrępowania podczas powrotu na salę. Moim zdaniem to bardzo ważny drobiazg, bo pacjentka nie czuje się wtedy wystawiona na komentarze innych chorych. Zgodnie z dobrą praktyką opiekun powinien też zadbać o higienę rąk, rękawiczki, zabezpieczenie odzieży i późniejsze postępowanie z użytym materiałem, np. skierowanie chustki do prania w odpowiednich warunkach, jeśli mogła ulec zanieczyszczeniu. Warto również spokojnie pouczyć pacjentkę, aby nie zdejmowała czepca przed wyznaczonym czasem i nie pożyczała grzebienia, ręcznika ani nakrycia głowy.
Pytanie 29
Pacjentowi po udarze mózgu z niedowładem połowiczym szafkę przyłóżkową z potrzebnymi przyborami należy ustawić
A. przed wezgłowiem łóżka.
B. po stronie niedowładnej.
Poprawna odpowiedź
C. po stronie zdrowej.
Twoja odpowiedź
D. w nogach łóżka.
Niepoprawna odpowiedź. Przy takim pytaniu łatwo pomyśleć, że najwygodniej będzie ustawić szafkę po stronie zdrowej, bo pacjent szybciej i pewniej sięgnie po potrzebne rzeczy. To jest dość naturalne skojarzenie, ale w opiece nad osobą po udarze nie chodzi wyłącznie o wygodę na tu i teraz. Jeśli wszystkie przedmioty znajdują się po stronie sprawnej, pacjent zaczyna jeszcze bardziej ignorować stronę niedowładną. Może to nasilać zaniedbywanie połowicze, zmniejszać spontaniczną aktywność chorej kończyny i utrwalać niekorzystny wzorzec funkcjonowania. W rehabilitacji neurologicznej ważna jest zasada stymulacji strony zajętej oraz stopniowego włączania jej w codzienne czynności, nawet proste, jak spojrzenie w bok czy sięgnięcie po chusteczki. Ustawienie szafki przed wezgłowiem łóżka też nie rozwiązuje problemu, bo nie ukierunkowuje pacjenta na stronę niedowładną, a dodatkowo może utrudniać dostęp personelowi do chorego, zmianę pozycji, karmienie czy czynności pielęgnacyjne. Umieszczenie jej w nogach łóżka jest jeszcze mniej praktyczne: pacjent po udarze często ma zaburzoną równowagę, osłabioną kontrolę tułowia i większe ryzyko upadku, więc sięganie daleko w dół łóżka jest po prostu niebezpieczne. Typowy błąd myślowy polega tu na traktowaniu szafki tylko jako mebla, a nie jako elementu terapii zajęciowej i pielęgnacji usprawniającej. W standardach dobrej opieki neurologicznej otoczenie chorego organizuje się tak, aby wspierało rehabilitację, ale bez prowokowania ryzyka. Dlatego szafka powinna być po stronie niedowładnej, natomiast dostęp do dzwonka, barierek i najważniejszych zabezpieczeń zawsze trzeba dostosować indywidualnie do pacjenta.
Pytanie 30
W celu monitorowania samodzielności podopiecznego w zakresie wykonywania złożonych czynności życia codziennego należy posłużyć się skalą
