Pojęcie „krzyżowanie w galopie " polega na tym, że koń galopuje
Określenie krzyżowanie w galopie oznacza galop rozdzielony, czyli sytuację, w której koń galopuje przodem z jednej nogi, a zadem z drugiej. W podanym przykładzie przód prowadzi z prawej nogi, a tył z lewej. To nie jest normalny, prawidłowy galop, tylko błąd rytmu i koordynacji, który jeździec powinien umieć rozpoznać. W prawidłowym galopie prawa lub lewa strona ciała konia pracuje spójnie jako strona prowadząca, a kolejność stawiania nóg daje wyraźny, trójtaktowy rytm z fazą lotu. Przy krzyżowaniu koń bywa niesymetryczny, trudniej mu utrzymać równowagę na kole, w zakręcie albo po skoku. Z mojego doświadczenia najłatwiej wyczuć to w siodle jako taki dziwny, niewygodny galop, jakby koń szedł trochę na ukos i nie mógł się złożyć. W dobrej praktyce szkoleniowej trzeba wtedy spokojnie przejść do kłusa lub stępa, wyrównać konia, poprawić impuls i prostowanie, a potem ponownie zagalopować z czytelnych pomocy. Nie warto jechać długo w takim galopie, bo utrwala się zły nawyk i koń może się przeciążać, szczególnie na łukach.
W tym pytaniu łatwo pomylić pojęcie krzyżowania w galopie z ćwiczeniami ujeżdżeniowymi wykonywanymi na dwóch śladach. Zadem do środka, czyli trawers, to celowe ustawienie konia, w którym zad jest przesunięty do wewnątrz względem przodu, ale koń nadal powinien poruszać się w równym rytmie i z prawidłową kolejnością stawiania nóg. To ćwiczenie gimnastyczne, a nie wada samego galopu. Podobnie określenie na dwóch śladach opisuje ogólnie sytuację, kiedy przód i zad konia nie idą dokładnie po tej samej linii, na przykład w ustępowaniu od łydki, łopatce do wewnątrz czy trawersie. Sama jazda na dwóch śladach nie oznacza jeszcze, że koń krzyżuje galop. Łopatką do wewnątrz również jest konkretnym ćwiczeniem, gdzie przód konia jest lekko wprowadzony do środka, a zad pozostaje bliżej linii ruchu. Może być wykonywana poprawnie, z zachowaniem rytmu, rozluźnienia i kontaktu. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi konia ustawionego skośnie i od razu kojarzy to z krzyżowaniem. A tutaj chodzi nie o ustawienie ciała na ujeżdżalni, tylko o niespójne prowadzenie nóg w galopie: przód pracuje jak na jedną stronę, zad jak na drugą. Moim zdaniem to pojęcie warto dobrze zapamiętać, bo w praktyce pomaga szybko ocenić, czy galop jest czysty, wygodny dla konia i bezpieczny dla jeźdźca.