Ułożenie pacjenta, który ma trudności w samodzielnej zmianie pozycji ciała, należy zmieniać przynajmniej co
Odpowiedź 2 godziny jest właściwa, bo u osoby leżącej lub mającej duże trudności ze zmianą pozycji trzeba regularnie odciążać miejsca narażone na ucisk: kość krzyżową, pięty, łokcie, okolice krętarzy, łopatki i potylicę. W praktyce opiekuńczej przyjmuje się, że zmiana ułożenia powinna odbywać się przynajmniej co 2 godziny, chyba że indywidualny stan pacjenta wymaga częściej. Chodzi o to, żeby nie dopuścić do długotrwałego ucisku, niedokrwienia tkanek i rozwoju odleżyn. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które niby są proste, ale w pracy przy łóżku robią ogromną różnicę. Sama zmiana pozycji to nie tylko przekręcenie pacjenta na bok. Trzeba też poprawić ułożenie kończyn, zabezpieczyć pięty, użyć poduszek lub wałków, sprawdzić czy pościel nie jest pofałdowana i czy skóra nie jest zaczerwieniona. Dobra praktyka to prowadzenie obserwacji skóry i dokumentowanie zmian pozycji, szczególnie u osób z wysokim ryzykiem według skali Norton lub podobnych skal oceny ryzyka odleżyn. Materac przeciwodleżynowy pomaga, ale nie zwalnia z obowiązku zmiany ułożenia, to ważne.
W tym pytaniu kluczowe jest słowo przynajmniej. Standardowa zasada profilaktyki odleżyn mówi, że pacjent, który nie potrafi samodzielnie zmieniać pozycji ciała, powinien mieć zmieniane ułożenie nie rzadziej niż co 2 godziny. Zbyt częste ustawienie tej granicy, na przykład co 1 godzinę, może wynikać z myślenia, że im częściej, tym zawsze lepiej. W niektórych sytuacjach rzeczywiście zmienia się pozycję częściej, zwłaszcza gdy pacjent ma bardzo wysokie ryzyko odleżyn, jest wyniszczony, ma zaburzenia krążenia albo już występuje zaczerwienienie skóry. Ale jako ogólna odpowiedź testowa i standard opieki podstawowej przyjmuje się 2 godziny, bo jest to realny i uzasadniony odstęp profilaktyczny. Z kolei wydłużanie przerwy do 3 lub 4 godzin jest już ryzykowne. Długotrwały ucisk na tkanki powoduje gorsze ukrwienie, niedotlenienie skóry i tkanek głębszych, a potem może dojść do odleżyny, czasem szybciej niż się wydaje. Typowy błąd polega na założeniu, że skoro pacjent leży wygodnie i nie zgłasza bólu, to można poczekać dłużej. Niestety osoby starsze, po udarze, z neuropatią, otępieniem albo ograniczonym czuciem mogą nie sygnalizować dyskomfortu. Dlatego opiekun powinien działać według planu: zmiana pozycji, kontrola skóry, wygładzenie pościeli, odciążenie pięt i dokumentacja. Z mojego doświadczenia taka systematyczność jest ważniejsza niż robienie wszystkiego na ostatnią chwilę.