Skaleczenia wiórami podczas kucia swobodnego praktycznie się nie zdarzają. Ten proces nie generuje wiórów, tak jak obróbka wiórowa (np. toczenie, frezowanie czy wiercenie), gdzie wióry są efektem oddzielania materiału narzędziem skrawającym. W kuciu swobodnym materiał jest kształtowany przez młoty lub prasy, a nie usuwany. W praktyce, zamiast drobnych ostrych wiórów, mamy do czynienia z dużymi kawałkami gorącego metalu, zgorzeliną lub czasami odpryskami – ale to zupełnie inne zagrożenia. Moim zdaniem wiele osób myli te procesy, bo często myślą o metalurgii jako całości, a przecież każde stanowisko ma swoją specyfikę. Standardy BHP jasno pokazują, że przy kuciu trzeba szczególnie uważać na urazy mechaniczne, oparzenia czy odłamki, ale ryzyko zranienia się wiórem można praktycznie wykluczyć. Dlatego odpowiednia ochrona – jak okulary, rękawice czy fartuchy – chroni przed faktycznymi zagrożeniami typowymi dla kucia, nie zaś przed skaleczeniem wiórem. Warto o tym pamiętać rozróżniając rodzaje obróbki metali i stosując odpowiednie środki ochrony, bo to wpływa bezpośrednio na bezpieczeństwo pracy i skuteczność działań na warsztacie. Z mojego punktu widzenia, dobrze jest zawsze analizować charakter powstających odpadów i zagrożeń pod kątem konkretnej technologii – to pozwala uniknąć niepotrzebnego stosowania środków ochrony indywidualnej i lepiej zarządzać ryzykiem.
Wielu uczniów i osób zaczynających przygodę z obróbką metali często myli zagrożenia związane z różnymi technologiami. Kucie swobodne, w przeciwieństwie do procesów skrawania takich jak toczenie czy frezowanie, nie generuje wiórów – stąd skaleczenia nimi nie są realnym zagrożeniem na tym stanowisku. Natomiast pozostaje sporo innych poważnych ryzyk. Urazy ciała i oczu są typowe dla kucia – odłamki gorącego metalu, zgorzelina czy nawet narzędzia mogą stanowić duże zagrożenie, jeśli nie stosuje się odpowiednich okularów ochronnych czy rękawic. Kolejna sprawa to przebicie i szkodliwe gazy – szczególnie w niektórych typach kucia, gdy używane są piece gazowe, ryzyko zatrucia czy poparzenia gazem jest realne. Czasami gorące narzędzia lub kawałki metalu mogą spowodować również obtarcia skóry lub poparzenia termiczne, nawet przez odzież roboczą. W praktyce, moim zdaniem, błędne jest traktowanie tych zagrożeń jako nieistotnych – statystyki wypadków w kuźniach potwierdzają, że urazy mechaniczne, chemiczne oraz termiczne to codzienność w tym środowisku pracy. Typowy błąd myślowy polega na utożsamianiu wszystkich rodzajów obróbki metali z generowaniem wiórów i ryzykiem skaleczenia nimi, co w przypadku kucia nie ma zastosowania. Dlatego tak ważne jest rozumienie specyfiki procesu i odpowiednie dopasowanie środków ochrony indywidualnej do faktycznych zagrożeń. Branżowe normy BHP mocno podkreślają, aby dobierać wyposażenie ochronne według rzeczywistych ryzyk, a nie na podstawie ogólnych skojarzeń dotyczących "ciężkiej pracy z metalem". Im lepsza znajomość charakterystyki procesu, tym większe bezpieczeństwo własne i zespołu.