Krawędziarka to w zasadzie taki must-have w każdym warsztacie pracującym z blachą, jeśli chodzi o maszynowe gięcie. Nie bez powodu większość zakładów blacharskich czy firm produkujących elementy stalowe stawia właśnie na krawędziarki. Urządzenia te pozwalają na precyzyjne kształtowanie blachy pod określonym kątem, bardzo powtarzalnie i zgodnie z dokumentacją techniczną. Moim zdaniem najważniejsze jest to, że dzięki krawędziarce można zgiąć zarówno cienkie, jak i grubsze blachy, niezależnie czy to stal czarna, nierdzewka, czy nawet aluminium. W praktyce, na krawędziarkach wykonuje się takie detale jak obudowy, kasety, profile zamknięte albo drobne elementy stosowane w wentylacji czy konstrukcjach stalowych. Najbardziej typowe są krawędziarki hydrauliczne, które gwarantują dużą siłę nacisku i wysoką dokładność, ale spotyka się też modele ręczne do lżejszych prac. W branży dąży się do automatyzacji i minimalizowania odchyłek, stąd wiele nowoczesnych krawędziarek jest sterowanych CNC – wtedy naprawdę można osiągnąć bardzo skomplikowane kształty bez powtarzających się błędów. Co ciekawe, wiele norm, np. PN-EN 10143 dotycząca tolerancji blach, uznaje jako najlepszą praktykę właśnie użycie krawędziarek do gięcia detali wymagających precyzji. Z mojego doświadczenia, jeśli zależy komuś na równym, powtarzalnym gięciu, to nie znajdzie lepszego rozwiązania niż dobrze ustawiona krawędziarka.
Wybierając maszynę do gięcia blach, nietrudno się pomylić, bo nazewnictwo jest dość podobne i wiele urządzeń bywa mylonych ze sobą. W praktyce jednak tylko krawędziarka spełnia wymagania maszynowego gięcia blach z zachowaniem dokładności i powtarzalności. Giętarki trzpieniowe to sprzęt wykorzystywany przede wszystkim do rur i profili zamkniętych – ich trzpień zapobiega zgniataniu ścianki materiału podczas gięcia, ale do blachy się raczej nie sprawdzają. To dość częsty błąd, bo wiele osób słysząc nazwę „giętarka”, automatycznie kojarzy ją z blachą, a tymczasem technologia jest zupełnie inna. Kuszowe giętarki, choć mają w nazwie „giętarka”, znowu są typowo dedykowane do prętów, ewentualnie cienkich profili, gdzie trzeba uzyskać określony promień – konstrukcja nie pozwala na kontrolowane gięcie cienkiej, szerokiej blachy bez deformacji. Prościarki natomiast służą do zupełnie innej operacji – używa się ich po to, żeby zlikwidować krzywizny czy pofalowanie, powstałe na przykład podczas walcowania blachy albo jej transportu. Prościarka ma rolki, nie ostrze czy stempel jak krawędziarka, więc nie nada się do formowania precyzyjnych zagięć. Widziałem już sytuacje, gdzie ktoś próbował prostować blachę na krawędziarce albo odwrotnie – efekt zwykle mizerny, bo każda maszyna jest zoptymalizowana pod zupełnie inne zadania. W zakładach produkcyjnych bardzo pilnuje się tego, żeby urządzenia były wykorzystywane zgodnie z ich przeznaczeniem, bo od tego zależy nie tylko jakość wyrobu, ale i bezpieczeństwo pracy. Także, jeśli chcesz profesjonalnie giąć blachę – to tylko na krawędziarce, wszystko inne to pójście na skróty i strata czasu.