Wyniki egzaminu

Informacje o egzaminie:
  • Zawód: Technik automatyk
  • Kwalifikacja: ELM.04 - Eksploatacja układów automatyki przemysłowej
  • Data rozpoczęcia: 8 czerwca 2026 12:17
  • Data zakończenia: 8 czerwca 2026 13:02

Egzamin zdany!

Wynik: 22/40 punktów (55,0%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Pochwal się swoim wynikiem!
Szczegółowe wyniki:
Pytanie 1

Oględziny instalacji hydraulicznej obejmują

A. wymianę rozdzielacza.
B. sprawdzenie stanu przewodów.
C. wymianę filtra oleju w układzie.
D. pomiar natężenia prądu obciążenia pompy.
W praktyce serwisowej instalacji hydraulicznych często spotykam się z mylnym przekonaniem, że przegląd czy oględziny to coś więcej niż faktyczna weryfikacja stanu technicznego podzespołów. Wymiana rozdzielacza czy filtra oleju to już czynności serwisowe, a nie stricte oględziny – one wymagają decyzji o podjęciu działań naprawczych lub eksploatacyjnych po wcześniejszym zdiagnozowaniu problemów. Oględziny mają charakter oceniający, nie naprawczy. Z kolei pomiar natężenia prądu obciążenia pompy to raczej domena diagnostyki elektrycznej, stosowanej np. w przypadku podejrzenia przeciążenia silnika napędzającego pompę, co wykracza zdecydowanie poza rutynowe, wizualne oględziny układu hydraulicznego. Częsty błąd to mylenie bieżącej obsługi technicznej z inspekcją ogólną – w praktyce podczas standardowych oględzin, zgodnie z dobrymi praktykami branżowymi, skupiamy się na wykrywaniu uszkodzeń przewodów, złączy, miejsc potencjalnych wycieków czy oznak zużycia powierzchni. Dopiero po zauważeniu nieprawidłowości można podjąć decyzję o ewentualnej wymianie rozdzielacza czy filtra. Takie podejście minimalizuje koszty eksploatacji i wpisuje się w typowe procedury konserwacyjne, które podkreślają, że przeglądy instalacji hydraulicznej powinny zaczynać się od oceny stanu elementów narażonych na zużycie eksploatacyjne, czyli głównie przewodów i złączy. Wydaje mi się, że wielu uczniów technikum gubi się w tej różnicy pomiędzy czynnościami oględzin a działaniami naprawczymi czy diagnostycznymi, dlatego warto dobrze zrozumieć ten podział.

Pytanie 2

Na podstawie harmonogramu czynności serwisowych przedstawionych w tabeli określ, jak często należy przeprowadzać kontrolę rurociągu pneumatycznego.

Harmonogram czynności serwisowych (fragment)
Lp.Czynność serwisowaOkres wykonywania
1.Sprawdzanie temperatury pracyCodziennie
2.Kontrola przewodu zasilającegoCodziennie
3.Sprawdzanie podciśnienia generowanego przez sprężarkęCo 3 miesiące
4.Kontrola obiegu oleju w sprężarceCo 3 miesiące
5.Sprawdzanie zaworówCo 6 miesięcy
6.Kontrola działania zaworów bezpieczeństwaCo 6 miesięcy
7.Kontrola ustawień zabezpieczenia przeciążeniowego w sprężarceCo 6 miesięcy
8.Sprawdzanie rurociągu, skraplacza, części chłodniczychCo rok
9.Sprawdzanie łączników i bezpiecznikówCo rok
A. Raz na rok.
B. Raz na dzień.
C. Raz na kwartał.
D. Raz na pół roku.
Brawo, bardzo dobrze to rozczytałeś. W harmonogramie czynności serwisowych kontrola rurociągu pneumatycznego została ujęta razem ze sprawdzaniem skraplacza i części chłodniczych – i jest wyraźnie wpisana jako czynność wykonywana co rok. Takie podejście wynika z praktyki branżowej: rurociągi pneumatyczne, o ile nie są narażone na szczególne warunki pracy (np. środowisko mocno korozyjne, duże drgania czy wysokie ciśnienia), nie wymagają codziennej czy nawet kwartalnej inspekcji. Roczny przegląd pozwala na wykrycie ewentualnych nieszczelności, osadów albo uszkodzeń mechanicznych, które mogłyby wpłynąć na wydajność układu pneumatycznego lub nawet bezpieczeństwo całego systemu. Z mojego doświadczenia wynika, że warto podczas takiego rocznego przeglądu nie tylko patrzeć na widoczne elementy, ale też sprawdzić, czy gdzieś nie tworzą się niewielkie wycieki powietrza. Często pomija się ten etap i potem przez drobne nieszczelności system traci na sprawności. W większych zakładach czy obiektach z rozbudowanymi instalacjami mechanicy często korzystają z detektorów ultradźwiękowych do lokalizacji wycieków – też polecam, jeśli jest taka możliwość. Ogólnie przyjęło się, że roczny audyt całego systemu pneumatycznego pozwala nie tylko spełnić wymogi norm, ale też przedłużyć żywotność rurociągów i uniknąć przestojów produkcyjnych. Takie harmonogramy to podstawa dobrej praktyki serwisowej – i właśnie dlatego raz na rok to prawidłowa odpowiedź.

Pytanie 3

Które z wymienionych w tabeli czynności wchodzą w zakres kontroli układu automatyki linii produkcyjnej, jeżeli od ostatniej kontroli w pełnym zakresie upłynął 1 tydzień?

Lp.CzynnośćCzęstotliwość
1Sprawdzenie mocowania detektora do podłoża1 raz dziennie
2Kontrola obwodu zasilania i połączeń elektrycznych1 raz dziennie
3Kontrola połączeń sygnałowych według wytycznych zapisanych w dokumencie „Sprawdzanie wszystkich połączeń zewnętrznych (elektrycznych i mechanicznych) na elementy systemu detekcji"co 7 dni
4Sprawdzanie detekcji z pomocą wzorców kalibracyjnych zgodnie z wewnątrz zakładowymi normami bezpieczeństwaco 14 dni
5Dostrojenie detektoraco 30 dni
6Gruntowne czyszczenie detektoraco 30 dni
A. 1, 3, 5
B. 1, 2, 3
C. 2, 4
D. 5, 6
Prawidłowa odpowiedź obejmuje czynności 1, 2 i 3, czyli sprawdzenie mocowania detektora do podłoża, kontrolę obwodu zasilania i połączeń elektrycznych oraz kontrolę połączeń sygnałowych według wytycznych. Wynika to wprost z częstotliwości wskazanych w tabeli – zarówno czynność pierwsza, jak i druga są wykonywane raz dziennie, a trzecia dokładnie co 7 dni, czyli właśnie po tygodniu od ostatniej pełnej kontroli. To bardzo ważne, bo w praktyce przemysłowej regularność takich przeglądów jest kluczowa dla bezpieczeństwa i niezawodności systemu automatyki. Z mojego doświadczenia wynika, że pomijanie nawet jednej z tych czynności może prowadzić do poważnych przestojów na linii lub – co gorsza – do zagrożenia zdrowia pracowników. Takie kontrole, szczególnie codzienne sprawdzanie mocowania i elektryki, pozwalają szybko wykryć obluzowania i drobne zwarcia, zanim przerodzą się one w poważne awarie. Z kolei cotygodniowa kontrola połączeń sygnałowych jest już bardziej szczegółowa i wymaga sprawdzenia zgodnie z wytycznymi dokumentacji technicznej, co jest zgodne ze standardami np. PN-EN ISO 13849 dotyczącej bezpieczeństwa maszyn. Warto pamiętać, że niektóre firmy wdrażają nawet bardziej rygorystyczne harmonogramy, ale ten z tabeli jest już dobrym punktem wyjścia, żeby utrzymywać maszyny w dobrej kondycji technicznej. Po prostu – im rzetelniej prowadzona dokumentacja i kontrole, tym mniej niespodzianek na produkcji.

Pytanie 4

W tabeli przedstawiono wyniki pomiarów rezystancji uzwojeń i rezystancji izolacji silnika trójfazowego pompy hydraulicznej wykonane podczas jego przeglądu. Wyniki tych pomiarów wskazują na

Wyniki pomiarów
Pomiar
między zaciskami silnika
Wynik
U1-U222 Ω
V1-V221,5 Ω
W1-W222,2 Ω
U1-V1
V1-W1
U1-W1
U1-PE52 MΩ
V1-PE49 MΩ
W1-PE30 Ω
A. przerwę w uzwojeniu V1-V2.
B. przerwę w uzwojeniu U1-U2.
C. zwarcie między uzwojeniami U1-U2 oraz W1-W2.
D. zwarcie między uzwojeniem W1-W2, a obudową silnika.
Analizując powyższe odpowiedzi, można zauważyć, że są one wynikiem dość typowych nieporozumień związanych z interpretacją pomiarów rezystancji uzwojeń oraz izolacji. Przede wszystkim – jeśli w tabeli wartości rezystancji między zaciskami uzwojeń (U1-U2, V1-V2, W1-W2) mieszczą się w zakresie około 21–22 Ω, to świadczy to o tym, że uzwojenia nie są przerwane – bo przerwa w uzwojeniu dawałaby wynik bliski nieskończoności (∞). Tak więc stwierdzenie, że występuje przerwa w uzwojeniu V1-V2 lub U1-U2, nie zgadza się z rzeczywistością. To jest klasyczny błąd polegający na utożsamianiu 'nieskończoności' z miejscem, gdzie ona faktycznie nie występuje – pomiędzy zaciskami fazowymi uzwojeń nie powinno być ∞, tylko dla porównań międzyfazowych lub międzyfazowych do masy. Kolejna błędna koncepcja to zwarcie między uzwojeniami U1-U2 oraz W1-W2. Gdyby rzeczywiście występowało zwarcie między uzwojeniami, to pomiary pomiędzy odpowiednimi zaciskami pokazywałyby wartości bliskie zeru lub wyraźnie niższe niż dla sprawnych uzwojeń, a nie wartości typowe dla poprawnej rezystancji uzwojenia. Czasami też można się pomylić, patrząc na wyniki ∞ pomiędzy U1-V1, V1-W1, U1-W1 – ale to jest poprawny objaw rozdzielonych (niepołączonych) uzwojeń lub odłączonych końcówek. Najbardziej mylące bywają wyniki pomiarów izolacji do ziemi. Gdy jedna z faz pokazuje bardzo niską rezystancję do PE (jak te 30 Ω dla W1-PE), to jest to typowy objaw zwarcia uzwojenia do obudowy – i to, moim zdaniem, najważniejsze, na co trzeba patrzeć przy tego typu testach. Branżowe dobre praktyki podkreślają, by zawsze oceniać wyniki pomiarów kompleksowo, nie skupiać się tylko na jednym aspekcie, bo łatwo wtedy o pomyłkę. W codziennej pracy elektromonterów i serwisantów takie interpretacje są na wagę złota, bo pomagają uniknąć błędów, które mogą prowadzić nawet do poważnych awarii lub zagrożeń dla ludzi.

