Pacjentowi unieruchomionemu w łóżku z wysokim ryzykiem wystąpienia odleżyn w ciągu dnia opiekun powinien wykonywać zmianę pozycji ciała co
Zmiana pozycji ciała co 2 godziny jest właściwą odpowiedzią, bo u pacjenta unieruchomionego i z wysokim ryzykiem odleżyn tkanki są długo uciskane między kością a podłożem. Najbardziej narażone są okolice kości krzyżowej, pięt, krętarzy, łopatek, łokci i potylicy. Przy stałym ucisku dochodzi do niedokrwienia, niedotlenienia tkanek i uszkodzenia skóry, a potem także głębszych warstw. W praktyce opiekun powinien prowadzić regularną profilaktykę: zmieniać ułożenie co 2 godziny w ciągu dnia, obserwować skórę, wygładzać pościel, usuwać okruchy, dbać o suchą bieliznę i stosować udogodnienia, np. wałki, kliny, poduszki lub materac przeciwodleżynowy. Moim zdaniem ważne jest też, żeby nie przesuwać pacjenta po prześcieradle, tylko go podnosić lub używać podkładu ślizgowego, bo tarcie i siły ścinające bardzo szybko pogarszają stan skóry. Dobra praktyka to także dokumentowanie zmiany pozycji oraz ocena ryzyka, np. skalą Norton, zwłaszcza u osób wyniszczonych, z nietrzymaniem moczu, zaburzeniami czucia albo po udarze.
Odstępy 3, 4 lub 5 godzin są zbyt długie u pacjenta leżącego, który ma wysokie ryzyko rozwoju odleżyn. Częsty błąd polega na myśleniu, że skoro pacjent leży spokojnie i nie zgłasza bólu, to tkanki też są bezpieczne. Niestety nie zawsze tak jest. Osoby starsze, z niedowładami, zaburzeniami świadomości, cukrzycą albo uszkodzonym czuciem mogą nie odczuwać narastającego ucisku albo nie potrafią same poprosić o zmianę ułożenia. Wtedy opiekun musi działać planowo, a nie dopiero wtedy, gdy skóra jest już zaczerwieniona. Przy 3 godzinach ryzyko niedokrwienia tkanek już rośnie, szczególnie na twardym materacu lub przy wilgotnej pościeli. Przy 4 godzinach profilaktyka jest wyraźnie za słaba dla pacjenta wysokiego ryzyka, nawet jeśli stosuje się poduszki czy wałki. Czas 5 godzin to już w praktyce może oznaczać pozostawienie chorego w jednej pozycji przez pół dyżuru, co jest niezgodne z podstawowymi zasadami opieki przeciwodleżynowej. Dobre standardy mówią o systematycznej zmianie pozycji, zwykle co 2 godziny w ciągu dnia, z obserwacją skóry i odciążaniem miejsc narażonych. Z mojego doświadczenia najłatwiej zapamiętać to tak: materac przeciwodleżynowy pomaga, ale nie zwalnia opiekuna z myślenia i kontroli skóry. Sama technika też ma znaczenie, bo gwałtowne ciągnięcie pacjenta po łóżku może powodować tarcie i siły ścinające, a one przyspieszają powstawanie uszkodzeń.