A. Tinetti.
B. Lawtona.
Twoja odpowiedź
C. Katza.
D. Torerance'a.
Poprawna odpowiedź. Skala Lawtona jest właściwym narzędziem, gdy chcemy ocenić samodzielność podopiecznego w zakresie złożonych czynności życia codziennego, czyli IADL. Chodzi tu nie tylko o to, czy osoba umie się umyć albo zjeść posiłek, ale czy radzi sobie z bardziej skomplikowanym funkcjonowaniem w domu i środowisku. W skali Lawtona ocenia się m.in. korzystanie z telefonu, robienie zakupów, przygotowywanie posiłków, prowadzenie gospodarstwa domowego, pranie, korzystanie z transportu, przyjmowanie leków oraz gospodarowanie pieniędzmi. W praktyce opiekuna medycznego taka ocena bardzo pomaga w planowaniu opieki: wiadomo wtedy, czy podopieczny potrzebuje tylko nadzoru, czy realnej pomocy przy organizacji dnia. Moim zdaniem to jedna z bardziej praktycznych skal, bo pokazuje, jak człowiek faktycznie funkcjonuje poza samym łóżkiem czy łazienką. Zgodnie z dobrą praktyką wynik skali warto zestawić z obserwacją, rozmową z pacjentem i informacjami od rodziny, bo czasem podopieczny deklaruje samodzielność, ale w codziennych sytuacjach wychodzi trochę inaczej.
Pytanie 31
Pielęgnacja przeciwodleżynowa pacjenta leżącego w łóżku z paraplegią kończyn dolnych powinna polegać między innymi na eliminowaniu ucisku w okolicach zagrożonych oraz myciu skóry
A. letnią wodą z mydłem o pH 6,5, energicznym osuszaniu i zastosowaniu wazeliny na skórę.
B. ciepłą wodą z mydłem o pH 5,5, delikatnym osuszaniu i zastosowaniu oliwki na skórę.
Twoja odpowiedź
C. zimną wodą z mydłem o pH 5,5, delikatnym osuszaniu, natarciu skóry oliwką i zasypaniu talkiem.
D. ciepłą wodą z mydłem o pH 6,5, energicznym osuszeniu, natarciu skóry kremem odżywczym i zasypaniu talkiem.
Poprawna odpowiedź. Ta odpowiedź jest właściwa, bo łączy kilka ważnych zasad profilaktyki odleżyn u osoby leżącej z paraplegią kończyn dolnych. U takiego pacjenta czucie w dolnej części ciała jest często osłabione albo zniesione, więc chory może nie czuć bólu, pieczenia czy nadmiernego ucisku. Skóra musi być myta ciepłą, ale nie gorącą wodą, ponieważ zbyt wysoka temperatura przesusza i podrażnia naskórek. Mydło o pH 5,5 jest zbliżone do naturalnego, lekko kwaśnego odczynu skóry, dlatego pomaga utrzymać barierę ochronną i ogranicza rozwój drobnoustrojów. Delikatne osuszanie jest bardzo ważne, szczególnie w fałdach skórnych, okolicy krzyżowej, pośladków, pięt i bioder. Nie pocieramy mocno ręcznikiem, tylko raczej przykładamy go do skóry. Zastosowanie oliwki lub preparatu natłuszczającego zmniejsza przesuszenie i poprawia elastyczność skóry, choć moim zdaniem w praktyce coraz częściej używa się też emolientów albo kremów barierowych. Sama pielęgnacja nie wystarczy: trzeba regularnie zmieniać pozycję, odciążać wyniosłości kostne, obserwować zaczerwienienia i dbać o suchą, czystą pościel bez zagnieceń.
Pytanie 32
Podopieczna choruje na reumatoidalne zapalenie stawów. Z powodu deformacji w obrębie stawów rąk ma problemy z przygotowaniem i spożyciem posiłków. W celu podtrzymania jej samodzielności w spożywaniu posiłków opiekun powinien zaplanować zakupienie dla podopiecznej
