Łączenie blach metodą rowek w rowek, które widać na rysunku 1, to taki klasyk w branży izolacyjnej. Moim zdaniem to jedno z najpewniejszych i najtrwalszych połączeń stosowanych podczas wykonywania płaszczy ochronnych na instalacjach przemysłowych – zwłaszcza przy rurach i kanałach wentylacyjnych. Chodzi o to, że oba arkusze blachy są specjalnie profilowane: na końcach formuje się rowki, które następnie się ze sobą zazębiają i dociska, tworząc mocne, szczelne i wytrzymałe połączenie mechaniczne – bez spawania czy nitowania. Ten sposób zapewnia odporność na rozszczelnienia pod wpływem drgań czy naprężeń termicznych, co jest naprawdę ważne w eksploatacji. W praktyce, jeśli blacha jest dobrze wymierzona i starannie zagięta, taki rowek w rowek praktycznie nie puszcza wilgoci ani pyłu do środka izolacji. Niektórzy monterzy uważają, że to trochę roboty przy samym gięciu, ale efekt końcowy zdecydowanie jest tego wart – i zgodny z wytycznymi norm, np. PN-EN 14303. Szczerze mówiąc, nie widziałem jeszcze bardziej niezawodnego systemu ułożenia blach na płaszczu, zwłaszcza jeśli zależy nam na jakości i estetyce.
W codziennej praktyce spotyka się różne sposoby łączenia blach płaszcza ochronnego, ale nie wszystkie zapewniają taką samą trwałość i szczelność jak połączenie rowek w rowek. Często błędnie utożsamia się inne metody, takie jak zakładka prosta, pojedynczy zamek czy zamek zakładkowy, z rowkiem, ale to tylko pozornie podobne rozwiązania. Warianty przedstawione na pozostałych rysunkach to typowe błędy, zwłaszcza wśród początkujących monterów. Przykładowo, łączenie na zakładkę bez wyraźnego zazębienia blach nie gwarantuje odpowiedniej szczelności na wodę i parę, co w dłuższej perspektywie prowadzi do degradacji izolacji termicznej. Podobnie – połączenie na pojedynczy zamek, gdzie jedna krawędź zachodzi na drugą i jest jedynie zagięta, może być wystarczające przy mniej wymagających zastosowaniach, natomiast w warunkach przemysłowych po prostu to nie wytrzymuje prób czasu. Z mojego doświadczenia wynika, że łatwo tu o uproszczenia: wielu myśli, że każda metoda „na zakładkę” jest równie dobra, a to niestety nieprawda. Rzetelna wiedza techniczna i normy branżowe (np. PN-EN 14303) jasno określają, jakie rozwiązania są właściwe dla danego typu izolacji i środowiska eksploatacji. Właśnie dlatego połączenie rowek w rowek – widoczne na pierwszym rysunku – jest rekomendowane tam, gdzie liczy się trwałość, szczelność i odporność na uszkodzenia mechaniczne oraz wpływ czynników atmosferycznych. Warto o tym pamiętać, wybierając metodę montażu – źle dobrany sposób może skutkować dość kosztownymi naprawami na przyszłość.