W tym układzie trzeba wstawić Zawór 3, bo jego położenie robocze po podaniu sygnału z S1 daje właściwy kierunek przepływu powietrza do siłownika dwustronnego działania. Po naciśnięciu S1 na sterowanie zaworu V1 trafia sygnał pneumatyczny, a zawór powinien połączyć zasilanie 1(P) z komorą siłownika odpowiedzialną za wysuw, czyli z przyłączem 4, oraz jednocześnie odpowietrzyć drugą komorę przez wyjście 3(R). W praktyce wygląda to tak: sprężone powietrze naciska na większą powierzchnię tłoka, a powietrze z komory przy tłoczysku ma gdzie uciec, więc tłoczysko wysuwa się płynnie i bez dławienia przez zamknięty kanał. To jest typowa logika sterowania zaworem rozdzielającym w pneumatyce, zgodna z czytaniem symboli według zasad ISO 1219: najpierw patrzymy na położenie zaworu po wysterowaniu, potem śledzimy połączenia między portami. Moim zdaniem to najlepszy sposób rozwiązywania takich zadań, bo nie zgaduje się po wyglądzie symbolu, tylko sprawdza się drogę powietrza. W automatyce taki układ spotyka się np. przy wypychaczach, dociskach, podajnikach detali albo prostych manipulatorach. Dobra praktyka jest taka, żeby zawsze kontrolować też odpowietrzenie przeciwnej komory, bo samo podanie ciśnienia nie wystarczy, jeśli druga strona siłownika jest zablokowana.
Wybór innego zaworu niż Zawór 3 zwykle wynika z pomylenia dwóch rzeczy: samego kształtu symbolu z rzeczywistym połączeniem kanałów w położeniu roboczym. W pneumatyce nie wystarczy zauważyć, że zawór jest „podobny” albo ma tyle samo kratek. Trzeba prześledzić, co stanie się po naciśnięciu S1, czyli które drogi wewnątrz zaworu zostaną połączone. Dla wysuwu tłoczyska sprężone powietrze musi trafić do odpowiedniej komory siłownika, a druga komora musi być odprowadzona do atmosfery. Jeśli zawór połączy zasilanie z komorą przy tłoczysku, siłownik zacznie się chować, a nie wysuwać. Jeśli natomiast jedna z komór zostanie zamknięta albo odpowietrzenie będzie źle poprowadzone, ruch może być niemożliwy, gwałtowny albo niestabilny. To w realnej instalacji potrafi narobić problemów, szczególnie przy dociskach i mechanizmach pozycjonujących. Częsty błąd myślowy polega też na patrzeniu tylko na stronę, z której dochodzi sygnał sterujący, bez sprawdzenia portów 1(P), 2(A), 4(B) i 3(R). Zgodnie z dobrą praktyką oraz zasadami czytania schematów pneumatycznych według ISO 1219 analizę zaczyna się od źródła zasilania, potem idzie przez zawór rozdzielający i kończy na komorach siłownika. Dopiero wtedy widać, że tylko układ połączeń pokazany w Zaworze 3 zapewnia wysunięcie tłoczyska po użyciu S1.