W procesie wtrysku zawsze po zmianie stosowanego tworzywa sztucznego należy w pierwszej kolejności
Dobry wybór – to właśnie dokładne oczyszczenie układu plastyfikującego z resztek poprzedniego tworzywa jest kluczowe po każdej zmianie materiału w procesie wtrysku. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet niewielka ilość pozostałości starego materiału może powodować poważne problemy w jakości wyprasek, takie jak przebarwienia, smugi czy nawet zatory w układzie. Szczególnie istotne jest to przy przechodzeniu między tworzywami o różnych temperaturach przetwórstwa lub chemicznych właściwościach – pozostałości mogą się degradować albo reagować z nowym granulatem. Fachowcy często stosują tzw. czyszczenie mechaniczne (przepłukanie ślimaka i cylindra kolejnymi porcjami nowego lub dedykowanego granulatu czyszczącego), czasami z dodatkiem specjalnych środków czyszczących przeznaczonych do danej maszyny. Branżowe normy, np. zalecenia PlasticsEurope czy wytyczne producentów maszyn wtryskowych, wyraźnie wskazują tę czynność jako podstawową. Nie warto pomijać tego etapu, bo gwarantuje on stabilność procesu i minimalizuje ryzyko awarii czy strat materiałowych. Moim zdaniem, regularne i staranne czyszczenie układu to podstawa profesjonalnej pracy z maszyną wtryskową.
W branży przetwórstwa tworzyw sztucznych nie brakuje mitów dotyczących czyszczenia maszyny po zmianie materiału. Niekiedy można usłyszeć, że wystarczy przepłukać układ wodą, jednak w praktyce taka metoda jest zupełnie nieodpowiednia – układ plastyfikujący działa w temperaturach kilkuset stopni Celsjusza, a woda nie tylko nie oczyści powierzchni ze stałego, przetworzonego tworzywa, ale może przysporzyć dodatkowych usterek, np. szoku termicznego lub korozji elementów stalowych. Z kolei stosowanie proszków korundu czy innych środków ściernych to pomysł dość ryzykowny – może prowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia powierzchni ślimaka i cylindra, co sprawi, że z czasem maszyna będzie coraz mniej wydajna. W praktyce nie spotkałem się z sytuacją, żeby takie rozwiązania były zalecane przez producentów maszyn albo akceptowane przez normy branżowe. Pomysł z przedmuchiwaniem sprężonym powietrzem też nie jest skuteczny – powietrze nie jest w stanie usunąć resztek uplastycznionego materiału, który często mocno przylega do metalowych części pod wpływem wysokiej temperatury i ciśnienia. Mam wrażenie, że te odpowiedzi wynikają z próby szybkiego pozbycia się problemu albo z niewiedzy, jak działa układ plastyfikujący w rzeczywistości. Profesjonalne procedury zawsze mówią o mechanicznym oczyszczeniu układu, czyli „wypluciu” starego materiału przez wprowadzenie nowego granulatu lub specjalnych środków czyszczących. Dopiero taki zabieg daje gwarancję, że nowy materiał nie będzie zanieczyszczony i proces przebiegnie stabilnie. Krótko mówiąc, jedynie oczyszczenie układu plastyfikującego z resztek starego tworzywa jest zgodne z zasadami technologii i praktyką przemysłową.