Narzędzie przedstawione na rysunku stosuje się do

To narzędzie to rozkuwacz, często też element zestawu do rozkuwania i zakuwania łańcucha napędowego. Jego zadanie polega na wypchnięciu sworznia z ogniwa łańcucha, czyli na rozłączeniu łańcucha bez cięcia go szlifierką czy przecinakiem. Na rysunku widać charakterystyczny korpus w kształcie uchwytu, śrubę dociskową oraz wymienne trzpienie prowadzące. W praktyce wkłada się ogniwo w gniazdo narzędzia, ustawia trzpień dokładnie w osi sworznia i powoli dokręca śrubę. Sworzeń wychodzi z płytki ogniwa, a łańcuch można zdjąć lub skrócić. Moim zdaniem to jedno z tych narzędzi, które wygląda niepozornie, ale bardzo ułatwia robotę przy motocyklu. Dobra praktyka serwisowa mówi, żeby przed rozkuwaniem oczyścić łańcuch, dobrać właściwy trzpień do średnicy sworznia i nie pracować pod kątem, bo łatwo złamać końcówkę. Przy montażu nowego łańcucha trzeba też sprawdzić typ ogniwa, naciąg, stan zębatek oraz osiowość tylnego koła. To wszystko należy do obsługi przeniesienia napędu.
Na zdjęciu nie ma przyrządu do montażu sprzęgła, demontażu tłoków ani cofania tłoczków hamulcowych, chociaż na pierwszy rzut oka gwintowana śruba i docisk mogą trochę zmylić. W narzędziach warsztatowych wiele elementów wygląda podobnie: korpus, śruba, trzpień, uchwyt. Trzeba jednak patrzeć na kształt roboczy i sposób podparcia części. Tutaj widać małe gniazdo, w które wchodzi ogniwo łańcucha, oraz wąski trzpień przeznaczony do wypchnięcia sworznia. To typowy układ dla rozkuwacza łańcucha napędowego. Przy sprzęgle stosuje się raczej blokady kosza sprzęgłowego, ściągacze, przyrządy centrujące lub klucze do nakrętek, a nie taki mały docisk ze sworzniem. Do tłoków silnikowych używa się narzędzi do pierścieni, wybijaków sworzni tłokowych albo przyrządów pomiarowych, ale demontaż tłoka nie odbywa się przez takie gniazdo jak dla ogniwa. Z kolei cofanie tłoczków hamulcowych wymaga rozpieraka albo praski do zacisków, zwykle z szerokimi płytkami dociskowymi, żeby nie uszkodzić powierzchni tłoczka i gumowych osłon. Typowy błąd myślowy polega tu na kojarzeniu każdej śruby dociskowej z hamulcami albo sprzęgłem. W serwisie motocyklowym lepiej rozpoznawać narzędzie po tym, co ma podpierać i w jakiej osi działa siła. W tym przypadku siła działa punktowo na sworzeń ogniwa, więc chodzi o rozkuwanie łańcucha.