W przypadku powstania przedstawionego na rysunku uszkodzenia koła łańcuchowego należy wymienić

W takim uszkodzeniu koła łańcuchowego wymienia się cały komplet napędowy, czyli łańcuch oraz oba koła łańcuchowe: zdawcze przy skrzyni biegów i tylne przy kole. Na zdjęciu widać typowe zużycie zębów, często mówi się na to zęby wyciągnięte albo hakowate. To nie powstaje samo z siebie. Najczęściej współpracuje z wyciągniętym łańcuchem, który ma zwiększony skok między sworzniami i zaczyna źle wchodzić w podziałkę zębów. Jeśli założy się nowy łańcuch na zużyte koło, albo nowe koło do starego łańcucha, elementy bardzo szybko się dotrą w złą stronę i napęd znów będzie hałasował, szarpał, a w skrajnym przypadku łańcuch może przeskoczyć lub spaść. Dobra praktyka warsztatowa i zalecenia producentów są tu dość jednoznaczne: komplet napędowy traktuje się jako zespół. Po wymianie trzeba ustawić prawidłowy naciąg łańcucha, sprawdzić osiowość tylnego koła, stan ślizgów, prowadnic i zabezpieczenie ogniwa zapinającego albo zakucia. Moim zdaniem to jedna z tych napraw, na których nie warto oszczędzać, bo źle obsłużony napęd końcowy potrafi narobić dużo większych szkód niż sam koszt zestawu łańcuchowego.
Przy takim uszkodzeniu łatwo pomyśleć, że wystarczy wymienić tylko element, który jest widocznie zniszczony. W praktyce napęd łańcuchowy motocykla pracuje jako para współpracujących części, a dokładniej jako układ: łańcuch, koło zdawcze i koło tylne. Zużycie jednego elementu prawie zawsze oznacza zużycie pozostałych, nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie wygląda to dramatycznie. Stary, wyciągnięty łańcuch ma zmienioną podziałkę, przez co nie układa się poprawnie na nowych zębach. Z kolei nowe koło założone do starego łańcucha szybko zostanie zniszczone, bo obciążenie nie rozkłada się równomiernie na kilka zębów, tylko uderza punktowo. To powoduje hałas, nierówną pracę, przyspieszone zużycie i czasem nieprzyjemne szarpanie przy dodawaniu gazu. Sama wymiana dwóch kół łańcuchowych też nie rozwiązuje sprawy, jeżeli zostaje zużyty łańcuch. To trochę jak założenie nowych tarcz do mocno zniszczonych klocków hamulcowych, niby coś jest nowe, ale współpraca dalej jest kiepska. Z drugiej strony wymiana łożysk kół nie jest standardową odpowiedzią na zużycie zębów koła łańcuchowego. Łożyska sprawdza się przy okazji, oczywiście, szczególnie gdy są luzy, chrobotanie albo uszkodzone uszczelnienia, ale nie wymienia się ich tylko dlatego, że zęby są zahaczone. Typowy błąd myślowy polega na patrzeniu na jedną część zamiast na cały zespół przeniesienia napędu. W serwisie motocyklowym patrzy się szerzej: stan smarowania, naciąg, osiowość, zużycie zębatek, stan łańcucha i zabezpieczenia. Dopiero wtedy naprawa ma sens i jest trwała.