Długość nita to absolutnie kluczowy parametr podczas jego doboru – praktyka na warsztacie to potwierdza na każdym kroku. Sama średnica odcinka roboczego mówi nam tylko, jaką wielkość otworu trzeba wykonać w łączonych elementach, ale to jeszcze nie wszystko. Na długość nita trzeba spojrzeć pod kątem grubości wszystkich materiałów, które będą łączone – powinien on wystawać poza nie na tyle, żeby po zaciągnięciu główka trzymała stabilnie, a trzpień nie był zbyt krótki czy zbyt długi. Moim zdaniem większość problemów z nietrzymającymi połączeniami wynika właśnie z nieprawidłowo dobranej długości nita, a nie jego średnicy. Według zaleceń branżowych, długość nita powinna pozwalać na odpowiednie sformowanie zakuwki po drugiej stronie połączenia – np. Polskie Normy czy wytyczne producentów zawsze podkreślają konieczność dopasowania tej wartości do łącznej grubości materiałów. Używanie zbyt krótkiego nita może prowadzić do niepełnego zamocowania, a zbyt długiego – do deformacji i spadku wytrzymałości połączenia. W praktyce dobrze jest zawsze przed montażem sprawdzić, czy wybrany nit "przechodzi" przez cały zestaw blach i jeszcze zostaje mu trochę zapasu do utworzenia solidnej zakuwki. Także, jeśli chcesz, żeby połączenie było trwałe i zgodne z podstawami techniki łączenia, długość nita jest równie ważna, a często nawet ważniejsza, niż sama średnica.
Bardzo często spotyka się wśród początkujących mechaników czy uczniów mylne przekonania na temat kryteriów doboru nitów. Najczęściej skupiamy się wyłącznie na średnicy, a niektórzy próbują oceniać przydatność nita przez takie parametry jak szerokość, gęstość czy nawet kolor. W rzeczywistości szerokość jako parametr nie występuje w katalogach czy normach dotyczących nitów – szerokość główki lub zakuwki może mieć znaczenie przy bardzo specyficznych zastosowaniach, ale to nie jest podstawowe kryterium. Gęstość materiału, z którego wykonany jest nit, raczej wpływa na jego wytrzymałość i masę, ale nie decyduje o doborze do konkretnego połączenia – to raczej cecha technologiczna, nie użytkowa. Kolor natomiast to czysto estetyczny aspekt, czasem tylko istotny przy montażu elementów widocznych, ale nie wpływa on zupełnie na trwałość ani techniczne parametry połączenia. Uważam, że takie myślenie bierze się z nadmiernego uproszczenia zasad lub z braku znajomości konstrukcji połączeń nitowanych. Najważniejszy jest dobór długości nita w stosunku do sumarycznej grubości łączonych materiałów, co jest jasno opisane w dokumentacji technicznej i wytycznych producentów. Pomijanie tej zasady to najprostsza droga do słabego, potencjalnie niebezpiecznego połączenia, które może się rozluźnić czy nawet rozpaść pod obciążeniem. W praktyce zawsze liczy się dopasowanie długości do konkretnej aplikacji, a koncentracja na innych właściwościach to zwyczajnie nieporozumienie w kontekście zasad techniki montażu nitów.