Minimalna dobowa ilość siana dla konia rasy hanowerskiej o masie ciała 600 kg, startującego w konkurencji ujeżdżenie na poziomie klasy C wynosi
Minimalna ilość siana 6 kg wynika z prostej zasady stosowanej w żywieniu koni: koń powinien otrzymywać co najmniej około 1 kg siana na każde 100 kg masy ciała na dobę. Przy masie 600 kg daje to 6 kg siana. W praktyce jest to absolutne minimum, a nie dawka idealna dla każdego dnia treningowego. Koń hanowerski startujący w ujeżdżeniu klasy C ma już regularną pracę sportową, więc jego przewód pokarmowy musi stale dostawać paszę objętościową, żeby utrzymać prawidłową perystaltykę jelit, produkcję śliny i mniejsze ryzyko kolek oraz wrzodów żołądka. Moim zdaniem warto zapamiętać, że siano to nie tylko wypełniacz, ale podstawa dawki pokarmowej konia. W wielu stajniach sportowych realnie podaje się więcej, często 1,5–2% masy ciała w suchej masie paszy objętościowej, zależnie od jakości siana, kondycji konia, ilości owsa lub mieszanek treściwych oraz intensywności treningu. Jednak w tym pytaniu chodzi o minimalną dobową ilość, więc dla konia 600 kg poprawna odpowiedź to 6 kg.
Wybór 3 kg, 4 kg albo 5 kg wynika zwykle z niedoszacowania znaczenia paszy objętościowej w żywieniu konia. U koni nie można myśleć tylko kategorią kalorii, jak czasem robi się przy innych zwierzętach gospodarskich. Koń ma stosunkowo mały żołądek, ale długi przewód pokarmowy przystosowany do prawie ciągłego pobierania włókna. Siano zapewnia włókno surowe, zajmuje konia na dłużej, pobudza żucie i produkcję śliny, a ślina pomaga buforować kwaśną treść żołądka. Zbyt mała ilość siana, szczególnie u konia sportowego trzymanego w boksie, może sprzyjać nerwowości, chudnięciu, problemom z kałem, kolkom, wrzodom oraz nałogom stajennym, na przykład łykawości czy tkaniu. Dla konia o masie 600 kg szkolna i praktyczna zasada minimum to około 1 kg siana na 100 kg masy ciała, czyli 6 kg na dobę. Ilości niższe mogą wydawać się oszczędne albo wystarczające, jeśli koń dostaje paszę treściwą, ale to jest typowy błąd myślowy. Owies, musli czy granulat nie zastępują siana pod względem pracy jelit i dobrostanu. Z mojego doświadczenia, przy koniach ujeżdżeniowych lepiej najpierw dobrze ustawić bazę z siana, a dopiero potem dobierać pasze energetyczne i białkowe do obciążenia treningowego.