Do prowadzenia pokazanego na rysunku zespołu pojazdów przeznaczonych do przewozu koni wymagane jest prawo jazdy kategorii

Do takiego zestawu, czyli samochodu osobowego lub terenowego z przyczepą do przewozu koni, wymagana jest kategoria B+E. Kluczowe nie jest samo to, że ciągnie go auto wyglądające jak osobówka, tylko dopuszczalna masa całkowita całego zespołu pojazdów. Przyczepa do koni, zwłaszcza dwuosiowa, zwykle nie jest lekką przyczepką do 750 kg. Jej DMC często wynosi około 2 000–2 700 kg, a po doliczeniu DMC samochodu zestaw bardzo łatwo przekracza zakres zwykłej kategorii B. Kategoria B+E uprawnia do prowadzenia pojazdu z kategorii B z przyczepą cięższą, typowo właśnie taką jak bukmanka dla koni. W praktyce przed wyjazdem trzeba sprawdzić dowód rejestracyjny auta i przyczepy: DMC, dopuszczalną masę przyczepy z hamulcem, nacisk na hak oraz zgodność zaczepu. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, których nie wolno robić „na oko”, bo koń w przyczepie mocno zmienia zachowanie zestawu na zakrętach i przy hamowaniu. Dobra praktyka to także kontrola hamulca najazdowego, świateł, podłogi antypoślizgowej, wentylacji, przegród oraz dokumentów konia, np. paszportu. Tu chodzi nie tylko o mandat, ale też o bezpieczeństwo ludzi i zwierząt.
W tym pytaniu łatwo pomylić uprawnienia, bo na zdjęciu widać zwykły samochód, a nie ciężarówkę. Sama obecność auta osobowego nie oznacza jednak automatycznie, że wystarczy kategoria B. Przy kategorii B trzeba pilnować ograniczeń dotyczących dopuszczalnej masy całkowitej zestawu. Typowa przyczepa do przewozu koni jest ciężka, ma dwie osie, hamulec najazdowy i konstrukcję przystosowaną do żywych zwierząt, więc razem z samochodem bardzo często przekracza limit przewidziany dla standardowego prawa jazdy B. To jest częsty błąd myślowy: ktoś patrzy na rodzaj pojazdu ciągnącego, a powinien patrzeć na parametry w dokumentach, szczególnie DMC auta i DMC przyczepy. Kategoria AM dotyczy motorowerów i lekkich czterokołowców, więc nie ma żadnego praktycznego związku z prowadzeniem samochodu z bukmanką. Kategoria T kojarzy się z ciągnięciem przyczep, ale jest przeznaczona głównie dla ciągników rolniczych i pojazdów wolnobieżnych, a nie dla terenówki z przyczepą do koni jadącej po drodze publicznej. W transporcie koni dochodzi jeszcze odpowiedzialność za ładunek żywy: stabilna jazda, dłuższa droga hamowania, odpowiednie rozłożenie masy i sprawny zaczep mają ogromne znaczenie. Dlatego właściwym uprawnieniem dla pokazanego zespołu jest B+E, a nie samo B ani kategorie specjalne niezwiązane z takim zestawem.