Wielkość kąta natarcia na przedstawionym rysunku piły wynosi

Kąt natarcia na tym rysunku wynosi 5°. Chodzi o kąt oznaczany zwykle jako γ, czyli ustawienie powierzchni natarcia zęba względem kierunku pracy ostrza. Na rysunku właśnie przy przedniej powierzchni zęba piły zaznaczono wartość 5° i to ona opisuje, jak agresywnie ząb wchodzi w materiał. Moim zdaniem to jeden z tych szczegółów, które łatwo przeoczyć, bo obok są jeszcze inne kąty i wszystkie wyglądają podobnie. W praktyce kąt natarcia ma duży wpływ na przebieg cięcia drewna: dodatni, niewielki kąt ułatwia wcinanie się ostrza, ale nie robi piły zbyt „chwytliwej”. Przy zbyt dużym kącie piła mogłaby szarpać materiał, powodować wyrwania albo przeciążać obrabiarkę. Przy zbyt małym cięcie byłoby cięższe i mniej wydajne. W dokumentacji narzędzi, kartach katalogowych pił tarczowych i zasadach dobrej praktyki warsztatowej zawsze rozróżnia się kąt natarcia, kąt przyłożenia i kąt ostrza. Tutaj trzeba więc odczytać nie największy napis na rysunku, tylko ten przypisany do powierzchni natarcia zęba, czyli 5°.
W tym zadaniu bardzo łatwo pomylić kąt natarcia z innymi kątami geometrii zęba, bo na rysunku pokazano kilka wartości naraz. Wartości 10°, 15° i 45° nie opisują kąta natarcia, tylko inne elementy ustawienia ostrza albo geometrii zęba piły. Kąt natarcia to ten, który mówi, pod jakim kątem powierzchnia natarcia zęba spotyka się z materiałem w czasie skrawania. Na przedstawionym rysunku jest on oznaczony jako 5°.
Częsty błąd polega na tym, że wybiera się największą albo najbardziej widoczną wartość z rysunku. 45° wygląda bardzo charakterystycznie, ale dotyczy ustawienia lub układu bocznego zęba, a nie kąta natarcia w sensie skrawania. Takie kąty są ważne, na przykład przy uzębieniu naprzemianskośnym, bo wpływają na jakość krawędzi cięcia, ale nie są kątem γ. Podobnie 10° może kojarzyć się z małym kątem roboczym i dlatego bywa wybierane „na wyczucie”, jednak w tym schemacie odnosi się do innego wymiaru geometrycznego. 15° także nie jest kątem natarcia, tylko jedną z wartości pokazanych przy profilu zęba, którą można pomylić z kątem przyłożenia lub kątem związanym z ostrzeniem.
W warsztacie taka pomyłka nie jest tylko teoretyczna. Złe rozpoznanie geometrii piły może prowadzić do niewłaściwego doboru narzędzia do drewna litego, płyt MDF czy materiałów laminowanych. Dobra praktyka jest taka, żeby zawsze patrzeć, przy której powierzchni zęba znajduje się oznaczenie kąta i czy dotyczy ono powierzchni natarcia, powierzchni przyłożenia czy skosu ostrza. Z mojego doświadczenia, najlepiej najpierw znaleźć kierunek ruchu piły i czoło zęba, a dopiero potem odczytać wartość kąta. Wtedy wynik 5° robi się całkiem logiczny.
Częsty błąd polega na tym, że wybiera się największą albo najbardziej widoczną wartość z rysunku. 45° wygląda bardzo charakterystycznie, ale dotyczy ustawienia lub układu bocznego zęba, a nie kąta natarcia w sensie skrawania. Takie kąty są ważne, na przykład przy uzębieniu naprzemianskośnym, bo wpływają na jakość krawędzi cięcia, ale nie są kątem γ. Podobnie 10° może kojarzyć się z małym kątem roboczym i dlatego bywa wybierane „na wyczucie”, jednak w tym schemacie odnosi się do innego wymiaru geometrycznego. 15° także nie jest kątem natarcia, tylko jedną z wartości pokazanych przy profilu zęba, którą można pomylić z kątem przyłożenia lub kątem związanym z ostrzeniem.
W warsztacie taka pomyłka nie jest tylko teoretyczna. Złe rozpoznanie geometrii piły może prowadzić do niewłaściwego doboru narzędzia do drewna litego, płyt MDF czy materiałów laminowanych. Dobra praktyka jest taka, żeby zawsze patrzeć, przy której powierzchni zęba znajduje się oznaczenie kąta i czy dotyczy ono powierzchni natarcia, powierzchni przyłożenia czy skosu ostrza. Z mojego doświadczenia, najlepiej najpierw znaleźć kierunek ruchu piły i czoło zęba, a dopiero potem odczytać wartość kąta. Wtedy wynik 5° robi się całkiem logiczny.