Pytanie 1
Znak służący do wyszukiwania fotografii lub filmów reklamowych w serwisach społecznościowych to
HTML z kolei to język znaczników używany do tworzenia struktury stron internetowych. Oczywiście reklama internetowa bardzo często opiera się na technologiach webowych, a banery, landing page czy newslettery są kodowane w HTML, ale sam HTML nie służy użytkownikowi do wyszukiwania treści w social mediach. To warstwa techniczna dla programistów i webmasterów, a nie narzędzie codziennej nawigacji po treściach przez odbiorców. Częsty błąd myślowy polega na tym, że skoro coś jest „internetowe” i „techniczne”, to wydaje się uniwersalną odpowiedzią na wszystko, co związane z reklamą online.
Emotikon (czy emoji) to z kolei graficzny sposób wyrażania emocji w komunikacji cyfrowej. Emotikony mogą być świetnym elementem kreacji – przyciągają uwagę, łagodzą przekaz, podkreślają nastrój kampanii. Nie pełnią jednak funkcji indeksowania czy kategoryzowania treści. Platformy społecznościowe nie grupują postów według emotikon, więc wpisanie w wyszukiwarkę np. „🙂” nie zadziała tak, jak wpisanie konkretnego hashtagu. Z mojego doświadczenia wynika, że uczniowie często wrzucają do jednego worka hashtagi i emotikony, bo oba elementy pojawiają się w podpisach pod zdjęciami. Tymczasem z perspektywy profesjonalnej reklamy różnica jest zasadnicza: hashtag to narzędzie wyszukiwania i analityki, emotikon to tylko element stylistyczny i emocjonalny. Właśnie dlatego żadna z tych odpowiedzi nie spełnia definicji znaku służącego do wyszukiwania fotografii czy filmów reklamowych w serwisach społecznościowych – tę funkcję pełni wyłącznie hashtag.








