Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Jeździec
  3. ROL.01
  4. Pytanie

Kwalifikacja: ROL.01 - Jeździectwo i trening koni

Zawód: Jeździec

Kategorie: Szkolenie i lonżowanie koni Jazda konna: dosiad i pomoce Konkurencje jeździeckie i zawody

Ćwiczenie ujeżdżeniowe pokazane na rysunku to

Ilustracja do pytania z kwalifikacji ROL.01
Na rysunku pokazano żucie z ręki, czyli ćwiczenie, w którym jeździec stopniowo pozwala koniowi wydłużyć szyję do przodu i w dół, zachowując przy tym spokojny, elastyczny kontakt na wodzy. Koń nie ma po prostu iść z luźno rzuconymi wodzami, tylko ma aktywnie szukać ręki jeźdźca, rozluźnić potylicę, grzbiet i linię górną. W dobrej praktyce ujeżdżeniowej to ćwiczenie sprawdza, czy koń jest rozluźniony, przepuszczalny i czy pracuje od zadu przez grzbiet do ręki. Moim zdaniem to jedno z bardziej uczciwych ćwiczeń, bo od razu widać, czy koń naprawdę niesie się poprawnie, czy tylko jest ustawiony „na szyi”. Wykonuje się je najczęściej w stępie lub kłusie, na kole albo po prostej. Jeździec lekko oddaje wodze, ale dosiad i łydki nadal pilnują rytmu, impulsu i prostowania. Jeśli koń wyciąga nos do przodu i w dół, nie przyspiesza, nie chowa się za wędzidło i nie traci równowagi, to znak dobrej pracy podstawowej zgodnej ze skalą szkoleniową: rytm, rozluźnienie, kontakt, impuls, prostowanie i zebranie.
To ćwiczenie łatwo pomylić z innymi działaniami na wodzach, bo na rysunku widać wydłużenie szyi i zmianę długości kontaktu. Jednak samo oddawanie i nabieranie wodzy oznacza techniczne skracanie albo wydłużanie wodzy przez jeźdźca, a niekoniecznie konkretne ćwiczenie sprawdzające rozluźnienie konia. Można oddać wodze źle, za szybko albo bez pracy łydki, i wtedy koń po prostu straci kontakt, opadnie na przód lub zacznie się spieszyć. W żuciu z ręki chodzi o coś więcej: koń ma sam podążyć za ręką, wydłużyć górną linię i pozostać w równym rytmie. Określenie koń na swobodnej wodzy też nie pasuje do tej sytuacji. Swobodna wodza występuje najczęściej w stępie swobodnym, gdzie kontakt jest minimalny, a koń ma więcej luzu. Tutaj kontakt nadal istnieje, tylko jest dłuższy i bardziej elastyczny. To subtelna różnica, ale w ujeżdżeniu bardzo ważna. Półparada z kolei jest krótkim, skoordynowanym użyciem dosiadu, łydki i wodzy, żeby poprawić równowagę, uwagę konia lub przygotować przejście. Nie polega na wydłużaniu szyi do przodu i w dół. Typowy błąd myślowy polega na tym, że widząc wodze mniej napięte, od razu zakłada się jazdę na luźnej wodzy. A dobry jeździec patrzy też na postawę grzbietu, ustawienie potylicy, rytm chodu i to, czy koń naprawdę szuka kontaktu z ręką. Z mojego doświadczenia takie szczegóły robią dużą różnicę, szczególnie przy ocenie rysunków i zadań egzaminacyjnych.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.