Pytanie 5

Podczas wykonywania diagnostyki elektronicznego przetwornika ciśnienia stwierdzono niestabilność jego prądowego sygnału wyjściowego w zakresie pomiarowym 4 ÷ 20 mA. Wskaż, na podstawie Tabeli usterek, możliwą przyczynę nieprawidłowego działania przetwornika.

Tabela usterek przetwornika p/I
ObjawyPrzyczynyDziałania
Brak sygnału 4÷20 mANieprawidłowe podłączenie zasilania
  • Sprawdzić połączenie zgodnie z rozdziałem „Procedura podłączania" i w razie konieczności skorygować zgodnie z rozdziałem „Schemat połączeń"
Brak zasilania
  • Sprawdzić kable pod kątem uszkodzeń; w razie potrzeby naprawić
Napięcie robocze zbyt niskie lub rezystancja obciążenia zbyt wysoka
  • Sprawdzić wartość napięcia roboczego; w razie potrzeby dostosować
Sygnał 4÷20 mA niestabilnyFluktuacje poziomu
  • Ustawić czas zakowania za pomocą modułu wyświetlania i regulacji lub oprogramowania PACTware
Brak kompensacji ciśnienia
  • Sprawdzić kompensację ciśnienia w obudowie i w razie konieczności wyczyścić
Sygnał prądowy przekracza 22 mA lub jest poniżej 3,6 mAWadliwy moduł elektroniczny lub komora pomiarowa
  • Wymienić przyrząd lub odesłać go do naprawy
Ilustracja do pytania
A. Brak zasilania.
B. Wadliwy moduł elektroniczny.
C. Nieprawidłowe podłączenie zasilania.
D. Brak kompensacji ciśnienia atmosferycznego.
Poprawnie wskazana została przyczyna – brak kompensacji ciśnienia atmosferycznego. To bardzo typowy i jednocześnie często niedoceniany problem w eksploatacji przetworników ciśnienia, zwłaszcza tych pracujących w warunkach przemysłowych, gdzie kurz, para wodna czy inne zanieczyszczenia mogą zablokować układ kompensacji. Przetworniki p/I muszą mieć możliwość porównywania ciśnienia mierzonego z bieżącym ciśnieniem otoczenia (atmosferycznym), a jeśli np. kanał kompensacyjny jest zatkany albo membrana nie działa poprawnie, sygnał wyjściowy zaczyna pływać albo reagować niestabilnie na faktyczne zmiany ciśnienia procesu. Moim zdaniem to jeden z bardziej podchwytliwych przypadków w praktyce – czasem szuka się winy po stronie zasilania, kabla czy elektroniki, a wystarczy po prostu przedmuchać kanał kompensacji. Warto też pamiętać, że według standardów branżowych (np. PN-EN 61298), producent zawsze wymaga regularnej kontroli i czyszczenia układu kompensacji. Sam miałem sytuację, gdzie niestabilność sygnału wyjściowego była spowodowana pajęczyną w kanale kompensacji – wydaje się śmieszne, ale takie rzeczy się zdarzają. Dobre praktyki to sprawdzanie tej sekcji przetwornika minimum raz na kwartał, a w trudnych warunkach nawet częściej. Pozwala to uniknąć niepotrzebnych kosztów serwisowych i przestojów produkcyjnych.

Pytanie 6

Na rysunku przedstawiono poprawny schemat układu pneumatycznego. Przeprowadzono badanie działania zmontowanego układu i zauważono, że po wciśnięciu przycisku S2 tłoczysko siłownika A1 wysuwa się, a wciśnięcie przycisku S1 przy wysuniętym tłoczysku siłownika A1 powoduje jego wsunięcie. Prawdopodobną przyczyną złego działania układu jest

Ilustracja do pytania
A. odwrotne podłączenie zaworów sterowanych ręcznie z zaworem 1V1
B. zbyt wysokie ciśnienie ustawione na zespole OZ1
C. zbyt niskie ciśnienie ustawione na zespole OZ1
D. uszkodzone tłoczysko siłownika A1
Odwrotne podłączenie zaworów sterowanych ręcznie z zaworem 1V1 jest bardzo częstą przyczyną takich anomalii w działaniu układów pneumatycznych. W praktyce oznacza to, że sygnały sterujące trafiają na niewłaściwe wejścia rozdzielacza 1V1, co skutkuje nietypowym zachowaniem siłownika – dokładnie tak, jak opisano w zadaniu. Moim zdaniem to jeden z tematów, o którym na warsztatach mówi się najwięcej, bo pomylenie przewodów sterujących (np. od S1 i S2) to naprawdę powszechny błąd, szczególnie przy szybkim montażu lub braku czytelnego oznakowania. Z doświadczenia mogę dodać, że zgodnie z normami branżowymi, każda linia sterująca powinna być dokładnie opisana, a montaż układu musi być wykonany według schematu technologicznego. W firmach zajmujących się automatyką pneumatyczną stosuje się nawet systemy kolorowych przewodów, żeby właśnie uniknąć takich przypadków. Dobrym zwyczajem jest również kontrola poprawności działania układu przed przekazaniem go do użytkowania – najlepiej z wykorzystaniem listy kontrolnej. Warto pamiętać, że odwrotne podłączenie sterowania może doprowadzić nie tylko do błędnego ruchu siłownika, ale nawet do uszkodzeń mechanicznych, jeśli operator nie zorientuje się na czas w źle działającym cyklu. Stosowanie się do dobrych praktyk montażowych oraz dokładna weryfikacja podłączeń to klucz do bezawaryjnej pracy całego systemu.

Pytanie 7

Układ sterowania elektrycznego, którego schemat przedstawiono na rysunku, nie działa poprawnie. Nieprawidłowość polega na tym, że po podłączeniu do zasilania cewki przekaźnika K2 i po odliczeniu czasu przez ten przekaźnik, kontrolka H1 nie załącza się. Który element układu jest uszkodzony?

Ilustracja do pytania
A. Przycisk S1
B. Przycisk S2
C. Styk NO K1
D. Styk NO K2
Poprawnie wskazałeś styk NO K2 jako źródło problemu. To właśnie ten element odpowiada za zamknięcie obwodu lampki H1 po upływie czasu zadanego przez przekaźnik czasowy. Moim zdaniem łatwo się tu pomylić, bo w praktyce często skupiamy się na przyciskach lub samym przekaźniku, a to właśnie styk końcowy decyduje, czy napięcie trafi do odbiornika. W standardowych układach automatyki, bardzo ważna jest poprawna diagnostyka elementów wykonawczych – uszkodzenie styku NO K2 oznacza, że mimo prawidłowej pracy przekaźnika czasowego, nie dochodzi do fizycznego zamknięcia obwodu H1. Taki przypadek zdarza się często – czy to przez wypalenie styku, czy uszkodzenie mechaniczne w samym przekaźniku. Z mojej perspektywy, kiedy widzę, że wszystko działa do momentu zadziałania przekaźnika, a odbiornik nie reaguje – zawsze sprawdzam styki robocze. To zgodne z ogólną zasadą: najpierw sprawdź elementy mechaniczne, potem przechodź do elektroniki. Branżowe standardy, jak normy PN-EN 60204-1, podkreślają konieczność regularnej kontroli i konserwacji styków, bo to one najczęściej ulegają awariom w układach sterowania przemysłowego. Praktyka pokazuje, że nawet najlepszy przekaźnik czasowy nie zadziała prawidłowo, jeśli styk końcowy jest uszkodzony – i tu właśnie tak jest. W realnym świecie napraw, zanim wymienisz droższe podzespoły, zawsze zacznij od sprawdzenia stanu styków – to oszczędza czas i pieniądze.

Pytanie 8

W układzie, którego schemat pokazano na rysunku, zmierzono poziom napięć na wejściach i wyjściach bramek logicznych. Wyniki pomiarów zapisano w tabeli. Która bramka logiczna jest uszkodzona?

Pomiar
punktu
Stan logiczny
X1wysoki
X2wysoki
X3wysoki
X4niski
Aniski
Bniski
Cwysoki
Dniski
Qwysoki
Ilustracja do pytania
A. AND
B. XOR
C. NOT
D. NOR
To jest dobry trop – bramka AND w tym przypadku rzeczywiście jest uszkodzona. Patrząc na układ na schemacie i porównując z tabelą pomiarów, można zauważyć ciekawą rzecz: wejścia C jest na stanie wysokim, D na niskim, czyli zgodnie z logiką, wyjście bramki AND powinno być niskie (bo AND daje wysoki tylko jeśli oba wejścia są wysokie). Ale w tabeli Q, czyli wyjście AND, jest wysokie! To już na pierwszy rzut oka nienaturalne dla układów cyfrowych – jeśli bramka AND daje wysoki przy jednym wejściu niskim, to coś ewidentnie nie gra. W praktyce branżowej, testowanie bramek polega właśnie na szukaniu takich nielogicznych sytuacji – to typowa procedura diagnostyczna, choćby w serwisowaniu sprzętu automatyki czy prostych systemów cyfrowych. Często spotyka się uszkodzenia, w których bramka „przepuszcza” wysoki stan mimo złych warunków wejściowych. Fajnie też wiedzieć, że takie nietypowe zachowanie może być przez chwilę niezauważone w prostych testach, dlatego zawsze warto sprawdzać stany wejść i wyjść krok po kroku. Moim zdaniem takie praktyczne przećwiczenie logiki to podstawa w automatyce, mikroprocesorach czy projektowaniu PCB. Gdybyś miał do czynienia z diagnozowaniem układów cyfrowych w praktyce (np. na warsztatach), to dokładnie takie przypadki się spotyka – czasem bramka jest „przebita” i daje sygnał logicznie sprzeczny z układem. Podsumowując: dobrze rozpoznany problem, a takie myślenie naprawdę przydaje się w branży, bo pozwala szybko wyłapywać usterki, zanim popsują one większy system.

Pytanie 9

W instalacji pneumatycznej przy znamionowych warunkach zasilania, nastąpił spadek prędkości obrotowej przy obciążeniu znamionowym silnika pneumatycznego co świadczy o obniżeniu sprawności silnika. Co należy zrobić w pierwszej kolejności, aby usunąć usterkę?

A. Wymienić kompresor.
B. Odpowietrzyć układ zasilający.
C. Uzupełnić brakujący olej w smarownicy.
D. Zmniejszyć nastawę zaworu bezpieczeństwa.
Uzupełnienie brakującego oleju w smarownicy to podstawowy i bardzo ważny krok, jeśli zauważysz spadek prędkości obrotowej silnika pneumatycznego przy prawidłowych warunkach zasilania. W praktyce pneumatyka przemysłowa mocno opiera się na regularnym smarowaniu elementów ruchomych, zwłaszcza w silnikach łopatkowych, które bez właściwego filmu olejowego szybko tracą sprawność, zwiększa się tarcie, zużycie, a nawet ryzyko zatarcia. Z mojego doświadczenia wynika, że niedobór oleju w smarownicy błyskawicznie przekłada się na pogorszenie osiągów – czasami silnik niemal staje, a po dolaniu odpowiedniej ilości oleju wszystko wraca do normy. Warto pamiętać, że branżowe standardy (na przykład wytyczne producentów siłowników czy normy ISO 8573) mocno podkreślają konieczność regularnej kontroli stanu smarowania i jakości powietrza w układach pneumatycznych. Dla silników, które pracują w trybie ciągłym, utrzymanie optymalnego poziomu oleju to nie tylko sprawność, ale i żywotność urządzenia. W praktyce na warsztacie zawsze pierwsze co robię, to patrzę na smarownicę, bo to akurat najprostsza i najczęstsza przyczyna spadków mocy przy prawidłowych parametrach zasilania. Zignorowanie tej kwestii może się skończyć dużo poważniejszą awarią, no i kosztami. Także – dobra robota, bo właśnie to rozwiązanie jest zgodne z dobrymi praktykami utrzymania ruchu.

