Przygotowanie powierzchni pod powłoki antykorozyjne obejmuje między innymi
W przygotowaniu powierzchni pod powłoki antykorozyjne kluczowe jest usunięcie produktów korozji, czyli rdzy, zgorzeliny, luźnych nalotów i zanieczyszczeń, które osłabiają przyczepność farby lub innej powłoki ochronnej. Powłoka antykorozyjna ma działać jak szczelna bariera między metalem a środowiskiem, ale nie będzie dobrze trzymać się podłoża, jeśli pod spodem zostanie rdza. W praktyce stosuje się czyszczenie ręczne, mechaniczne, szczotkowanie, szlifowanie albo obróbkę strumieniowo-ścierną. W branży często odnosi się to do wymagań PN-EN ISO 8501-1, gdzie określa się stopnie przygotowania powierzchni, na przykład St 2, St 3 albo Sa 2½. Moim zdaniem to jedna z tych robót, których nie widać po zakończeniu malowania, ale od niej zależy trwałość całego zabezpieczenia. Nawet najlepsza farba antykorozyjna nie pomoże, jeśli położymy ją na tłustą, zapyloną albo skorodowaną rurę. Dlatego przed nakładaniem powłok usuwa się korozję, odtłuszcza powierzchnię, odpylą ją i dopiero potem wykonuje gruntowanie oraz kolejne warstwy ochronne.
Przy tym pytaniu łatwo pomylić czynności wykonywane przy rurociągu z właściwym przygotowaniem powierzchni pod zabezpieczenie antykorozyjne. Uszczelnienie rurociągu jest związane głównie ze szczelnością instalacji, naprawą połączeń, próbami ciśnieniowymi albo eliminowaniem przecieków. To ważna sprawa, ale nie przygotowuje metalu do przyjęcia powłoki malarskiej. Rura może być szczelna, a jednocześnie mieć powierzchnię pokrytą rdzą i wtedy powłoka antykorozyjna po prostu nie zwiąże się prawidłowo z podłożem. Izolacja cieplna też pełni inną funkcję. Ogranicza straty ciepła, chroni przed kondensacją pary wodnej albo zabezpiecza użytkowników przed poparzeniem, lecz sama w sobie nie usuwa korozji z powierzchni stali. Co więcej, założenie izolacji na źle oczyszczoną rurę może nawet przyspieszyć problem, bo pod izolacją wilgoć lubi się utrzymywać długo. Odpowiednie oznakowanie rurociągu należy raczej do dokumentacji, eksploatacji i BHP. Kolory, strzałki kierunku przepływu czy tabliczki informacyjne pomagają rozpoznać medium i instalację, ale nie poprawiają przyczepności powłoki ochronnej. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi hasło przygotowanie rurociągu i wybiera ogólną czynność eksploatacyjną. Tymczasem w zabezpieczeniach antykorozyjnych chodzi konkretnie o stan powierzchni: usunięcie rdzy, zgorzeliny, starej łuszczącej się farby, pyłu, oleju i wilgoci. Dopiero tak przygotowane podłoże spełnia dobre praktyki wykonawcze oraz wymagania norm, na przykład PN-EN ISO 8501-1 dotyczącej oceny czystości powierzchni stalowych.