Poprawne wyliczenie całkowitego kosztu montażu płaszcza kanału aluminiowego obejmuje sumę kosztów dwóch elementów: długości montowanego płaszcza oraz kosztów kształtek. Zgodnie z opisem zlecenia, metr bieżący płaszcza aluminiowego kosztuje 135,00 zł, a do zamontowania są łącznie 12 metry kanału. Z tego wynika pierwszy etap obliczenia: 12 m x 135,00 zł = 1620,00 zł. Następnie należy dodać koszt czterech kształtek, gdzie każda kosztuje 85,00 zł, czyli 4 x 85,00 zł = 340,00 zł. Sumując te dwie wartości otrzymujemy 1620,00 zł + 340,00 zł = 1960,00 zł. Z mojego doświadczenia wynika, że takie sumowanie jest bardzo typowe w kosztorysowaniu robót wentylacyjnych czy klimatyzacyjnych – zawsze osobno liczy się prosty odcinek (mb kanału) i osobno kształtki, bo różnią się one nakładem pracy i zużyciem materiału oraz czasem montażu. W praktyce często spotykam się z sytuacjami, gdzie niedoszacowanie liczby kształtek lub pominięcie ich kosztu prowadzi do poważnych błędów w kosztorysie. W branży zawsze warto trzymać się dobrych praktyk wyceny i dokładnie rozdzielać koszty elementów liniowych od punktowych. Takie podejście stosuje się też w systemach ofertowych czy przy sporządzaniu przedmiarów zgodnie z normami np. KNR czy CPV. Dzięki temu unikamy nieporozumień z inwestorem, bo wycena jest transparentna i szczegółowa, no i po prostu łatwiej potem rozliczyć rzeczywistą robociznę.
Przy obliczaniu całkowitego kosztu montażu płaszcza kanału aluminiowego nietrudno popełnić błąd, zwłaszcza jeśli nie rozdzielimy poszczególnych składników wyceny. Najczęściej spotykane pomyłki w tym typie zadania dotyczą zsumowania tylko części kosztów, na przykład nieuwzględnienia wszystkich czterech kształtek lub niedoszacowania kosztu jednostkowego któregoś elementu. Często zdarza się, że ktoś mnoży koszt montażu płaszcza tylko przez ilość metrów bieżących, zapominając o dodatku za kształtki albo wręcz źle podstawia liczbę kształtek. Niekiedy wydaje się, że koszt jednostkowy dotyczy całości zestawu, a nie samego płaszcza, co prowadzi do zaniżenia wyniku. Spotkałem się też z sytuacją, gdzie kwoty za metr bieżący i kształtki były sumowane razem, a potem mnożone przez ilość metrów – to jest typowy błąd myślowy, bo kształtki liczy się sztukami, a nie metrami. Brak precyzji i nieuwzględnienie wszystkich pozycji kosztorysowych to częsta przyczyna błędnych odpowiedzi. W praktyce kosztorysanci czy technicy robót sanitarnych zawsze rozbijają takie zadania na dwa etapy: najpierw wyliczają koszt długości prostych odcinków kanału, później sumują koszt kształtek. Takie podejście jest zgodne z zaleceniami norm kosztorysowych (np. KNR) i pozwala uniknąć pomyłek podczas planowania budżetu inwestycji. Jeśli brakuje konsekwencji w liczeniu tych elementów osobno, bardzo łatwo uzyskać wynik zaniżony lub zawyżony. Dlatego tak ważne jest, by zawsze zachować czujność przy analizie tego typu kosztów i nie upraszczać zadań na siłę.