Środek używany do eliminacji nadwrażliwości zębów wywołanej ich wybielaniem zawiera w swoim składzie
Azotan potasu to naprawdę ważny składnik w preparatach, które pomagają w radzeniu sobie z nadwrażliwością zębów, zwłaszcza gdy chodzi o wybielanie. Działa on jak taki środek, który zmniejsza wrażliwość zakończeń nerwowych w zębach. W skrócie, jego działanie polega na blokowaniu przewodzenia impulsów nerwowych, więc ból się zmniejsza. W praktyce widuje się go w pastach do zębów dla osób z nadwrażliwością oraz w różnych produktach używanych w gabinetach stomatologicznych. Badania kliniczne potwierdzają, że azotan potasu skutecznie redukuje ból związany z wybielaniem. W stomatologii to norma, a jego efekty są regularnie monitorowane, żeby upewnić się, że jest bezpieczny dla pacjentów. Fajnie jest, gdy stomatolodzy informują pacjentów o tym, jak działają te preparaty i co w sobie mają, bo to sprawia, że czują się bardziej komfortowo podczas zabiegów wybielających.
Chlorek etylu to substancja, która głównie służy jako środek znieczulający, ale nie ma nic wspólnego z radzeniem sobie z nadwrażliwością zębów. Jego działanie polega na schładzaniu tkanek, co może chwilowo złagodzić ból, ale nie rozwiązuje problemu nadwrażliwości. W stomatologii użycie chlorku etylu mogłoby być nawet ryzykowne, bo nie rozwiązuje przyczyny nadwrażliwości. Chlorek sodu, który jest po prostu solą kuchenną, też nie ma właściwości do znoszenia wrażliwości i nie pojawia się w preparatach do zębów. Jego nadmiar wręcz może podrażniać tkanki! Azotan srebra natomiast ma zastosowanie w niektórych procedurach stomatologicznych, ale działa głównie jako środek antyseptyczny, a nie łagodzący wrażliwość. Więc stosowanie azotanu srebra, by złagodzić ból związany z nadwrażliwością zębów, to dość kiepski pomysł i może przynieść niepożądane skutki. Takie myślenie o temacie pokazuje, że można nie do końca rozumieć mechanizmy nadwrażliwości zębów, co może prowadzić do złego leczenia pacjentów.