Pytanie 10

Którego narzędzia należy użyć w celu zaciśnięcia końcówek tulejkowych przedstawionych na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. Praski ręcznej.
B. Klucza płaskiego.
C. Szczypiec bocznych.
D. Szczypiec okrągłych.
Praska ręczna to zdecydowanie najwłaściwsze narzędzie do zaciskania końcówek tulejkowych, takich jak te widoczne na zdjęciu. Wynika to z kilku praktycznych powodów – przede wszystkim tylko praska pozwala uzyskać jednolity, pewny i powtarzalny zacisk na przewodzie oraz tulejce. Właściwe zaciśnięcie jest kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa instalacji elektrycznych. Z mojego doświadczenia wynika, że kiedy używamy praski dedykowanej do danej wielkości tulejek, możemy być spokojni o trwałość połączenia. Według norm branżowych, jak np. PN-EN 60999, tylko odpowiednie narzędzia do zacisku gwarantują utrzymanie parametrów mechanicznych i elektrycznych połączenia. Tulejki stosuje się często np. w rozdzielnicach, szafach sterowniczych czy prostych instalacjach domowych – tam, gdzie bardzo ważny jest porządny kontakt i brak ryzyka wysunięcia się przewodu. Praska mechaniczna pozwala też uniknąć uszkodzeń izolacji czy samego przewodu, co niestety jest częstym problemem przy stosowaniu narzędzi nieprzeznaczonych do tego celu. Tak między nami, w praktyce widać od razu, kiedy ktoś zaciskał tulejki czymś innym niż praska – połączenie jest słabe, tulejka może się obracać, a izolacja wygląda niechlujnie. Dlatego narzędzia specjalistyczne to nie wymysł producentów, tylko efekt wieloletnich doświadczeń i dbałości o bezpieczeństwo użytkowników.

Pytanie 11

Wymianę uszkodzonego aparatu do kontroli obecności faz w układzie zasilającym, przedstawionym na rysunku, należy przeprowadzić przy użyciu

Ilustracja do pytania
A. kluczy oczkowych.
B. szczypiec bocznych.
C. wkrętaków płaskich.
D. kluczy imbusowych.
Wybranie wkrętaków płaskich jako narzędzia do wymiany uszkodzonego aparatu do kontroli obecności faz to strzał w dziesiątkę z punktu widzenia praktyki elektrycznej. W przeważającej większości rozdzielnic czy aparatów modułowych, jak te widoczne na zdjęciu, do demontażu czy montażu sprzętu używamy właśnie wkrętaków płaskich, bo większość śrub mocujących przewody i aparaty jest właśnie na płaski rowek. To narzędzie daje precyzję i odpowiednią siłę przy dokręcaniu, co jest bardzo ważne, żeby nie uszkodzić samego urządzenia ani nie pozostawić luźnych połączeń – a to z kolei mogłoby prowadzić do grzania się styków lub nawet pożaru. Z doświadczenia wiem, że użycie odpowiedniego, dobrze dopasowanego wkrętaka zdecydowanie skraca czas pracy i minimalizuje ryzyko uszkodzenia elementów instalacji. Zgodnie z wytycznymi producentów i zasadami BHP, zawsze należy stosować narzędzia izolowane przeznaczone do pracy pod napięciem, nawet jeśli obwód jest wyłączony – dla własnego bezpieczeństwa. Warto też pamiętać, że wkrętaki płaskie są najbardziej uniwersalne i w 80% przypadków, jeśli chodzi o aparaturę modułową, one się sprawdzają najlepiej. To taki podstawowy must-have każdego elektryka, podobnie jak próbnik czy kombinerki. Warto mieć w skrzynce narzędziowej kilka rozmiarów, żeby dobrać idealnie do konkretnej śruby.

Pytanie 12

Który rysunek przedstawia narzędzie służące do profesjonalnego ucinania przewodów pneumatycznych tworzywowych?

A. Rysunek 1.
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Rysunek 2.
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Rysunek 3.
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Rysunek 4.
Ilustracja do odpowiedzi D
Wybrałeś narzędzie, które faktycznie jest dedykowane do profesjonalnego cięcia przewodów pneumatycznych wykonanych z tworzyw sztucznych. Rysunek 3 przedstawia specjalistyczny obcinak do rur plastikowych, często nazywany nożycami do rur PE, PU czy PA, czyli najczęściej stosowanych w pneumatyce. Co ciekawe, ten rodzaj narzędzia zapewnia równo odciętą powierzchnię bez zgniatania i deformacji, dzięki precyzyjnie prowadzonemu ostrzu. To jest szczególnie ważne, bo tylko wtedy połączenia przewodów z armaturą są szczelne i trwałe. Przewody pneumatyczne z tworzywa są bardzo wrażliwe na zgniecenia i jeśli użyje się niewłaściwego narzędzia, można je łatwo uszkodzić, co potem generuje nieszczelności i problemy z działaniem całego układu. W branży przemysłowej standardem jest używanie właśnie takich obcinaków, bo dbają zarówno o szybkość, jak i jakość pracy. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że takie cięcie praktycznie eliminuje ryzyko powstawania zadziorków, które później mogłyby zatkać instalację. No i trzeba pamiętać, że zgodnie z zaleceniami producentów pneumatyki, zawsze warto stosować narzędzia przeznaczone do konkretnego rodzaju przewodów, żeby nie narobić sobie kłopotów podczas późniejszego montażu.

Pytanie 13

Oględziny instalacji zasilającej układ regulacji temperatury obejmują

A. wymianę czujnika termorezystancyjnego.
B. sprawdzenie stanu przewodów połączeniowych.
C. pomiar natężenia prądu pobieranego przez grzałkę.
D. wymianę zabezpieczenia nadmiarowo-prądowego regulatora.
Oceniając, które czynności faktycznie należą do oględzin instalacji zasilającej układ regulacji temperatury, łatwo się pomylić, bo niektóre działania wydają się na pierwszy rzut oka sensowne. Jednak warto rozróżnić, co należy do bieżącej kontroli, a co już do napraw czy pomiarów eksploatacyjnych. Wymiana czujnika termorezystancyjnego to już ingerencja serwisowa – podejmuje się ją dopiero, gdy czujnik ulegnie uszkodzeniu albo zachodzi podejrzenie, że podaje błędne wskazania. Sama czynność wymiany nie jest elementem rutynowych oględzin, bo to już bardziej naprawa niż inspekcja. Pomiar natężenia prądu pobieranego przez grzałkę to typowy przykład diagnostyki eksploatacyjnej, który wykonuje się, jeśli są podejrzenia co do wydajności układu lub zużycia grzałki, a nie podczas rutynowej wizualnej kontroli przewodów i połączeń. Podobnie wymiana zabezpieczenia nadmiarowo-prądowego regulatora – to czynność naprawcza, którą przeprowadza się dopiero po wykryciu awarii lub po wyzwoleniu się takiego zabezpieczenia. Wielu techników, szczególnie na początku drogi, myli oględziny z naprawami czy testami parametrów eksploatacyjnych. Z mojego doświadczenia wynika, że najczęstszym błędem jest założenie, że wszelkie działania wobec układu – nawet stricte naprawcze – to już oględziny. Tymczasem standardowe oględziny polegają na wzrokowej ocenie stanu instalacji, badaniu ciągłości połączeń, sprawdzeniu czy nie ma widocznych uszkodzeń, deformacji izolacji, śladów przepaleń czy oznak przegrzania przewodów. To właśnie ta rutynowa kontrola umożliwia szybkie wykrycie potencjalnych zagrożeń, zanim przerodzą się one w poważniejsze awarie. Pozostałe czynności, choć również istotne w kontekście utrzymania ruchu, są już działaniami wykraczającymi poza zakres rutynowych oględzin instalacji.

Pytanie 14

Jak często należy przeprowadzać kontrolę chłodnicy sprężonego powietrza na podstawie harmonogramu czynności serwisowych przedstawionych w tabeli?

Harmonogram czynności serwisowych instalacji pneumatycznej (fragment)
Lp.Czynność serwisowaOkres wykonywania
1.Sprawdzanie temperatury pracyCodziennie
2.Kontrola przewodu zasilającegoCodziennie
3.Sprawdzanie podciśnienia generowanego przez sprężarkęRaz na 3 miesiące
4.Kontrola obiegu oleju w sprężarceRaz na 3 miesiące
5.Sprawdzanie szczelności zaworówCo 6 miesięcy
6.Kontrola działania zaworów bezpieczeństwaCo 6 miesięcy
7.Kontrola ustawień zabezpieczenia przeciążeniowego silnika sprężarkiCo 6 miesięcy
8.Sprawdzanie rurociągu, skraplacza, części chłodniczychRaz na rok
9.Sprawdzanie łączników i bezpiecznikówRaz na rok
A. Raz na rok.
B. Codziennie.
C. Co 6 miesięcy.
D. Raz na 3 miesiące.
Kontrola chłodnicy sprężonego powietrza powinna być wykonywana raz na rok, co wyraźnie wynika z harmonogramu czynności serwisowych przedstawionego w tabeli. W praktyce instalacje pneumatyczne pracują często w trudnych warunkach i choć wiele elementów wymaga codziennej lub kwartalnej obsługi, to właśnie części chłodnicze, takie jak chłodnica czy skraplacz, z uwagi na swoją konstrukcję i obciążenia cieplne, nie wymagają aż tak częstej interwencji. Przegląd raz w roku jest optymalny – pozwala ocenić stan techniczny, wykryć ewentualne osady, zabrudzenia lub początki korozji, a przy tym nie generuje zbędnych kosztów przestojów. Moim zdaniem, to bardzo rozsądny kompromis między bezpieczeństwem a efektywnością pracy. Branżowe dobre praktyki, tak jak np. zalecenia producentów kompresorów, wskazują zazwyczaj podobne okresy. Gdyby robić to częściej, można niepotrzebnie angażować zasoby serwisu, a zbyt rzadko – ryzykujemy przegrzewaniem się układu, spadkiem wydajności, a nawet poważniejszymi awariami. Warto pamiętać, że czystość chłodnicy wpływa bezpośrednio na efektywność wymiany ciepła, a to przekłada się na ogólną sprawność sprężarki. Dobrze zorganizowany roczny przegląd pozwala też połączyć tę czynność z innymi – np. kontrolą rurociągów czy łączników, co z mojego doświadczenia znacznie ułatwia logistykę serwisu.

