Uniwersalny dożywotni numer konia UELN zamieszczony w paszporcie konia nie zawiera kodu
UELN, czyli Universal Equine Life Number, nie zawiera kodu płci konia. To jest najważniejsza rzecz w tym pytaniu. Numer UELN ma służyć do trwałej identyfikacji zwierzęcia przez całe życie, niezależnie od tego, czy koń zmieni właściciela, kraj pobytu, dyscyplinę użytkowania albo status hodowlany. Płeć jest wpisywana w paszporcie jako osobna informacja identyfikacyjna, razem z opisem, maścią, odmianami, diagramem graficznym i danymi z transpondera, ale nie jest elementem samego numeru UELN. Moim zdaniem to ma sens praktyczny, bo np. ogier może zostać wykastrowany i wtedy w dokumentacji pojawia się wałach, a numer identyfikacyjny nie powinien przez to się zmieniać. W systemach hodowlanych i weterynaryjnych UELN pomaga szybko powiązać konia z bazą danych, paszportem, wynikami badań, szczepieniami czy startami sportowymi. W standardzie UELN istotne są elementy pozwalające ustalić kraj lub bazę rejestrującą oraz indywidualny numer zwierzęcia. Dlatego przy kontroli paszportu warto sprawdzać, czy UELN zgadza się z chipem i wpisami w bazie, ale płci szukamy w osobnej rubryce dokumentu, nie w samym numerze.
W tym pytaniu łatwo pomylić UELN z pełnym opisem konia w paszporcie. Paszport rzeczywiście zawiera dużo danych: płeć, maść, odmiany, znaki szczególne, numer transpondera, informacje o pochodzeniu, szczepieniach i leczeniu. Ale sam UELN nie jest skróconym opisem całego zwierzęcia. To numer identyfikacyjny, którego zadaniem jest jednoznaczne przypisanie konia do dokumentacji i bazy rejestrującej. Właśnie dlatego nie wkłada się do niego wszystkiego, co da się zauważyć przy koniu. Kod kraju urodzenia albo przynajmniej kraju i jednostki rejestrującej jest powiązany ze strukturą UELN, bo pierwsze części numeru wskazują system, w którym koń został zarejestrowany. Rasa również bywa powiązana z bazą hodowlaną, księgą stadną albo organizacją wydającą dokument, więc nie należy automatycznie uznawać jej za coś zupełnie obcego numerowi. Rok urodzenia w wielu praktycznych systemach numeracji może pojawiać się w indywidualnej części numeru albo być z nim powiązany organizacyjnie, choć szczegóły zależą od rejestru. Typowy błąd polega na tym, że ktoś widzi w paszporcie rubrykę płeć i zakłada, że skoro jest ważna identyfikacyjnie, to musi być zakodowana też w UELN. A tak nie jest. Płeć zapisuje się oddzielnie, bo numer ma pozostać stały przez całe życie konia. Z mojego doświadczenia przy sprawdzaniu dokumentów najbezpieczniej jest traktować UELN jako klucz do bazy danych, a nie jako opis konia „zaszyty” w jednej linijce cyfr i liter.