Pokazane na rysunku urządzenie służy do wykończenia powierzchni metodą

To urządzenie to polewarka, czyli maszyna do nanoszenia materiału wykończeniowego metodą polewania. W praktyce element, najczęściej płyta meblowa, front, formatka z MDF albo szeroki element z drewna, przesuwa się na przenośniku pod głowicą, z której spływa równomierna kurtyna lakieru, bejcy, gruntu lub innego środka powłokotwórczego. Nadmiar materiału trafia z powrotem do zbiornika i może być ponownie użyty po przefiltrowaniu, co jest bardzo ważne dla jakości powłoki. Moim zdaniem po wyglądzie widać to dość wyraźnie: jest taśmowy posuw, pompa, zbiornik i szeroka listwa polewająca. Metoda polewania daje dobrą wydajność przy płaskich powierzchniach i pozwala uzyskać równą grubość filmu, jeśli dobrze ustawi się lepkość lakieru, prędkość posuwu oraz szerokość strumienia. W dobrej praktyce produkcyjnej kontroluje się czystość materiału, temperaturę, filtrację i stabilność posuwu, bo drobne zanieczyszczenie potrafi zrobić smugę przez całą formatkę.
Na rysunku nie pokazano urządzenia do przeciągania, zanurzania ani typowego natrysku, choć na pierwszy rzut oka można się pomylić, bo wszystkie te metody dotyczą nakładania lub obróbki powierzchni. Przeciąganie w sensie technologicznym kojarzy się raczej z prowadzeniem elementu przez narzędzie, szczelinę albo układ roboczy, a nie z nanoszeniem ciągłej warstwy lakieru z głowicy nad przenośnikiem. W wykończaniu drewna takie określenie nie pasuje do widocznej maszyny, bo tutaj materiał wykończeniowy krąży w obiegu i tworzy zasłonę cieczy. Zanurzanie wyglądałoby zupełnie inaczej: potrzebna byłaby wanna lub zbiornik, do którego cały element jest wkładany, a następnie odsączany. Ta metoda sprawdza się przy drobnych elementach, listwach czy detalach o złożonym kształcie, ale nie przy takim układzie z poziomym transportem formatki pod głowicą. Natrysk też bywa mylony z polewaniem, bo obie metody służą do lakierowania. Jednak natrysk wykorzystuje pistolety, dysze rozpylające i mgłę lakierniczą, często w kabinie z wentylacją i filtrami. Tutaj nie ma zespołu rozpylania, tylko szeroka belka i układ odzysku cieczy. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi pompę oraz przewody i od razu zakłada natrysk. A w branży stolarskiej trzeba patrzeć na sposób nanoszenia powłoki: czy ciecz jest rozpylana, czy element jest zanurzany, czy raczej przechodzi pod ciągłą kurtyną lakieru. W tym przypadku najlepszym rozpoznaniem jest właśnie metoda polewania.