Do cylindra rozwierconego na kolejny wymiar naprawczy wykorzystuje się
Do cylindra rozwierconego na kolejny wymiar naprawczy dobiera się nadwymiarowy tłok oraz nadwymiarowe pierścienie tłokowe, czyli komplet pasujący do nowej średnicy cylindra. Po rozwierceniu cylinder nie ma już średnicy nominalnej, tylko większą, np. +0,25 mm albo +0,50 mm zależnie od systemu producenta. Gdyby włożyć tam elementy nominalne, luz między tłokiem a gładzią cylindra byłby za duży, a pierścienie nie uszczelniłyby komory spalania. W praktyce po obróbce wykonuje się jeszcze honowanie, żeby uzyskać właściwą strukturę krzyżową na gładzi, która pomaga w docieraniu pierścieni i utrzymaniu filmu olejowego. Dobrą praktyką warsztatową jest sprawdzenie średnicy cylindra średnicówką w kilku wysokościach i kierunkach, pomiar luzu montażowego tłoka oraz luzu zamka pierścieni w cylindrze. Moim zdaniem to jedna z tych napraw, gdzie nie warto robić na oko, bo silnik szybko pokaże błąd: spadnie kompresja, wzrośnie zużycie oleju, może pojawić się stukanie tłoka albo przedmuchy do skrzyni korbowej. Nadwymiarowy tłok i nadwymiarowe pierścienie tworzą zestaw naprawczy dobrany do konkretnego wymiaru po szlifie lub rozwierceniu.
W cylindrze po rozwierceniu nie można traktować średnicy tak, jakby dalej była nominalna. To jest typowy błąd myślowy: ktoś widzi ten sam cylinder w silniku i zakłada, że wystarczą standardowe części. A przecież obróbka skrawaniem usuwa materiał z gładzi cylindra, więc średnica otworu rośnie. Nominalny tłok w takim cylindrze będzie miał zbyt duży luz roboczy. Efekt może być bardzo nieprzyjemny: hałasowanie tłoka na zimno, słabe prowadzenie w tulei, większe przedmuchy, gorsze sprężanie i szybsze zużycie oleju. Same nominalne pierścienie również nie załatwią sprawy, bo ich średnica i luz zamka są przewidziane dla cylindra fabrycznego, nie dla wymiaru naprawczego. Nie wystarczy też włożyć tylko nadwymiarowych pierścieni na nominalny tłok. Pierścienie muszą współpracować z odpowiednimi rowkami tłoka, mieć właściwą szerokość, wysokość i promień pracy. Jeśli zestaw jest przypadkowy, pierścień może źle przylegać, klinować się w rowku albo mieć nieprawidłowy luz zamka. Z drugiej strony nadwymiarowy tłok z nominalnymi pierścieniami to też zła kombinacja, bo uszczelnienie i praca cieplna całego zespołu tłokowo-cylindrowego będą poza założeniami producenta. W porządnym warsztacie dobiera się komplet: cylinder po obróbce, tłok w odpowiednim nadwymiarze i pierścienie do tego samego wymiaru naprawczego. Potem wszystko mierzy się, a nie tylko składa, bo nawet nowe części mogą wymagać kontroli luzu zamka pierścieni i luzu tłok-cylinder.