Dokonując oceny jakości wykonania połączenia rurociągu stalowego z rurociągiem z tworzyw sztucznych dopuszcza się
W takim połączeniu dopuszcza się nieosiowość łączonych rur, ale trzeba to dobrze rozumieć: chodzi o niewielką, technicznie akceptowalną odchyłkę osi, a nie o krzywe zmontowanie „na siłę”. Przy przejściu z rury stalowej na rurę z tworzywa stosuje się zwykle kształtki przejściowe, złączki gwintowane, kołnierzowe, zaciskowe albo specjalne adaptery stal-tworzywo. Ponieważ materiały mają inną sztywność, inną rozszerzalność cieplną i inaczej pracują pod obciążeniem, niewielka nieosiowość może być dopuszczalna, jeżeli mieści się w tolerancjach producenta złączki i nie powoduje naprężeń w przewodzie. Moim zdaniem to jest ważna rzecz na budowie, bo monter czasem próbuje „dociągnąć” rury do osi kluczem albo obejmą, a wtedy można uszkodzić gwint, uszczelkę albo samą rurę z tworzywa. Dobra praktyka branżowa mówi, że połączenie ma być szczelne, stabilne mechanicznie i wykonane zgodnie z dokumentacją techniczną oraz instrukcją producenta. Nie wolno natomiast akceptować przecieków ani prowizorycznych uszczelnień. Przy odbiorze patrzy się więc nie tylko na wygląd, ale też na szczelność, sposób podparcia, brak nadmiernych naprężeń i poprawny dobór elementów przejściowych.
Przy ocenie połączenia rurociągu stalowego z rurociągiem z tworzywa najważniejsze jest rozróżnienie między dopuszczalną odchyłką montażową a wadą wykonania. Niewielka nieosiowość rur może być zaakceptowana, jeśli nie przekracza tolerancji podanych przez producenta złączki i nie powoduje naciągania przewodu. Natomiast przeciek na połączeniu nigdy nie jest „niewielką usterką do przyjęcia”. Instalacja po wykonaniu powinna przejść próbę szczelności, najczęściej wodną albo powietrzną, zgodnie z wymaganiami dokumentacji i zasadami odbioru robót. Nawet mały wyciek oznacza ryzyko korozji stali, zawilgocenia przegród, spadku ciśnienia i awarii w eksploatacji. Z mojego doświadczenia takie „małe pocenie się” połączenia często kończy się poprawką całego odcinka. Uszczelnianie miejsca połączenia taśmą izolacyjną to typowa prowizorka, a nie metoda wykonania szczelnego połączenia rurociągowego. Taśma może chwilowo zamaskować problem, ale nie zastępuje uszczelki, pakuł, pasty, uszczelnienia gwintu czy systemowej kształtki. Również spawanie nie jest właściwą technologią wykonania przejścia stal-tworzywo, bo tworzywa sztuczne i stal mają zupełnie inne właściwości cieplne oraz materiałowe. Stal można spawać ze stalą, a tworzywa łączy się np. przez zgrzewanie, klejenie, zaciskanie albo za pomocą przejściówek. Myślenie, że „mocniejsze połączenie spawane będzie lepsze”, jest tu błędne, bo technologia musi pasować do materiału i przeznaczenia instalacji.