A. sztućców plastikowych.
B. szklanek z uchwytem.
C. sztućców z pogrubionymi uchwytami.
Twoja odpowiedź
D. talerzy plastikowych.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem są sztućce z pogrubionymi uchwytami, bo odpowiadają bezpośrednio na problem wynikający z reumatoidalnego zapalenia stawów. W RZS często dochodzi do bólu, sztywności porannej, ograniczenia siły chwytu oraz deformacji drobnych stawów rąk, np. palców i nadgarstków. Cienki trzonek zwykłej łyżki czy widelca wymaga precyzyjnego i dość mocnego chwytu, a to dla takiej osoby bywa naprawdę trudne. Pogrubiony uchwyt zwiększa powierzchnię kontaktu z dłonią, zmniejsza konieczność zaciskania palców i ułatwia kontrolowanie ruchu podczas nabierania jedzenia. Moim zdaniem to jeden z prostszych, a bardzo sensownych sposobów wspierania samodzielności. W dobrej praktyce opiekuńczej nie wyręcza się podopiecznego od razu, tylko najpierw dobiera udogodnienia: ergonomiczne sztućce, kubki z dwoma uchwytami, maty antypoślizgowe pod talerz, talerze z podwyższonym brzegiem. Dzięki temu osoba z RZS może jeść wolniej, ale sama, co ma znaczenie dla godności, poczucia sprawczości i rehabilitacji funkcjonalnej. Opiekun powinien też obserwować, czy uchwyt nie jest za ciężki, czy nie ślizga się w dłoni i czy podopieczna potrafi bezpiecznie donieść pokarm do ust.
Pytanie 33
Do umycia krocza pacjentce niesamodzielnej, leżącej w łóżku, opiekun powinien przygotować podkład zabezpieczający łóżko przed zamoczeniem, termometr do pomiaru temperatury wody, mydło, basen sanitarny oraz wodę
A. w dzbanku, dwa ręczniki i myjkę.
B. w misce, wodę w dzbanku, myjkę i ręcznik.
Poprawna odpowiedź
C. w dzbanku, dwie myjki i ręcznik.
D. w misce, wodę w dzbanku, dwie myjki i dwa ręczniki.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przygotowanie sprzętu do mycia krocza pacjentki niesamodzielnej nie polega tylko na zebraniu „czegoś do mycia”. Tu liczy się kolejność, wygoda wykonania i ochrona łóżka oraz skóry pacjentki. Sam dzbanek z wodą bez miski nie wystarcza, bo opiekun musi mieć stabilne naczynie z wodą do zwilżenia i wypłukania myjki. Dzbanek jest potrzebny głównie do polewania i spłukiwania okolicy krocza nad basenem sanitarnym, a nie jako jedyne naczynie robocze. Częsty błąd polega na tym, że ktoś kojarzy basen sanitarny z „naczyniem na wodę”, ale jego rola jest inna: ma odebrać spływającą wodę i wydzieliny, żeby nie zamoczyć pościeli. Z kolei dokładanie dwóch myjek albo dwóch ręczników może wyglądać na bardziej higieniczne, ale w tym konkretnym pytaniu nie jest to wymagany standardowy zestaw. Nadmiar sprzętu nie zawsze oznacza lepszą organizację pracy. Ważniejsze jest prawidłowe użycie przygotowanych rzeczy: zachowanie kierunku mycia od spojenia łonowego w stronę odbytu, unikanie przenoszenia drobnoustrojów z okolicy odbytu do ujścia cewki moczowej, wymiana wody gdy jest zabrudzona i dokładne osuszenie skóry. Z mojego doświadczenia takie pytania sprawdzają praktyczne myślenie: miska służy do mycia, dzbanek do spłukiwania, basen do odbioru wody, a podkład chroni łóżko. Jeśli pominie się miskę albo źle rozumie rolę dzbanka, cała czynność staje się mniej bezpieczna i mniej komfortowa dla pacjentki.
Pytanie 34
Oklepywanie pleców pacjentowi unieruchomionemu w łóżku z powodu infekcji układu oddechowego, opiekun medyczny powinien przeprowadzić dłonią złożoną w łódkę, w kierunku
