Przedstawiony na rysunku przyrząd jest przeznaczony do

Ten przyrząd służy do kontroli ustawiania noży, najczęściej w głowicy strugarki wyrówniarki albo grubościówki. Na rysunku widać czujnik zegarowy oparty o ostrze noża w wałku nożowym. Podczas powolnego obracania wału sprawdza się, czy każde ostrze wychodzi na tę samą wysokość względem stołu lub listwy odniesienia. Chodzi o to, żeby noże były ustawione jednakowo, bez jednego ostrza wysuniętego bardziej, a drugiego schowanego. W praktyce ma to ogromne znaczenie: źle ustawione noże powodują smugi, falowanie powierzchni, nierówną grubość elementu, a czasem też większe drgania maszyny. Moim zdaniem to jeden z tych prostych przyrządów, które mocno poprawiają jakość roboty, jeśli używa się go cierpliwie. Dobra praktyka warsztatowa mówi, żeby ustawienie sprawdzać po wymianie noży, po ostrzeniu, po uderzeniu w twardy sęk lub ciało obce oraz zawsze wtedy, gdy powierzchnia po struganiu zaczyna wyglądać podejrzanie. Sam czujnik zegarowy nie ostrzy i nie mierzy geometrii ostrza, tylko pokazuje odchyłkę położenia noża, zwykle z dokładnością rzędu setnych części milimetra. Dzięki temu można precyzyjnie dokręcić noże w oprawie i uzyskać równą pracę całego wału.
Na rysunku nie pokazano typowego przyrządu do mierzenia grubości noży. Grubość noża sprawdza się raczej suwmiarką, mikrometrem albo odpowiednim sprawdzianem, a sam pomiar dotyczy wymiaru płytki lub listwy nożowej, nie jej położenia w głowicy. Tutaj najważniejszy element to czujnik zegarowy ustawiony nad wałem nożowym, czyli urządzenie porównawcze do wychwytywania małych różnic wysokości. To od razu podpowiada, że chodzi o ustawienie ostrzy względem stołu lub punktu odniesienia, a nie o wymiar samego noża.
Nie jest to też przyrząd do kontroli prostoliniowości noży. Prostoliniowość krawędzi tnącej ocenia się innymi metodami, na przykład na płycie kontrolnej, liniale krawędziowym, czasem przy użyciu światła szczelinowego. Czujnik zegarowy w pokazanym układzie nie bada, czy krawędź ostrza jest idealnie prosta na całej długości, tylko czy ostrze w określonym punkcie osiąga właściwą wysokość podczas obrotu wału. To jest subtelna, ale ważna różnica.
Kontrola ostrości noży również nie pasuje do tego rysunku. Ostrość ocenia się przez oględziny krawędzi, próbę skrawania, lupę warsztatową albo kontrolę zużycia ostrza po jakości powierzchni. Czujnik zegarowy nie powie, czy nóż jest tępy, wyszczerbiony albo ma zły kąt ostrzenia. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro przyrząd dotyka noża, to musi badać sam nóż. W rzeczywistości w obróbce drewna bardzo często kontroluje się nie tylko stan narzędzia, ale też jego ustawienie w maszynie. A przy strugarkach ustawienie noży jest sprawą podstawową: wpływa na jakość powierzchni, bezpieczeństwo, obciążenie silnika i spokojną pracę wału. Z mojego doświadczenia, właśnie pomylenie ostrości z wysokością ustawienia noża zdarza się uczniom dość często, bo oba problemy dają podobny efekt na desce, czyli brzydką powierzchnię po obróbce.
Nie jest to też przyrząd do kontroli prostoliniowości noży. Prostoliniowość krawędzi tnącej ocenia się innymi metodami, na przykład na płycie kontrolnej, liniale krawędziowym, czasem przy użyciu światła szczelinowego. Czujnik zegarowy w pokazanym układzie nie bada, czy krawędź ostrza jest idealnie prosta na całej długości, tylko czy ostrze w określonym punkcie osiąga właściwą wysokość podczas obrotu wału. To jest subtelna, ale ważna różnica.
Kontrola ostrości noży również nie pasuje do tego rysunku. Ostrość ocenia się przez oględziny krawędzi, próbę skrawania, lupę warsztatową albo kontrolę zużycia ostrza po jakości powierzchni. Czujnik zegarowy nie powie, czy nóż jest tępy, wyszczerbiony albo ma zły kąt ostrzenia. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro przyrząd dotyka noża, to musi badać sam nóż. W rzeczywistości w obróbce drewna bardzo często kontroluje się nie tylko stan narzędzia, ale też jego ustawienie w maszynie. A przy strugarkach ustawienie noży jest sprawą podstawową: wpływa na jakość powierzchni, bezpieczeństwo, obciążenie silnika i spokojną pracę wału. Z mojego doświadczenia, właśnie pomylenie ostrości z wysokością ustawienia noża zdarza się uczniom dość często, bo oba problemy dają podobny efekt na desce, czyli brzydką powierzchnię po obróbce.