Przed przystąpieniem do próby ciśnieniowej należy dokonać
Przed przystąpieniem do próby ciśnieniowej należy odpowietrzyć odcinki rurociągu, bo powietrze pozostawione w instalacji mocno zafałszowuje wynik próby i może być po prostu niebezpieczne. W próbie wodnej zakłada się, że przewód jest wypełniony cieczą, a ciecz praktycznie się nie spręża. Powietrze natomiast jest sprężyste, więc podczas podnoszenia ciśnienia działa trochę jak poduszka gazowa. Manometr może wtedy pokazywać niestabilne wartości, spadek ciśnienia może być trudny do interpretacji, a w razie rozszczelnienia energia zgromadzona w sprężonym powietrzu potrafi gwałtownie wyrzucić wodę lub element instalacji. Z mojego doświadczenia to jest jedna z tych czynności, które wydają się drobiazgiem, a potem decydują o całej próbie. Odpowietrza się przede wszystkim najwyższe punkty instalacji, końcówki odcinków, podejścia i miejsca, gdzie mogą tworzyć się korki powietrzne. Stosuje się odpowietrzniki, zawory spustowo-odpowietrzające albo tymczasowe króćce. Dobra praktyka odbiorowa jest taka, że przed próbą sprawdza się zamknięcie zaślepek, widoczność połączeń, poprawność podparć, działanie armatury oraz właśnie pełne napełnienie i odpowietrzenie rurociągu. Dopiero wtedy można stopniowo podnosić ciśnienie próbne, obserwować manometr i kontrolować połączenia. To podejście jest zgodne z zasadami prób szczelności opisanymi w dokumentacji technicznej, instrukcjach montażu oraz normach branżowych dotyczących odbioru instalacji rurowych.
Przygotowanie rurociągu do próby ciśnieniowej łatwo pomylić z innymi czynnościami montażowymi albo odbiorowymi, ale sens próby jest bardzo konkretny: sprawdzić szczelność i wytrzymałość instalacji przy zadanym ciśnieniu. Pomiar grubości ścianek rur jest ważny przy doborze materiału, kontroli jakości dostawy, ocenie zużycia rurociągu albo diagnostyce instalacji eksploatowanej przez wiele lat. Nie jest to jednak typowa czynność wykonywana bezpośrednio przed próbą ciśnieniową nowo zmontowanego odcinka. Jeżeli rury zostały dobrane według dokumentacji, atestów i odpowiednich tabel, to przed próbą skupiamy się raczej na połączeniach, zaślepieniu końców, armaturze, napełnieniu i odpowietrzeniu. Pokrywanie rur izolacją przed próbą też jest złym nawykiem. Izolacja cieplna lub antykorozyjna może zasłonić przecieki, roszenie, nieszczelne gwinty, mikrowyciek na spoinie albo przeciek przy połączeniu kołnierzowym. W praktyce najpierw wykonuje się próbę szczelności i odbiór widocznych połączeń, a dopiero potem zakłada izolację, chyba że dokumentacja przewiduje jakiś szczególny wyjątek. Demontaż aparatury pomiarowej również nie jest ogólną zasadą. Manometr kontrolny jest wręcz potrzebny do przeprowadzenia próby, bo bez niego nie da się rzetelnie ocenić ciśnienia próbnego i ewentualnego spadku. Owszem, delikatne urządzenia mogą być odłączone lub zabezpieczone, jeśli nie są przystosowane do ciśnienia próbnego, ale nie oznacza to usuwania całej aparatury pomiarowej z rurociągu. Typowy błąd myślowy polega tu na wrzuceniu wszystkich czynności okołomontażowych do jednego worka. A przed próbą najważniejsze jest usunięcie powietrza z odcinków rurociągu, bo tylko wtedy próba wodna daje wiarygodny i bezpieczny wynik.