Pacjentka z nietrzymaniem moczu ma biegunkę. Nie sygnalizuje potrzeby wydalania, oddaje luźne, obfite stolce, jest osłabiona, pozostaje w łóżku. W tej sytuacji należy pacjentce wykonać toaletę krocza i pośladków oraz zastosować
W tej sytuacji najlepszym wyborem są pieluchomajtki, zabezpieczenie skóry krocza i pośladków przed maceracją oraz obserwacja pacjentki w kierunku odwodnienia. Pacjentka leży w łóżku, jest osłabiona, nie sygnalizuje potrzeby wydalania i oddaje luźne, obfite stolce. To oznacza duże ryzyko zabrudzenia pościeli, podrażnienia skóry oraz zakażeń okolicy krocza. Pieluchomajtki lepiej zabezpieczają osobę leżącą niż majtki chłonne, bo mają większą chłonność i łatwiej je zmienić w łóżku z zachowaniem zasad ergonomii. Po każdej biegunce trzeba dokładnie umyć i osuszyć skórę, ale bez mocnego tarcia. Potem warto zastosować preparat ochronny, np. krem barierowy z tlenkiem cynku albo dimetikonem, żeby ograniczyć działanie wilgoci i enzymów kałowych. Moim zdaniem to jeden z ważniejszych elementów opieki, bo maceracja skóry potrafi pojawić się bardzo szybko. Przy biegunce obserwujemy objawy odwodnienia: suchość śluzówek, zmniejszoną ilość moczu, osłabienie, przyspieszone tętno, spadek ciśnienia, senność lub splątanie. Dobrą praktyką jest też dokumentowanie liczby stolców, ich wyglądu, ilości płynów przyjętych przez pacjentkę oraz zgłaszanie nasilonej biegunki personelowi medycznemu.
W tym zadaniu łatwo pomylić środki chłonne, bo zarówno majtki chłonne, jak i pieluchomajtki są stosowane przy nietrzymaniu moczu. Trzeba jednak patrzeć na całą sytuację kliniczną, a nie tylko na sam fakt inkontynencji. Pacjentka jest leżąca, osłabiona, nie zgłasza potrzeby oddania stolca i ma obfite, luźne stolce. Majtki chłonne są wygodne u osób bardziej samodzielnych, chodzących albo częściowo mobilnych, które potrafią współpracować przy zmianie bielizny chłonnej. U osoby pozostającej w łóżku i z biegunką mogą nie dać wystarczającego zabezpieczenia, a ich wymiana bywa mniej praktyczna. Samo pouczenie o higienie krocza i pośladków też nie rozwiązuje problemu, bo pacjentka jest osłabiona i niesamodzielna. W takiej sytuacji opiekun nie tylko instruuje, ale realnie wykonuje toaletę, zmienia wyrób chłonny i chroni skórę. Bardzo ważne jest zabezpieczenie przed maceracją, czyli rozmiękaniem skóry pod wpływem wilgoci, kału i moczu. Biegunka szybko uszkadza naturalną barierę naskórka, może prowadzić do odparzeń, nadżerek i bólu. Błędnym tropem jest też obserwacja w kierunku przewodnienia. Przy obfitych luźnych stolcach pacjent traci wodę i elektrolity, więc podstawowym zagrożeniem jest odwodnienie, a nie nadmiar płynów. Z mojego doświadczenia wynika, że uczniowie czasem automatycznie zaznaczają obserwację przewodnienia, bo pacjentka ma nietrzymanie moczu, ale to nie ten mechanizm. Tutaj kluczowe są skutki biegunki: utrata płynów, osłabienie i ryzyko zaburzeń elektrolitowych. Dlatego prawidłowe postępowanie musi łączyć odpowiedni wyrób chłonny, ochronę skóry oraz czujną obserwację stanu ogólnego.