Do zabezpieczenia antykorozyjnego rurociągów należy zastosować
Do zabezpieczenia antykorozyjnego rurociągów wskazuje się katodowe powłoki z miedzi, bo taka powłoka metaliczna tworzy szczelną barierę między stalą rury a środowiskiem korozyjnym: wilgocią, tlenem, gruntem, wodą technologiczną albo agresywnymi składnikami chemicznymi. Miedź jest metalem bardziej szlachetnym od stali, więc powłoka musi być wykonana bardzo starannie i bez porów, bo przy uszkodzeniach może powstać lokalne ogniwo korozyjne. W praktyce oznacza to porządne przygotowanie powierzchni, np. oczyszczenie, odtłuszczenie, usunięcie rdzy i zgorzeliny, często do klas opisanych w normach typu PN-EN ISO 8501. Dobre praktyki branżowe wymagają też kontroli grubości powłoki, przyczepności i ciągłości zabezpieczenia. Moim zdaniem właśnie tu najłatwiej odróżnić prawdziwe zabezpieczenie od zwykłego owinięcia rury czymkolwiek. W rurociągach stalowych stosuje się różne powłoki ochronne, systemy malarskie według PN-EN ISO 12944, ochronę katodową oraz powłoki metaliczne. Sens jest jeden: odciąć metal od elektrolitu i ograniczyć reakcje korozyjne, zanim rura zacznie tracić grubość ścianki.
Maty z włókna szklanego kojarzą się z odpornością i izolacją, ale same w sobie nie są typowym zabezpieczeniem antykorozyjnym rurociągu. Mogą być używane jako element wzmacniający laminat, osłona mechaniczna albo warstwa pomocnicza w systemie kompozytowym, jednak bez odpowiedniej żywicy, gruntu, powłoki szczelnej i przygotowania podłoża nie zatrzymają korozji stali. Częsty błąd polega na tym, że myli się wytrzymałość materiału z ochroną elektrochemiczną powierzchni metalu. Rura nie koroduje dlatego, że nie ma maty, tylko dlatego, że stal ma kontakt z wilgocią i tlenem albo innym elektrolitem. Maty z włókna węglowego są jeszcze bardziej zdradliwe w takim rozumowaniu. Włókno węglowe jest przewodzące i w kontakcie ze stalą może sprzyjać powstawaniu ogniw galwanicznych, jeśli system nie jest dobrze odizolowany. Zamiast ochrony można wtedy miejscowo przyspieszyć korozję, co w praktyce instalacyjnej bywa bardzo nieprzyjemne. Owijanie w materiały izolacyjne też brzmi rozsądnie, ale trzeba uważać na słowo izolacyjne. Izolacja cieplna ogranicza straty ciepła, a niekoniecznie zabezpiecza przed korozją. Pod źle dobraną izolacją może gromadzić się wilgoć i pojawia się korozja pod izolacją, znana w praktyce jako CUI. Dlatego zabezpieczenie antykorozyjne powinno być systemowe: przygotowana powierzchnia, właściwa powłoka ochronna, kontrola szczelności i zgodność z dokumentacją techniczną. Sam materiał owinięty wokół rury to za mało, jeżeli nie tworzy sprawdzonej powłoki antykorozyjnej.