Odpowiedź z wkrętami jest najbardziej trafna i wynika z praktyki montażu płaszczy ochronnych na instalacjach. Wkręty, jeśli są odpowiednio zabezpieczone antykorozyjnie (np. ocynkowane, nierdzewne lub z powłoką ochronną), zapewniają trwałe i solidne połączenie blach płaszcza ochronnego. Montaż nimi jest szybki, precyzyjny, a co najważniejsze – pozwala na łatwy demontaż w razie potrzeby przeglądu lub naprawy instalacji pod spodem. Moim zdaniem, przy pracy na budowie najczęściej spotyka się właśnie takie rozwiązania, bo po prostu są najmniej kłopotliwe w utrzymaniu. Zgodnie z normami i dobrymi praktykami, łączenia muszą być odporne na korozję, bo przecież płaszcz ma chronić izolację i sama blacha nie może szybko rdzewieć. Wkręty z odpowiednim zabezpieczeniem nie tylko spełniają te wymogi, ale też nie uszkadzają materiału wokół otworu tak, jak np. nitowanie. Warto jeszcze dodać, że są dostępne w różnych rozmiarach i kształtach, więc można je dopasować do konkretnej grubości i rodzaju blachy. Przy dużych instalacjach, gdzie liczy się czas i bezpieczeństwo, trudno znaleźć coś lepszego. Z mojego doświadczenia wynika też, że inspektorzy BHP chętniej akceptują takie połączenia, bo minimalizują ryzyko awarii związanej z korozją na łączeniach. Krótko mówiąc – wkręty to obecnie standard w tej branży.
W praktyce montażu płaszczy ochronnych na rurociągach, urządzeniach czy kanałach wentylacyjnych często pojawiają się różne pomysły na łączenie blach. Niektóre z nich, jak klamry, wydają się wygodne, ale niestety klamry z reguły nie zapewniają szczelności oraz nie gwarantują trwałości połączenia, zwłaszcza w warunkach narażonych na drgania czy ruchy termiczne blachy. Klamry bardzo często nie są fabrycznie zabezpieczone antykorozyjnie, a nawet jeśli ktoś je pomaluje, to w praktyce zabezpieczenie nie jest skuteczne przez długi czas. Śruby natomiast, choć są porządne i teoretycznie można je zabezpieczyć przed korozją, są zbyt masywne do cienkich blach i wymagają stosowania nakrętek oraz podkładek, co znacznie wydłuża czas montażu. Poza tym śruby mogą powodować uszkodzenia materiału przez zbyt duże naprężenia punktowe – to coś, czego raczej się unika w codziennych realizacjach. Haki z kolei raczej spotyka się przy mocowaniu wełny mineralnej albo do zawieszania elementów, a nie do łączenia blach na zakładkę. W dodatku haki praktycznie nie zabezpieczają przed korozją, bo nie przylegają szczelnie i zostawiają nieszczelności. Moim zdaniem wybieranie tych metod wynika czasami z przyzwyczajeń lub braku wiedzy o aktualnych standardach branżowych. Zawsze warto spojrzeć na cały proces eksploatacji – łatwość montażu, bezpieczeństwo i trwałość. Dlatego właśnie wkręty zabezpieczone przed korozją są dziś najlepszym i najczęściej stosowanym rozwiązaniem w tej dziedzinie, zgodnie z wymogami norm budowlanych i wytycznych producentów materiałów izolacyjnych.