Który zestaw roślin nadaje się do aranżacji okna o wystawie północnej?
Begonia królewska, bluszcz i fitonia to zestaw dobrze dobrany do okna o wystawie północnej, czyli miejsca z małą ilością bezpośredniego słońca i raczej rozproszonym światłem. Takie stanowisko jest chłodniejsze, mniej intensywnie doświetlone, a zimą bywa naprawdę trudne dla roślin światłolubnych. Begonia królewska jest ceniona za dekoracyjne liście i nie lubi ostrego słońca, bo łatwo dochodzi do przypaleń blaszki liściowej. Fitonia w naturze rośnie w niższych partiach lasów tropikalnych, więc dobrze znosi półcień, choć wymaga dość wysokiej wilgotności powietrza i regularnego, ale rozsądnego podlewania. Bluszcz też radzi sobie w słabszym świetle, szczególnie odmiany zielonolistne. Moim zdaniem to bardzo praktyczny zestaw do wnętrz, bo daje ładny kontrast faktur: wzorzyste liście begonii, siateczkowy rysunek fitonii i zwisający pokrój bluszczu. W dobrej praktyce florystycznej i dekoratorskiej dobiera się rośliny nie tylko po kolorze, ale też po wymaganiach siedliskowych. Tu wszystkie gatunki pasują do warunków północnego parapetu, o ile nie przelejemy podłoża i zapewnimy im przepuszczalną ziemię oraz odpływ w doniczce.
Przy doborze roślin na okno północne najważniejsze jest zrozumienie, że nie chodzi tylko o to, czy roślina ładnie wygląda w zestawie. Liczy się przede wszystkim tolerancja na niedobór światła, brak mocnego nasłonecznienia i zwykle wolniejsze przesychanie podłoża. Wiele pomyłek wynika z myślenia, że każda roślina doniczkowa nadaje się na parapet, byle była w mieszkaniu. To niestety nie działa tak prosto. Bugenwilla, kalanchoe, nolina, eszeweria czy aloes to rośliny, które potrzebują jasnego stanowiska, często nawet bezpośredniego słońca. Przy wystawie północnej będą się wyciągać, tracić zwarty pokrój, słabiej kwitnąć albo chorować przez zbyt mokre podłoże. Sukulenty, takie jak eszeweria i aloes, magazynują wodę i są przystosowane do silnego światła oraz oszczędnego podlewania, więc w cieniu łatwo gniją. Męczennica i bugenwilla również wymagają mocnego doświetlenia, inaczej nie pokazują swojego dekoracyjnego potencjału. Fiołek afrykański znosi światło rozproszone, ale nie ratuje całego zestawu, bo pozostałe rośliny mają inne potrzeby. Azalia lubi chłód i wilgoć, jednak kordylina zazwyczaj potrzebuje jaśniejszego miejsca, szczególnie odmiany barwne. W praktyce branżowej dobiera się rośliny według podobnych wymagań świetlnych, wodnych i temperaturowych. Dlatego do północnego okna lepsze są gatunki cienioznośne, ozdobne z liści, a nie typowo światłolubne i kwitnące w pełnym słońcu.