Pytanie 15

Podczas wykonywania diagnostyki elektronicznego przetwornika ciśnienia stwierdzono brak prądowego sygnału wyjściowego w zakresie pomiarowym 4 ÷ 20 mA. Wskaż, na podstawie Tabeli usterek, możliwą przyczynę nieprawidłowego działania przetwornika.

Tabela usterek przetwornika p/I
ObjawyPrzyczynyDziałania
Brak sygnału 4÷20 mANieprawidłowe podłączenie zasilania
  • Sprawdzić połączenie zgodnie z rozdziałem „Procedura podłączania" i w razie konieczności skorygować zgodnie z rozdziałem „Schemat połączeń"
Brak zasilania
  • Sprawdzić kable pod kątem uszkodzeń; w razie potrzeby naprawić
Napięcie robocze zbyt niskie lub rezystancja obciążenia zbyt wysoka
  • Sprawdzić wartość napięcia roboczego; w razie potrzeby dostosować
Sygnał 4÷20 mA niestabilnyFluktuacje poziomu
  • Ustawić czas zakowania za pomocą modułu wyświetlania i regulacji lub oprogramowania PACTware
Brak kompensacji ciśnienia
  • Sprawdzić kompensację ciśnienia w obudowie i w razie konieczności wyczyścić
Sygnał prądowy przekracza 22 mA lub jest poniżej 3,6 mAWadliwy moduł elektroniczny lub komora pomiarowa
  • Wymienić przyrząd lub odesłać go do naprawy
Ilustracja do pytania
A. Fluktuacje poziomu.
B. Wadliwy moduł elektroniczny.
C. Zbyt wysoka rezystancja obciążenia.
D. Brak kompensacji ciśnienia atmosferycznego.
To jest właśnie ta sytuacja, gdzie zbyt wysoka rezystancja obciążenia w obwodzie sygnałowym potrafi całkiem uniemożliwić działanie przetwornika ciśnienia typu p/I. W praktyce każdy przetwornik tego typu wymaga odpowiedniego napięcia zasilania, by mógł na wyjściu wygenerować sygnał prądowy w zakresie 4–20 mA. Jeśli rezystancja obciążenia (czyli na przykład wejście sterownika PLC czy rejestratora, plus przewody) jest zbyt duża, spada napięcie dostępne na zaciskach samego przetwornika. I wtedy – mimo poprawnego podłączenia i braku innych usterek – prąd w obwodzie po prostu nie płynie. Takie przypadki często widywałem w praktyce, szczególnie tam, gdzie do jednej pętli próbowało się podłączyć kilka urządzeń naraz albo używano długich, cienkich przewodów. Zgodnie z normą PN-EN 61131 i wytycznymi producentów automatyki, trzeba zawsze sprawdzać, czy suma rezystancji nie przekracza dopuszczalnej dla danego modelu przetwornika. Moim zdaniem to najczęściej pomijany aspekt przy uruchamianiu nowych instalacji – a przecież można to łatwo policzyć i sprawdzić na etapie projektu. Dla poprawnej pracy sygnału 4–20 mA najlepiej zawsze wybierać przewody o odpowiednim przekroju i nie przesadzać z ilością urządzeń w pętli.

Pytanie 16

W układzie sterowania przedstawionym na rysunku, cewki przekaźników K2 i K3 nie zostały aktywowane, lampka H1 nie świeci, mimo iż jednocześnie naciśnięto sprawne technicznie przyciski S1 i S3. Taki objaw może wskazywać na uszkodzenie zestyku przekaźnika

Ilustracja do pytania
A. -K1:13-14
B. -K1:23-24
C. -K2:13-14
D. -K3:11-12
Poprawna odpowiedź to -K1:23-24, ponieważ ten właśnie zestyk przekaźnika K1 odpowiada za podanie napięcia do kolejnych elementów układu sterowania, czyli do cewek przekaźników K2 i K3 oraz do lampki H1. Jeśli ten zestyk nie zewrze się prawidłowo po wzbudzeniu cewki K1 (czyli np. jest uszkodzony mechanicznie lub się wypalił), cały ciąg dalszy nie będzie miał zasilania, mimo że przyciski S1 i S3 będą sprawne i naciśnięte jednocześnie. W praktyce bardzo często spotyka się takie usterki, szczególnie w starszych układach przemysłowych, gdzie przekaźniki są intensywnie eksploatowane. Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie te zestyki główne, przez które przepływa większy prąd, najczęściej się wypalają albo tracą styczność. Standardowe procedury serwisowe zalecają zawsze sprawdzanie ciągłości zestyku -K1:23-24, zwłaszcza gdy objawy wskazują na brak zasilania całego podukładu. To też pokazuje, jak ważne jest przejrzyste rysowanie schematów zgodnie z normą PN-EN 60204-1 oraz regularne przeglądy techniczne całych zestyków i przekaźników w automatyce. Praktycznie każda większa firma produkcyjna już wdrożyła takie procedury, bo nieopłacalne jest przestoje z powodu jednej drobnej usterki zestyku.

Pytanie 17

W układzie, którego schemat pokazano na rysunku, sprawdzono testerem stany logiczne na wejściach i wyjściach bramek, wyniki podano w tabeli. Z podanych stanów wynika, że uszkodzona jest bramka logiczna

SygnałStan logiczny
X11
X20
X30
X41
A1
B0
C0
Q1
Ilustracja do pytania
A. AND
B. NOR
C. NAND
D. Ex-OR
W tego typu zadaniach łatwo pomylić się, interpretując zachowanie bramek logicznych. Jeżeli ktoś wskazuje na przykład bramkę NOR jako uszkodzoną, to najczęściej wynika to z mylnego prześledzenia zależności logicznych — NOR musi dać na wyjściu stan przeciwny do OR, więc przy wejściach X1 = 1 i X2 = 0 bramka OR daje 1, a jej zanegowana wersja (NOR) powinna dać 0. Jeśli ktoś myśli o NAND, to pewnie zakłada, że coś jest nie tak na wyjściu, gdy oba wejścia nie są równe 1, ale to też nie pasuje do tej sytuacji, bo NAND wyjściowo daje 1 dla każdej innej kombinacji niż dwa jedynki. Ex-OR (XOR) natomiast bywa mylony przez tych, którzy koncentrują się na pojedynczych zmianach stanów, a nie analizują całości układu – XOR daje 1 tylko, gdy wejścia są różne, co tutaj nie ma bezpośredniego znaczenia dla błędnego zachowania Q. Typowe błędy wynikają z patrzenia tylko na jedną bramkę, bez brania pod uwagę powiązań z innymi elementami układu, albo z nieprzeliczenia wszystkich możliwych kombinacji wejść i wyjść. Z mojego doświadczenia wynika, że przy rozwiązywaniu podobnych zadań najlepiej jest rozpisać każdy krok działania układu na kartce, żeby nie pogubić się w logice. Branża elektroniczna wymaga tej skrupulatności — nawet najmniejsza pomyłka prowadzi do błędnych wniosków i może skutkować wymianą niewłaściwego elementu na płytce. Dobre praktyki mówią: analizuj krok po kroku i sprawdzaj powiązania między wszystkimi sygnałami, a nie tylko tymi, które wydają się podejrzane na pierwszy rzut oka. Takie podejście minimalizuje ryzyko pochopnych, błędnych decyzji.

Pytanie 18

Którego narzędzia należy użyć w celu zaciśnięcia na przewodzie elektrycznym przedstawionej na rysunku końcówki oczkowej?

Ilustracja do pytania
A. Praski ręcznej.
B. Klucza płaskiego.
C. Szczypiec bocznych.
D. Wkrętaka dynamometrycznego.
Praska ręczna to absolutna podstawa, jeśli chodzi o zaciskanie końcówek oczkowych na przewodach elektrycznych. Używanie jej to nie tylko wygoda, ale przede wszystkim pewność, że połączenie będzie trwałe, niezawodne i zgodne z branżowymi wymaganiami. W praktyce zawodowej, zwłaszcza przy instalacjach niskonapięciowych czy w automatyce, praska ręczna pozwala na uzyskanie odpowiedniej siły docisku, przez co przewód nie wysunie się z końcówki nawet pod większym obciążeniem prądowym czy przy wibracjach. Co ciekawe – dobre praski mają wymienne matryce, co umożliwia zaciskanie końcówek o różnych przekrojach i typach. Z mojego doświadczenia wynika, że niewłaściwe narzędzie może sprawić, że połączenie będzie wyglądało OK, ale przewód może się wysunąć lub miejscowo przegrzewać, a to już poważna sprawa, bo może prowadzić nawet do zwarcia. Warto też pamiętać, że standardy takie jak PN-EN 60352 jasno zalecają stosowanie narzędzi dedykowanych, bo tylko wtedy można być pewnym jakości i trwałości połączenia. No i praski ręczne są na tyle uniwersalne, że spokojnie można nimi pracować zarówno w warsztacie, jak i „w terenie”. Takie narzędzie zawsze powinno być w skrzynce każdego elektryka, bo bez tego ani rusz – szczególnie, jeśli zależy nam na profesjonalnych i bezpiecznych instalacjach.

Pytanie 19

Która czynność nie należy do zakresu przeglądów okresowych instalacji pomiarowej w układach automatycznej regulacji?

A. Kalibracja położenia pomiarowego czujników.
B. Sprawdzenie działania przyrządów wskaźnikowych.
C. Regeneracja izolacji sieciowych przewodów zasilających.
D. Sprawdzenie zakresów sygnałów wyjściowych przetworników.
Dobrze zauważyłeś, że regeneracja izolacji sieciowych przewodów zasilających to nie jest czynność typowo wykonywana przy przeglądach okresowych instalacji pomiarowej w układach automatycznej regulacji. Przeglądy skupiają się przede wszystkim na elementach bezpośrednio związanych z pomiarem i sterowaniem, takich jak czujniki, przetworniki czy przyrządy wskaźnikowe. W praktyce technicznej, sprawdza się na przykład, czy czujnik prawidłowo reaguje w danym położeniu, porównuje się wskazania przyrządów z wartościami wzorcowymi oraz kontroluje się, czy wyjścia przetworników mieszczą się w ustalonym zakresie. Natomiast izolacja przewodów zasilających, choć bez wątpienia ważna dla całego funkcjonowania instalacji, podlega zupełnie innym procedurom – zwykle w ramach generalnych przeglądów elektrycznych lub podczas usuwania awarii. Regeneracja, czyli przywracanie właściwości izolacji, stosuje się głównie wtedy, gdy są realne uszkodzenia lub zagrożenia porażeniowe, a nie w rutynowej obsłudze automatyki. Moim zdaniem to taka trochę częsta pułapka – bo ludzie myślą, że wszystko w szafie automatyki trzeba co chwilę odświeżać. A standardy, na przykład PN-EN 61511 czy wytyczne producentów aparatury, jasno rozróżniają te zakresy. Przy automatycznej regulacji skupiamy się na pewności i dokładności pomiaru, a nie na czynnościach typowo elektroinstalacyjnych.