A. od kręgosłupa w stronę pach.
B. od szczytu płuc do ich podstawy.
C. od podstawy płuc do ich szczytu.
Twoja odpowiedź
D. od pach w stronę kręgosłupa.
Poprawna odpowiedź. Oklepywanie pleców przy infekcji dróg oddechowych wykonuje się dłonią ułożoną w łódkę, czyli tak, aby między dłonią a skórą powstawała mała poduszka powietrzna. Kierunek od podstawy płuc do ich szczytu jest właściwy, bo pomaga przesuwać zalegającą wydzielinę z niższych, bardziej obwodowych części drzewa oskrzelowego ku większym oskrzelom, skąd pacjent może ją łatwiej odkrztusić. W praktyce zaczyna się zwykle od dolnych partii pleców, omijając kręgosłup, łopatki, nerki i wystające kości, a ruch prowadzi się ku górze. Moim zdaniem to jeden z tych zabiegów, gdzie technika ma naprawdę duże znaczenie, bo samo klepanie bez kierunku niewiele daje. Dobrą praktyką jest połączenie oklepywania z ułożeniem drenażowym, spokojnym oddychaniem, zachętą do kaszlu i obserwacją tolerancji pacjenta. Opiekun powinien też zwrócić uwagę na przeciwwskazania, np. świeże urazy żeber, krwioplucie, silną duszność, znaczne osłabienie, osteoporozę czy stan bezpośrednio po posiłku. Zabieg ma wspierać oczyszczanie oskrzeli, a nie męczyć chorego na siłę.
Pytanie 35
Zgodnie z algorytmem całkowitą zmianę bielizny pościelowej pacjentowi leżącemu w łóżku opiekun powinien zakończyć na wymianie
A. prześcieradła.
B. poszwy.
Twoja odpowiedź
C. poszewki na poduszkę.
D. podkładu nieprzemakalnego.
Poprawna odpowiedź. Całkowitą zmianę bielizny pościelowej u pacjenta leżącego w łóżku zgodnie z algorytmem kończy się wymianą poszwy, czyli pokrowca na kołdrę. Ma to sens praktyczny: najpierw trzeba bezpiecznie wymienić elementy znajdujące się pod pacjentem, takie jak prześcieradło i ewentualnie podkład nieprzemakalny, bo wymagają one obracania chorego, zabezpieczenia go przed upadkiem i wygładzenia materiału pod ciałem. Dopiero potem porządkuje się część górną łóżka. Poszwa jest zostawiana na koniec, ponieważ kołdra ma zapewniać pacjentowi komfort cieplny i poczucie intymności podczas całej czynności. Moim zdaniem to jest bardzo logiczne, bo pacjent nie powinien długo leżeć odkryty, szczególnie osoba starsza albo osłabiona. W dobrej praktyce opiekun dba też, żeby bielizna była bez fałd, sucha, czysta i dobrze naciągnięta, bo zagniecenia mogą powodować ucisk skóry i zwiększać ryzyko odleżyn. Trzeba też pamiętać o ergonomii pracy, higienie rąk, rękawiczkach, segregacji brudnej bielizny oraz o tym, żeby cały czas informować pacjenta, co się robi.
Pytanie 36
Zgodnie z algorytmem podczas mycia twarzy niesamodzielnemu pacjentowi opiekun powinien kolejno umyć:
