Szabowy młot sprężarkowy to podstawa w klasycznym kuźnictwie, szczególnie wtedy, gdy mówimy o kuciu swobodnym. Cała idea polega na tym, że młot szabowy pozwala na swobodne uplastycznienie metalu bez zamykania go w matrycach – czyli kowal ma pełną kontrolę nad kształtem i wymiarami kęsiska. Sprężarkowy napęd sprawia, że energia uderzenia jest powtarzalna, łatwa do regulowania i daje naprawdę dobrą powtarzalność procesu. W warsztatach i na dużych wydziałach kuźniczych takie młoty to standard, bo są relatywnie proste w obsłudze, mocne i trwałe. Moim zdaniem każdy, kto choć trochę liznął praktyki w kuźni, widział szabowego sprężarkowego w akcji – bez niego nie da się efektywnie kształtować dużych i średnich elementów na zimno czy na gorąco. Warto wspomnieć, że zgodnie z zaleceniami branżowymi, właśnie ten typ młota jest przewidziany w normach PN dla podstawowych operacji kucia swobodnego. W przypadku większych odkuwek czasem stosuje się młoty o większej energii, ale i tak w większości przypadków bazą jest właśnie szabowy sprężarkowy. Praktyka pokazuje, że to urządzenie daje najlepszy kompromis między precyzją a siłą – i to dlatego znalazł się w tym pytaniu jako poprawna odpowiedź.
W branży kuźniczej łatwo się pogubić, bo rodzajów młotów jest naprawdę sporo i czasem nazwy są mylące. Często spotykam się z przekonaniem, że młoty hydrauliczne czy parowo-powietrzne sprawdzają się wszędzie, także do kucia swobodnego. To nie do końca tak. Młot szabowy hydrauliczny, choć dysponuje ogromną siłą i jest wykorzystywany w nowoczesnych, precyzyjnych liniach produkcyjnych, raczej służy do operacji, gdzie potrzebna jest bardzo duża energia uderzenia lub regulacja siły, na przykład w matrycownictwie. Z kolei młoty przeciwbieżne (niezależnie czy hydrauliczne, czy parowo-powietrzne) działają na trochę innej zasadzie – obie ich części poruszają się naprzeciw siebie, co pozwala uzyskać bardzo dużą energię, ale są to urządzenia wykorzystywane bardziej w cięższym przemyśle, do kucia matrycowego, gdzie wymagana jest ekstremalna precyzja zamknięcia i powtarzalność wymiarów. W praktyce, w przypadku kucia swobodnego, gdzie liczy się swoboda formowania i szybka zmiana operacji, młoty te są mniej wygodne i nieopłacalne. Typowym błędem jest utożsamianie „hydrauliki” czy „pary” z nowoczesnością i wszechstronnością – tymczasem w kuźniach do kucia swobodnego liczy się prostota budowy, łatwość regulacji i możliwość pracy przy różnych kształtach bez konieczności wymiany matryc. Młot szabowy sprężarkowy idealnie wpisuje się w te potrzeby. Moim zdaniem, jeśli ktoś wybiera inne opcje niż szabowy sprężarkowy, to raczej kieruje się skojarzeniami z mocą czy nowoczesnością urządzenia, a nie realnymi wymaganiami procesu. Warto pamiętać, że dobre praktyki branżowe i normy jasno wskazują, że właśnie młoty szabowe sprężarkowe są podstawą kucia swobodnego w polskich i europejskich kuźniach.