Prawidłowe dobranie grubości blachy płaszcza ochronnego izolacji faktycznie opiera się na obwodzie, czyli długości linii okalającej rurę czy przewód, które mają być zaizolowane. Wynika to z tego, że obwód bezpośrednio wpływa na wytrzymałość mechaniczną płaszcza – im większy obwód, tym bardziej płaszcz jest narażony na uszkodzenia mechaniczne, dlatego musi być odpowiednio grubszy. Takie podejście jest rekomendowane w większości norm branżowych, na przykład w wytycznych dotyczących izolacji technicznych dla instalacji przemysłowych czy w normach PN-EN. Stosowanie się do tej zasady zmniejsza ryzyko powstawania wgnieceń, pęknięć czy innych uszkodzeń mechanicznych płaszcza, szczególnie w miejscach narażonych na częsty kontakt z otoczeniem. Z mojego doświadczenia wynika, że w praktyce często spotyka się sytuacje, gdzie inwestorzy próbują oszczędzać na grubości blachy, co niestety kończy się koniecznością poprawek po kilku miesiącach użytkowania instalacji. Warto też pamiętać, że dobór grubości blachy pod kątem obwodu pozwala lepiej przewidzieć zachowanie płaszcza przy różnego rodzaju naprężeniach, a także przy montażu na dużych średnicach rur. Moim zdaniem, to rozwiązanie sprawdza się najlepiej i jest najbardziej sensowne – po prostu praktyczne.
Wielu osobom może się wydawać, że grubość blachy płaszcza ochronnego izolacji zależy od takich parametrów jak promień, przekrój czy nawet cięciwa rury, ale to prowadzi do niepotrzebnych uproszczeń i w praktyce bywa mylące. Często popełnianym błędem jest skupianie się na wymiarach poprzecznych, czyli na przykład na średnicy lub promieniu, bo to rzeczywiście ma znaczenie przy doborze samej izolacji, ale w przypadku płaszcza ochronnego kluczowy jest obwód. Przekrój rury czy przewodu mówi nam tylko o powierzchni, przez którą płyną media, a nie o tej, którą musimy zabezpieczyć mechanicznie. Cięciwa to z kolei pojęcie geometryczne, które nie ma praktycznego przełożenia na technikę montażu płaszczy – nikt nie tnie blachy według długości cięciwy, bo wtedy nie uzyskamy pełnej ochrony i szczelności. Promień rury może wydawać się atrakcyjny jako wyznacznik, ale z mojego doświadczenia wynika, że przy większych średnicach nie oddaje on rzeczywistej długości linii, którą trzeba zabezpieczyć, przez co można łatwo dobrać zbyt cienką blachę i narazić instalację na uszkodzenia. Również błędne jest myślenie, że grubość powinna być dobierana względem przekroju, bo płaszcz nie ma za zadanie wytrzymywać ciśnienia medium, tylko chronić izolację przed uszkodzeniami zewnętrznymi i warunkami atmosferycznymi. W normach branżowych, takich jak PN-EN 15001 dotyczących instalacji gazowych czy wytycznych branżowych dla izolacji przemysłowych, zawsze podkreśla się, że najważniejszy jest całkowity obwód elementu, bo to od niego zależy powierzchnia narażona na uszkodzenia i trudność montażu. Dobieranie grubości płaszcza na podstawie innych parametrów niż obwód może prowadzić do niepotrzebnych problemów eksploatacyjnych, dlatego warto trzymać się dobrych praktyk i sprawdzonych wytycznych.