A. oczy, czoło, policzek dalszy, policzek bliższy, brodę, okolicę pod nosem.
Twoja odpowiedź
B. oczy, policzek dalszy, policzek bliższy, okolicę pod nosem, czoło, brodę.
C. policzek bliższy, oczy, czoło, policzek dalszy, brodę, okolicę pod nosem.
D. okolicę pod nosem, oczy, czoło, policzek bliższy, policzek dalszy, brodę.
Poprawna odpowiedź. W tym algorytmie ważna jest kolejność: oczy, czoło, policzek dalszy, policzek bliższy, broda, a na końcu okolica pod nosem. Taki porządek nie jest przypadkowy, tylko wynika z zasady mycia od miejsc najczystszych do bardziej zanieczyszczonych oraz z ergonomii pracy przy pacjencie leżącym. Oczy myje się jako pierwsze, zwykle bez mydła i bardzo delikatnie, najlepiej osobnym fragmentem myjki albo gazikiem dla każdego oka, żeby nie przenieść wydzieliny z jednego oka do drugiego. Potem przechodzi się na czoło, czyli nadal dość czystą okolicę twarzy. Następnie myje się policzek dalszy i policzek bliższy, co ułatwia pracę opiekunowi stojącemu przy łóżku i ogranicza niepotrzebne pochylanie się nad pacjentem. Broda jest dalej, a okolica pod nosem zostaje na koniec, bo może być zanieczyszczona wydzieliną z nosa, śliną albo resztkami pokarmu. Moim zdaniem to jest jeden z tych algorytmów, który warto zapamiętać praktycznie, a nie tylko na test: najpierw czysto i delikatnie, potem miejsca bardziej narażone na zabrudzenie. W dobrej praktyce opiekun powinien też zadbać o komfort pacjenta, osłonić go przed wychłodzeniem, używać ciepłej wody, obserwować stan skóry, zaczerwienienia, otarcia oraz reagować, gdy pacjent zgłasza ból lub dyskomfort.
Pytanie 37
Zgodnie z algorytmem, toaletę twarzy pacjentki unieruchomionej w łóżku należy rozpocząć od umycia
A. brody.
B. nosa.
C. oczu.
Twoja odpowiedź
D. policzków.
Poprawna odpowiedź. Toaletę twarzy pacjentki unieruchomionej w łóżku zgodnie z algorytmem rozpoczyna się od umycia oczu. Wynika to z zasady mycia od okolicy najczystszej do bardziej zanieczyszczonej oraz od miejsc szczególnie wrażliwych. Oczy są delikatne, łatwo je podrażnić i łatwo przenieść do nich drobnoustroje, dlatego pielęgnację wykonuje się na początku, gdy woda, myjka lub gazik są jeszcze czyste. Każde oko należy przemywać osobnym jałowym gazikiem albo czystym rogiem myjki, ruchem od zewnętrznego kącika oka do wewnętrznego, czyli w kierunku nosa. Nie trze się powiek mocno, bo można uszkodzić skórę albo spojówkę. W praktyce warto też obserwować, czy nie ma zaczerwienienia, ropnej wydzieliny, obrzęku powiek albo łzawienia, bo to może świadczyć o stanie zapalnym. Dopiero potem myje się kolejne części twarzy, na przykład czoło, nos, policzki, okolice ust i brodę. Moim zdaniem to jest jeden z tych prostych algorytmów, które naprawdę mają sens przy łóżku pacjenta, bo porządek czynności zmniejsza ryzyko zakażenia i daje pacjentce poczucie komfortu.
Pytanie 38
Na oddziale wewnętrznym materiały jednorazowego użytku po wykonaniu pacjentowi toalety jamy ustnej należy włożyć do worka koloru
A. czarnego.
B. czerwonego.
Twoja odpowiedź
C. żółtego.
D. niebieskiego.
Poprawna odpowiedź. Materiały jednorazowego użytku po toalecie jamy ustnej pacjenta należy wrzucić do worka czerwonego, bo są traktowane jako odpady medyczne potencjalnie zakaźne. Chodzi tu np. o gaziki, rękawiczki, patyczki, jednorazowe szczoteczki, kubeczki czy serwety, które miały kontakt ze śliną, wydzieliną z jamy ustnej, a czasem także z krwią z dziąseł. W praktyce na oddziale wewnętrznym nie zakładamy, że taki materiał jest całkiem bezpieczny, tylko postępujemy zgodnie z zasadą ostrożności epidemiologicznej. Czerwony worek jest przeznaczony dla odpadów zakaźnych, zgodnie z procedurami segregacji odpadów medycznych, często oznaczanych kodem 18 01 03*. Ważne jest też, żeby odpady wrzucać od razu po wykonaniu czynności, nie odkładać ich na stolik pacjenta i nie przenosić luzem po sali. Worek nie powinien być przepełniony, zwykle zamyka się go przy zapełnieniu około 2/3 objętości. Moim zdaniem to jedna z tych prostych zasad, które naprawdę robią różnicę w profilaktyce zakażeń szpitalnych, choć czasem wydaje się to drobiazgiem.