Pytanie 20

Podczas kontroli działania podgrzewacza technologicznego, którego schemat przedstawia rysunek, zanotowano w tabeli wskazania manometrów oraz ocenę ich wskazań.

Lp.SymbolMierzone ciśnienieWskazywana wartość ciśnieniaOcena wskazań
1.PI 12ciśnienie w zbiorniku wymiennika0,8 MPaPrawidłowa wartość
2.PI 11ciśnienie w układzie zasilania podgrzewacza0,0 MPaNieprawidłowa wartość

Tak opisany stan techniczny układu wskazuje na
Ilustracja do pytania
A. zamknięcie zaworu ręcznego dopływu zimnego roztworu soku.
B. powstanie nieszczelności w wężownicy wymiennika ciepła.
C. brak sygnału otwarcia zaworu ręcznego dopływu zimnego roztworu soku.
D. powstanie nieszczelności w zbiorniku podgrzewacza.
Wskazane odpowiedzi błędne wynikają zazwyczaj z uproszczenia analizy sytuacji albo niepełnego zrozumienia funkcjonowania całego układu wymiennika ciepła. Przede wszystkim – zamknięcie zaworu ręcznego dopływu zimnego roztworu soku skutkowałoby nie tylko brakiem ciśnienia na manometrze PI 11, ale w większości przypadków również brakiem przepływu przez cały układ, co szybko zostałoby zauważone poprzez inne alarmy lub automatyczne wyłączenie procesu. Jednak kluczowe w pytaniu było rozróżnienie – tu nie chodzi o samo zamknięcie zaworu, tylko brak sygnału otwarcia, co w praktyce systemów automatyki jest rozpoznawane jako brak gotowości do pracy nawet przy poprawnym ustawieniu zaworu. Jeśli chodzi o powstanie nieszczelności w wężownicy wymiennika lub zbiorniku podgrzewacza, takie awarie zazwyczaj prowadzą do gwałtownego spadku ciśnienia tam, gdzie występuje uszkodzenie – a więc nie tylko na PI 11, ale też na PI 12, oraz objawiałyby się wyciekami medium, alarmami ciśnieniowymi czy zanieczyszczeniem produktu (w przypadku nieszczelnej wężownicy możliwy byłby przeciek pary do produktu lub odwrotnie). Typowy błąd myślowy to utożsamienie zerowego ciśnienia z uszkodzeniem mechanicznym, kiedy często problemem jest brak sygnału sterującego i blokada systemu z powodów bezpieczeństwa. Dobre praktyki branżowe pokazują, że każda nieprawidłowość w sygnalizacji, zwłaszcza dotycząca zaworów ręcznych i ich sprzężenia z systemem, powinna być na bieżąco monitorowana i potwierdzana przez obsługę. W praktyce, awarie mechaniczne urządzeń ciśnieniowych objawiają się znacznie bardziej rozległymi symptomami niż tylko zerowe wskazanie jednego manometru. Warto też pamiętać, że nowoczesne systemy zawsze zakładają dodatkowe warstwy zabezpieczeń, by nie dopuścić do pracy układu bez potwierdzenia właściwego stanu wszystkich krytycznych zaworów.

Pytanie 21

W układzie sterowania przedstawionym na rysunku, cewki przekaźników K2 i K3 nie zostały aktywowane, lampka H1 nie świeci, mimo iż jednocześnie naciśnięto sprawne technicznie przyciski S1 i S3. Taki objaw między innymi może wskazywać na uszkodzenie zestyku przekaźnika

Ilustracja do pytania
A. -K1:13-14.
B. -K1:23-24.
C. -K2:13-14.
D. -K3:11-12.
Wybrałeś odpowiedź dotyczącą zestyku -K1:23-24 i to jest prawidłowy trop. Zestyk ten pełni kluczową rolę w sterowaniu dalszą częścią układu. Gdy przyciski S1 oraz S3 są wciśnięte, a przekaźniki K2 i K3 nie reagują i lampka H1 nie świeci, można wnioskować, że prąd nie przepływa dalej – właśnie przez zestyk K1:23-24. Moim zdaniem często ten błąd pojawia się w praktyce, bo właśnie styki pomocnicze przekaźników odpowiadają za przekazywanie sygnału do kolejnych elementów – tu do cewki K2 i K3 oraz lampki H1. W zakładach automatyki zawsze się mówi, żeby przy diagnostyce układów najpierw sprawdzać styki przekaźników, szczególnie te, które „przerywają” cały tor sterujący. Jeśli zestyk jest uszkodzony albo zaśniedziały, układ nie ruszy dalej, mimo poprawnego działania wszystkich innych elementów. Dodatkowo, zgodnie z dobrymi praktykami branżowymi oraz normami dotyczącymi niezawodności układów sterowania (np. PN-EN 60204-1), kluczowe styki powinny być regularnie kontrolowane i serwisowane. Warto też pamiętać o tym, jak ważna jest dokumentacja i oznaczanie styków na schematach – bez tego trudno byłoby szybko zlokalizować przyczynę awarii. Sam miałem kiedyś przypadek, gdzie wymiana zestyku pomocniczego rozwiązała godzinną zagwozdkę na linii produkcyjnej.

Pytanie 22

Wykonano okresową kontrolę stanu technicznego dwóch optycznych czujników zbliżeniowych, których wyniki pomiarów zanotowano w tabeli. Na podstawie wyników można stwierdzić, że stan techniczny

Kod czujnikaParametry katalogoweZmierzone wartości odległości
(odległość przy której następuje zmiana stanu wyjścia czujnika)
mm
Strefa zadziałania
mm
Histereza
w zakresie
%
z 1 na 0
przy oddalaniu
od próbki pomiarowej
z 0 na 1
przy zbliżaniu
do próbki pomiarowej
B1-14A160±10%6652
B2-14A190±10%9688
A. czujnika B1-14A1 wyklucza jego ponowny montaż w układzie.
B. czujnika B2-14A1 wyklucza jego ponowny montaż w układzie.
C. obu czujników wyklucza ich ponowny montaż w układzie.
D. obu czujników jest prawidłowy.
Zwróć uwagę, jak ważne jest dokładne porównanie zmierzonych parametrów czujnika z wartościami katalogowymi i dopuszczalną tolerancją. W przypadku czujnika B1-14A1 katalogowa strefa zadziałania wynosi 60 mm, a dopuszczalna histereza to ±10%, co daje granice od 54 mm do 66 mm. Jednakże, patrząc na wyniki pomiarów – przy oddalaniu (z 1 na 0) uzyskano 66 mm, a przy zbliżaniu (z 0 na 1) 52 mm. Widać wyraźnie, że jedna z wartości, czyli 52 mm, jest poniżej dolnej granicy tolerancji. To praktycznie oznacza, że czujnik nie działa zgodnie z założeniami producenta i jego montaż może prowadzić do nieprzewidywalnych zachowań układu automatyki. W realnej praktyce przemysłowej zawsze należy odrzucać czujniki, które choćby jednym parametrem nie mieszczą się w wymaganiach – bezpieczeństwo i powtarzalność działania są kluczowe. Czujnik B2-14A1 mieści się w założeniach: dla strefy 90 mm i tolerancji ±10% zakres to 81-99 mm, a zmierzone wartości (88 i 96 mm) są poprawne. Gdyby zignorować takie odstępstwa jak w B1-14A1, to w układzie mogłyby pojawić się liczne problemy: fałszywe sygnały, przestoje maszyn czy nawet uszkodzenia. Moim zdaniem, w codziennej pracy automatyk powinien zawsze dokładnie dokumentować takie odchylenia i nie ryzykować montażu wadliwego elementu – to po prostu oszczędza czas i nerwy potem.

Pytanie 23

Dla którego napędu w kolumnie „Ocena stanu technicznego” należy wpisać literę A odpowiadającą jego dobremu stanu technicznemu?

Ilustracja do pytania
A. Sil01-M01 – 22kW i Sil02-M02 – 22kW
B. Sil01-M01 – 22kW i Sil03-M03 – 37kW
C. Tylko Sil01-M01 – 22kW
D. Tylko Sil02-M02 – 22kW
Analizując tabelę zgodnie ze standardami technicznymi dotyczącymi oceny stanu technicznego napędów na podstawie poziomu hałasu, trzeba zwrócić uwagę na różnicę pomiędzy poziomem hałasu podczas pierwszego uruchomienia a poziomem hałasu przy pełnych silosach – to właśnie parametr ΔLWA decyduje o przyznanej ocenie. Zgodnie z przyjętymi kryteriami branżowymi, ocena A (stan dobry) przypada wtedy, gdy ΔLWA jest nie większe niż 2 dB. Dla napędu Sil02-M02 – 22kW, różnica ta wynosi dokładnie 1 dB (93 dB – 92 dB = 1 dB), co jednoznacznie kwalifikuje ten napęd do przyznania oceny A. W praktyce, oznacza to, że napęd nie wykazuje wyraźnych oznak zużycia, a jego stan akustyczny jest bardzo zbliżony do fabrycznego. Takie podejście jest zgodne z dobrymi praktykami w utrzymaniu ruchu i profilaktyce technicznej – regularne monitorowanie poziomu hałasu pozwala na szybką identyfikację ewentualnych nieprawidłowości zanim rozwiną się poważniejsze awarie. Moim zdaniem, stosowanie takich prostych metod diagnostycznych jak pomiar hałasu jest bardzo niedoceniane w zakładach – a przecież to szybkie i tanie narzędzie do bieżącej oceny kondycji maszyn. Warto w codziennej pracy zwracać uwagę na takie szczegóły, bo to właśnie one decydują o niezawodności całych systemów produkcyjnych.

Pytanie 24

W celu oceny stanu technicznego indukcyjnych czujników zbliżeniowych wykonano pomiary ich częstotliwości przełączeń. Wyniki pomiarów zapisanych w tabeli wskazują, że stan techniczny

Ilustracja do pytania
A. czujników B1, B2 i B3 wymaga bezwzględnego ich wycofania z dalszej eksploatacji.
B. czujnika B1 nie pozwala na dalszą eksploatację i konieczność wymiany.
C. czujnika B2 wskazuje konieczność jego wycofania z eksploatacji.
D. czujników B1, B2 i B3 pozwala na ich dalszą eksploatację.
Dobrze zauważone, że stan techniczny czujników B1, B2 i B3 pozwala na ich dalszą eksploatację. Wynika to z faktu, że maksymalna prędkość wirowania tarczy, przy której wyjście czujnika zmienia swój stan, jest zgodna z oczekiwanymi wartościami, wynikającymi z wzoru f_p = n_max * N, gdzie N to liczba impulsów na obrót (w tym przypadku 12). To wskazuje, że każdy z czujników osiąga wymaganą częstotliwość przełączeniową i nie wykazuje objawów zużycia ani degradacji, które mogłyby ograniczać ich funkcjonalność. Z praktyki mogę powiedzieć, że w tego typu aplikacjach bardzo ważne jest nie tylko przestrzeganie parametrów katalogowych, ale też regularne sprawdzanie czujników pod kątem stabilności działania. W zakładach przemysłowych często spotyka się sytuacje, gdzie użytkownicy ignorują takie podstawowe kontrole, a potem dziwią się awariom. Standardy techniczne, np. normy IEC dotyczące czujników zbliżeniowych, zalecają cykliczną weryfikację parametrów czujników, właśnie po to, żeby zapobiegać nieoczekiwanym przestojom. Moim zdaniem dobrze, że w tym przypadku czujniki przeszły test pozytywnie, bo to świadczy też o prawidłowym doborze komponentów do warunków pracy – to niby oczywiste, ale w praktyce często się o tym zapomina. Jeśli czujnik pracuje w granicach swoich parametrów, nie ma podstaw do jego wymiany czy wycofania z eksploatacji. To takie trochę suche i techniczne, ale naprawdę ważne, żeby nie wymieniać komponentów na zapas, tylko wtedy, kiedy rzeczywiście jest to uzasadnione.

