Określ na podstawie przedstawionych danych, która obręcz koła wymaga naprawy. Dopuszczalne bicie osiowe i promieniowe wynosi 2 mm

A. Bicie osiowe [mm]: 1,8; Bicie promieniowe [mm]: 2,00
B. Bicie osiowe [mm]: 2,1; Bicie promieniowe [mm]: 2,2
C. Bicie osiowe [mm]: 2,0; Bicie promieniowe [mm]: 1,7
D. Bicie osiowe [mm]: 2,0; Bicie promieniowe [mm]: 1,9
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2020 (arkusz MG.23-SG-20.06).
W tej sytuacji obręcz wymaga naprawy, ponieważ podane wartości bicia osiowego 2,1 mm i bicia promieniowego 2,2 mm przekraczają dopuszczalną granicę 2 mm. Ważny szczegół: wartość równa 2,0 mm jest jeszcze w tolerancji, a dopiero wynik większy niż 2 mm traktujemy jako przekroczenie. Bicie osiowe oznacza odchylenie obręczy na boki, czyli takie falowanie koła w lewo i prawo podczas obrotu. Bicie promieniowe to odchylenie góra-dół, często widoczne jako lekkie podskakiwanie obręczy. W praktyce mierzy się to czujnikiem zegarowym na stojaku centrującym albo w pojeździe, jeśli producent dopuszcza taką metodę. Z mojego doświadczenia warto najpierw sprawdzić czystość obręczy, stan łożysk, prawidłowe osadzenie osi i napięcie szprych, bo brud, luz albo krzywo założone koło może przekłamać pomiar. Obręcz z biciem ponad normę może powodować drgania kierownicy, nierówną pracę opony, pogorszenie prowadzenia motocykla i szybsze zużycie elementów zawieszenia. Dobra praktyka warsztatowa jest taka, żeby po naprawie ponownie zmierzyć bicie w kilku punktach obwodu i porównać wynik z dokumentacją serwisową danego modelu, bo bezpieczeństwo jazdy zależy tu naprawdę mocno od dokładności.
W tym zadaniu najłatwiej pomylić wartość graniczną z wartością przekroczoną. Dopuszczalne bicie osiowe i promieniowe wynosi 2 mm, więc odczyt 2,0 mm albo 2,00 mm nie oznacza jeszcze konieczności naprawy. To jest wynik na granicy tolerancji, ale nadal akceptowalny, o ile pomiar został wykonany poprawnie i nie ma innych uszkodzeń mechanicznych, pęknięć, luzów na łożyskach czy zdeformowanych szprych. Typowy błąd polega na tym, że ktoś widzi 2,00 i od razu uznaje, że obręcz jest za krzywa. A zapis 2,00 mm nadal jest równy 2 mm, tylko pokazany z większą dokładnością. Nie wolno też skupiać się wyłącznie na jednym rodzaju bicia. Koło może mieć dobre bicie osiowe, ale złe promieniowe, albo odwrotnie, dlatego w diagnostyce sprawdza się oba parametry. Wartości 1,8 mm, 1,7 mm i 1,9 mm są poniżej limitu, więc same w sobie nie kwalifikują obręczy do naprawy. Moim zdaniem w warsztacie trzeba tu myśleć bardzo technicznie: norma to granica dopuszczalna, a naprawa jest konieczna dopiero wtedy, gdy wskazanie ją przekroczy. Dodatkowo należy pamiętać, że pomiar czujnikiem zegarowym musi być robiony na stabilnie zamocowanym kole, przy wyeliminowanych luzach i po oczyszczeniu miejsca pomiaru, bo inaczej można podjąć złą decyzję serwisową. W tym przypadku tylko obręcz z biciem osiowym 2,1 mm i promieniowym 2,2 mm realnie wychodzi poza dopuszczalny zakres.