Do takiej naprawy właściwe jest Narzędzie 2, czyli narzędzie służące do pracy przy zamkach ramkowych: podważania, rozchylania i ponownego zaciskania kanału ramki. Przy wyrwaniu brzegu korpusu torebki z zamka ramkowego nie chodzi o zrobienie nowego otworu ani o wycięcie skóry, tylko o bezpieczne wprowadzenie brzegu materiału z powrotem w metalową ramkę i dociśnięcie jej tak, żeby trzymała równo na całej długości. Moim zdaniem to jest typowa sytuacja, gdzie dobór narzędzia robi połowę roboty, bo zbyt agresywne podważanie może porysować okucie albo odkształcić zamek. W praktyce najpierw oczyszcza się brzeg korpusu z resztek starego kleju, sprawdza czy skóra lub tkanina nie jest osłabiona, czasem dokleja się cienką taśmę wzmacniającą albo pasek skóry. Potem nakłada się klej, zwykle kontaktowy do skór i materiałów kaletniczych, wsuwa brzeg w rowek ramki i zaciska narzędziem z wyczuciem. Dobra praktyka branżowa mówi, żeby nie zaciskać punktowo jak kombinerkami, tylko pracować stopniowo, od środka ku bokom albo zgodnie z konstrukcją ramki, kontrolując symetrię i domknięcie zamka. Dzięki temu naprawa jest estetyczna, a torebka nie będzie się znowu rozchodzić po kilku użyciach.
W tej naprawie łatwo pomylić narzędzia, bo wszystkie pokazane rysunki wyglądają jak typowe wyposażenie warsztatu kaletniczego, ale ich przeznaczenie jest inne. Problem polega na tym, że brzeg korpusu torebki został wyrwany z zamka ramkowego, czyli z metalowego kanału, który trzyma materiał przez zacisk, często dodatkowo wsparty klejem. Tu potrzebne jest narzędzie pozwalające delikatnie rozchylić ramkę i ponownie ją docisnąć, bez niszczenia okucia i bez przecinania skóry. Narzędzia do wygładzania, formowania albo wykańczania krawędzi mogą wyglądać pomocnie, ale nie zapewnią właściwego uchwytu na metalowej ramce. Mogą co najwyżej poprawić brzeg materiału przed montażem, ale samej ramki nie naprawią. Również szczypce sprężynowe czy narzędzia do chwytania elementów nie są najlepszym wyborem, bo często zostawiają ślady, zgniatają ramkę nierówno i robi się potem brzydka fala na zamku. Z kolei dziurkacz rewolwerowy służy do wykonywania otworów pod nity, klamerki czy regulację pasków, więc użycie go przy wyrwanym brzegu byłoby kompletnym pomyleniem operacji. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi uszkodzenie przy okuciu i od razu myśli o nitowaniu albo robieniu dodatkowych otworów. W zamku ramkowym najważniejsze jest jednak przywrócenie prawidłowego osadzenia materiału w rowku ramki. Dlatego stosuje się specjalne narzędzie do pracy przy ramkach, a całość wykonuje spokojnie: oczyszczenie, ewentualne wzmocnienie brzegu, klejenie, wsunięcie i równomierne zaciśnięcie. Tak jest po prostu bezpieczniej i bardziej po fachowemu.