Jaki jest całkowity koszt wymiany oleju silnikowego wraz z filtrem oleju, jeżeli jego ilość w silniku wynosi 2,4 litra, cena za litr 20 zł, a koszt filtra oleju 30 zł. Czas wymiany to 30 min, a koszt roboczogodziny wynosi 100 zł? Podane ceny są cenami brutto.
A. 78,00 zł
B. 98,00 zł
C. 130,00 zł
D. 128,00 zł
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2018 (arkusz M.45-X-18.06).
W tym zadaniu trzeba policzyć pełny koszt usługi serwisowej, czyli materiały eksploatacyjne oraz robociznę. Olej: 2,4 l × 20 zł/l = 48 zł. Do tego dochodzi filtr oleju: 30 zł. Czas pracy mechanika wynosi 30 minut, czyli 0,5 roboczogodziny. Skoro roboczogodzina kosztuje 100 zł, robocizna wynosi 0,5 × 100 zł = 50 zł. Razem: 48 zł + 30 zł + 50 zł = 128 zł. Ważne jest też zdanie, że ceny są brutto, czyli zawierają już VAT i nie doliczamy podatku drugi raz. W praktyce warsztatowej tak właśnie robi się prosty kosztorys: osobno części i materiały, osobno czas pracy, a potem suma końcowa dla klienta. Moim zdaniem to bardzo życiowe zadanie, bo przy obsłudze motocykla albo skutera wymiana oleju z filtrem jest jedną z najczęstszych usług okresowych. Dobra praktyka to zapisanie w zleceniu ilości wlanego oleju, typu oleju, numeru filtra oraz czasu wykonania usługi, żeby koszt był przejrzysty i nie było potem nieporozumień z klientem.
Przy takim obliczeniu najczęściej problem nie leży w samej matematyce, tylko w pominięciu jednego składnika kosztu. Kwota 78 zł bierze się z dodania tylko oleju i filtra: 2,4 l × 20 zł/l daje 48 zł, a po dodaniu filtra wychodzi 78 zł. To jednak nie jest pełna cena usługi, bo mechanik poświęca czas na spuszczenie starego oleju, wymianę filtra, kontrolę uszczelnienia, uzupełnienie właściwej ilości oleju i sprawdzenie poziomu po uruchomieniu silnika. W warsztacie ten czas musi być ujęty jako robocizna. Kwota 98 zł sugeruje z kolei, że doliczono olej oraz robociznę, ale zgubiono koszt filtra. To typowy błąd, bo filtr oleju bywa traktowany jak drobiazg, a jest normalną częścią materiałową i powinien być wpisany w kosztorys. Wynik 130 zł wygląda na zaokrąglenie ilości oleju do 2,5 litra albo użycie uproszczonej ceny materiału. W realnym rozliczeniu, jeżeli w treści podano dokładnie 2,4 litra, trzeba liczyć 2,4 litra, a nie na oko. Nie wolno też doliczać VAT, bo podano ceny brutto. Z mojego doświadczenia takie pomyłki w kosztorysach robią potem sporo zamieszania, dlatego najlepiej rozbić usługę na trzy pozycje: olej, filtr i robocizna. Wtedy od razu widać, że pełny koszt to 128 zł.