Po wymianie przewodu hamulcowego należy zawsze
Po wymianie przewodu hamulcowego układ hydrauliczny trzeba odpowietrzyć i na końcu sprawdzić poziom płynu w zbiorniczku. To jest sedno sprawy. Przy odkręceniu przewodu do układu prawie zawsze dostaje się powietrze, a powietrze jest ściśliwe, w przeciwieństwie do płynu hamulcowego. Efekt w praktyce: miękka klamka lub pedał, większy skok i wyraźnie gorsza skuteczność hamowania. W motocyklu to naprawdę nie jest drobiazg, bo przedni hamulec często wykonuje większość roboty przy hamowaniu. Dobra praktyka warsztatowa wygląda tak: przewód montuje się zgodnie z przebiegiem fabrycznym, kontroluje się uszczelki, dokręcenie złączek i banjo, zalewa lub uzupełnia płyn odpowiedniej klasy, np. DOT 4 jeśli taki przewiduje producent, a potem odpowietrza układ aż nie ma pęcherzyków i klamka robi się twarda. Na końcu sprawdza się poziom płynu między MIN i MAX oraz wykonuje próbę szczelności pod naciskiem. Moim zdaniem warto też od razu obejrzeć, czy przewód nie ociera o lagę, koło albo elementy owiewki przy pełnym skręcie kierownicy. To taki mały szczegół, ale w serwisie robi dużą różnicę.
Przy wymianie przewodu hamulcowego łatwo pomylić czynności potrzebne zawsze z czynnościami dodatkowymi, które wykonuje się tylko w określonych sytuacjach. Sama wymiana całego płynu hamulcowego nie jest bezwzględnym wymaganiem po każdej wymianie przewodu, chociaż często jest rozsądna, zwłaszcza gdy płyn jest stary, ciemny albo zawilgocony. Obowiązkowe jest natomiast usunięcie powietrza z układu, bo nawet mała bańka w przewodzie lub zacisku potrafi zrobić z klamki gumę. Płyn przenosi ciśnienie hydrauliczne, a powietrze się spręża, więc hamulec traci precyzję i skuteczność. Odtłuszczanie klocków też nie jest standardową czynnością po wymianie przewodu, chyba że faktycznie zostały zabrudzone płynem hamulcowym lub smarem. Wtedy problem jest poważny, bo płyn może wniknąć w okładzinę cierną i samo przetarcie czasem nie wystarczy. Samo uzupełnienie płynu bez odpowietrzenia to typowy błąd początkujących: poziom w zbiorniczku może wyglądać dobrze, ale układ dalej będzie zapowietrzony. Sprawdzenie szczelności jest bardzo ważne i z mojego doświadczenia powinno być zrobione po każdej ingerencji w hamulce, ale nie zastępuje odpowietrzania. Docieranie klocków dotyczy głównie sytuacji, gdy wymieniono klocki lub tarczę, a nie sam przewód hamulcowy. Dlatego właściwa procedura po takiej naprawie skupia się na odpowietrzeniu układu i kontroli poziomu płynu, a dopiero obok tego robi się oględziny połączeń i próbę działania hamulca.