Wybierając odpowiedź dotyczącą sztywności, trafiłeś w samo sedno tematu. Blacha falista jest stosowana w budownictwie głównie dlatego, że jej charakterystyczny profil – te pofalowania – znacząco zwiększa sztywność konstrukcji ściany w stosunku do zwykłej, płaskiej blachy. Dzięki tym przetłoczeniom materiał lepiej przenosi obciążenia, zarówno pionowe, jak i poziome. To jest dość praktyczna sprawa, szczególnie przy dużych rozpiętościach albo tam, gdzie trzeba ograniczać grubość materiału, żeby niepotrzebnie nie podnosić kosztów czy masy całej konstrukcji. W magazynach, halach produkcyjnych, garażach czy nawet tymczasowych obiektach przemysłowych blacha falista sprawdza się właśnie przez swoją sztywność – można ją montować na większych rozstawach podpór, zachowując nadal odpowiednią stabilność. Dla mnie, jako osoby interesującej się praktyczną stroną budowy, to jest najważniejszy atut blachy falistej. Zresztą, wiele norm budowlanych, np. PN-EN 1993 dotycząca stalowych konstrukcji, bardzo wyraźnie wskazuje na zalety stosowania profilowanych elementów stalowych ze względu na ich nośność i odporność na odkształcenia. Czasem spotkasz się z podobnym wykorzystaniem tego efektu w innych materiałach, choćby w deskach typu OSB czy płytach warstwowych, gdzie też profilowanie lub przetłoczenia dają większą wytrzymałość. Warto to zapamiętać, bo w praktyce takie proste rozwiązania – jak falowanie blachy – mogą zdecydować o trwałości całego obiektu.
Na pierwszy rzut oka kusi, żeby wybrać inne odpowiedzi, bo każda z nich brzmi jakoś sensownie w kontekście materiałów budowlanych, ale technicznie rzecz biorąc są one nietrafione w przypadku blachy falistej. Zacznijmy od kapilarności – to właściwość, która odnosi się do zdolności materiału do transportowania cieczy w mikroskopijnych kanalikach. W przypadku blachy stalowej, zwłaszcza profilowanej na falę, ta cecha praktycznie nie występuje. Metal nie chłonie wody, a falowanie nie służy temu, żeby przeciwdziałać czy wspierać zjawiska kapilarne – to raczej domena materiałów porowatych, np. betonu czy cegły. Kolejna rzecz to funkcjonalność. To bardzo szerokie, wręcz ogólnikowe pojęcie i nie jest konkretną właściwością fizyczną ścian z blachy falistej. Można powiedzieć, że każdy materiał jest funkcjonalny w swoim zastosowaniu, ale nie oddaje to technicznej przewagi blachy falistej nad płaską – a tą przewagą jest zwiększona sztywność przy niewielkiej masie. Paraprzepszczalność natomiast (przepuszczalność pary wodnej) to termin używany głównie w opisach materiałów izolacyjnych czy ścian murowanych, gdzie istotne jest, by konstrukcja „oddychała”. Stalowa blacha, zwłaszcza profilowana, jest praktycznie całkowicie nieprzepuszczalna dla pary wodnej. Z mojego doświadczenia wynika, że sporo osób myli pojęcia fizyczne, które pasują do materiałów porowatych czy organicznych, z właściwościami metali. Dlatego tak ważne jest, żeby nie sugerować się ogólnikami, tylko odwoływać się do podstaw fizyki materiałów i sprawdzonych praktyk budowlanych. Blacha falista to przykład, gdzie kształt daje konkretną korzyść mechaniczną – i tylko to się tutaj liczy.