Która zasada żywienia koni jest nieprawidłowa?
Wskazanie zdania, że koń musi mieć stały dostęp do pasz treściwych, jest właściwe, bo właśnie ta zasada jest nieprawidłowa. Pasze treściwe, czyli np. owies, jęczmień, mieszanki musli, granulaty czy pasze energetyczne, podaje się w dawkach wyliczonych do masy ciała, pracy, kondycji i stanu zdrowia konia. Nie powinny leżeć stale w żłobie. Układ pokarmowy konia jest przystosowany głównie do częstego pobierania małych ilości pasz objętościowych, szczególnie siana i pastwiska, a nie do ciągłego jedzenia dużej ilości skrobi. Zbyt łatwy dostęp do pasz treściwych może skończyć się kolką, ochwatem, kwasicą jelita grubego, otyłością albo rozregulowaniem flory bakteryjnej. W praktyce dobra stajnia pilnuje stałych pór karmienia, czystej wody, siana dobrej jakości i stopniowego wprowadzania zmian w dawce. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które brzmią prosto, ale w codziennej obsłudze koni naprawdę robią dużą różnicę.
W żywieniu koni łatwo pomylić stały dostęp do paszy objętościowej ze stałym dostępem do paszy treściwej. Koń jako zwierzę roślinożerne i naturalnie pastwiskowe powinien mieć możliwość częstego pobierania włókna, czyli głównie siana, sianokiszonki dobrej jakości albo trawy. To wspiera perystaltykę jelit, produkcję śliny i stabilne pH w przewodzie pokarmowym. Pasze treściwe działają inaczej. Są bardziej skoncentrowane energetycznie, często zawierają dużo skrobi i cukrów, dlatego wymagają kontroli dawki. Pozostawienie owsa czy mieszanki pełnoporcjowej do woli może doprowadzić do przejedzenia, zaburzeń fermentacji w jelicie grubym, kolki, ochwatu albo nadmiernego pobudzenia u konia pracującego lekko. Stałe pory karmienia są natomiast dobrą praktyką, bo konie lubią rytm dnia, a przewód pokarmowy lepiej funkcjonuje przy regularności. Pojenie przed karmieniem też ma sens, zwłaszcza gdy koń nie ma stałego dostępu do wody, choć w nowoczesnym utrzymaniu najlepszy jest po prostu dostęp do czystej wody przez cały czas. Trzeba tylko uważać po bardzo ciężkiej pracy, żeby koń nie wypił gwałtownie dużej ilości lodowatej wody. Stopniowe zmiany diety są bardzo ważne, bo mikroflora jelitowa potrzebuje czasu na adaptację. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro koń często je w naturze, to każda pasza może być dostępna bez ograniczeń. No właśnie nie każda. Do woli najczęściej daje się włókno, a treściwe dawkuje się rozsądnie.