Nakładanie lakierów w niewłaściwych temperaturach to, moim zdaniem, jeden z najczęstszych powodów pojawiania się różnic w odcieniach po malowaniu. Temperatura ma ogromny wpływ na proces odparowywania rozpuszczalników oraz reakcję chemiczną komponentów lakieru. Jeśli lakierujesz w zbyt zimnym lub zbyt ciepłym środowisku, pigment może rozkładać się nierównomiernie, a spoiwo nie zwiąże się idealnie z podłożem. W praktyce, przy braku utrzymywania zaleceń producenta (zazwyczaj zakres 18-25°C), bardzo łatwo o różnice w odcieniu, połysku oraz ogólnej jakości powierzchni. Często można nawet zauważyć przebarwienia lub efekt tzw. 'chmurzenia', który jest trudny do usunięcia. Branżowe standardy, takie jak instrukcje producentów lakierów czy normy ISO dla lakiernictwa, wyraźnie podkreślają konieczność kontroli klimatu w kabinie lakierniczej. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet mała różnica temperatury, szczególnie przy lakierach perłowych lub metalicznych, potrafi wywołać widoczne odchylenia w kolorze. Dla zachowania powtarzalności efektu trzeba pilnować nie tylko samej temperatury, ale też wilgotności i prawidłowego przepływu powietrza. Dobry lakiernik zawsze sprawdzi warunki przed malowaniem i nie ryzykuje pracy w nieodpowiednim środowisku, bo potem klient wraca z reklamacją. Czasem naprawdę warto poczekać albo zainwestować w odpowiedni sprzęt do kontroli temperatury, niż później poprawiać całą robotę.
Często wydaje się, że takie czynniki jak lakierowanie w różnych porach roku, stosowanie produktów różnych firm, czy nawet zmiana lakiernika mogą być główną przyczyną różnic w odcieniach. W praktyce jednak, samo lakierowanie zimą czy latem jeszcze nie oznacza problemów – kluczowe jest panowanie nad warunkami panującymi w kabinie lakierniczej. Większość nowoczesnych warsztatów posiada przecież specjalistyczne systemy wentylacyjne i grzewcze, które pozwalają utrzymać stałą temperaturę niezależnie od pory roku. Z mojego doświadczenia wynika, że lakier od renomowanych producentów, jeśli jest aplikowany zgodnie z instrukcją, daje praktycznie taki sam kolor – dopiero mieszanie różnych typów (np. akryl i poliuretan) albo brak kompatybilności produktów może narobić problemów, lecz samo źródło lakieru nie jest decydujące przy zachowaniu prawidłowych parametrów aplikacji. Co do kwestii różnych lakierników – oczywiście, wprawa i technika mają znaczenie, ale profesjonalista zawsze trzyma się określonych procedur i ustawień sprzętu, więc różnice wynikające wyłącznie z osoby są minimalne, jeśli warunki środowiskowe są właściwe. Najczęstszy błąd myślowy to skupianie się na czynnikach pobocznych, podczas gdy to właśnie temperatura aplikacji (a także wilgotność) decyduje o finalnym efekcie. Rozpuszczalniki odparowują z inną prędkością, pigmenty mogą się nierówno osadzać, a sam lakier związuje się inaczej z podłożem – wszystko to zależy głównie od warunków temperaturowych podczas malowania. Zdarza się, że nawet lakiernik z wieloletnim doświadczeniem potrafi przeoczyć ten aspekt, zwłaszcza przy szybkim tempie pracy lub pracy na niskiej jakości sprzęcie. Efekt? Różnice w odcieniu i niezadowolony klient. Dlatego właśnie branżowe standardy kładą nacisk na utrzymanie idealnej temperatury, bo to podstawa uzyskania jednolitego koloru i powłoki bez defektów.