Pytanie 25

W układzie przedstawionym na rysunku, wciśnięcie przycisku S0 powoduje zapalenie się lampki sygnalizacyjnej H1, natomiast z chwilą wciśnięcia przycisku S1 lampka H1 nie gaśnie. Jedną z przyczyn wadliwego działania układu może być uszkodzenie

Ilustracja do pytania
A. zestyku -S0:3-4.
B. zestyku -S1:1-2.
C. lampki -H1.
D. cewki -K1.
Wybrałeś opcję dotyczącą uszkodzenia zestyku -S1:1-2 i to jest faktycznie najtrafniejsza diagnoza w tym przypadku. W układach sterowania tego typu, przycisk S1 powinien służyć do rozłączania obwodu – a więc po jego naciśnięciu lampka H1 powinna zgasnąć, bo przerywa się zasilanie cewki stycznika K1, co powoduje również rozwarcie jego styków i przerwanie prądu do lampki. Jeśli jednak po naciśnięciu S1 lampka nie gaśnie, to z mojego doświadczenia pierwsze co trzeba sprawdzić, to właśnie czy styki S1 są sprawne i rzeczywiście się rozłączają. W praktyce bywa, że styki przycisków pracujących w trudnych warunkach (np. zapylenie, wilgoć) się zespawają lub zakleszczą, przez co układ nie ma możliwości przerwania obwodu. Fachowcy powinni regularnie sprawdzać stan techniczny wszystkich elementów wykonawczych, bo taki drobiazg może prowadzić do groźnych sytuacji – na przykład nieplanowanego załączenia obwodu podczas prac serwisowych. Standardy branżowe (np. PN-EN 60204-1) kładą duży nacisk na niezawodność wyłączników bezpieczeństwa i ich okresowe testowanie. Często stosuje się też redundancję obwodów sterowania w ważnych aplikacjach. Generalnie, praktyczna znajomość działania styczników, przycisków i ich typowych awarii to podstawa dla każdego automatyka czy elektryka. W tym zadaniu, z punktu widzenia logiki układu, tylko uszkodzenie zestyku S1:1-2 tłumaczy opisaną usterkę – reszta opcji po prostu nie pasuje do objawów.

Pytanie 26

W układzie przedstawionym na rysunku, wciśnięcie przycisku S0 powoduje załączenie cewek K1 i K2 przekaźników, a następnie po odliczeniu 30 sekund nie następuje załączenie cewki Y1 elektrozaworu. Jedną z przyczyn wadliwego działania układu może być uszkodzenie

Ilustracja do pytania
A. zestyku -K1:13-14.
B. zestyku -K2:13-14.
C. przycisku -S1.
D. cewki -K1.
Wybrałeś odpowiedź dotyczącą uszkodzenia zestyku -K2:13-14 i to jest prawidłowe rozumowanie. W tym układzie ten właśnie zestyk odpowiada za podanie napięcia na cewkę Y1 po odliczeniu zadanych 30 sekund przez przekaźnik czasowy -K2. Z doświadczenia wiem, że to bardzo częsta usterka w realnych rozdzielnicach – zabrudzone, wypalone lub mechanicznie zablokowane styki nie przewodzą prądu, przez co kolejne urządzenia w sekwencji nie załączają się. Inżynierowie automatyki zawsze powinni na to zwracać uwagę podczas diagnostyki, bo objaw – brak załączenia elementu końcowego mimo poprawnej pracy wcześniejszych – niemal zawsze wiąże się z niesprawnością odpowiedniego zestyku pomocniczego. Zgodnie z normami branżowymi (np. PN-EN 60947), regularna kontrola i czyszczenie styków to podstawa dobrej praktyki eksploatacyjnej, szczególnie w układach z przekaźnikami czasowymi i automatycznym sterowaniem. Praktyka pokazuje, że wymiana styku lub całego przekaźnika przynosi natychmiastowy efekt. Podsumowując, jeśli cewki K1 i K2 działają prawidłowo, a Y1 nie reaguje po czasie, zawsze najpierw sprawdź zestyk K2:13-14 – to klasyczny element, który najczęściej zawodzi w tym typie aplikacji.

Pytanie 27

W układzie elektropneumatycznym przedstawionym na rysunkach nie dochodzi do załączenia cewki K2 przekaźnika czasowego pomimo maksymalnego wysunięcia tłoczyska siłownika 1A1 i sprawnych wszystkich elementów elektrycznych. Przyczyną powstałej usterki w działaniu układu może być

Ilustracja do pytania
A. całkowite otwarcie zaworu 1V2.
B. zbyt niskie ciśnienie robocze w układzie.
C. błędne/niewłaściwe umiejscowienie czujnika B2.
D. brak napięcia zasilania układu elektropneumatycznego.
Poprawnie wskazałeś, że problemem jest błędne lub niewłaściwe umiejscowienie czujnika B2. W praktyce czujniki położenia tłoczyska są kluczowe dla prawidłowego działania układów sterowania w pneumatyce i elektropneumatyce. Jeśli czujnik B2 nie jest ustawiony dokładnie w miejscu, gdzie tłoczysko osiąga końcowe położenie, układ nie wykrywa osiągnięcia tego położenia i nie przekazuje sygnału do przekaźnika czasowego (K2). To powoduje, że przekaźnik nie zostaje załączony, mimo że wszystkie inne elementy są sprawne i siłownik pracuje poprawnie mechanicznie. Moim zdaniem to bardzo częsta usterka, szczególnie w pracy serwisowej – ludzie czasem przesuwają czujniki, bo wydaje im się, że to 'tylko kilka milimetrów', a w rzeczywistości system wtedy się gubi. W instrukcjach montażowych często jest wyraźnie napisane, żeby precyzyjnie ustawiać czujniki i zawsze po ich regulacji robić pełny test cyklu. Warto pamiętać, że nawet najmniejsze przesunięcie może mieć wpływ na logikę sterowania. To doskonały przykład, jak ważna jest kalibracja i kontrola położenia czujników w praktyce – na produkcji to często decyduje o niezawodności całej maszyny.

Pytanie 28

Na wyświetlaczu przemiennika częstotliwości został wyświetlony błąd o kodzie E.SER. Oznacza to, że działania naprawcze powinny być ukierunkowane na sprawdzenie i ewentualną naprawę w obwodzie

Klasyfikacja błędówKod błędu
na wyświetlaczu
Znaczenie
Błąd
mniejszy
FNUszkodzenie wentylatora przetwornicу
Błąd
krytyczny
E.FINPrzegrzanie radiatora
E.IPFChwilowe zaniki napięcia zasilania
E.ILFBrak fazy wejściowej
E.OLFBrak fazy wyjściowej
E.SERBłąd komunikacji
E.P24Zwarcie wyjścia zasilacza 24 V DC
A. komunikacji szeregowej przemiennika.
B. zasilania silnika z przemiennika.
C. zasilania przemiennika z sieci.
D. zasilania układu sterowania.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Kod błędu E.SER na wyświetlaczu przemiennika częstotliwości jednoznacznie wskazuje na problem z komunikacją, a dokładniej – z obwodem komunikacji szeregowej przemiennika. W praktyce często chodzi o zakłócenia lub przerwy w transmisji danych pomiędzy przemiennikiem a innymi urządzeniami automatyki, np. sterownikami PLC, panelami operatorskimi HMI czy systemami nadzoru SCADA. Taki błąd pojawia się np. po zerwaniu przewodu komunikacyjnego RS-485, uszkodzeniu złącza, błędnych ustawieniach parametrów transmisji (adres, prędkość, parzystość itp.) albo przy niewłaściwym ekranowaniu przewodu. Z mojego doświadczenia wynika, że tego typu awarie zdarzają się najczęściej tam, gdzie sieci komunikacyjne są długie, prowadzone w pobliżu przewodów zasilających lub gdzie po prostu nie zadbano o poprawne zakończenie magistrali rezystorem. Branżowe dobre praktyki wyraźnie zalecają regularną kontrolę połączeń komunikacyjnych oraz monitorowanie parametrów magistrali. Warto też wiedzieć, że niepoprawnie działająca komunikacja może nie tylko zatrzymać pracę urządzenia, ale też prowadzić do błędnych stanów logicznych w całym systemie sterowania. Niby drobiazg, ale jak się komunikacja posypie, to nawet najlepszy napęd nie ruszy. Moim zdaniem, jeśli pojawi się E.SER, od razu trzeba sprawdzić przewody, zworki, ustawienia komunikacji i obecność sygnału na linii – to najszybsza droga do usunięcia problemu.

Pytanie 29

Jakiego rodzaju działań naprawczych nie wykonuje się w układach sterowania elektropneumatycznego?

A. Wymiana połączeń pneumatycznych.
B. Naprawa połączeń elektrycznych.
C. Identyfikacja miejsc przecieków.
D. Usuwanie nieszczelności.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Identyfikacja miejsc przecieków to w praktyce pierwszy krok diagnostyczny, a nie działanie naprawcze sensu stricte. Rzecz jasna, zanim zabierzemy się za jakiekolwiek naprawy w układzie elektropneumatycznym, trzeba ustalić, skąd ucieka powietrze. Ale samo wskazanie miejsca przecieku nie usuwa awarii – to dopiero podstawa do podjęcia faktycznych działań technicznych. Właściwe naprawy to np. wymiana uszczelek, dokręcenie złączek, uszczelnienie gwintów czy też wymiana przewodów. W standardach branżowych (np. ISO 4414 dotycząca pneumatyki przemysłowej) wyraźnie rozróżnia się czynności diagnostyczne od czynności serwisowych. Także na co dzień w warsztacie czy na produkcji nikt nie zalicza samego wykrycia wycieku do naprawy – naprawą jest dopiero jego usunięcie. Często spotykam się z podejściem, że ktoś myśli: "Znalazłem nieszczelność – już po sprawie". Nic bardziej mylnego! Najwięcej pracy i doświadczenia wymaga właśnie odpowiednie zabezpieczenie układu po wykryciu problemu. Moim zdaniem, to rozróżnienie jest kluczowe, bo pozwala dobrze planować prace serwisowe i rzetelnie prowadzić dokumentację obsługi. Warto o tym pamiętać przy codziennej pracy z pneumatyką – identyfikacja przecieku to dopiero początek.