Pytanie 39
79-letnia podopieczna cierpi na zaawansowaną chorobę zwyrodnieniową ze zmianami w dużych stawach kończyn dolnych. W tej sytuacji w przemieszczaniu się na dalszą odległość należy zapewnić podopiecznej
A. obuwie ortopedyczne.
B. aparat ortopedyczny.
C. wózek inwalidzki.
Twoja odpowiedź
D. sprzęt ślizgowy.
Poprawna odpowiedź. W zaawansowanej chorobie zwyrodnieniowej dużych stawów kończyn dolnych, np. bioder i kolan, przemieszczanie się na dalszą odległość bardzo często powoduje ból, szybkie męczenie się, ograniczenie zakresu ruchu oraz większe ryzyko upadku. Dlatego najbardziej właściwym rozwiązaniem jest wózek inwalidzki. Nie chodzi tu o całkowite odebranie samodzielności, tylko o bezpieczne dobranie pomocy do realnych możliwości podopiecznej. Moim zdaniem to ważne rozróżnienie, bo czasem mylnie uważa się, że wózek oznacza rezygnację z aktywności. W praktyce może być odwrotnie: pozwala wyjść na spacer, do poradni, na rehabilitację czy do ogrodu bez przeciążania bolesnych stawów. Zgodnie z dobrą praktyką opiekuńczą trzeba sprawdzić sprawność hamulców, ustawienie podnóżków, stabilność siedziska i bezpieczeństwo transferu z łóżka lub krzesła. Warto też pamiętać o profilaktyce odleżyn, prawidłowym ułożeniu kończyn dolnych i obserwacji skóry, szczególnie jeśli osoba siedzi dłużej. Wózek dobiera się do stanu funkcjonalnego pacjenta, masy ciała, siły kończyn górnych oraz możliwości samodzielnego lub wspomaganego napędzania.
Pytanie 40
Od czego powinien rozpocząć opiekun medyczny wymianę cewnika zewnętrznego pacjentowi leżącemu w łóżku?
A. Od uzyskania zgody pacjenta na wykonanie zabiegu.
Twoja odpowiedź
B. Od pobrania moczu pacjenta na badanie ogólne.
C. Od osłonięcia łóżka pacjenta parawanem.
D. Od przygotowania zestawu do wykonania zabiegu.
Poprawna odpowiedź. Wymianę cewnika zewnętrznego należy rozpocząć od uzyskania zgody pacjenta na wykonanie zabiegu, bo jest to element prawa pacjenta do informacji, intymności i decydowania o sobie. Opiekun medyczny nie powinien po prostu podejść do łóżka i zacząć czynności technicznej, nawet jeśli zabieg wydaje się rutynowy. Najpierw trzeba powiedzieć pacjentowi, co będzie robione, po co wymienia się cewnik zewnętrzny, jak może wyglądać przebieg czynności i czy pacjent się na to zgadza. Moim zdaniem to bardzo ważny nawyk, bo buduje zaufanie i zmniejsza stres chorego, szczególnie przy zabiegach dotyczących okolic intymnych. Dopiero potem osłania się łóżko parawanem, myje i dezynfekuje ręce, przygotowuje rękawiczki, środki higieniczne, nowy cewnik zewnętrzny, worek na mocz jeśli jest potrzebny, podkład ochronny oraz worek na odpady. W praktyce dobra kolejność to: poinformowanie, zgoda, zapewnienie intymności, higiena rąk i przygotowanie stanowiska. Takie postępowanie jest zgodne z prawami pacjenta, zasadami etyki zawodowej oraz standardami bezpiecznej opieki nad osobą z nietrzymaniem moczu lub zaburzeniami wydalania.