Zgnilizna strzałki kopytowej rozwija się najczęściej na skutek
A. długotrwałego stania w wilgotnej, zanieczyszczonej ściółce i zaniedbania czyszczenia kopyt.
B. ruchu konia po twardym, suchym podłożu.
C. skarmiania dużych dawek owsa.
D. zakładania ochraniaczy podczas treningu.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2019 (arkusz R.27-X-19.06).
Zgnilizna strzałki kopytowej najczęściej rozwija się wtedy, gdy strzałka długo ma kontakt z wilgocią, brudem, moczem i rozkładającą się ściółką, a kopyta nie są regularnie czyszczone. W takich warunkach łatwo namnażają się bakterie beztlenowe i grzyby, które uszkadzają róg strzałki. Typowe objawy to czarna, mazista wydzielina w rowkach strzałki, bardzo nieprzyjemny zapach, rozmiękczenie rogu, czasem bolesność przy czyszczeniu kopystką. Moim zdaniem to jedna z tych chorób kopyt, które świetnie pokazują, że codzienna pielęgnacja nie jest dodatkiem, tylko normalnym elementem utrzymania konia. Dobra praktyka stajenna to suche i czyste podłoże, regularne wybieranie obornika, wymiana mokrej ściółki, codzienne czyszczenie kopyt oraz kontrola rowków przystrzałkowych. Ważna jest też prawidłowa korekcja przez kowala lub podkuwacza, bo zbyt głębokie, ciasne rowki strzałki sprzyjają zaleganiu brudu. W praktyce, jeśli koń stoi w boksie na mokrej słomie albo rzadko wychodzi na padok, ryzyko zgnilizny wyraźnie rośnie. Leczenie zwykle polega na dokładnym oczyszczeniu kopyta, osuszeniu, poprawie warunków utrzymania i stosowaniu preparatów zaleconych przez specjalistę. Sama maść nie pomoże, jeśli koń dalej stoi w mokrym boksie, no niestety tak to działa.
Przy zgniliźnie strzałki łatwo pomylić przyczynę z ogólnym dyskomfortem kopyt, ale mechanizm tej choroby jest dość konkretny. Ruch po twardym i suchym podłożu może powodować inne problemy, na przykład nadmierne ścieranie rogu, stłuczenia podeszwy albo przeciążenia aparatu ruchu, jednak nie jest typową przyczyną gnicia strzałki. Suchość raczej ogranicza rozwój drobnoustrojów odpowiedzialnych za rozkład rogu, choć oczywiście zbyt twardy teren też nie jest obojętny dla konia. Skarmianie dużych dawek owsa wpływa głównie na energię w dawce, pobudliwość konia i może pośrednio zaburzać żywienie, ale nie powoduje bezpośrednio zgnilizny strzałki. Tu czasem pojawia się błąd myślowy, że każda choroba kopyt wynika z paszy. Dieta ma znaczenie dla jakości rogu kopytowego, ale infekcja strzałki rozwija się przede wszystkim w brudnym, wilgotnym środowisku. Zakładanie ochraniaczy podczas treningu też nie jest typowym czynnikiem wywołującym tę chorobę, bo ochraniacze znajdują się na kończynach, a nie w rowkach strzałki. Mogą powodować obtarcia lub przegrzewanie ścięgien przy złym użyciu, ale nie zastępują higieny kopyt. Najważniejsze jest więc patrzenie na warunki utrzymania: mokra ściółka, zalegający obornik, brak codziennego wybierania kopyt i słaba wentylacja stajni tworzą idealne warunki dla bakterii beztlenowych. Z mojego doświadczenia, w dobrze prowadzonej stajni problem zwykle szybko maleje, gdy poprawi się czystość boksu i regularność pielęgnacji.