Pytanie 30

Którą czynność naprawczą w instalacji automatyki można wykonać dzięki zestawowi narzędzi przedstawionemu na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. Lutowanie.
B. Nitowanie.
C. Spawanie.
D. Klejenie.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Zestaw narzędzi pokazany na obrazku jest typowym wyposażeniem stanowiska do lutowania, zwłaszcza w automatyce przemysłowej czy elektronice. Widzimy tu lutownicę transformatorową lub grzałkową, cynę w drucie oraz kalafonię, czyli topnik do lutowania. Jest też tzw. trzecia ręka z lupą, która bardzo ułatwia precyzyjne wykonywanie połączeń lutowanych na płytkach drukowanych albo w przewodach sterowniczych. Lutowanie to proces łączenia elementów metalowych poprzez stopienie spoiwa (najczęściej cyny z dodatkiem ołowiu lub bezołowiowej) i utworzenie trwałego, przewodzącego elektrycznie połączenia. Bez lutowania nie byłoby możliwe naprawianie połączeń na płytkach PCB, montaż układów automatyki, czy szybka wymiana podzespołów elektronicznych. Moim zdaniem, opanowanie techniki lutowania i znajomość podstawowych narzędzi to absolutny fundament w pracy przy instalacjach automatyki. W standardach branżowych (np. IPC-A-610 dla jakości montażu elektronicznego) podkreśla się znaczenie czystości miejsca lutowania i właściwego doboru kalafonii. Często spotykam się z opinią, że dobry lut potrafi uratować najbardziej skomplikowaną instalację. W praktyce automatyka, bez lutowania nie obejdziesz się przy żadnym poważniejszym serwisie. Warto też pamiętać, że odpowiednie użycie tych narzędzi gwarantuje bezawaryjną eksploatację urządzeń przez długie lata.

Pytanie 31

W układzie sterowania przedstawionym na rysunku lampka H1 użyta do kontroli prawidłowości uruchomienia przekaźnika K2 nie zgasła, mimo że naciśnięto przycisk S1 oraz S3. Wskazywać to może na zły stan techniczny

Ilustracja do pytania
A. zestyku przekaźnika -K1:13-14.
B. zestyku przekaźnika -K1:23-24.
C. przekaźnika -K2 lub -K3.
D. przekaźnika -K1 i -K3.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo wybrana odpowiedź wskazuje na problemy techniczne z przekaźnikiem -K2 lub -K3, co wynika bezpośrednio z analizy schematu. W układach sterowania elektromechanicznego bardzo często spotyka się sytuacje, gdzie pewne urządzenia wykonawcze, takie jak lampki sygnalizacyjne (tu H1), są kontrolowane przez odpowiednią sekwencję zadziałania przekaźników. Zgodnie ze schematem, lampka H1 powinna zgasnąć po prawidłowym uruchomieniu przekaźnika K2 – jest ona bowiem sterowana przez styki przekaźników K2 oraz K3. Brak reakcji lampki mimo poprawnego naciskania S1 i S3 sugeruje, że jeden z tych dwóch przekaźników nie działa poprawnie - najczęściej chodzi tu o uszkodzenie cewki lub zblokowanie (sklejenie) styków. Branżowe dobre praktyki każą w takich przypadkach zacząć od pomiaru napięcia na cewkach oraz sprawdzenia rezystancji styków, bo to często pozwala zlokalizować uszkodzenie bez demontażu całego układu. Moim zdaniem takie podejście znacznie skraca czas diagnostyki i minimalizuje ryzyko kosztownych przestojów. Warto pamiętać, że przekaźniki są elementami eksploatacyjnymi i zgodnie z normami (np. PN-EN 60947) powinny być regularnie kontrolowane pod kątem zużycia oraz niezawodności działania, zwłaszcza w aplikacjach przemysłowych.

Pytanie 32

Z informacji zapisanej w DTR sterownika PLC w rozdziale „Konserwacja” wynika, że jednym z działań, których nie należy podejmować w ramach konserwacji sterownika, jest

Rozdział 8. Konserwacja jednostki PLC. (fragment)
„Jednostka PLC nie posiada żadnych części, które mogłyby być serwisowane przez użytkownika. Wszystkie czynności mogą być przeprowadzone tylko przez profesjonalny personel. W przypadku wystąpienia usterki, należy najpierw spróbować ustalić przyczynę posługując się kodami błędów, które zostały opisane w dokumentacji oraz przeprowadzić konserwację całej jednostki na poziomie płyty. Jeżeli jednostka nadal nie będzie działać, należy przekazać ją lokalnemu dystrybutorowi".
A. korekta połączeń elektrycznych między zasilaczem a sterownikiem.
B. wymiana przekaźnika w niedziałającym wyjściu sterownika.
C. sprawdzenie mocowania sterownika na szynie TH35.
D. przeprowadzenie testu uruchomieniowego jednostki.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
To jest właśnie sedno sprawy, bo wymiana przekaźnika w sterowniku PLC to już poważna ingerencja serwisowa. Zgodnie z fragmentem DTR, producent wyraźnie zaznacza, że użytkownik nie powinien wykonywać żadnych napraw czy wymian elementów wewnętrznych samodzielnie – dotyczy to zarówno przekaźników, jak i innych podzespołów na płycie. Wszystko, co wykracza poza proste czynności konserwacyjne (typu czyszczenie obudowy, sprawdzanie mocowania, czy ogólna kontrola wizualna), powinno być zlecane wykwalifikowanemu serwisowi lub wręcz autoryzowanemu dystrybutorowi. Takie podejście jest powszechne w branży automatyki – chodzi o bezpieczeństwo, gwarancję i odpowiedzialność za ewentualne szkody. Praktyka pokazuje, że nawet prosta z pozoru wymiana przekaźnika może skończyć się uszkodzeniem ścieżek, błędami w lutowaniu albo utratą pewności poprawnego działania urządzenia. W dodatku, manipulując przy wnętrzu sterownika, użytkownik najczęściej traci gwarancję. Ja spotkałem się z przypadkami, gdzie próby samodzielnych napraw kończyły się całkowitą utratą sterownika. Dobre praktyki mówią jasno – nie ingerujemy w elektronikę sterownika, jeśli nie mamy autoryzacji producenta lub odpowiednich uprawnień. Lepiej więc zawsze przekazać urządzenie fachowcom.

Pytanie 33

W układzie przedstawionym na rysunku wciśnięcie przycisku S0 powoduje zapalenie się lampki sygnalizacyjnej H1, natomiast z chwilą puszczenia przycisku S0 lampka H1 gaśnie. Jedną z przyczyn wadliwego działania układu może być nieciągłość połączenia

Ilustracja do pytania
A. -K1:A2/L-.
B. -H1:X2/L-.
C. L+/-K1:13.
D. L+/-K1:23.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
W tym układzie kluczową sprawą jest zrozumienie roli poszczególnych połączeń i elementów automatyki. Po wciśnięciu przycisku S0 dopływ prądu przez styk 3-4 przekaźnika K1 uruchamia obwód, co skutkuje załączeniem lampki H1 poprzez styk 13-14. Gdy pojawia się nieciągłość na połączeniu L+/-K1:13, to właśnie tutaj zostaje przerwany obwód sterowania — energia z zasilania nie dociera do dalszych elementów, więc przekaźnik nie załącza lampki w odpowiednim momencie. W praktyce spotkałem się z tym, że wiele awarii wynika właśnie z luźnych lub utlenionych zacisków na tego typu połączeniach. Fachowo zaleca się systematyczne sprawdzanie tych newralgicznych punktów zgodnie z normami PN-EN 60204-1 oraz zasadami diagnostyki układów elektromagnetycznych. Z mojej perspektywy, znajomość takich detali często pozwala szybciej wykrywać przyczynę niesprawności w układach sterowania — w pracy technika to naprawdę duża przewaga. Połączenie L+/-K1:13 jest miejscem, gdzie należy w pierwszej kolejności szukać przerwy, gdy system nie reaguje prawidłowo na impuls z przycisku S0. Warto pamiętać o regularnych przeglądach styków i dokładnym sprawdzaniu przewodów, bo praktyka pokazuje, że te z pozoru drobiazgi najczęściej generują największe kłopoty.

Pytanie 34

Układ sterowania po naciśnięciu przycisku S0 powinien cyklicznie włączać/wyłączać w odstępach 30 sekundowych cewkę elektrozaworu Y1. Jedną z możliwych przyczyn niewyłączenia się cewki Y1 po 30 sekundach od naciśnięcia przycisku S0 może być uszkodzenie

Ilustracja do pytania
A. zestyku -K1:13-14.
B. zestyku -K3:21-22.
C. przycisku -S1.
D. cewki -K1.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowa odpowiedź to zestyku -K3:21-22. Dlaczego? Bo jeżeli cewka Y1 nie wyłącza się po zadanym czasie, to pierwsze, co powinno przyjść do głowy, to problem z drogą zasilania lub sterowaniem, która powinna rozłączyć obwód Y1 po cyklu. Zestyk -K3:21-22 pełni tu kluczową rolę – to właśnie on rozłącza (odcina) zasilanie cewki Y1 po upływie 30 sekund lub po zmianie stanu przekaźnika K3 zgodnie z logiką sterowania czasowego. Jeśli ten zestyk się sklei (np. z powodu zużycia lub zanieczyszczenia), Y1 zostaje cały czas pod napięciem, mimo że powinien się wyłączyć. Takie przypadki są bardzo częste w praktyce przemysłowej, szczególnie gdy styki pracują pod znacznymi obciążeniami lub w środowisku, gdzie występuje dużo pyłu czy wilgoci – wtedy przeglądy i testy manualne styków są wręcz obowiązkowe. Moim zdaniem warto też pamiętać o stosowaniu styczników z nadwymiarowanymi stykami, jeśli przewidujemy częste cykle przełączania. W literaturze i dokumentacji DTR urządzeń zawsze znajdziesz zalecenia dotyczące okresowej kontroli styków pod kątem mechanicznego zużycia lub ich ewentualnego sklejenia – to po prostu klasyka branżowa. Dobrą praktyką jest również oznaczanie w schemacie tych styków, które są krytyczne dla bezpieczeństwa pracy instalacji.

