Jak nazywa się przyrząd przedstawiony na rysunku?

Na rysunku jest manometr, czyli przyrząd do pomiaru ciśnienia medium w instalacji. Widać to po skali opisanej w barach, zakresie od 0 do 10 bar oraz gwintowanym króćcu przyłączeniowym od dołu. Taki wygląd jest bardzo typowy dla manometru sprężynowego z rurką Bourdona, stosowanego w instalacjach wodnych, grzewczych, sprężonego powietrza i różnych układach technologicznych. Oznaczenie EN 837 odnosi się do normy dotyczącej manometrów, a klasa 1.0 mówi o dokładności wskazań. W praktyce monter używa manometru np. podczas próby szczelności, kontroli pracy pompy, sprawdzania reduktora ciśnienia albo obserwacji spadku ciśnienia w instalacji. Moim zdaniem warto od razu patrzeć nie tylko na wskazówkę, ale też na zakres pomiarowy i jednostkę, bo źle dobrany manometr potrafi wprowadzić w błąd. Dobra praktyka jest taka, żeby normalne ciśnienie pracy wypadało mniej więcej w środkowej części skali, a nie na samym końcu zakresu.
Przy rozpoznawaniu takiego przyrządu łatwo pomylić się, jeśli patrzy się tylko na okrągłą tarczę i wskazówkę. Termometr także może mieć skalę i wskazówkę, ale jego zadaniem jest pomiar temperatury, zwykle w stopniach Celsjusza lub kelwinach. Na pokazanym przyrządzie skala jest opisana jednostką bar, więc chodzi o ciśnienie, a nie o temperaturę. To bardzo ważna wskazówka, bo w instalacjach sanitarnych i przemysłowych sama forma obudowy nie wystarcza do identyfikacji przyrządu. Wakuometr również mierzy ciśnienie, ale w zakresie podciśnienia, czyli poniżej ciśnienia atmosferycznego. Często jego skala obejmuje wartości ujemne albo zakres od -1 do 0 bar, ewentualnie jest opisana jako vacuum. Tutaj mamy zakres dodatni od 0 do 10 bar, więc przyrząd służy do kontroli nadciśnienia. Poziomowskaz ma zupełnie inną funkcję, bo pokazuje poziom cieczy w zbiorniku, kotle albo naczyniu. Może mieć postać rurki szklanej, wskaźnika magnetycznego lub czujnika poziomu, ale nie skali ciśnienia w barach. Typowy błąd polega na tym, że ktoś rozpoznaje urządzenie po ogólnym kształcie, zamiast sprawdzić jednostkę, zakres pracy i miejsce przyłączenia. W praktyce monterskiej to są podstawowe informacje. Przy odbiorze instalacji, próbie ciśnieniowej czy regulacji układu trzeba wiedzieć, czy kontrolujemy ciśnienie, temperaturę, podciśnienie czy poziom medium. Inaczej można źle ocenić stan instalacji, a to już nie jest drobiazg.