Świeżo zebrane z pola ziarno owsa można podać koniom do skarmiania po upływie
Świeżo zebrane z pola ziarno owsa najlepiej przeznaczać do skarmiania koni dopiero po około 6 tygodniach przechowywania. Chodzi tu o tzw. okres dojrzewania pożniwnego i dosychania ziarna. Owies zaraz po zbiorze może mieć jeszcze podwyższoną wilgotność, intensywnie oddycha, nagrzewa się w pryzmie albo workach i nie ma jeszcze tak stabilnych właściwości paszowych jak ziarno odleżałe. Dla konia, który ma dość wrażliwy przewód pokarmowy, takie świeże ziarno może być po prostu za ciężkie. W praktyce może zwiększać ryzyko kolek, biegunek, wzdęć, spadku apetytu, a u koni wrażliwych także zaburzeń metabolicznych. Dobra praktyka stajenna jest taka: owies powinien być suchy, czysty, bez zapachu stęchlizny, bez pleśni i kurzu, a przed wprowadzeniem do dawki najlepiej robić to stopniowo. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się drobiazgiem, ale w stajni naprawdę oszczędzają problemów. Nawet dobry owies, jeśli jest świeży i źle przechowywany, może zaszkodzić bardziej niż pomóc. Dlatego odpowiedź 6 tygodni jest zgodna z praktycznymi zasadami żywienia koni i bezpiecznego stosowania pasz treściwych.
Podanie świeżo zebranego owsa już po kilku dniach albo nawet po dwóch tygodniach to zbyt duże uproszczenie tematu. Częsty błąd polega na myśleniu, że skoro ziarno zostało skoszone, wygląda sucho i nadaje się do magazynowania, to automatycznie nadaje się też do karmienia koni. W żywieniu koni to nie działa aż tak szybko. Ziarno po zbiorze nadal przechodzi procesy pożniwne, może oddychać, oddawać wilgoć i zmieniać swoje właściwości. W zamkniętym magazynie albo w workach potrafi się nawet lekko zagrzewać, a to sprzyja rozwojowi pleśni i pogorszeniu jakości paszy. Koń nie jest przeżuwaczem jak krowa, ma stosunkowo mały żołądek i bardzo wrażliwe jelita, więc nagłe podanie niestabilnej paszy treściwej może skończyć się kłopotami trawiennymi. Dwa dni czy sześć dni to zdecydowanie za mało, bo ziarno praktycznie nie zdąży się ustabilizować. Dwa tygodnie brzmią już rozsądniej, ale nadal nie spełniają typowej, bezpiecznej praktyki stosowanej przy owsie dla koni. W branży przyjmuje się, że świeży owies powinien odleżeć około 6 tygodni, w suchym, przewiewnym i czystym miejscu. Dopiero wtedy łatwiej ocenić jego zapach, wilgotność, czystość oraz przydatność paszową. Z mojego doświadczenia warto też pamiętać, że każdą nową partię owsa wprowadza się powoli, mieszając ją ze starą paszą, a nie zmieniając dawkę z dnia na dzień. To niby prosta zasada, ale bardzo ważna dla profilaktyki kolek i utrzymania konia w dobrej kondycji.