Pytanie 35

W układzie elektropneumatycznym przedstawionym na rysunku po wciśnięciu przycisku S0 tłoczysko siłownika 1A1 wysuwa się, natomiast nie wraca, mimo iż przekaźnik czasowy K2 odliczył czas 10 sekund. Powodem wadliwej pracy układu może być usterka polegająca na

Ilustracja do pytania
A. nieciągłości połączenia -Y1:A2/L-.
B. nieciągłości połączenia -Y2:A2/L-.
C. niesprawności czujnika B1.
D. niesprawności czujnika B2.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Dobrze rozpoznane – rzeczywiście, nieciągłość połączenia -Y2:A2/L- jest najczęstszym powodem, dla którego tłoczysko siłownika nie wraca po wciśnięciu S0 i odliczeniu czasu przez przekaźnik K2. To połączenie odpowiada za zasilanie cewki Y2, która steruje zaworem rozdzielającym powietrze do powrotu siłownika. Jeśli tu powstanie przerwa (np. luźny przewód, urwana końcówka, nadpalone styki), cewka nie dostanie napięcia i zawór nie zmieni położenia – siłownik nie wróci, choć cały układ logiczny działa poprawnie. Podobne przypadki czasem widuję w warsztacie, gdzie objawy są bardzo mylące i łatwo się pomylić, szukając winy w czujnikach lub przekaźnikach. W praktyce najlepiej zacząć diagnostykę od sprawdzenia ciągłości połączeń elektrycznych, bo to jeden z najczęstszych i najprostszych do usunięcia problemów w automatyce. Podręcznikowa zasada mówi nawet: najpierw sprawdź styki i przewody, bo awarie komponentów są statystycznie rzadsze niż przerwy w połączeniach. Warto pamiętać, że nawet niewielkie utlenienie może powodować takie przerwy i objawy wydają się losowe. W branży stosuje się też testery ciągłości i kontrolki neonowe do szybkiego wykrycia przerwy obwodu. Dobrą praktyką jest regularna kontrola i czyszczenie styków oraz prowadzenie przewodów w sposób minimalizujący ryzyko mechanicznego uszkodzenia.

Pytanie 36

Jakiego rodzaju działań naprawczych nie wykonuje się w przypadku elektropneumatycznych układów sterowania?

A. Sprawdzenia połączeń pneumatycznych.
B. Naprawy połączeń elektrycznych.
C. Usuwania nieszczelności.
D. Kontroli przecieków.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
W przypadku elektropneumatycznych układów sterowania pojęcie „kontrola przecieków” nie jest typowym działaniem naprawczym. Raczej chodzi tu o czynność diagnostyczną lub okresową inspekcję, a nie naprawę samą w sobie. Działań naprawczych, takich jak naprawa połączeń elektrycznych czy usuwanie nieszczelności, faktycznie się podejmuje, bo są one kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania całego układu. W praktyce, kiedy pojawia się problem z układem, najważniejsze jest szybkie zlokalizowanie i wyeliminowanie źródeł nieszczelności albo błędnych połączeń. Sprawdzenie połączeń pneumatycznych czy naprawa elektryki to standardowy zakres działań serwisowych, zgodny z zaleceniami większości producentów i normami typu ISO 4414. Natomiast sama „kontrola przecieków” nie rozwiązuje problemu – to tylko wstęp do właściwego działania naprawczego, które polega na usunięciu wykrytej nieszczelności. W zakładach utrzymania ruchu często podkreśla się, że serwisant nie kończy pracy na znalezieniu przecieku, tylko usuwa jego przyczynę, bo tylko wtedy całość odzyskuje pełną sprawność. Z mojego doświadczenia wynika, że młodzi technicy czasem mylą te pojęcia, traktując kontrolę jako działanie naprawcze – a to jednak nie to samo. Warto też pamiętać, że regularna kontrola przecieków jest ważna profilaktycznie, ale nie wystarczy, gdy już pojawi się awaria.

Pytanie 37

W jakiej kolejności należy wykonać wymienione w tabeli działania naprawcze mające na celu usunięcie usterek w systemie sterowania, w którym użyto sterownika PLC?

Nr
czynności
Czynność w działaniu naprawczym
1Identyfikacja na podstawie pomiarów, wadliwych połączeń elementów I/O ze sterownikiem
2Przygotowanie przewodów elektrycznych i wykonanie połączeń elementów I/O ze sterownikiem.
3Usunięcie uszkodzonych połączeń między elementami I/O a sterownikiem.
4Sprawdzenie poprawności wykonania nowych połączeń elementów I/O ze sterownikiem.
5Pomiar rezystancji połączeń elektrycznych elementów I/O ze sterownikiem.
A. 1-2-3-4-5
B. 3-1-5-2-4
C. 4-5-3-2-1
D. 5-1-3-2-4

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Kolejność 5-1-3-2-4 odzwierciedla logiczny i praktyczny algorytm postępowania podczas naprawy połączeń I/O w systemach PLC. Najpierw zaczynamy od pomiaru rezystancji (5), bo szybka kontrola pozwala w ogóle wykryć, że coś jest nie tak z połączeniami – to jest taki pierwszy test, który może od razu wskazać zwarcie lub przerwę. Dopiero potem przechodzimy do identyfikacji połączeń wadliwych na podstawie szczegółowych pomiarów (1), bo sam pomiar rezystancji nie da nam często odpowiedzi, gdzie dokładnie leży problem. W branży automatyki mówi się, że nie naprawia się 'na ślepo', tylko po uprzedniej diagnozie, więc to podejście jest zgodne z dobrymi praktykami. Kolejny krok to fizyczne usunięcie uszkodzonych połączeń (3), bo nie ma sensu przygotowywać nowych przewodów, zanim nie pozbędziemy się tych wyraźnie wadliwych. Potem przychodzi czas na wykonanie i przygotowanie nowych połączeń (2), pamiętając przy tym o standardach oznaczania i prowadzenia przewodów (to akurat bardzo często wychodzi na jaw przy audytach instalacji). Ostatni, ale bardzo ważny etap, to sprawdzenie poprawności wykonania połączeń (4). Bez tego zawsze zostaje niepewność – w praktyce często wystarczy drobny błąd przy zacisku, żeby cały obwód nie działał. Moim zdaniem, ta kolejność to nie tylko teoria z książki, ale coś, co faktycznie ułatwia życie i minimalizuje błędy na obiekcie. Warto pamiętać też, że normy takie jak PN-EN 60204-1 sugerują podobną metodykę działania – najpierw pomiar, potem identyfikacja, usunięcie, wykonanie, kontrola. Tak robi większość dobrych fachowców.

Pytanie 38

Których narzędzi należy użyć podczas usuwania usterek występujących w połączeniach elektrycznych w systemie sterowania przekaźnikowo-stycznikowego?

A. Narzędzia 1
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Narzędzia 2
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Narzędzia 3
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Narzędzia 4
Ilustracja do odpowiedzi D

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Do usuwania usterek w połączeniach elektrycznych układów przekaźnikowo-stycznikowych należy używać narzędzi izolowanych, czyli zestawu typu Narzędzia 2. Chodzi głównie o wkrętaki z izolacją roboczą, zwykle oznaczone symbolem 1000 V oraz normą IEC 60900 albo PN-EN IEC 60900. Taki wkrętak ma izolowany trzpień i rękojeść, więc ogranicza ryzyko porażenia oraz przypadkowego zwarcia między zaciskami, np. na listwie zaciskowej, styczniku, przekaźniku pomocniczym czy zabezpieczeniu silnikowym. W praktyce przy diagnostyce często trzeba dokręcić przewód w zacisku A1/A2 cewki stycznika, poprawić połączenie przewodu sterowniczego 24 V DC lub 230 V AC, sprawdzić luźny mostek na listwie albo odkręcić przewód z uszkodzonego styku pomocniczego. Moim zdaniem to jest jedna z tych rzeczy, których nie warto lekceważyć, bo zwykły śrubokręt wygląda podobnie, ale w rozdzielnicy robi się już całkiem inna sytuacja. Dobra praktyka branżowa mówi też, żeby przed pracą odłączyć zasilanie, zabezpieczyć przed przypadkowym załączeniem, sprawdzić brak napięcia odpowiednim miernikiem i dopiero wtedy działać. Narzędzia izolowane nie zwalniają z zasad BHP, ale są dodatkową ochroną i w serwisie automatyki są po prostu standardem.

Pytanie 39

Które czynności naprawcze będzie można wykonać w instalacji automatyki, posługując się narzędziami przedstawionymi na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. Lutowanie.
B. Nitowanie.
C. Spawanie.
D. Klejenie.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Właściwa odpowiedź to lutowanie, bo zestaw narzędzi pokazanych na obrazku to idealny komplet do pracy z elektroniką i automatyką. Mamy tu lutownicę transformatorową, cynę, kalafonię oraz tak zwane trzecie ręce, które bardzo pomagają w precyzyjnym ustawieniu elementów podczas lutowania. Lutownica to podstawowe narzędzie do trwałego łączenia przewodów, elementów elektronicznych czy naprawy płytek PCB. Praktyka pokazuje, że bez lutowania trudno sobie wyobrazić jakiekolwiek naprawy w instalacjach automatyki, bo tam praktycznie zawsze mamy do czynienia z połączeniami lutowanymi – zwłaszcza na płytkach drukowanych. Kalafonia służy do oczyszczania i zabezpieczania miejsc lutowania, poprawia przyczepność lutu. Cyna stanowi materiał, który po stopieniu tworzy trwałe połączenie przewodów czy nóżek elementów. W branży automatyki uważa się lutowanie za jeden z podstawowych procesów naprawczych, zgodnie np. z normą IPC-A-610 dotyczącą jakości połączeń lutowanych. Z mojego doświadczenia powiem, że dobrze wykonane lutowanie zapewnia niezawodność i trwałość instalacji, co jest kluczowe w automatyce przemysłowej. Moim zdaniem każdy technik powinien na co dzień korzystać z takich narzędzi i znać podstawy lutowania w praktyce – to naprawdę ułatwia życie.

Pytanie 40

W której kolejności należy wykonać wymienione w tabeli działania mające na celu sprawdzenie działania systemu sterowania, w którym użyto sterownika PLC?

Nr czynnościCzynności
1Zaprogramowanie sterownika PLC
2Symulacja programowa działania programu
3Uruchomienie testowe w układzie rzeczywistym.
4Uruchomienie testowe z wykorzystaniem stanowiska symulacyjnego.
A. 1-2-3-4
B. 1-3-2-4
C. 1-4-2-3
D. 1-2-4-3

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Właśnie taka kolejność – najpierw programowanie sterownika PLC, potem symulacja programowa, dalej testowanie na stanowisku symulacyjnym i na końcu uruchomienie systemu w rzeczywistym układzie – to jest coś, co faktycznie się sprawdza w praktyce. Branża automatyki od lat promuje takie podejście etapowe, bo minimalizuje to ryzyko kosztownych błędów. Na początku przygotowujemy kod sterownika – tu wszystko jeszcze dzieje się w komputerze. Potem symulacja programowa pozwala wyłapać głupie pomyłki, jeszcze bez podłączania sprzętu. Następnym krokiem jest stanowisko symulacyjne, czyli taki zamknięty poligon – można poćwiczyć, sprawdzić reakcje programu na sygnały, a jak coś pójdzie nie tak, nie rozwalisz maszyny. Dopiero na końcu podchodzimy do testów na obiekcie, czyli w rzeczywistym układzie. Szczerze mówiąc, większość poważnych błędów da się wyłapać na tych wcześniejszych etapach, dlatego duże firmy i normy np. IEC 61131-3 zalecają właśnie taki rozkład jazdy. Moim zdaniem w pracy automatyka ważne jest, żeby nie lekceważyć tych symulacji, bo to ułatwia później życie i oszczędza czas na uruchomieniach. Wbrew pozorom, te etapy nie są stratą czasu – wręcz przeciwnie, to inwestycja w bezpieczeństwo i pewność działania systemu.