Przyczyną zbyt „miękkiego” hamulca może być
Przyczyną zbyt miękkiego hamulca najczęściej jest zapowietrzony układ hamulcowy, bo powietrze w przeciwieństwie do płynu hamulcowego daje się łatwo ścisnąć. W sprawnym układzie hydraulicznym naciśnięcie klamki albo pedału powinno prawie od razu przenosić ciśnienie na tłoczki zacisku. Gdy w przewodach, pompie lub zacisku są pęcherzyki powietrza, część ruchu klamki idzie na sprężanie tego powietrza, a nie na docisk klocków do tarczy. Efekt jest taki, że hamulec robi się gąbczasty, ma większy skok i daje słabsze, mniej pewne hamowanie. Moim zdaniem to jedna z tych usterek, których nie wolno odkładać, bo w praktyce potrafi mocno wydłużyć drogę hamowania. Dobra praktyka serwisowa to odpowietrzenie układu zgodnie z instrukcją producenta, użycie właściwego płynu, np. DOT 4 jeśli taki jest wymagany, kontrola szczelności przewodów, odpowietrzników i pompy oraz wymiana starego płynu, który chłonie wilgoć. W motocyklach z ABS trzeba czasem wykonać procedurę serwisową testerem, żeby usunąć powietrze także z modulatora. Po naprawie zawsze sprawdza się twardość klamki i skuteczność hamowania, najlepiej spokojnie, zanim pojazd wróci normalnie na drogę.
Zbyt miękki hamulec kojarzy się czasem z każdą usterką w okolicy tarczy, zacisku albo klocków, ale technicznie chodzi głównie o sprężystość układu hydraulicznego. Odkształcona tarcza hamulcowa zwykle daje inne objawy: bicie na klamce, pulsowanie podczas hamowania, drgania kierownicy, nierównomierne zużycie klocków albo szarpanie przy małej prędkości. Klamka nie musi być wtedy gąbczasta, bo ciśnienie hydrauliczne nadal przenosi się normalnie, tylko tarcza nie pracuje równo względem klocków. Zatarty tłok w cylinderku lub zacisku też nie pasuje najlepiej do określenia miękki hamulec. Taki tłok może powodować przycieranie klocka, przegrzewanie tarczy, słaby powrót koła, ściąganie motocykla albo nierówną siłę hamowania. Często klamka bywa raczej twarda albo hamulec pracuje z oporem, bo element mechaniczny nie przesuwa się płynnie. Odklejona okładzina klocka jest bardzo poważną usterką i może doprowadzić do hałasu, nagłej utraty skuteczności, klinowania się elementów lub uszkodzenia tarczy, ale nie jest typową przyczyną gąbczastego skoku klamki. Typowy błąd myślowy polega na tym, że każde słabe hamowanie wrzuca się do jednego worka. W diagnostyce trzeba rozdzielać objaw miękkiej klamki od bicia tarczy, tarcia mechanicznego i uszkodzenia materiału ciernego. Z mojego doświadczenia najpierw sprawdza się poziom i stan płynu, szczelność, przewody elastyczne oraz wykonuje odpowietrzenie, a dopiero potem szuka bardziej nietypowych usterek mechanicznych.